Nabici w butelkę


Będziemy, być może już niezadługo.

Marszałek Kuchciński przekazał do Senatu przyjętą przez Sejm ustawę, która zawiera unormowania rażąco sprzeczne z fundamentalnymi prawami człowieka, Konstytucją Rzeczypospolitej i Kodeksem cywilnym. Nowa ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji legalizuje możliwość kradzieży pieniędzy należących do klientów i akcjonariuszy upadającego banku. Co więcej, stawia administracyjny organ państwa ponad prawem, zezwalając mu na podejmowanie niezgodnych z prawem uchwał, których wykonania nie jest w stanie wstrzymać nawet prawomocne orzeczenie sądu. Nowa, wyjątkowo obszerna (387 artykułów na 320 stronach) ustawa o BFG wprowadza unormowania o charakterze kryminalnym, stwarzając niebezpieczne precedensy ograniczające fundamentalne prawa i wolności obywatelskie oraz rujnuje system prawa ingerując w treść wielu innych ustaw. Stanowienia takich przepisów nie można niczym usprawiedliwić, a już na pewno nie nakazem wdrażania wątpliwych unijnych dyrektyw.

Zalegalizowana w nowej ustawie o BFG kradzież nazywana jest eufemistycznie „umorzeniem zobowiązań”. Rażąco sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa przepisy tej ustawy przyznają Zarządowi BFG prawo władczej ingerencji w stosunki zobowiązaniowe między wierzycielem i dłużnikiem. Pozwalają mu na umarzanie długów upadającego banku w trybie administracyjno-prawnym, bez pytania o zgodę jego wierzycieli, a nawet bez oglądania się na zgodność swoich uchwał z prawem. Możliwość administracyjnego umarzania zobowiązań – nazywana z angielska Bail In – to jeden z instrumentów tzw. przymusowej restrukturyzacji, jakiej może być poddany upadający bank, firma inwestycyjna lub kasa oszczędnościowo-kredytowa. Mechanizm Bail In zastosowano po raz pierwszy na Cyprze w roku 2013. Dziś wprowadzany jest do systemów prawnych wielu europejskich państw.

Ustawowe przyzwolenie na rabunek

Fundamentalne, naturalne i niezbywalne ludzkie prawo do własności i jej ochrony zapisane zostało w art. 64 Konstytucji RP. Prawo własności może być niekiedy administracyjnie ograniczone, na przykład w przypadku ustanowienia służebności lub przymusowego wywłaszczenia z nieruchomości za stosownym odszkodowaniem, ale nie zniesione. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko wtedy, gdy są konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw, o czym jasno stanowią przepisy art. 64 ust.3 oraz art. 31 ust.3 Konstytucji RP.

Nowa ustawa o BFG w art. 201 ust.1 przyzwala natomiast na całkowite unicestwienie prawa własności (umorzenie wierzytelności) po stronie wierzyciela upadającego banku (depozytariusza, inwestora lub akcjonariusza) i uzasadnienie tego koniecznością dokapitalizowania upadającego podmiotu. Takie uzasadnienie jest niedopuszczalne dla ograniczenia jakiegokolwiek konstytucyjnego prawa, a tym bardziej dla naruszenia istoty prawa własności, czyli jego unicestwienia mocą uchwały wydanej przez administracyjny organ państwa. Zabrania tego Konstytucja RP.

Istotą prawa własności jest swoboda korzystania i dysponowania własnością przez właściciela, z nielicznymi ograniczeniami tej swobody wynikającymi z zasad współżycia społecznego. Odzwierciedla ją między innymi przepis art. 508 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że zobowiązanie wygasa, gdy wierzyciel zwalnia dłużnika z długu, a dłużnik zwolnienie przyjmuje. Oznacza to, że tylko wierzyciel banku może umorzyć dług, jaki powstał po stronie banku w chwili przyjęcia depozytu, sprzedaży instrumentów finansowych lub akcji banku. Dla umorzenia wierzytelności konieczne jest współdziałanie między wierzycielem i dłużnikiem, czyli zawarcie między nimi stosownego porozumienia. Niedopuszczalna jest natomiast jakakolwiek ingerencja osób trzecich w stosunek zobowiązaniowy między wierzycielem i dłużnikiem.

Postanowienia art. 201 ust.1 stoją w rażącej sprzeczności z art. 508 Kodeksu cywilnego, dlatego swoistym cynizmem jest użycie w nowej ustawie o BFG słów: „Fundusz może, bez zgody właścicieli oraz wierzycieli podmiotu w restrukturyzacji dokonać umorzenia lub konwersji zobowiązań w celu dokapitalizowania podmiotu w restrukturyzacji” (art. 201 ust.1). Udzielenie, bądź nieudzielenie zgody organowi administracji państwowej jest bezprzedmiotowe, bo tylko wierzyciel ma prawo dysponować swoją wierzytelnością i umarzać długi swoim dłużnikom.

Wykluczenie prawa do sądu 

Zaskarżenie i unieważnienie uchwały Zarządu BFG o umorzeniu zobowiązań upadającego banku byłoby bardzo łatwe z powodu oczywistej sprzeczność takiej uchwały z podstawowymi zasadami obowiązującego prawa. Autorzy nowej ustawy o BFG wprowadzili zatem mechanizm prawny gwarantujący skuteczność upaństwowionego rabunku. Zapisano go w kuriozalnym przepisie art. 105 ust.3 nowej ustawy o BFG, który stanowi, że prawomocny wyrok sądu administracyjnego stwierdzający wydanie przez Fundusz decyzji z naruszeniem prawa nie wpływa na ważność czynności prawnych dokonanych na jej podstawie i nie stanowi przeszkody do prowadzenia przez Fundusz podjętych na jej podstawie działań.

Wprowadzenie tego unormowania oznacza faktyczne pozbawienie wierzycieli upadającego banku konstytucyjnego prawa do sądu, które zagwarantowane jest w art. 45 ust.1 Konstytucji RP. Jakie bowiem praktyczne znaczenie ma prawomocny wyrok sądu, który nie wstrzymuje bezprawnych działań organu administracji państwowej? Oczywiście żadne. Jakie to państwo, które przyzwala na działania swojej administracji pomimo ich niewątpliwej sprzeczności z prawem?

To drugi, obok naruszenia własności, niebezpieczny precedens polegający na wprowadzeniu do systemu prawa przepisów drastycznie naruszających podstawowe prawa i wolności obywatelskie gwarantowane w Konstytucji RP. Złamanie konstytucyjnej ochrony prawa własności oraz prawa do sprawiedliwego sądu otwiera furtkę do zalegalizowania każdego innego bezprawia.

Banksteryzm i uległość władzy

Wprowadzanie do nowej ustawy o BFG mechanizmu Bail In następuje pod presją Unii Europejskiej, która skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozew przeciwko Polsce w związku z opóźnioną implementacją dyrektywy BRRD (Bank Recovery and Resolution Directive), wydanej przez Parlament Europejski i Radę 15 maja 2014 roku (2014/59/EU). W wypowiedziach wielu polityków i urzędników, a także w doniesieniach większości mediów informacyjnych akcentuje się konieczność szybkiego wdrożenia BRRD ze względu na zagrożenie unijnymi karami finansowymi, natomiast marginalizuje się lub w ogóle przemilcza kwestie rażącego łamania podstawowych praw i wolności obywatelskich.

Tabela: Głosowanie sejmowe nr 30 w dniu 20 maja 2016 r. w sprawie przyjęcia nowej ustawy o BFG

klub / koło sejmowe

liczba członków

głosowało

za

przeciw

wstrzymało się

nie głosowało

PiS

233

221

221

12

PO

138

128

11

117

10

Kukiz’15

36

30

9

4

17

6

.Nowoczesna

29

25

25

4

PSL

16

14

13

1

2

niezrzeszeni

4

4

3

1

WiS

3

3

3

źródło: http://www.sejm.gov.pl

Podstawowa wątpliwość, jaka pojawia się w związku z przymusem wdrożenia mechanizmu Bail In dotyczy podstaw, na jakich władze Unii Europejskiej wymagają wprowadzenia do polskiego systemu prawnego niesprawiedliwych i niekonstytucyjnych unormowań, które chronią instytucje finansowe kosztem ich klientów i akcjonariuszy. Nie każde prawo jest dobrym prawem. Prawo, które jest stanowione po to, aby umożliwiać grabież jednych przez drugich jest bandyckim prawem. Zwracał na to uwagę już w XIX wieku Fryderyk Bastiat. Przykłady niesprawiedliwych i nieludzkich systemów prawnych, a także rozliczania z wywołanych przez nie skutków odnajdziemy bez trudu także w najnowszej XX-wiecznej historii Europy.

Druga wątpliwość dotyczy uległości polskiego rządu i parlamentarnej większości wobec absurdalnego dyktatu Unii Europejskiej. Dlaczego żaden polski rząd – zarówno ten poprzedni, jak i ten obecny – nie wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ze skargą i wnioskiem o unieważnienie bandyckiej dyrektywy BRRD w całości lub części? W 2014 roku polski rząd wniósł do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na europejską dyrektywę tytoniową, która zakazuje sprzedaży papierosów smakowych i mentolowych od 2016 i 2020 roku. Dlaczego zatem nie zaskarżył dyrektywy BRRD, która sprowadza o wiele większe ryzyka na polskie społeczeństwo, niż ograniczenia produkcji w sześciu zakładach tytoniowych?

Argumenty, jakie przywoływane są dla uzasadnienia dyrektywy BRRD odwołują się do potrzeby ratowania niewypłacalnych banków w obawie przed rzekomymi destrukcyjnymi skutkami ich upadłości dla systemu finansowego i gospodarki. Potwierdzenie absurdalności takiej argumentacji możemy odnaleźć między innymi w wypowiedziach Janusza Szewczaka – wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, byłego Głównego Ekonomisty SKOK oraz autora książki pod wymownym tytułem „Banksterzy”. Jego, przytoczona poniżej, wypowiedź pochodzi z 19 maja, natomiast Sejm przyjął nową ustawę o BFG następnego dnia.

cytat: „Mamy do czynienia z szantażowaniem polskich władz, że jeśli te banki upadną, to będzie dramat. Przecież na świecie jest cała masa banków i upadek kilku nie jest żadnym dramatem, przeciwnie – może być czymś w rodzaju oczyszczenia rynku z nieuczciwie działających instytucji finansowych. Inne banki chętnie przejmą klientów tych banków, których chciwość przyćmiła zdrowy rozsądek i kalkulacje ryzyka. Te zaś, które – mówiąc kolokwialnie – nagrabiły sobie, muszą ponieść konsekwencje tak jak każdy inny podmiot, który na skutek złego zarządzania czy nadzoru musi zbankrutować. To jest wpisane w ryzyko tego typu działalności.

 Te banki mają przecież swoich (nie biednych) właścicieli zagranicznych, którzy w końcu mogą je dokapitalizować, jeśli oczywiście wyrażą taką wolę. Jeśli nie, to zawsze można je przejąć za przysłowiową złotówkę, dokapitalizować za udziały. Można też przejąć te banki tak, jak się stało np. w Niemczech po kryzysie z 2008 r., kiedy tamtejszy rząd pożyczył 18 miliardów euro Commerzbankowi Komers Bankowi, ale w zamian za przejęcie udziałów tego banku, innymi słowy niemiecki rząd stał się właścicielem prywatnego banku. Notabene banku, który ma w Polsce mBank.

Ten przykład pokazuje, że można to zrobić i nie ma żadnego dramatu. Zresztą trzeba było myśleć wcześniej nad stabilnością systemu bankowego, kiedy pożyczało się innym coś, czego się de facto nie miało, kiedy się sprzedawało toksyczne i niebezpieczne produkty, jakimi są oszukańcze polisolokaty oraz ubezpieczenia w funduszu kapitałowym. To są pieniądze i ktoś musi ponosić konsekwencje. U nas w Polsce przez ostatnie 26 lat bywało tak, że nie było winnych, a jeśli już to był, to zwykły Kowalski. Czas najwyższy z tym skończyć.” (Nasz Dziennik, 19 maja 2016 r.)

W ostatnim akapicie cytowanej wypowiedzi, a także swojej książce Janusz Szewczak odwołuje się do patologicznego modelu biznesowego współczesnej bankowości, która generuje gigantyczne zyski dzięki trzem tyleż wyjątkowym, co absurdalnym przywilejom: (1) przywilejowi korzystania z zasady częściowej rezerwy umożliwiającej pożyczanie pieniędzy, których bank nigdy nie posiadał; (2) przywilejowi udzielania rządowi monstrualnych, niespłacalnych, oprocentowanych pożyczek w formie tzw. wiecznego długu zabezpieczonego podatkami; (3) przywilejowi kontrolowania podaży pieniądza przez uruchamianie lub wstrzymywanie akcji kredytowych.

Mogłoby się wydawać, że posiadając tak bardzo uprzywilejowaną pozycję w gospodarce, pozwalającą na kreowanie pieniędzy z niczego oraz praktykowanie niczym nieograniczonej lichwy, banki nie powinny mieć najmniejszych problemów finansowych. Tymczasem niepohamowana chciwość, manipulacje finansowe i oszustwa doprowadziły wielkie korporacje finansowe do bankructwa. Kryzys finansowy z roku 2008 to jednak tylko ciche preludium przed nieuchronnie zbliżającym się bezprecedensowym załamaniem systemu światowych finansów.

To załamanie jest nieuniknione, ponieważ współczesny (ukształtowany w ciągu ostatnich trzystu lat) model funkcjonowania bankowości jest w swojej istocie globalną piramidą finansową, która musi runąć. Jej upadek przyspiesza rozwój technologii komunikacyjnych, zastępowanie gotówki pieniądzem elektronicznym oraz globalizacja rynków finansowych. Skutkiem tego kryzysu będzie hiperinflacja, która dotknie wielu światowych walut oraz bankructwo wielu gospodarstw domowych, przedsiębiorstw i narodowych gospodarek.

Ustabilizowanie, a raczej zresetowanie systemu światowych finansów wymagać będzie poważnego zredukowania ilości pustych, fiducjarnych pieniędzy krążących w światowym obiegu, włączając w to pieniądze jakie zostały zdeponowane na kontach klientów banków i kas oszczędnościowych. Trwający co najmniej kilka lat reset systemu światowych finansów pozwoli międzynarodowej oligarchii finansowej na rozpoczęcie budowania kolejnej piramidy opartej na lichwie i przywilejach, z których korzystają prywatne banki.

Koszty tego resetu poniesiemy oczywiście my wszyscy, z wyjątkiem kasty międzynarodowych banksterów. Przymusowe wdrażanie mechanizmu Bail In we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej jest niczym innym, jak przygotowywaniem do zalegalizowanej, rozłożonej na lata mega-grabieży. Nie od dziś przecież wiadomo, że żaden bank nie byłby w stanie spłacić zobowiązań wobec swoich klientów, gdyby choć kilka procent spośród nich zażądało wypłaty w gotówce swoich oszczędności.

Iluzoryczność systemu
gwarantowania depozytów 

Wydajność systemu gwarantowania depozytów, którym zarządza Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest bardzo ograniczona. System ten jest zdolny do wypłaty kwot gwarantowanych depozytów w przypadku upadłości niewielkich spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, natomiast może zabraknąć mu pieniędzy na wypłaty w przypadku upadłości średniej wielkości banku, nie wspominając o sytuacji, gdyby kilka upadłości pojawiło się jednocześnie, albo wystąpiłby one masowo jako efekt kolejnego międzynarodowego finansowego kryzysu. Wypłaty gwarantowanych depozytów (dziś o równowartości do 100 000 euro) mogą być odroczone nawet o kilka lat, co oznacza, że ich realna wartość (siła nabywcza pieniądza) może znacząco spaść w tym okresie na skutek inflacji lub wywołanej kryzysem hiperinflacji. Kilkuletnie odraczanie wypłat gwarantowanych depozytów jest już praktykowane w Europie.

Wprowadzenie do polskiego porządku prawnego mechanizmu Bail In spowoduje, że gromadzenie jakichkolwiek oszczędności w bankach stanie się niezwykle ryzykowne, żeby nie powiedzieć – bezsensowne. Bez znaczenia jest fakt, że oszczędności w wysokości nie przekraczającej kwoty gwarantowanego depozytu posiada ponad 90% ogólnej liczby depozytariuszy. Wypłaty gwarantowanych środków mogą w ogóle nie być zrealizowane, a przynajmniej w sensownej perspektywie czasowej.

Wprowadzenie mechanizmu Bail In minimalizuje jakiekolwiek szanse społeczeństwa na uzyskanie zabezpieczenia emerytalnego. W obliczu bankructwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, grabieży oszczędności z OFE i dramatycznej sytuacji demograficznej odcina się ostatnią możliwość zabezpieczenia – możliwość bezpiecznego gromadzenia oszczędności na starość.

Jak zatem w tym kontekście należy traktować zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który chce wymusić oszczędzanie pieniędzy na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (III filar) przez wprowadzenie zasady, że pracodawcy będą domyślnie przekazywać część wynagrodzenia pracowników na IKE? Czy tak samo, jak jego poparcie dla transatlantyckiej umowy handlowej TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership), która jest próbą podporządkowania suwerennych państw dyktatowi międzynarodowych korporacji? W jaki sposób należy traktować słowa premier Beaty Szydło, która z jednej strony deklaruje nieugiętość wobec Unii Europejskiej w sprawach przyjmowania uchodźców i sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, a z drugiej milcząco wspiera implementację kryminalnej dyrektywy BRRD? W końcu, jaki charakter ma Unia Europejska, która z jednej strony rzekomo troszczy się o polską demokrację i Trybunał Konstytucyjny, a z drugiej zmusza do wprowadzania sprzecznych z fundamentalnymi prawami człowieka, niekonstytucyjnych przepisów pod groźbą kary? Komu ona służy?

Nie jest jeszcze za późno 

Procedura wprowadzania w życie nowej ustawy o BFG nie jest zakończona. W dniu 25 maja przekazana została do Senatu i Prezydenta RP. Przewodniczący senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, twórca spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych – Grzegorz Bierecki zapowiada, że debata i głosowanie nad ustawą będzie miało miejsce 8 czerwca. Później jeszcze podpis Prezydenta, publikacja w Dzienniku Ustaw i nowe prawo o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji może wejść w życie jeszcze przed wakacjami.

Jeśli Senat nie usunie rażąco sprzecznych z podstawowymi zasadami prawa przepisów, to czy Prezydent RP lub ktokolwiek inny odważy się złożyć wniosek o zbadanie konstytucyjności nowej ustawy o BFG? Czy Trybunał Konstytucyjny wykaże się z kolei dostateczną odwagą, by obiektywnie osądzić zgodność tej ustawy z Konstytucją RP?

Cypryjski eksperyment z konfiskatą depozytów pokazał, że z europejskimi narodami można zrobić już wszystko. Na wszelki wypadek przygotowane są już ustawy pozwalające na legalne użycie siły przeciwko społeczeństwu w przypadku jakiegokolwiek buntu.

Robert Werner

źródła:

» Ustawa z dnia 20 maja 2016 roku o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania
depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji

» Głosowanie nr 30 na dziewiętnastym posiedzeniu Sejmu w dniu 20 maja 2016 roku
» Stenogram z dziewiętnastego posiedzenia Sejmu w dniu 20 maja 2016 roku
» Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/59/UE z dnia 15 maja 2014 roku (BRRD)

A mnie się zdaje, że niektórzy mają po prostu za dużo pieniędzy  (w banku) a to kusi , w tym przypadku rządzących  (do spółki z bankierami) by ich pod byle pretekstem oskubać (Adm)

bank

 

 

11 uwag do wpisu “Nabici w butelkę

  1. A kto wam do cholery jasnej nakazuje trzymac pieniadze w banku ???
    Czy zlodziejowi powierzasz klucze do swego mieszkania czy domu ?

    Lubię

  2. Pieniadz w banku juz nie jest twym pieniadzem !

    Po co go tam niesiesz ,trzymasz,przechowujesz ?
    Zaniesc im tez inne swe kosztownosci ,zobaczysz czy je odzysaksz .
    Malo tego ,po co dajesz sie zydowskiej lichwie za nos wodzic,bierzesz kredyty nawet nie myslac czy dasz rade je splacic .
    Czy jeszcze nie wiesz jak potrafia byc sprytni bankierzy i ich sludzy ?
    A kim sa rzadzacy toba jak nie slugami BANK-STEROW ???

    Oni ze soba ida reke w reke,noga w noge,
    a gojem wala o podloge !!!

    Lubię

  3. Puchar Świata w Siatkówce Plażowej w Olsztynie. Impreza potrwa od 25 do 30 sierpnia
    Przez co musiałem obejść boiska i trybuny by dotrzeć do kąpieliska.
    Już tam są jakieś mecze i zgrabne dziewuchy, że aż miło poprzeć, trudno oczy oderwać od tych wszystkich kształtnych pośladków. Woda ciepła, ale powietrze zimne

    Lubię

  4. Chleba, igrzysk i parowki

    Te zamieszki kibicow dowodza, ze sa powody glebsze niz to na zewnatrz wyglada. Niewatpliwie nudne prace nie zaspakaja pelnych potrzeb czlowieczego rozwoju.

    Chec niszczenia musi miec swoje ujscie. Czy ktos widzial wielki budynek w budowie a przed nim tlum pelen entuzjazmu wyjacy z zachwytu.
    Oczywiscie nie ale ten sam budynek gwaltownie burzony wywoluje pozytywna reakcje.

    Nastal czas by po pracy, osoby wychodzace na ulice otrzymywaly gliniany garnek po to by go rozbic o sciane!

    Wracajac do tematu: dlaczego odkryto potrzebe by banki mogly zawlaszczac depozyty pieniezne skoro wytwarzaja pieniadze, skolko ugodno, z czystego powietrza?

    Lubię

  5. Chutor
    Plotka poszła, że to nie ruski z brytami się tłuką ale specjalnie na tą okazję dowieziono nieco banderowszyków z Ukrainy by podszywszy się pod rusków zrobić odpowiednią opinię Rosjanom.

    Postawiłeś dobre pytanie odnośnie pieniądza.
    Nie wierz tym co piszą bzdury że banki robią pieniądze z powietrza.
    Żaden bankier nie jest aż tak głupi by niszczyć to co jego.
    Co innego internetowe mędrki i eksperty ci wymyślają różne teorie spiskowe by pokazać jacy są mądrzy i wszystkowiedzący nawet w bankowych finansach.
    Bankier chcąc mieć więcej kasy do dyspozycji nigdy nie sięgnie do drukowania papieru bez pokrycia (tak dodruk chętnie robiły nasze rządzy w czasach PRL–u, kilka innych rządów na świecie także, w tym podobno nawet w Polsce przedwojennej) bo doskonale wie, że inflacja zeżre jego majątek w pierwszym rzędzie.
    Stąd pomysł by ustanowić prawo i pod pozorem ratowania banku jako głównego filaru państwa zawłaszczać kasę swoich co bardziej wypasionych a często zagranicznych klientów np. z Rosji, Chin, Brazylii, Indii itd.
    Na Cyprze ta metoda się sprawdziła. A skoro tak…..

    Lubię

  6. Przed nami mecz z Ukriną i….
    …na ukraińskich portalach społecznościowych pojawiły się hasła, że do „Rzezi Wołyńskiej dwa tygodnie”…aluzja tutaj jest do meczu Polska-Ukraina, który ma się odbyć za dwa tygodnie. Niesamowite ożywienie powstało wśród Ukrów…pojawiły się komentarze typu:

    „Powtórzmy rok 1943”, „Zrobimy wam drugą Rzeź Wołyńską”, „Polaków nie ma co żałować tak samo jak nie żałujemy Ruskich wyrżniętych w Czeczeni”

    http://pikio.pl/ukrainscy-kibice-przed-meczem-z-polska-zrobimy-wam-druga-rzez-wolynska/

    Nie dobrze.
    Przegramy źle
    Wygramy też źle
    bedą się mścili na kibicach, oby nie sięgnęli po widły i siekiery

    Lubię

  7. To chyba kompromis który władza chce zawrzeć z finansjerską opozycją, którą w sejmie reprezentuje Ryszard Petru. Mam tylko nadzieje, że nie jest tak jak myślę.

    Lubię

  8. Bez podburzana szmule i szwaby po obu stronach barykad,w tym sportowych .
    Chleba i igrzysk ?
    Bedziecie mieli ,doczekacie sie i W MORDE BICIA .
    Lipiec bedzie goracy w pierwszej i trzeciej dekadzie .

    Lubię

  9. NABICI NA LICHWE ,pojda pierwsi na banksterow i to tak ,ze z budynkow bankowych pozostana ruiny !
    To,ze nastepne mlode pokolenia i inni durnowaci nabierani sa na wszelkiego rodzaju kredyty/pozyczki/lichwe to nie nowosc,bo u mlodych widzenie konczy sie na czubku nosa .
    ale
    dlaczego starsi a nawet stare durnie ida po kase do banku ,w zasadzie to nie kasa tylko cyferki na papierach roznej masci .
    Do tego jeszcze doszly rozdmuchane gieldy i wszelkie inne oszustwa az po ubezpieczenie na trumne !

    Kiedy narody zadzumione/zatrute reklama i propaganda zaczna sie dotleniac zyciowo i pic zdrowa wode, jesc zywnosc bez chemi , oddychac swiezym powietrzem leczyc sie naturalnie ?
    No kiedy ???

    Lubię

  10. WY tam w POLSCE widzicie juz gdzie jest pies pogrzebany i na jakie bajery was znowu biora ?
    Dalej ufacie wszelkim partyjnym PiS-dzielcom i przywodcom na kaczych nogach ???
    Dostrzegliscie jak tym razem wzieto was na tych ladnie skladajacych raczki do zydowskiego bozi oraz zegnajacych was slowami „idzcie ofiara spelniona” ?

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s