Wykład na temat rozwoju potrzeb GMO-LP (LP = Laborious People)


Wyklad na temat rozwoju potrzeb

Prezent dla „Wiernipolsce” z okazji Dnia Kobiet (pracowite GMO-LP kobitki, znalezione przez poetę S. Kosiewskiego z Frankfurtu a.M., ten tekst uświetniają), dedykowany szczególnie „Zygusiowi GMO-LP” i Jego Potrzebie Noszenia Majteczek-Pampersów à 60zł/szt.

*

Jeden z moich dobrych kolegów (mgr ekonomii oraz instruktor narciarski z wykształcenia) po otrzymaniu e-tekstu „MISOLOGOS’ GMO-LP” mi odpisał „Dzieki za przeslanie Twoich rozwazan, Nic nie zrozumialem !!!”

Na co mu odpowiedziałem, znalezioną, w archiwum starego „Obywatela” zajawką mego, napisanego już 36 lat temu w Genewie, lekko satyrycznego artykułu:

Marek Głogoczowski – Wykład na temat rozwoju potrzeb

Jak wpływa na człowieka używanie ułatwień poznawczych takich jak samochód czy telewizja?… Poprzez mechanizm regeneracji z nadmiarem systemu nerwowego, z czasem musi u nas powstać potrzeba używania tych ułatwień dla ich używania, winno wystąpić totalne uzależnienie człowieka od artefaktów ułatwiających jego życie: cała aktywność społeczeństwa „rozwiniętego” obraca się wokół zaspokajania potrzeby używania ułatwień życiowych, które to środki muszą wywoływać jeszcze większą zależność od nich. Potrzebujemy coraz zrywniejszych samochodów, coraz bardziej wyszukanych aparatów pomiarowych i komputerów, precyzyjniejszej stereofonii i doskonalszych telefonów komórkowych.

Powyższa „zajawka” spotkała się ze zrozumieniem mego, ponad 75-letniego kolegi narciarza (a także sadownika i ekonomisty), który przytomnie stwierdził: … moje radio jest już ze mną 47 lat i jakoś mnie to nie uwiera; lodówka Mińsk ma też już 41 lat; nie tęsknię za smartfonem, …więc jestem bardzo daleko od „mislogos” i jego zrozumienia.

I z tego powodu, ewentualni czytelnicy wybaczą, przytaczam w całości tekst tego „Wykładu” napisanego jeszcze w Genewie w 1981 roku, z zamiarem jego publikacji w paryskiej “Kulturze”, z którą autor współpracował przez całe lata 70-te. Udało mi się go opublikować dopiero po powrocie z 14-letniej emigracji do Polski, w miesięczniku “Twórczość” nr 2, 1983 – i następnie, lekko unacześniony, w Magazynie „Obywatel” nr 4/2001.

Dlaczego ten bardzo już stary tekst jest wciąż aktualny? Dlaczego o sprawie poruszonej w jego tytule wciąż się intensywnie milczy? Kto/co zabrania zajmować się tymi, PODSTAWOWYMI DLA NASZEGO (ZBIOROWGO PRZE)ŻYCIA SPRAWAMI?

W „Addendum Misologos GMO-LP” przypomniałem o „instrukcji”, dla pilnie czytających Biblię protestantów, sformułowanej przez Apostoła Pawła, Hebrajczyka z Hebrajczyków, co do zakonu Faryzeusza”, znanego jako Szaweł alias Paweł: “Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano (w ST oraz w moich „Listach”, ale nie w Ewangeliach, wtedy jeszcze nie spisanychjest to Sola Scriptura pierwsza z Pięciu Zasad Bezmyślenia obowiązujących protestantów).

O czym zatem w Biblii nie ma ani słowa i o czym ludzka „trzoda”, hodowana przez jej chrześcijańskich „pasterzy” ma nie myśleć? Dokładnie o tym, co próbował kwestionować mnich Pelagiusz i co wzięli sobie do serca mahometanie, poinstruowani przez spychanych w niebyt nestorian, kwestionujących dogmat o grzechów odkupieniu męczeństwem Jezusa. Mianowicie Raj Łatwego Życia, od którego Stworzenia rozpoczyna się Księga Rodzaju to, patrząc z punktu widzenia LOGOSU biologicznego, to był najzwyklejszy ZŁOCZYN Boga Stworzyciela Izraela. To przecież jest banał, że bez niemiłych bodźców (irytacji, zaburzeń stanu stacjonarnego metabolizmu) nasi pra-rodzice szybko zamienili by się w tyjącą na potęgę PARĘ GAMONI, niezdolnych wyartykułować poprawnie nawet swych, o ich „klatce z dobrobytem” opinii. Niestety nie jest to przykład teoretyczny, tak to wygląda obecnie rzeczywistość życia w krajach „pod czułą opieką” Wyjątkowej Nacji, zgromadzonej głównie w USA. I ludzie na pozór inteligentni, także w Polsce dzisiaj, nie są w stanie dostrzec, do czego zmierzają i oni – i ich dzieci – pracowicie budując sobie KOMFORTOWE MIEJSCA ODOSOBNIENIA.

To właśnie ten LOGOS BIOLOGICZNY (inaczej mówiąc PRAWO BIOLOGII LAMARCKA), zupełnie zapoznanywręcz znienawidzony – przez ideologów zarówno judaizmu jak i chrześcijaństwa, powoduje że pauliński perfidny pomysł „odkupywania grzechu (zbiegłego z Raju) Adama krwią wiszącego na krzyżu Jezusa” (patrz obżydliwy hymn paschalnyO, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa!św. Augustyna) to był/jest PODŁY PROGRAM EKSTERMINACJI ROZUMNEGO CZŁOWIECZEŃSTWA – do którego to „celu istnienia” zmierza bardzo wyraźnie obecna, zarówno ta „liberalna” jaki i ta „chrześcijańska” Cywilizacja spod znaku Techniki, Pieniądza, oraz Dupy komfort uwielbiającej:

T-P-D 2

A zatem do dzieła:

Zawsze chciał czynić zło i zawsze stwarzał dobro…

– Goethe o Szatanie

Na X-tej konferencji na popularny temat “Człowiek i jego potrzeba zniszczenia środowiska” jeden z członków Klubu Rzymskiego (ekonomista) wygłosił taką oto metaforę konieczności naszego rozwoju: “sprawna ekonomia to jak wanna z ciepłą wodą, w której przyjemnie się siedzi. Niestety ta wanna przecieka i aby się przyjemnie siedziało trzeba do niej dolewać coraz więcej wody”. Zaproponowana przez członka Klubu Rzymskiego “Wanna z ciepłą wodą” symbolizować może całokształt otoczki technologicznej jaką sobie człowiek zbudował w ciągu ostatnich kilkuset lat: począwszy od kolejek linowych wożących klientów siedzących w realnych wannach z ciepłą wodą (widziałem takie na zdjęciach z niezwykle rozwiniętej Japonii), poprzez wyposażone w klimatyzację domy, komfortowe samochody, aż do telewizji i gór papieru, które służą delikatnemu “masażowi intelektualnemu”.

Mojego prelegenta zaskoczył fakt, że “wanny” nasze coraz bardziej przeciekają, choć wraz z postępem technologii winny one być przecież szczelniejsze: utrata ciepła przez dom zbudowany przed stu laty jest wielokrotnie mniejsza niż przez dom budowany współcześnie, samochód sprzed 30 lat wytrzymywał statystycznie ponad 10 lat używania, podczas gdy trwałość samochodu produkowanego obecnie oceniana jest na zaledwie 5 lat, meble sprzed 200 lat o wiele lepiej wytrzymują wstrząsy niż meble wprost z fabryki itd.

Drugą zagadką, na którą przedstawiciel Klubu Rzymskiego nie mógł znaleźć żadnej odpowiedzi, była konieczność stałego podnoszenia temperatury w naszej ,,wannie” z nowoczesnym społeczeństwem: według statystyk szwajcarskich, przed I wojną światową, uznana za normalną, średnia temperatura ogrzewania mieszkań wynosiła 14°C, przed II wojną 18°C, a obecnie 21°C. Naszym dziadkom (i rodzicom) do szczęścia wystarczyło skrzeczące radio i patefon na korbkę, podczas gdy naszym dzieciom niezbędna jest perfekcja zapisu płyt kompaktowych.

Takich przykładów “rozwoju” można dostarczać do woli. Bez żadnej przesady możemy stwierdzić, że postęp to wielka przygoda ludzkości w wannie z coraz cieplejszą wodą: bezwzględna walka o gładsze i prostsze drogi, większe, cieplejsze i lepiej wyposażone mieszkania, większą ilość koni mechanicznych oraz decybeli na głowę każdego mieszkańca. To co Alvin Toffler w “Szoku przyszłości” nazwał “przyspieszeniem ewolucji” jest po prostu, wymiernym w kilowatach i tonach ropy naftowej, rozgrzewaniem się otoczki technologicznej ludzkości.

Skąd się bierze potrzeba bezustannego podnoszenia temperatury w wannie z ludzkością?

Na seminarium ekskluzywnej Grupy Bellerive w Genewie przedstawiciel firm budujących elektrownie atomowe oświadczył: “większość chce mieć więcej energii, no to im tę energię dostarczamy”. Kropka. Demokracja – realizacja woli większości – od budowy wanny z coraz cieplejszą wodą nie ma odwołania.

Głos większości jest skumulowanym głosem jednostek i rzeczywiście, życie przeciętnego “normalnego” obywatela w każdym nowoczesnym kraju to bezustanna pogoń za lepszą i większą wanną. Nawet zasadniczą różnicę życia między krajami demokratycznymi i (byłymi) totalitarnymi można sprowadzić do faktu, że te ostatnie produkowały wanny w niewystarczającej ilości, złej jakości albo po prostu grzały wodę “na niby”, udając tylko, że podnoszą stopę życiową.

Jaki mechanizm powoduje, że człowiek po przyzwyczajeniu się do ciepłej wody, dla osiągnięcia szczęścia domaga się wody jeszcze cieplejszej? Otóż by znaleźć odpowiedź na to podstawowe dla zrozumienia naszej cywilizacji pytanie, na próżno będziecie wertować uczone księgi współczesnych fizjologów, lekarzy i biologów. Trochę światła na temat powstawania nowych potrzeb dostarcza “Filozofia Zoologiczna” Lamarcka z 1809 roku, ale współcześnie ten drażliwy temat zniknął prawie zupełnie z kręgu zainteresowań nauki: nieodpowiedzialne zajmowanie się tym zagadnieniem mogłoby bardzo szybko doprowadzić do kontestacji racjonalności nowoczesnych systemów społecznych.

Mimo prawie oficjalnego tabu na ten temat w krajach rozwiniętych, mechanizm powstawania nowych potrzeb może być zrozumiałym dla każdego kto posiada jako-takie wykształcenie w naukach ścisłych. Jeśli popatrzymy od strony “podszewki molekularnej” na zachowanie się naszych organizmów, to literackie pojęcia takie jak “potrzeba”, “chęć” a nawet “wola” możemy zdefiniować jako stan niezrównoważenia chemicznego[1] substancji wyprodukowanych przez organizm.

Najprościej zilustrować ten koncept na przykładzie “potrzeby jedzenia”: gdy soki trawienne wyprodukowane przez żołądek nie mają nic do trawienia, to zaczynają “trawić” membrany komórek czuciowych żołądka. Komórki te reagują na ich “trawienie” nadaniem do mózgu sygnałów domagających się od człowieka pokarmu zezwalającego na “odwrócenie uwagi” soków żołądkowych od “trawienia” komórek czuciowych.

Te fakty są dobrze znane specjalistom od fizjologii. Natomiast starają się oni nie poruszać niebezpiecznego tematu co powinno się stać jeśli: l. zaspokoimy naszą chemiczną potrzebę, 2. nie zaspokoimy jej.

Otóż w pierwszym przypadku, poprzez zaspokojenie naszej potrzeby stwarzamy warunki do odtworzenia się tej potrzeby po pewnym czasie: zaspokojenie głodu gwarantuje nam powtórzenie się tego uczucia za kilka lub kilkanaście godzin, po pewnym czasie od wypicia pierwszego kieliszka w gardle zasycha nam znowu i to nawet intensywniej itd. To “ciągłe odtwarzanie się potrzeb” przypomina bardzo zachowanie się wody w zbiorniku w WC: spuszczanie wody powoduje automatycznie ponownie napełnienie się zbiornika.

Taka wewnętrzna konstrukcja naszych organizmów gwarantuje nam, że nie mamy żadnych szans na zrealizowanie “wiecznego szczęścia” (czyli pełnego i trwałego zaspokojenia naszych potrzeb) w ciągu życia: życie polega na ciągłej syntezie białek i “gotowe do połączenia się” z innymi substancjami, wiązania chemiczne tych białek gwarantują nam, że ciągle czegoś potrzebujemy i ciągle jesteśmy zmuszani do wykonywania czynności mających na celu zneutralizowanie rozmaitych wyprodukowanych przez nasz organizm peptydów, enzymów i hormonów. Trwale zaspokojenie potrzeb jest możliwe tylko przez zatrzymanie procesów metabolicznych. Oznacza to po prostu: śmierć.

System cybernetyczny ukryty wewnątrz naszych komórek gwarantuje nam nie tylko, że zaspokojone potrzeby będą się odtwarzać. Zaspakajane w pełni potrzeby muszą z czasem wzrastać. Najbardziej drastyczną i najlepiej znaną ilustracją tego faktu jest potrzeba stworzona przez używanie środka chemicznego zwanego morfiną. Morfiny używa się by uśmierzyć silny ból i przed pierwszym jej spożyciem organizm nie odczuwa żadnego zapotrzebowania na ten narkotyk. Po kilku dawkach, w organizmie pojawia się zapotrzebowanie na morfinę nawet bez bodźca, który był pierwotną przyczyną jej użycia. Zaspokajanie tej potrzeby po pewnym czasie wzmacnia zapotrzebowanie na narkotyk i cała działalność życiowa narkomana zamienia się w krąg bez wyjścia zdobywania i zażywania coraz większych dawek morfiny. To pozorne “zaspokojenie potrzeb” wywołuje uczucie euforii i szczęścia, a jednocześnie chwilowy brak potrzeb jest sygnałem do zatrzymania aktywności motorycznej u będącej pod wpływem narkotyku osoby; w najcięższych przypadkach zostaje nawet zatrzymane oddychanie (śmierć na skutek przedawkowania).

Po pewnym czasie, receptory zneutralizowane przez morfinę zostają zregenerowane. Po wielokrotnym użyciu morfiny nie regenerują się one w tej samej co poprzednio ilości: jest ich dużo więcej. Nadmiar niezaspokojonych wiązań chemicznych tych receptorów drażni inne komórki nerwowe, które sygnalizują do mózgu zapotrzebowanie na morfinę w celu ich neutralizacji. Realizacja tego zapotrzebowania przez narkomana prowadzi go do coraz większej zależności od morfiny.

Otóż twierdzę, że to zjawisko fizjologiczne, przez psychologa (a jednocześnie i biologa) Jean Piageta nazwane “wyrównaniem z nadmiarem” (la réequilibration majorante), jest kluczem do zrozumienia całokształtu przemian społeczno-politycznych zachodzących we współczesnym świecie.

Na podstawie tego mechanizmu, jakakolwiek dająca zadowolenie czynność powtórzona wielokrotnie, po pewny czasie musi stać się przyzwyczajeniem a nawet koniecznością: u robotników wykonujących zrutynizowane zajęcia pojawia się z czasami przywiązanie do pracy, u pisarzy potrzeba pisania na maszynie, u programistów zależność od komputera, a u sportowców rodzaj upajania się wielokroć powtórzonym wysiłkiem.

Wyrównanie z nadmiarem nie ogranicza się do “nadregeneracji” receptorów komórek neuronalnych, ale jest charakterystyczne dla wszystkich tkanek zdolnych do regeneracji oraz dla wszystkich białek. Regenerację z nadmiarem i uniezależnianie się syntezy białek od bodźców pierwotnych potwierdza mało znana obserwacja lekarzy, że wszystkie leki używane przez dłuższy okres czasu mają podobny do narkotyków wpływ na organizm: by zachować ich efekt trzeba coraz bardziej zwiększać dawki, u niektórych pacjentów występuje nawet silne uzależnienie.

Automatyczne szukanie medykamentu w momencie odczucia bólu jest przykładem odruchu warunkowego. Uniezależnianie się odruchu warunkowego od bodźców pierwotnych powoduje powstanie całkiem nowych potrzeb, a szukanie sposobów ich zaspokojenia prowadzi do wzbogacenia się możliwości zachowania się do jakiego jest zdolny organizm. Taki jest w ogólnych zarysach schemat naszego rozwoju, zarówno fizycznego jak i umysłowego.

szczanie na majdanie

Janukowycz oblany

W wieku dorosłym część ludzi kontynuuje w sposób coraz bardziej wysublimowany swe pasje poznawcze zainicjowane w młodości: jedni próbują zdobywać najbardziej niemożliwe szczyty, inni opływają świat dookoła, jeszcze inni nie mogą się powstrzymać od dociekań jak to się dzieje, że ciągle czegoś nam się chce. Pewne systemy społeczne były nawet całkowicie podporządkowane realizacji potrzeby poznania: nie tak dawno w Tybecie 20% ludności to byli mnisi-improduktywy, medytujący nad sposobami unikania potrzeb, platońska arystokracja miała za swój cel samodoskonalenie się zarówno fizyczne jak i duchowe.

Od Renesansu jednak, w cywilizacji europejskiej pojawił się coraz wyraźniejszy odwrót od tej rozwojowej koncepcji wychowania człowieka. Rozwój środków technicznych i masowe wprowadzenie do obiegu pieniądza, spowodowało u niektórych osób, a nawet u całych społeczeństw, powstanie potrzeby obrotu i akumulacji pieniądza dla obrotu i akumulacji pieniądza. Koncept doskonalenia indywidualnego został zastąpiony “postępowym” konceptem doskonalenia otoczki technologicznej zbiorowości ludzkiej. Współcześnie, zapotrzebowanie “normalnych” dorosłych ludzi skupione jest na zbijaniu forsy, pogoni za komfortem i nowinkami technologicznymi, a swą potrzebę poznania zaspokajają oni poprzez czytanie gazety, oglądanie telewizji i jazdę samochodem.

Jak wpływa na człowieka używanie ułatwień poznawczych takich jak samochód czy telewizja? Gdy jedziemy samochodem zmysły wzroku dostarczają nam doznań euforycznych związanych z przemieszczaniem się: zmienia się krajobraz, “czujemy” pęd. Z drugiej strony, mózg nie odczuwa nieprzyjemnych sygnałów, które związane są z wykonaniem jakiegokolwiek wysiłku: nasze ciało jest całkowicie znieruchomiałe. Podobne stany euforyczne odczuwamy w czasie oglądania obrazu filmowego bądź telewizyjnego, czytając gazetę bądź książkę.

Od strony fizjologicznej, akcja tych ułatwień poznawczych jest identyczna z akcją morfiny:zostaje zagłuszony przekaz do mózgu sygnałów od reszty ciała, ogarnia nas czysta euforia wywołana zaspokojeniem potrzeby poznania. Poprzez mechanizm regeneracji z nadmiarem systemu nerwowego, z czasem musi u nas powstać potrzeba używania tych ułatwień dla ich używania, winno wystąpić totalne uzależnienie człowieka od artefaktów ułatwiających jego życie: cała aktywność społeczeństwa “rozwiniętego” obraca się wokół zaspokajania potrzeby używania ułatwień życiowych, które to środki muszą wywoływać jeszcze większą zależność od nich. Potrzebujemy coraz zrywniejszych samochodów, coraz bardziej wyszukanych aparatów pomiarowych i komputerów, precyzyjniejszej stereofonii i doskonalszych telefonów komórkowych.

Czy zachowanie się ludności w krajach rozwiniętych nie jest zachowaniem się osobników odurzonych narkotykiem? Każdy, kogo percepcja nie ogranicza się do gazety i programu telewizyjnego, miał możność widzenia ziemi zrytej przez maszyny do budowy autostrad, poznał ponury krajobraz kopalń, czuł smród hut aluminium i rafinerii, kąpał się w niewiarygodnie zanieczyszczonych morzach, podziwiał brzydotę nowoczesnych osiedli we wszystkich miastach na świecie. Amerykański psycholog B.F. Skinner zatytułował swą książkę o kontroli zachowania ludzkiego“Poza wolnością i godnością”– to jest dokładny opis zachowania się narkomanów i taka właśnie jest realność życia ludności w krajach najbardziej rozwiniętych. Jak mogłem sprawdzić to naocznie, ludność Nepalu nie przepracowuje się, żyje sobie całkiem zdrowo i wesoło i nie wykazuje żadnego zapotrzebowania na technologię i dobrobyt.

Niektórzy dziennikarze zaobserwowali, że najbardziej zaawansowane ekonomicznie kraje wytworzyły ustrój społeczny który należałoby określić mianem “grzeczny faszyzm”: absolutny konformizm i partycypację wszystkich warstw społecznych w jednej jedynej czynności: rozwoju ekonomii. Robotnicy są po to by produkować przedmioty, biznesmeni by je wpychać ludności, inżynierowie by konstruować nowe przedmioty. Nauczyciele i lekarze mają za zadanie tak zreformować swe dyscypliny, aby hodować niedouków, niedojdów i ludzi chorowitych którzy są najlepszym materiałem na obywateli całkowicie uzależnionych od wytworzonych przedmiotów. Wszystkie inne, pozaekonomiczne cele działalności ludzkiej w krajach rozwiniętych są zepchnięte na zupełny margines.

Czyli w zasadzie, przed kimś kto chce się zaadaptować dynamicznie do życia w krajach rozwiniętych, otwarta jest tylko jedna możliwość: świadomy bądź nieświadomy udział w zwiększaniu polucji (u nas zwanej zatruciem środowiska), w podgrzewaniu ‘zupki’ w której się z czasem ugotujemy.

…ura, uryna, ukraina w eu!

Femen piss

Pisałem ongiś o wpływowej kaście “specjalistów” w dziedzinie nauk o życiu, tak zwanych “nowych uczonych” opłacanych za swe umiejętności odwracania uwagi społeczeństwa od zagrożenia jakie stanowi rozwój technologiczno-ekonomiczny.

Specjaliści ci uzasadniają w sposób bardzo prosty przesłanki moralne będące motorem ich działalności: realizują oni zapotrzebowanie i wolę większości. Gdyby większość ludzi miała zapotrzebowanie na poznanie prawdy, to takie zachowanie uczonych byłoby zgodne z celami nauki. W wypadku gdy większość ma zapotrzebowanie tylko na “wannę z ciepłą wodą” (pieniądze i dobrobyt), to udział w realizacji jej woli jest przykładem korupcji i zniewolenia środowiska uczonych: nie dość, że wynajdują coraz bardziej wyszukane środki odurzające, to jeszcze starają się ukryć prawdę o tym co się dzieje z ludźmi pod wpływem tych środków.

Francuski historyk nauki Pierre Thuiller pisał już 20 lat temu, że “nowi uczeni” domagają się coraz głośniej prawa do kierowania światem, bo tylko oni dzięki dziesiątkom lat wytężonej pracy poznali prawdę o życiu i posiadają kwalifikacje do robienia tego. Poniżej przytoczę krótki przegląd odkrytych praw i “aktów wiary”, którymi uzasadniają swe żądania:

  1. Niezachwianie wierzą oni, że przy odpowiednim wkładzie sił i środków można zbudować świat w którym większość będzie wiecznie szczęśliwa – natomiast według proponowanych przez nich schematów zachowania się organizmów, taka wiara jest równoważna przekonaniu, że szarpiąc wystarczającą wytrwale za łańcuszek w klozecie będzie można trwale osuszyć zbiornik wody.
  2. Robią oni pieniądze i karierę na genach i w związku z tym ich najważniejszym zadaniem naukowym jest niedopuszczenie do poznania skąd się bierze regeneracja z nadmiarem struktur ożywionych. W tym celu wierzą że:
  3. Zachowanie się człowieka, a w ogólności, procesy życiowe są mało ważne, gdyż nie mogą mieć żadnego wpływu na kontrolujące to zachowanie geny. Geny te pozostają poza zasięgiem praw fizyki gdyż: a) nie zużywają się pod wpływem ich użycia (choć dobrze znane są wyniki doświadczeń dokumentujące, że kwasy nukleinowe po kilkudziesięciu replikacjach pękają z tego samego powodu co zużyty wał w samochodzie); b) segmenty solidnego łańcucha kwasów nukleinowych mogą zmieniać swe pozycje, rozmnażać się (bądź znikać) tylko “same z siebie”, albo poprzez ich zewnętrzne uszkodzenie. Mimo tej podstawowej tezy “Nowej Biologii”, enzymatycznie kontrolowana regeneracja, jak i “regeneracja z nadmiarem” jednostronnie uszkodzonej spirali DNA, jest doskonale potwierdzona doświadczalnie.
  4. Uczeni ci twierdzą, że poprzez wyeliminowanie z nauki subiektywnych poglądów osobistych będą mogli (osobiście) stworzyć “naukę obiektywną”: przekraczającą możliwości ludzkich zmysłów i niezależną od nich samych. Dzięki takiej praktyce zmysł obserwacji tak się u nich wyostrzył, iż nie potrafią (bądź nie chcą) zauważyć, że (osobista) próba oderwania się od własnych zmysłów jest równoważna próbie podniesienia się w powietrze poprzez podciąganie się z wystarczającą siłą za własne kolana…

Aby uczynić nauki ścisłe jeszcze ściślej zgodne z wolą ,,nowych uczonych” proponuję usunąć z programów szkolnych nauczanie III prawa Newtona (akcji i reakcji) – bo to niepoważne prawo jest odpowiedzialne za to, że wszystkie rzeczy używane muszą się zużywać. Mało wydajną “matematykę nowoczesną” należałoby zastąpić “nową matematyką” opartą na aksjomacie, że l + l nie może być równe dwa. W ten sposób kandydaci na uczonych już od dziecka wyrabialiby w sobie przekonanie, że sprzeczność teorii z doświadczeniem nie przeszkadza, by ta teoria była “naukowa” – odzwierciedlała opinię większości i przynosiła dochód.

Jaki mechanizm spowodował, że uczeni nie chcą widzieć tych sprzeczności? Zostali oni wychowani od dziecka pod kloszem podgrzewanym dokładnie do temperatury utrzymującej ich w bezustannym szczęściu[2], wszystko w ich otoczeniu było zawsze sterylne, niezawodne i bezpieczne jak szyba telewizora, przed którą spędzali od drugiego roku życia po kilka godzin dziennie. Nie mieli potrzeby ani możliwości sprawdzać jak odrasta urwany ogon u traszki, jaki mechanizm ukryty jest wewnątrz zbiornika wody w ustępie, czy jak regeneruje się skóra na obitych kolanach. Bez tych bodźców dostarczonych przez doświadczenie osobiste nie mogli rozwinąć receptorów neuronalnych i połączeń w korze mózgowej, które zezwoliłyby im na dostrzeżenie, że organizmy żywe są zdolne do samoregeneracji i to w dodatku do samoregeneracji z nadmiarem – co jest motorem ich rozwoju.

Wobec utraty zdolności przewidywania jak rozwijają się organizmy żywe, nowi uczeni robią kariery na tworzeniu fikcji naukowej, która uspokajałaby “przypadkowo-naturalnie wybraną” ludność, że kierunek postępu przez nią obrany jest zgodny z prawami biologii. Do tego rodzaju science fiction należy zarówno “O powstawaniu gatunków” Darwina, jak i “Przypadek i konieczność” Monoda i nawet “Szok przyszłości” Tofflera. Ojcem chrzestnym tego typu literatury był niewątpliwie Cervantes w okresie Renesansu i podejrzewam, że to od niego zaczerpnęli późniejsi pisarze swe opinie na temat biologii.

Otóż według Cervantesa, Don Kichote co chwila beznadziejnie spadał z konia próbując zatrzymać wiatrak. Gdy popatrzymy na tę historię poprzez pryzmat teorii Jeana Piageta, to zauważymy, że te upadki winny doskonale rozwinąć jego organizm (co dobrze zaobserwowali na sobie alpiniści). W dodatku, po kilku nieudanych próbach winien on się nauczyć, gdzie należy wsadzić swą dzidę, by zatrzymać tę machinę. Być może nawet by odkrył, że lepiej i praktyczniej jest zająć się zdrowiem młynarza, gdyż wiatrak po pewnym czasie sam musi stanąć z powodu zużycia jego części.

Uzupełnijmy nasze rozważania nad zdrowiem maszynisty (i pasażerów) “pociągu do postępu” poprzez analizę sytuacji jaka powstaje, gdy nie spełnimy naszych potrzeb i aktywne białka wyprodukowane przez nasz organizm pozostaną bez substratu, który mógłby je zaspokoić. Z własnego doświadczenia (powrót z ekspedycji na Alaskę) mogłem zauważyć, że nie zaspokojone soki trawienne w pierwszym dniu głodu powodują istne męczarnie. Już na drugi dzień układy sprzężone w żołądku albo zmniejszyły produkcję tych soków albo wyprodukowały substancję je neutralizującą tak, że mogliśmy przekraczać łańcuchy górskie w pełni sił i bez uczucia głodu. Nawet gdy w końcu znaleźliśmy skład z żywnością, nie odczuliśmy potrzeby “rzucenia się na jedzenie” (zanik potrzeby jedzenia u ludzi, którzy przekroczyli pewne stadium głodówki, jest znanym faktem).

Podobny w zarysie jest przebieg znikania wszystkich innych potrzeb: odzwyczajenie się od palenia bądź picia jest z początku bardzo trudne i wymaga substytutów albo nawet środków zniechęcających, zaś u żyjących we wstrzemięźliwości mnichów występuje ponoć z czasem zanik popędów płciowych. Przy okazji można zaobserwować jak powstają potrzeby coraz bardziej zróżnicowane: używanie substytutów może spowodować powstanie nowych potrzeb, a samo szukanie nowych środków dla złagodzenia niezaspokojonych dążeń jest sednem ludzkiej twórczości. Ogólnie, poprzez niezaspokajanie tak zwanych “potrzeb materialnych” stymuluje się rozwój potrzeb ,,duchowych” i ,,szlachetnych”.

Pomimo swej zwodnej nazwy, “potrzeby duchowe” też polegają na nienasyceniu chemicznym pewnych białek wytworzonych przez komórki nerwowe – więc ich realizacja może prowadzić do hipertrofii i nawet zależności od nich: sam przyznaję, że potrzeba dociekania skąd się biorą nasze dążenia pojawiła się u mnie jako rezultat wielu lat szkolenia, kiedy to inne potrzeby (na przykład zarabiania pieniędzy, zapewniania sobie komfortu czy robienia kariery) były stosunkowo mało istotne i słabo zaspokojone. Tradycyjne systemy wychowawcze dość umiejętnie manipulowały zachowaniem człowieka w celu rozbudzania potrzeb “szlachetnych” (choć bezproduktywnych): za grzech uważano obżarstwo i chciwość, za cnotę odwagę i honor. Możliwość “bezustannego szczęścia” odsuwano na okres życia pozagrobowego, co w związku z konstrukcją biochemiczną naszych organizmów było ideą jak najbardziej racjonalną.

Czyli ciągle jest otwarta alternatywa naszego rozwoju: próbować zastąpić nasz rozwój ekonomiczny rozwojem psychosomatycznym. W przeciwnym razie czekają nas interesujące zjawiska społeczne, które dobrze przewidział francuski przyrodnik J.B. Lamarck już dwieście lat temu: Interesy i zwiększone potrzeby sprawią, iż będą oni pożądać jeszcze więcej, co spowoduje, że powoli większość z nich ucieknie z miejscowości izolowanych, opuszczą oni wsie i skumulują się w liczbie w pewnym sensie przeogromnej w wielkich miastach. (…) Osobniki ze wszystkich klas społecznych, które składają się na te wielkie zespoły ludzkie będą na pastwie ciągłych napięć i podniet coraz bardziej niezdrowych, ich zdrowie będzie się pogarszać choć nie będą tego zauważać (…) w ich organizacji będą powstawać rozmaite zaburzenia, będzie ich nękać ciągle rosnąca ilość rozmaitych chorób, które będą powiększać się z pokolenia na pokolenie…„.

Mogę dodać do tego opisu jaka choroba staje się obecnie największym problemem dla człowieka: rak. Jest to choroba typowa dla ludności miast i dla zwierząt udomowionych. W dodatku, podobnie do chorób umysłowych, podatność na raka wzrasta z pokolenia na pokolenie: według statystyk, córki kobiet u których rak piersi pojawił się w 60. roku życia wykazują tendencję do jego pojawienia się już w 45. roku.

Nad rozwojem raka pracuje w tej chwili chyba z milion specjalistów i podejrzewam, że liczba ta jest najlepszą barierą zabezpieczającą przed większym postępem w tej dziedzinie. Nie dość tego, że jeżeli się zaakceptuje założenie że l + l nie może być równe 2, to nawet przy największym wkładzie pracy nie odkryje się nigdy ile wynosi 2+2. Chyba najważniejsze jest to, że ci uczeni stoją twardo nogami na ziemi i doskonale wiedzą, że gdyby któryś z nich w nieodpowiedzialny sposób odkrył jak powstaje ta choroba, to tylu badaczy mogłoby zostać bez chleba…

Komórki nowotworowe potrafią z niewiarygodną szybkością “uczyć się” neutralizowania wszelkich środków chemicznych bądź fizycznych jakie wymyślają lekarze. (Oczywiście, “uczą się” poprzez “regenerację z nadmiarem” swych zneutralizowanych przez leki mikroorganów.) Jedynym ratunkiem przed grożącą nam epidemią tej choroby jest kształcenie od dziecka systemu immunologicznego: poprzez zmniejszenie sterylności naszego życia, narażanie dzieci na niegroźne dawki chorób (szczepienia) i nawet na niewielkie ilości środków rakotwórczych. Po prostu twierdzę, że jedynym racjonalnym ratunkiem ludzkości przed epidemią zarówno ekonomii jak i raka jest… obniżenie temperatury w wannie z ludzkością, wzięcie orzeźwiającego “zimnego prysznica”.

W krajach, które się dobrze zaadaptowały do swych “wanien” i podgrzewanych kloszy, gdzie ludność domaga się chórem wygód jeszcze bardziej wyszukanych, głoszenie takich poglądów jest w zasadzie niemożliwe: nie dość że niezgodne są one z wolą większości, to jeszcze odpowiedni ,,specjaliści” bezbłędnie wykryją i zdemaskują zbrodnicze plany “wrogów ludu” – jakichś nieodpowiedzialnych pięknoduchów, którzy chcieliby storpedować program podgrzewania.

Nie we wszystkich krajach rozwój jest równomierny. Żaby, które już od dłuższego czasu grzeją się w ciepłej wodzie, rozleniwiają się i nie są w stanie się zmobilizować do ucieczki, gdy woda stanie się za ciepła – z czasem się ugotują. Natomiast żaba z zewnątrz, wrzucona do za gorącej wody wyskoczy z niej natychmiast (doświadczenie takie zostało wykonane). Kraje, których tradycyjna kultura oparta była na hamowaniu potrzeb materialnych i które zbyt gwałtownie “wskoczyły na drogę rozwoju” mogą zachować się w sposób podobny do tych żab, które przerażą się warunkami panującymi w wannie.

Martin Heidegger napisał w swym testamencie, że przed samobójstwem spowodowanym utratą kontroli nad technologią może nas uratować ewentualnie tylko Bóg. Ja sam twierdzę, że  bez pomocy materialistycznego Szatana, nawet Bóg nie da sobie rady z “rozwiniętym” człowiekiem, u którego system połączeń neuronalnych wykształcił się w ten sposób, że zaspokaja+ on potrzebę metafizyki przy pomocy bałwochwalenia ekonomii.

Według opinii nieżyjącego już krakowskiego lekarza, prof. Aleksandrowicza, w wypadku masowego zatrucia jakimś narkotykiem, nawet niewielka garstka ludzi, która zachowała “trzeźwą głowę” ma moralny obowiązek do podejmowania działań wbrew “woli większości”. Oczywiście, wymuszanie siłą swych “racji” może mieć tylko sukces doraźny, na dalszą metę, zgodnie z faktem “regeneracji z nadmiarem”, daje ono zazwyczaj skutek wręcz odwrotny.

S.I. Witkiewicz wyobrażał sobie, że jedynym ratunkiem przed postępującym cywilizacyjnym samozdebilnieniem ludzkości, jest jakaś zorganizowana akcja mająca na celu uświadomienie ludziom niebezpieczeństwa takiego samo-zatrucia. Osobiście nie bardzo wierzę, aby inicjatywa przekonywania społeczeństwa, że szczęścia należy szukać gdzie indziej niż w domku jednorodzinnym, samochodzie czy kolorowej telewizji mogła spotkać się z przychylnym nastawieniem mas pracujących znarkotyzowanego swymi osiągnięciami technicznymi Zachodu. Mimo tego jednak, kiedyś w zamierzchłych czasach szczytowego rozkwitu poprzedniej cywilizacji europejskiej, wygłoszono już te “niepopularne” idee i nawet współcześni “nowi katolicy” niechętnie przyznają, że te niezrozumiałe ideały nadal nas obowiązują. Przypomnijmy zatem, co dawni catholicos myśleli o ekonomii: A zatem nie pytajcie co będziecie jedli i w co będziecie się przyodziewać… O to wszystko bowiem poganie zabiegają… Ojciec wasz wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się wprzódy pozyskać jego królestwo, a te rzeczy przydane wam będą (Ewangelia Św. Łukasza, XII, 5-31).

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Marek-Glogoczowski/WYKAD-NA-TEMAT-ROZWOJU-POTRZEB-u-Obywatela-Siedzcego-w-Wannie-z-Ciep-Wod

P.S. 2017. O „Hebrajczyku z Hebrajczyków, co do zakonu FaryzeuszuSzawle alias Pawle, ten Jezus z Nazaretu (którego św. Paweł „chciał znać tylko ukrzyżowanego” – sic!), miał/ma taka oto opinię: Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli.”

A o ciągle podróżujących naśladowcach św. Pawła, w rodzaju św. Jana Pawła II, to On miał/ma taką oto opinię: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnympiekła niż wy sami.”

A oto skan ostatniej części zbioru esejów MG z roku 1991:

Etos bezmyslnosci - cz. IV

Etos bezmyslnosci 2

Reklamy

69 uwag do wpisu “Wykład na temat rozwoju potrzeb GMO-LP (LP = Laborious People)

  1. Żeby móc próbować schładzać wodę w całej wannie to najpierw trzeba zniszczyć „siedlisko żmij” w Brukseli, Tel Avivie i Waszyngtonie. Na razie wygląda to na „nieznaczne schładzanie wody w jednej części a podgrzewanie w drugiej zdecydowanie mniejszej”
    Instytucje Unijne w Brukseli to zbiorowisko degeneratów, sprzedawczyków, Żydów i szabesgoi, zboczeńców, politycznych oszustów i można by długo rózne przymioty wymieniać. To w USA a podejrzewam, że w Europie również ten proces zaszedł, a co poniektórzy ludzie zadają sobie pytanie
    How 90% of American Households Lost an Average of $17,000 in Wealth to the Plutocrats in 2016
    http://www.informationclearinghouse.info/46606.htm

    Polubienie

  2. Mocno przepraszam, mam malutkie pytanko. Ta wanienka, to przypadkiem nie scheda po Archimedesie? W tym naczynku z mokrą zawartością, zawsze się odbywają dziwne odkrycia!

    Drzewiej w wannie inaczej się krzyczało! Ale to było dawno i nie prawda!

    P.S. Czym w greckich i rzymskich termach, mierzyli temperaturę wody? Na oko, łokciem czy nie zawracali sobie głowy takimi pierdołami? A w ruskiej bani?

    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Jako osoba niewierząca, tematy religijne pomijam nie chcąc narazić się na zarzut obrazy uczuć religijnych, przy czym nie wzbudzają one u mnie delikatnie mówiąc entuzjazmu.
    Co do wanny z ciepłą wodą.
    Zapewne są osoby które uwielbiają siedzenie w tych wannach, ale są też i takie które je traktują tak jak zwykłą miskę do mycia.
    Ja sam myję się zawsze zimną wodą, ciepłą używam jedynie przy goleniu.
    Wana dla mnie to ze względu na wymiar rzecz mało komfortowa, powiedziałbym niewygodna. Krótka, wiec kolana zawsze wystają ponad wodę, śliska i na starość trudno się z niej wygrzebać. Po kąpieli w zbyt gorącej wodzie człowiek jest jak wymoczek, osłabiony i parujący niby dopiero co ugotowane i odcedzone ziemniaki.
    Komfortem jest kąpiel w jeziorze w październiku i listopadzie, przy bezwietrznej pogodzie. Woda wprawdzie niezbyt ciepła, raczej zimna i zmuszająca do wysiłku w formie szybkiego forsownego pływania, ale potem czuje się że człowiek żyje, że mu krew krąży w całym organizmie. Tak wiec wychodzi się z wody rześkim silnym i zdrowym …jak ryba.
    Zatem wanna dla mnie to nie komfort, ale np. ciepły kominek w zimie i ławeczka przed domem latem to tak.
    Co do komfortu ogólnego. Nie cierpiałem łóżek bo mi nogi wystawały poza nie. To samo z przykrótkimi i zbyt wąskimi kołdrami.
    Czy duże łóżko którego się w końcu dorobiłem jest komfortem?
    Nie, to tylko stan naturalny i potrzeba właściwego wymiaru. Nie wyleguję się w nim, a jedynie śpię. Buty na wymiar to też nie komfort, buty zbyt małe to już dyskomfort, podobnie jak za duże.
    Lenistwo to dyskomfort, praca, może być udręką i to mnie w życiu spotykało, ale też praca może być przyjemnością i chętnie się jej oddaję obecnie. Nie cierpię małych pomieszczeń, małych ciasnych samochodów typu mały fiat. Nie cierpiałem ciasnoty, zatłoczonych autobusów z okresu PRL. Dawniej chodząc po lesie nie bałem się ani pojedynczych wilków ani dzików, dziś dzika już się boję, bo nie te nogi i nie ta sprawność fizyczna. Szykuję sobie więc oszczep. Bo dzik też nie jest głupi i na ostrze nie będzie się pchał. Wilki jak dotąd schodzą mi z drogi, a zaczyna być ich coraz więcej i o tym też trzeba pomyśleć.

    Polubienie

  4. Za to adminku dziś autobusów nie ma wcale nie ma zatłoczonych zakładów pracy i nie ma pracy bo twoja władzunia wszystko rozjeb.. .
    Pij piwo biedronkowe i bajaj dalej . 1300 PLN już ci przyszło na konto bankowe to kup sobie pizze , colę co używam do czyszczenia śrub i ptasie mleczko .Tylko potem nie zapomnij iść do dentysty oczywiście na koszt NFZ bu bu ha ha .

    Polubienie

  5. PRL ci nie pasował bo miałeś autobusowy zatłoczone i banana ci biedaku nie dali . I dziwić że w tym kraju jest h…. dupa i kamieni kupa , a jak będzie inaczej ?

    Polubienie

  6. Kiedy pisałem o tym „obywatelu w wannie z ciepłą wodą” przed dokladnie 36 laty, w głowie mi nie powstało, że te „wanny z ciepłą wodą” zaczną się ROZSZERZAĆ I MNOŻYĆ JAK GWIAZDY NA NIEBIE, zajmując już chyba setki hektarów tylko w Polsce. Oto jedna z nich w zakopiańskim Aquaparku dzisiaj:

    Od strony biologicznej, ten PĘD NOWOCZESNEGO CZŁOWIEKA DO SUPER-WANNY Z CIEPŁĄ WODĄ, przypomina trochę próbę powrotu do czasów naszego ŻYCIA PŁODOWEGO, kiedy to, mając wszelkie potrzeby zaspokojone, spokojnie unosiliśmy się w wodach płodowych naszych matek. Już ćwierć wieku temu napisałem na ten temat „rozwojową” satyrkę pt. DEKLARACJA PRAW CZŁOWIEKA EMBRIONALNEGO : http://markglogg.eu/?p=493

    Polubienie

  7. Dedykowane profesorowi Lewisowi Wolpert i jego odkryciu “The Triumph of the Embryo

    DEKLARACJA PRAW CZŁOWIEKA EMBRIONALNEGO

    oraz

    Prezentacja celów

    Światowego Ruchu „Precz z Rozumem”

    My, Ludzie Embrionalni wszystkich Narodów, Ras oraz Płci, deklarujemy co następuje:

    1. Będąc w pełni świadomymi, że nasze idee są sprzeczne z Rozumem i Biologią, ogłaszamy iż jest to prawdą oczywistą, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równi. Twierdzimy zatem, że Kain jest równy Ablowi, idiota jest równy geniuszowi i że zwykły gangster ma te same prawa jak święty. Co więcej, zgodnie z nauką Nowego Katolickiego Kościoła deklarujemy, że embrion ma takie same prawo do życia i do dążenia do szczęścia, jak osoba dorosła. Mówiąc krótko stwierdzamy, że (ZAPŁODNIONE) JAJO JEST RÓWNE KURZE – i to jest nasza Nowa, Promienna Myśl, która przyświeca wszystkim naszym dążeniom oraz poczynaniom.

    2. Deklarujemy, że nasz Bóg, Stwórca Równości, wyposażył nas – w przeciwieństwie do innych bezrozumnych zwierząt – w naturalne prawo do bezpieczeństwa, do wolności oraz do szczęścia. Zamierzamy zrealizować te nasze boskie prawa na poziomie umysłowym niewinnego dziecka, czy nawet jeszcze nie zróżnicowanego embriona. Mamy prawo to uczynić, gdyż jest to prawda oczywista, że każdy dorosły człowiek był kiedyś w fazie embrionalnej rozwoju swej osobowości. I to jest jego własna wina, że wbrew Woli Stwórcy Równości, opuścił ten cudowny stan pierwotnego zidiocenia oraz szczęścia.

    3. By wymusić poszanowanie nadanych nam przez Stwórcę Praw Człowieka Embrionalnego, zamierzamy na Ziemi odtworzyć warunki bezpieczeństwa oraz szczęścia charakterystyczne dla naszego życia w okresie płodowym. Zapełnimy zatem Ziemię klimatyzowanymi budowlami, które będą chronić nas przed szkodliwym wpływem złej pogody i dostarczymy narodom nieskończoną obfitość ubrań, żywności oraz środków transportu. Tak że nikt nie będzie zmuszony dokonywać jakichś męczących i degradujących go, wysiłków fizycznych. Zreorganizujemy także nasze społeczeństwo w taki sposób, że nikt nie będzie śmiał zmuszać nas do jakiegokolwiek umysłowego wysiłku – wysiłku, który mógłby nas wyrwać z błogosławionego przez Boga stanu permanentnego szczęścia oraz bezmyślności.

    4. Deklarujemy zatem, że by zrealizować ten wspaniały projekt permanentnej infantylizacji (czy nawet embrionalizacji) człowieka, nasz Bóg, Stwórca Równości, wyposażył nas w prawo do wykorzystania, bez jakichkolwiek ograniczeń, wszystkich bogactw naturalnych Ziemi. Mamy także prawo do eksterminacji – względnie do uwięzienia w klatkach oraz rezerwatach – wszystkich odmian zwierząt, włączając w to homo sapiens, które mógłby zagrozić naszym zinfantylizowanym, agresywnym projektom totalnego udomowienia świata.

    5. A zatem deklarujemy, że nasze Ludzkie Umysłowo Embrionalne Społeczeństwo ma prawo organizować się w bandy zwane partiami, mafiami oraz korporacjami. W celu ułatwienia działalności tym błogosławionym przez Boga zgromadzeniom, stała się konieczną likwidacja – względnie przebudowa w odpowiedni sposób – wszystkich dotychczas istniejących ludzkich zrzeszeń, mających na celu społeczną Sprawiedliwość, Piękno życia, oraz poszukiwanie Prawdy w każdym badanym przedmiocie. Przestępczy charakter tych SPP zrzeszeń polegał na rozbudzaniu niezdrowych pożądań, oraz zachęcie do działań sprzecznych z obowiązkowym w naszym zinfantylizowanym społeczeństwie, dążeniem do komfortu, bezpieczeństwa i imbecylnej szczęśliwości.

    6. A zatem deklarujemy, że wrogiem nr 1 Ludzkości są wyznawcy idei Karola Marksa, którego program w sposób efektywny ograniczył wytwarzanie błogosławionych przez naszego Boga urządzeń, które w sposób cudownie automatyczny dają ludziom poczucie wolności, szczęścia oraz dominacji.

    7. Deklarujemy, że wrogiem nr 2 Ludzkości są wyznawcy nauk Sokratesa, którego działalność edukacyjna podkopała w przeszłości nasz idiotyczny, dziecięcy zachwyt nad demokracją oraz równością.

    8. Deklarujemy, że wrogiem nr 3 Ludzkości są szczerzy i rozumni wyznawcy Jezusa z Nazaretu. Ten sukinsyn (the son of a bitch) potrafił, przez blisko dwa tysiące lat, oszukiwać ludzkość, twierdząc, że (trwałego) szczęścia można ewentualnie zaznać tylko po śmierci i że nie powinniśmy się troszczyć ani o to, co będziemy jeść, ani o to, w co będziemy się ubierać, ani o dom, ani nawet o własną rodzinę.

    9. Zamierzamy także wyzwolić Ludzkość od terroryzujących ją nauczycieli, którzy psują naszą młodzież twierdząc, że nie da się przeskoczyć własnego cienia, że dwa plus dwa daje cztery i ze każda akcja powoduje reakcję. Uczniowie w naszych szkołach, zamiast się uczyć nudnej logiki, matematyki oraz fizyki, będą radośnie grali w gry komputerowe i uczyli się o przygodach Myszki Miki oraz o metafizyce fizyki cząsteczek DNA czyli samolubnych genów.

    10. Mówiąc krótko, po wyzwoleniu Ludzkości od jej historycznych ciemiężycieli my, Zuniformizowane Społeczeństwo Ludzkich Neotenicznych Umysłowo Embrionów, zamierzamy „mnożyć się i panować nad ziemią” – tak jak nasz Bóg, Stwórca Równości przemawiający do nas już z pierwszej strony Pisma Świętego, nakazał nam robić. Nie potrzebujemy dodawać, że zamierzamy się zachowywać jak agresywnie rosnący, monstrualny Rak Planety Ziemia.
    http://markglogg.eu/?p=493
    (Elaborated in 1993 in Geneva. Text drawn after the “Declaration of Independence of North America” of 1776, and the encyclical letter “Laborem exercens” of 1981.)

    Polubienie

  8. Wspaniały wykład
    ….dedykowany szczególnie „Zygusiowi GMO-LP” i Jego Potrzebie Noszenia Majteczek-Pampersów à 60zł/szt….
    a ten niewdzięcznik nawet słowem nie podziękuje

    Polubienie

  9. „1. Będąc w pełni świadomymi, że nasze idee są sprzeczne z Rozumem i Biologią, ogłaszamy iż jest to prawdą oczywistą, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równi. ”

    Zaraz, przecież RÓWNOŚĆ to podstawowa wykładnia KOMUNIZMU, inspirowana wielką rewolucją francuską (celowo z małych liter). Doktor objawił nam się więc jako intelektualny pogromca leninowskich ideałów? brawo 😀

    Polubienie

  10. Ad Luk i jego IGNORANCJA PISMA ŚWIĘTEGO.

    Idea równości wobec Boga jest podstawową ZASADĄ CHRZEŚCIJAŃSTWA. Św. Paweł sformułował ją w ten oto sposób:

    „nie masz pana ani niewolnika, ani Żyda ani Greka, ani mężczyzny ani kobiety, wszyscy jesteście JEDNO (gó..o) w Chrystusie Jezusie.”

    A marksiści do tego dodają (tego mnie nauczył promotor mej pracy doktorskiej, prof. Witold Wit Jaworski): zawsze należy patrzeć i CZYTAĆ MIĘDZY WIERSZAMI, ROZRÓŻNIAĆ (łac. inter-legere, stąd intelekt i intelektualizm) co jest TEORIĄ a co PRAKTYKĄ danego ustroju.

    Czy Luk zrozumiał (łac inter-legere, odczytał) o co chodziło św. Pawłowi?

    Polubienie

  11. Idea równości wobec Boga jest podstawową ZASADĄ CHRZEŚCIJAŃSTWA. Św. Paweł sformułował ją w ten oto sposób:

    „nie masz pana ani niewolnika, ani Żyda ani Greka, ani mężczyzny ani kobiety, wszyscy jesteście JEDNO (gó..o) w Chrystusie Jezusie.”

    Ja to rozumiem tak, że wszyscy w oczach Boga jesteśmy równi. Natomiast jesli chodzi o ład ziemski to obowiązuje ścisła hierarchia porządku społecznego, której wrogami byli od zawsze lewicowcy, liberałowie i komuniści, anarchokomuniści itd. Jezeli feudalne królestwa średniowiecza nie wzięły koncepcji swoich hierarchicznych ustrojów z chrześcijaństwa, to z czego? Z natury, gdzie wszystko ma swoje ściśle określone miejsce? Możliwe, ale w takim razie te wszystkie średniowieczne europejskie ksiestwa i królestwa stałyby się niechrześcijańskie. W islamie też jest taka sama zasada, a mimo to istnieje w wielu krajach nadal arystokracja, niewolnictwo.

    Oni również wierzyli w równość wobec Boga i tą równość chcieli wcielić w życie (jak komuniści).

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzy

    Polubienie

  12. Ad LuK

    Ja to rozumiem tak, że wszyscy w oczach Boga jesteśmy równi. Natomiast jeśli chodzi o ład ziemski to obowiązuje ścisła hierarchia porządku społecznego, której wrogami byli od zawsze lewicowcy, liberałowie i komuniści, anarchokomuniści itd.

    LuK, a jakie poglądy polityczne wyznają CENTRYŚCI, którzy jak pszczółki w ulu, chcą koniecznie urzędować zawsze w środeczku (gr. kentros, przekształcone przez łac. centrum – środek)? Centrolewica, centroprawica z przymiotem liberalnym (czytaj wolnościowym), zniewalają wszystko i wszystkich dookoła tak samo jak ci lewaczki i prawiczki oczywiście zawsze przy pomocy prawa, które tworzą jak opętani, jedni jak i drudzy. Jakimś dziwnym zbiegiem przypadków i różnych okoliczności, prawo przez nich stanowione zawsze im dobrze służy, a nie całemu ogółowi!

    http://sjp.pwn.pl/slowniki/centrysta.html

    Komunistów zostaw w spokoju, bo oni z tym cyrkiem nie mają nic wspólnego. Są to ,,ofiary” systemu rządzących socjalistycznych partyjek i ich ,,praworządności”, którzy siedzą cały czas w przepełnionych zakładach karnych jako przestępcy POSPOLICI (czytaj komuniści). Rzecz-POSPOLITA – nic ci to nie mówi? Jest to klasa ,,polityczna”, która cały czas przesiadywała i przesiaduje po więzieniach: II RP, PRL-u i w III RP nie może być inaczej!

    PRZESTĘPCA POSPOLITY: łac. commune est criminalibus, wł. criminale comune, fr. criminelle commune, hisz. criminal común, itd., itp., ble, ble, ble..

    Krętactwa Wikipedii, które nie tłumaczą dosłownie, co oznacza to określenie RES COMMUNIS, oczywiście zapominając o polskim bycie jakim jest – RZECZ-POSPOLITA i funkcjonowała w terminologii łacińskiej.

    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=https://en.wikipedia.org/wiki/Res_communis&prev=search

    Ja doszedłem okrężną drogą do prawdziwych ukrytych znaczeń łacińskich nazw.

    łac. res – rzecz, własność. Ad res – do rzeczy.

    https://pl.wiktionary.org/wiki/res

    Gorzej było z poznaniem słowa KOMUNA/COMMUNIS, które współczesna łacina tłumaczy na WSPÓLNY! Wiadomo o co chodzi – WSPÓLNA baba, WSPÓLNY chłop, WSPÓLNE wszystko! Wyraz ma za zadanie odstraszać/zniechęcać zainteresowanych, żeby im przypadkiem nie przyszło do głowy nazywać czegokolwiek tym ,,wrednym” wyrazem.

    (1.1) wspólny, zwykły, powszechny, ogólny, publiczny
    (1.2) o ludziach: popularny, przystępny, ludzki (w żadnym przypadku, pospolity – broń Boże)

    https://pl.wiktionary.org/wiki/communis

    Ale co tam, od czego są drzewa z ,,trującymi nasionami”, z których wytwarza się pyszny olejek przeczyszczający i są nazwane tym ,,obelżywym” przymiotnikiem!

    KOLEJNY PRZYKŁAD JAK WIKIPEDIA CAŁY CZAS MANIPULUJE INFORMACJAMI. Kiedyś tłumaczyła terminologię łacińską na język polski, dzisiaj tłumaczenie jest usunięte. Modyfikacja powstała 9 stycznia 2017 r.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/R%C4%85cznik_pospolity

    Jakoś durnym głąbom kapuścianym nie przyszło do głowy aby tę informację też unicestwić, która daje wiele do myślenia!

    Ze względu na kształt liści w średniowieczu nazywany był ,,Dłonią Chrystusa” – Palma Christi

    Ale wszystkiego nie można usunąć i można dojść do ukrytej prawdy.

    http://www.ogrodniczka.pl/rosliny/rosliny_jednoroczne/590,racznik_pospolity_syn_rycynus_pospolity.html

    P.S. Prawda LuK, jakie to jest wszystko proste, łatwe i przyjemne?

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

  13. Czyżby LIK nie wiedział, jak następuje RÓŻNICOWANIE SIĘ wszystkich bardzie złożonych organizmów – od przysłowiowej hydry począwszy, która odwrócona wnętrzem na wierzch szybko „przychodzi do siebie”, jej komórki ektodermy przyjmują funkcje endodermy i na odwrót? U zwierząt wyższych takie „odwrócenie ról” jest tym trudniejsze im zwierzę jest bardziej złożone – z początkowo idealnie równych sobie komórek zarodka ssaków w formie moruli powstaje kilkaset tkanek, bardzo słabo już zdolnych od „przeróżnicowania się”. I podobnie jest z ludźmi, w zależności od ich genetycznych predyspozycji (dziedziczonych po rodzicach) i środowiska w którym się oni wychowują, zajmują się oni bardzo zróżnicowanymi sprawami w społeczeństwie – w niechrześcijańskich Indiach były kasty, w słabo chrześcijańskiej Polsce Szlacheckiej stany ( a u przedchrześcijańskich i przedszlacheckich Słowian były wspólnoty plemienne, rządzone przez gerontologię, czyli Radę Starszych; tak było m.in. w bardzo wojowniczej Sparcie, która dla Platona stałe się modelem PAŃSTWA IDEALNEGO.)

    W ZDROWYM USTROJU zróżnicowanie majątkowe „na starcie” nie grało najważniejszej roli, gdy ktoś był i fizycznie sprawny i odważny miał szanse zostać rycerzem, ze wszystkimi tego stanu przywilejami. (W Imperium Ottomańskim, z porwanych na wsiach serbskich chłopców-janczarów, często wywodzili się i Wielcy Wezyrzy tureckiej armii.) Tak było i w feudalizmie, z którego się wyłamała — ani fizycznie sprawna, ani zbyt odważna, a za to pilnie naśladująca swym zachowaniem żydostwo — burżuazja. I w ustroju burżuazyjnym dużo się mówi o równości, ale poprzez Święcenie Prawa Własności Prywatnej logicznie prowadzi się do tego, że gigantyczne masy zostają zniewolone za pomocą PIENIĄDZA, tak wychwalanego przez naszego „chrześcijanina” MSK. Chronione LIBERALNYM PRAWEM klasy superbogate z ludźmi robią co chcą — jest to sławna hipokryzja „AMERYKANIZMU JAKO IDEOLOGII INTELEKTUALNEJ PROSTYTUCJI” Zbigniewa Jankowskiego (http://markglogg.eu/?p=1089 ).

    No i komuniści, odbierając SUPER BOGATYM ich monstrualne własności (8 największych miliarderów USA posiada obecnie majątek większy niż ten, sumarycznie posiadany przez 3,5 miliarda mieszkańców Planety!) skutecznie doprowadzili, w nowoczesnym świecie wymagającym bardzo silnej specjalizacji zawodowej, do planowanej przez nich WZGLĘDNEJ RÓWNOŚCI SPOŁECZNEJ charakteryzującej przedchrześcijańskie wspólnoty plemienne: moi obaj wujkowie, zakopiańscy górale zauważyli, że bez PRL-u bardzo trudno im by było ukończyć studia geodezji oraz architektury w latach bezpośrednio powojennych (no bo kto zostanie na gospodarce?)…

    Polubienie

  14. Cieszy mnie ogromie, że nie jestem osamotniony w poglądzie, że należy bardzo często sięgać do starych podręczników, książek i porównywać zawartości tekstowe z obecnym przekazem (pseudo)naukowym. Kreujący współczesną rzeczywistość wiedzą bardzo dobrze, (psychologia) że po przeczytaniu książki większość czytających stawia ją na półce i nigdy już więcej do niej nie zagląda. Dlatego bezkarnie kreują na nowo przeszłość, usuwając z niej niewygodne fakty, wprowadzając w ten sposób chaos myślowy i pojęciowy.

    Neo-Eugenika i wojna przeciw ludzkości. 1#5.mov

    Pozdrawiam

    Polubienie

  15. Ad Adm-inka

    Dzięki Adm-inku i w nagrodę coś… – no właśnie! Dzieci już o tym wiedzą!

    Słowianie, w jedności siła!

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

  16. Na bazie planowania długoletniego do przodu można postawić taką hipotezę: Rozbiory Polski pod koniec XVIII w. zostały zainspirowane przez finansjerę żydowską zamieszkującą kraje anglosaskie poprzez silne wpływy na kręgi żydowskie w Austrii i w Prusach. Celem rozbiorów było pokonanie Rosji, której zbrojnie nie można było podbić. Wciągając Rosję w rozbiory Polski dostawała w swoje posiadanie bardzo dużą ilość Żydów zamieszkujących Polskę. Jak wiadomo Rosja prowadziła wobec Żydów restrykcyjną politykę pozwalając im zamieszkiwać jedynie w wyznaczonych okręgach z dala od cywilizacji słowiańskiej. Żydzi zamieszkujący Polskę mieli stanowić wewnętrzny rozsadnik imperium rosyjskiego.

    Polubienie

  17. Na plus zakopiańskiego Aquaparku można przynajmniej odnotować fakt, że ten przynajmniej ku uciesze najmłodszych w ogóle funkcjonuje.
    Dla przykładu w Słupsku, za grube miliony, także tymi sprzeniewierzonymi poprzez celowe zawyżanie kosztów budowy, do spółki przez kolesi powiązanych tak z byłymi już władzami miasta jak i zaprzyjaźnionym z nimi kwiatem biznesu, od pewnego czasu nie kończony, sobie stoi i niszczeje.

    Polubienie

  18. Nie ma co czytac. Wszystko juz plagiat o prawdach dawno objawionych. A w Slupsku? Zapewne „biznesmeny – inwestory” czekaja na dotacje po tym, jak daly za nia lapowe albo chcialy byc tak cwane, ze tej lapowy nie daly i na skonczenie objektu kasy nie maja.

    Polubienie

  19. Ad kika22
    „Komunistów zostaw w spokoju, bo oni z tym cyrkiem nie mają nic wspólnego. ”

    Tak się składa, że bez zgody takich ober komuchów jak Kiszczak i Jaruzelski cyrk pod nazwą III RP nigdy nie mógł by zaistnieć. Mieli tylu swoich agentów w Solidarności (łącznie z samym „cysorzem”), że mogliby bez trudu ten ruch wprowadzić w ślepą uliczkę i zniszczyć. Ale woleli jednak dokonać „transformacji”, bo to był dla nich i ich kumpli lepszy INTERES.

    „Jakimś dziwnym zbiegiem przypadków i różnych okoliczności, prawo przez nich stanowione zawsze im dobrze służy, a nie całemu ogółowi!”

    Platon popełnił swoje „Idealne państwo”, a kika 22 ciągle milczy w tym temacie, bo jak na razie to wszystko jest złe, wszyscy są źli i wszyscy ze wszystkimi są w zmowie, żeby niewolić ogół. Świat jest chory, a jak ma wyglądać zdrowy świat? Ja popieram PiS nie dlatego, że jest idealny, bo nie jest, ale dlatego, że przynajmniej starają się zrobic coś w dobrym kierunku dla ogółu, a to, że nawet do dobrej inicjatywy potrafią podczepić się larwy, którym marzy się robienie pieniężnych konfitur świadczy tylko o tym, że „pacjent” nie jest całkiem zdrowy, ale przynajmniej stara się wyzdrowieć, czego po poprzednich „pacjentach” szpitala zwanego Polska nie dało się dostrzec, raczej robili wszystko, by swoją chorobę pielęgnować.

    AD MG
    „W ZDROWYM USTROJU zróżnicowanie majątkowe „na starcie” nie grało najważniejszej roli, gdy ktoś był i fizycznie sprawny i odważny miał szanse zostać rycerzem”

    A w zdrowym PRLu kariery „rycerskie” robili głównie ci, którzy mieli plecy i znali odpowiednich ludzi.
    I właśnie ten rodzaj ludzi, których doc tak krytykuje za zasiadanie na stołkach i pielęgnowanie zwałów tłuszczu ma swoją genezę w stworzeniu w okresie PRL „robotnika umysłowego”, czyli bilogicznej maszyny do stawiania pieczątek na papierkach. Zero wysiłku, zarówno umysłowego jak i fizycznego, ale za to z ogromnym parciem na „łatwą kasę”, które mogło się równać chyba tylko z ich wielkim mniemaniem o sobie, bo ukończyli studia jako młodsi referenci ds referencji (jak to inteligentnie brzmi, prawda?). Ten pasożytniczy typ nie tylko przetrwał PRL, ale jeszcze bardziej rozwinął się w III RP. Takie włąsnie jednostki były prawdziwymi właścicielami państwa, a nie robotnicy i chłopi, którzy wytwarzali realne dobra, co byli twórczy i pożyteczni.

    Polubienie

  20. Luk Luk chłopie Brednie piszesz .
    Jaruzel i jego bezpieczniak mieli tyle do gadania co żyd za okupacji .
    Decyzję zapadły już dużo wcześniej w gronie Rockefellerów , Rotschildów i Gorbiego .
    Słyszałem nawet , że musieli nawet samemu Gomułce dupę wyjebać bo im stawał na drodze a Gierek po to był wybrany bo miał jeden cel zacząć zadłużać Polskę co zrobił i jak wiemy spotykał się z Rockefellerem .
    Także Jaruzel i jego obcierdupa bezpieczniak mogli sobie co najwyżej dupę podetrzeć jak się wysrali po zjedzeniu frykasów tyle od nich zależało .
    Luk nie przyszło ci do głowy dlaczego ten dzisiejszy stały bywalec głęboko wierzący w Boga odpie… taki super szoł dla Gorbiego .Przecież to jasne :

    Po trzecie Luku kochany miałeś wybór taki :
    Dwie śmierdzące dupy mocno zapierdziane jedna pod nazwą POpoprańcy druga pod nazwą PIS-da i wybrałeś do wąchania tą która jest mniej obsrana i mniej śmierdzi gównem .Wybór nawet racjonalny .Moja osoba nie wybierała bo nie chce nawet wąchać dupy , która mniej śmierdzi bo to zawsze jest smród .
    Wolę wąchać róże dlatego zawsze szanowałem zmarłą Beatę Andrejas oglądałem jej TV internetową , czy od dawna słucham PAZIEM czy nawet Zmiany .To są róże pachnące narodu polskiego a nie śmierdzące dupy , które ty wybrałeś .
    Ponimjaesz twój wybór młody człowieku . Nie było logiki w szkołach i nie potrafisz myśleć nawet Lewartow z tym jego wychowaniem tego was pozbawił .

    Polubienie

  21. Stare powiedzenie mówi że każdy jest kowalem swego losu.
    Niezależnie od ustroju i epoki. Z dobrego domu zamiast iść śladami rodziców niejeden stoczył się w pijaństwo lub narkomanię. Inny wychodził z biedy i wspinał się na szczyty.
    Napoleon jak wiemy nie pochodził z rodziny monarszej, podobnie Stalin, Chruszczow, Hitler.
    Lepiej miał Churchill, J.F.Kennedi, Busch junior, nasz Jan Sobieski i jego Marysieńka.

    Polubienie

  22. Nie tak dawno czytałem na Neon 24, że WPS to wierni Polsce syjonistycznej.
    Celuje tam w takich komentarzach Husky, a MacGregor napisał specjalny artykuł
    ,,Pan Dariusz Kosiur – syjonistyczny prowokator?”

    http://macgregor.neon24.pl/post/137483,pan-dariusz-kosiur-syjonistyczny-prowokator

    Ty natomiast w głowie masz WPS (Wiele Przegniłej Sieczki) jako skutek treści tam maglowanej
    Opamiętaj się chłopie bo do reszty zdurniejesz.
    Polska to nasza ojczyzna, za nią pokolenia przelewały krew, żadne Polin, a ciebie już tak otumanili, że nie wiesz gdzie żyjesz i co się z tobą dzieje. Nieświadomie stajesz się wrogiem Polski, materiałem poborowym do V kolumny.
    Właściwie to już robisz za prowokatora, szczekacza i obsrywacza tej strony, dosłownie.

    Polubienie

  23. Ależ adminku pisdzielczy cię wkurzyłem pisząc prawdę w oczy .To mi tylko pochlebia i takiej reakcji się spodziewałem .Bardzo dziękuję za twoje wpisy to tylko dowód na to że mam rację i potrafię wkurzać pisdzielców którzy przyparci do muru tracą głowę a twoje wpisy to tego klasyczny przykład .
    Wbij sobie do głowy ,że jesteś zerem totalnym popierając PIS -dę obrażając WPS a także jesteś zerem totalnym cytując tutaj neon24 i agresywnych pejsatym , którzy zdominowali ten zapejsaczony Neon24.
    Tymi wpisami pełnymi agresji gdzie mnie obrażasz tylko się zdradziłeś i pokazałeś swoje prawdziwe oblicze . APA pomimo ,że to zadziorna pinda miał rację jak pisał co to jest za portal .
    Mam dziwne wrażenie ,że tu pisze dwóch adminów .Jeden łagodny fajny a drugi chyba przysłany tu przez pejsaty neon 24 bo tak samo szczeka jak na tym Neonie 24 podłota w rodzaju Husky i inne towarzycho od siedmiu boleści .
    Jeszcze ci raz napiszę i wbij sobie to do łba plujący jadem pisdzielcu .
    Dla mnie Polska skończyła się wraz z upadkiem Gierka. Od 89 roku jest Polin ponjał to pisdzielczy adminku .
    I mniej agresji bo się zaplujesz .
    PYTANIE DO DOKTORA GŁOGOCZOWSKIEGO .
    PAN JEDNAK CZŁOWIEK WYKSZTAŁCONY KOPALNIA WIEDZY PISZE NA PORTALIKU KTÓRY CZYTA GÓRA Z 10 OSÓB CZY POLEMIZUJE Z MŁODZIEŻĄ TYPU LUCK.
    PO CO PAN TO RONI .NIE SZKODA PANU CZASU . NIE LEPIEJ WYJECHAĆ NA FLORYDĘ I OPALAC TAM DUPĘ JAK BOLEK DR GLOGOCZOWSKI .
    ADMIN LEC DO APTEKI I KUP SOBIE NERVOSOL W CAREFOUR PEWNIE JESZCZE CZYNNA BU BU HA HA .ALEZ TE PISDZIELCE TO NERWUSY . WY GORZEJ PLUJECIE JADEM JAK NAJGORSZA ZMIJA W TYM POLIN .

    Polubienie

  24. Dziś mój ostatni dzień wchodzenia na tej pisdzielczy portal .Szkoda czasu na barachło .Żegnam . Wy z patriotyzmem nic nie macie wspólnego .Przyszłe pokolenia Polaków będą na was pluć tego jestem pewny na 100% .

    Polubienie

  25. Wbij to sobie w końcu do głowy nie ma Polski za którą również walczył mój dziadek nie tylko twój a moja babcia ryzykowała życie zostawiając meldunki w umówionych miejscach także nie szczekaj mi tu jak PRLReksio o ludziach , którzy za ten kraj ginęli . Od 1989 roku jest Polim albo judeoplonia im wcześniej twoja mózgownica to przyjmie tym lepiej .
    Masz szczekaczu słuchaj a potem szczekaj :

    cytat adminek :
    „Polska to nasza ojczyzna, za nią pokolenia przelewały krew, żadne Polin, a ciebie już tak otumanili, że nie wiesz gdzie żyjesz i co się z tobą dzieje. Nieświadomie stajesz się wrogiem Polski, materiałem poborowym do V kolumny.
    Właściwie to już robisz za prowokatora, szczekacza i obsrywacza tej strony, dosłownie.

    Polubienie

  26. Głupolu odpowiedz mi na jedno pytanie gdzie jest ta piąta kolumna i kto ją stworzy i jestem kandydatem do piątej kolumny ale napisz kto ją stworzy i kiedy ja ją zasilę głupolu jeden bo inaczej nie można już napisać .
    A już wiem piąta kolumna w jej skład wejdą wszyscy przeciwnicy PISuaru prawdziwi a nie wyimaginowani jak PO czy SLD .
    A prawdziwi to WPS , Zmiana itp .
    Dobra wiadomość dla ciebie już adminie agresywny nie będę nieświadomie srał na twój portal szkoda by mi było mojego gówna .
    Żegnam .
    Mam nadzieję ,że niebawem wróci tu APA i będzie wam zdrowo dymał te wasze pisdzielcze tyłki.
    Żegnam pisdzieleczki .

    Polubienie

  27. Zyguś, to sobie wąchaj te swoje „róże”, które nigdy nie zakwitną, to nie jest nielegalne. I dla ciebie może nawet i lepiej, że nigdy nie zakwitną, bo gdyby to się stało, zamiast liści i płatków na tych różyczkach wisiały by drogie garnitury i świecące srebrne rollexy, podobnie jak przy różyczkach z Samoobrony, które swego czasu porozkwitały na skażonej warszawskiej glebie.

    Polubienie

  28. Julius to samo pisze co ja ale jakoś tutaj głaskasz go po buzi i z inwektywami nie wychodzisz adminie agresywny
    Julius chłopie szanuję ciebie jesteś blisko internetowo w poglądach jak moje ale taka prośba olej ten portalik szkoda twojego czasu na pisanie tutaj prawdy .Wracaj do WPS PAZIA i Darka Kosiura tam twoje miejsce przyjacielu nie tutaj wśród naszych wrogów . Zastanów się nad tym przyjacielu . Chcesz tu marnować swoją energię ?

    Polubienie

  29. Zebyś ty chociaż dzieciaku był w 1% takim patriotą Lepperem z którego się śmiejesz .Sam siebie kompromitujesz już nawet to ze do ponad 70 letniego faceta zwracasz się na ty to już o tobie świadczy .
    Żegnam i bez odbioru :
    Zyguś, to sobie wąchaj te swoje „róże”, które nigdy nie zakwitną, to nie jest nielegalne. I dla ciebie może nawet i lepiej, że nigdy nie zakwitną, bo gdyby to się stało, zamiast liści i płatków na tych różyczkach wisiały by drogie garnitury i świecące srebrne rollexy, podobnie jak przy różyczkach z Samoobrony, które swego czasu porozkwitały na skażonej warszawskiej glebie.

    PS TY WĄCHAJ luku SKOMPROMITOWANĄ MNIEJ SMIERDZĄCĄ ZOPĘ . LUBISZ JEJ ZAPACH . ZAWSZE MNIE OWSIKOW W ŚRODKU NA KTORE KIEDYS CIERPIAŁ DOKTOREK PRAWDA ?

    Polubienie

  30. Zresztą według PIS-dy ja już nalezę do drugiego sortu ludzi bo ich nie popieram mogę należeć tez do piątej kolumny bu bu ha ha .

    Polubienie

  31. „Sam siebie kompromitujesz już nawet to ze do ponad 70 letniego faceta zwracasz się na ty to już o tobie świadczy .”

    Rozumiem, że gdy dociągnę do 70tki to nabędę niezbywalne prawa do wyzywania wszystkich od najgorszych, jak ty?

    „Zresztą według PIS-dy ja już nalezę do drugiego sortu ludzi bo ich nie popieram mogę należeć tez do piątej kolumny bu bu ha ha .”

    Czy to wina tych drogich niemieckich piwerek, które chyba zaorały twoje wysokie IQ, czy czegoś innego… nie wnikam, bo w „drugi sort” sam się wpychasz tym swoim ciągłym opluwaniem wszystkich, którzy się z tobą nie zgadzają.

    Polubienie

  32. a ten ciul wali dalej na ty ludziom ponad 70 letnim .Ładnie cię ta zydopolska twoja ojczyzna wychowała a miejsca w autobusie to byś mi ustąpił pewnie kopa raczej dałbyś wy ofiary żydorezimu
    Ty pij z biedronki po 1,70 pln za puszkę bronię ci ? jeszcze głupszy będziesz .
    Mi piwka niemieckie jak Oerdinger smakują . Mózgu nie wypalają .

    Polubienie

  33. Zyga
    When a comment contains any of these words in its content, name, URL, email, or IP, it will be put in the trash. One word or IP per line. It will match inside words, so “press” will match “WordPress”.

    skorzystaj z gogle translatora jeśli nie znasz i. angielskiego

    it will be put in the trash

    Jednym słowem jeśli komentarz będzie zawierał słowo Polin, polin, lub jakiekolwiek wulgarne przymiotniki tworzone od słowa PiS, pis, komentarz zostanie wysłany przez automat Word Pres do kosza ( śmietnika)
    Zyga zacznij pisać merytorycznie i z umiarem, mogą inni pisać bez wulgaryzmów, naucz się i ty.

    Polubienie

  34. Kaczyński: Dominacja Angeli Merkel w UE może doprowadzić do jej rozpadu
    Komentując wyniki głosowania przywódców krajów UE w kwestii wyboru Tuska na kolejną kadencję, Kaczyński powiedział, że wynik głosowania można wytłumaczyć dominacją jednego państwa w Unii Europejskiej. Wcześniej polskie władze łączyły fakt, że Warszawy nie poparło żadne państwo członkowskie UE, z naciskiem ze strony Berlina.

    „To, co się stało, jest wynikiem tego, że w Unii dominuje jedno państwo. A dokładniej jedna osoba. Jest to niebezpieczna dla Wspólnoty sytuacja” — powiedział Kaczyński w wywiadzie dla gazety Rzeczpospolita.
    Wyjaśniając swoje słowa o tym, że ​​popiera ponowny wybór Merkel na stanowisko kanclerza Niemiec, polityk powiedział, że na tle konkurentów ona wygląda nie najgorzej. „Ale różne błędy popełniane przez nią, nie wspominając o obecnym kryzysie, który niewątpliwie jest jej autorstwa, odbijają się na przyszłości. Mam na myśli kwestię uchodźców i Brexit, który częściowo był jej rezultatem. Może to doprowadzić do tego, że Unia w rzeczywiści upadnie” — stwierdził polityk.
    ————————
    Jak można się domyślać, wcale by się tym nasz prezes nie zmartwił.
    Kto wie może nawet ucieszył.

    Polubienie

  35. Ad Zyga i jego „przyjacielska” propozycja:

    PYTANIE DO DOKTORA GŁOGOCZOWSKIEGO .
    PAN JEDNAK CZŁOWIEK WYKSZTAŁCONY KOPALNIA WIEDZY PISZE NA PORTALIKU KTÓRY CZYTA GÓRA Z 10 OSÓB CZY POLEMIZUJE Z MŁODZIEŻĄ TYPU LUCK.
    PO CO PAN TO RONI .NIE SZKODA PANU CZASU . NIE LEPIEJ WYJECHAĆ NA FLORYDĘ I OPALAC TAM DUPĘ JAK BOLEK

    Czy musi mi Zyga tak źle życzyć? Toż to już chętniej bym wyjechał na Syberię, nad Bajkał czy do jakiegoś Irkucka, gdzie ponoć (białe) dziewczyny są najśliczniejsze na świecie (to opinia p. Stommy z „Przeglądu”). A Floryda, gdzie fan mej mini-publicystyki, Bruno Chapiński mnie po wielokroć zapraszał? Gór nie ma, a nad morzem to zaledwie przez kilka dni potrafię wytrzymać. Nie mówiąc już o tym, że tak zwana ESTETYKA AMERYKAŃSKA – na całego wprowadzana zarówno w mediach jak i, na wszelkiego rodzaju bilbordach oraz coraz liczniejszych drapaczach chmur i w Polsce dzisiaj – mi się (bez żadnej przesady!) śni po nocach.

    Polubienie

  36. Odpowiedz do pana dr Głogoczowskiego .

    Panie gdzie taki chłop prosty jak ja mógłby panu żle życzyć . Czytałem pana znacznie wcześniej od pewnego czasu a na tym portalu natrafiłem na pana całkiem przypadkiem w pogoni za świrami APA co jest dużym plusem bo wchodząc tutaj nie traciłem czasu czytając pana wpisy .
    Co różni pana od takiego Waldi Pastuszki .Proste pan się nie nudzi można pana długo słuchać a Waldiego posłucha się 10 minut i ma się już kur… dość bo to nie o to chodzi aby ciągle pierd… to samo jak katarynka o złych pejsach i super Stalinie .
    Panie doktorze wiekowo niewiele nas różni . Pan tylko trzy lata starszy ja ze stycznia 1945 pan z 1942 .Chodziło mi tylko o to że pan już wszystko w życiu osiągnął swoje lata pan ma to po jakiego h…. traci pan czas na polemikę z dziećmi w stylu Luk czy pisanie tutaj skoro może dobrze że pan tu pisze zawsze coś dodatkowo można poczytać .
    Jeżeli pan lubi góry to dobry kierunek k Krościenko .Byłem z moją wnuczką gdy miała ferie tam przez tydzień.
    Nie miałem jeszcze okazji czytać więc to moje ostatnie zakupy jakie zrobiłem chociaż nie za bardzo teraz będę miał czas na czytanie ale w wolnej chwili :
    http://allegro.pl/marek-glogoczowski-wojna-bogow-i6694835953.html
    http://allegro.pl/atrapy-oraz-paradoksy-marek-glogoczowski-z4-i6290257787.html
    .

    Polubienie

  37. Ad LuK

    Platon popełnił swoje „Idealne państwo”, a kika 22 ciągle milczy w tym temacie…

    Luk, w tym ,,IDEALNYM PAŃSTWIE” zabrakło najistotniejszej rzeczy – RZĄDÓW NAJLEPSZYCH. Ktoś celowo kreuje ,,demokratyczną” hołotę twierdząc, że to jest najlepszy ustrój jaki kiedykolwiek człowiek wymyślił, który zmierza po równi pochyłej ku dyktaturze/tyrani, a później do upadku. Czyli to nie było ,,IDEALNE PAŃSTWO” LuK.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Arystokracja

    Należy zadać pytanie – skoro oni są najlepsi w rządzeniu, to dlaczego nie rządzą obecnie tylko za nich odwalają ,,czarną robotę” syjonistyczne chłystki? Wojny ich nie zdziesiątkowały, nie poginęli od różnych dziwnych chorób, cały czas są obecni ale w ukryciu. Czego i kogo się boją? Może im się po prostu nie chce pracować, bo są cholerne lenie i dlatego się wysługują pseudodemokracją w której prym wiodą szmule?

    OH CÓŻ TO BYŁ ZA DRAMAT! Chi, chi, chi… JACY WIELCY PATRYIOCI, KÓRZY WE WRZEŚNIU 1939 R. STALI W PIERWSZEJ LINI NA GRANICY POLSKO-RUMUŃSKIEJ W ZALESZCZYKACH/KUTACH! Cha, cha, cha…

    Współcześni potomkowie arystokratów. Łączą ich: patriotyczne wychowanie, wspólne biznesy i śluby

    http://natemat.pl/33897,wspolczesni-potomkowie-arystokratow-lacza-ich-patriotyczne-wychowanie-wspolne-biznesy-i-sluby

    TUTAJ NAIWNY LUCZEK MOŻE SOBIE POCZYTAĆ DLACZEGO MOŻNA NADMUCHACH W COŚ TAM, WIEŚNIAKOWI, PARDON ,,ARYSTOKRACIE” Z POLSKIEJ WIOCHY POPÓW, KTÓRY SIĘ WABI ,,SER” TW BOLEK.

    Błękitnokrwiści wracają do szlacheckich gniazd

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/724597,blekitnokrwisci-wracaja-do-szlacheckich-gniazd,id,t.html

    Bywaj pocieszny naiwniaczku. Cha, cha, cha…

    Polubienie

  38. Ad kika22

    Krew arystokracji nie tylko w Polsce ale i praktycznie na całym świecie przemieszała się z krwią żydowską, Także można mówić o dobrej współpracy obu tych grup w celu władania światem.
    „Józefowicz np. toż to poczciwy Białorusin z pod Mołodeczna, rzekłbyś. A to jest potomek Abrahama Ezofowicza, żydowina z XVI wieku wielce sprytnego, który wypędzony z kraju wrócił do Polski innymi drzwiami wziął chrzest, zmienił nazwisko na Józefowicza, przybrał herb Leliwa i zanim doczekał się szczęśliwości wiekuistej, został ministrem skarbu króla Aleksandra i wielkie nadanie we włościach otrzymał. Ten to żyd sam jeden – jak twierdzi Forst – Battaglia cyt. u M Miesesa ibidem – zażydził przez związki małżeńskie swej licznej progenitury całą arystokrację polską tak, że niema ani jednego arystokraty w Polsce, w którego żyłach nie płynęłaby krew żydowska.
    Dodajmy, że Forst – Battaglia jest specem od tego, co gdzie, jak i kiedy działo się w arystokracji polskiej. Jak pisze Jeske Choiński (”żydzi oświeceni” str. 42) ojcami chrzestnymi neofitów żydowskich były zwyczajnie znakomite rody, które później pomagały im w karierze.”

    Polubienie

  39. Ad Juliusa

    Szanowny Juliusie, zauważ że w tym temacie też jest celowo wprowadzony burdel pojęciowo znaczeniowy. Mamy SZLACHTĘ, ARYSTOKRACJĘ, MAGNATERIĘ, DUKATUSÓW, KSIĄŻĄTKA, GUBERNATORÓW, WICEKRÓLÓW, KRÓLÓW, CARÓW, CZESARZY, IMPERATORÓW, DYKTATORÓW, UZURPATORÓW itp., itd.
    Samo pojęcie znaczeniowe co to był za stan SZLACHECKI, czytając Wikipedię, doprowadza człowieka do szewskiej pasji! Istnieli w całej Europie ale później gdzieś znikli! Dlaczego? Jak dinozaury wymarli?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Szlachta

    A MAGICY zwani MAGNATERIĄ co za ,,straszydła” z śmiesznymi tytułami: książąt, hrabiów, baronów, margrabiów czyli markizów i skąd to się wzięło?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Magnat

    Oczywiście musieli posiadać ziemię, która ich żywiła i ubierała, a jak ziemię to i państwo!

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwa_magnackie

    Prosta sprawa jest z IMPERATORAMI, bo jak się troszeczkę pomyśli to się wie skąd wywodzą się IPERIALIŚCI i komu zawdzięczamy, konflikty zbrojne i wojny światowe.

    IMPERATOR-IMPERIUM-IMPERIALIZM = IMPERIALIŚCI.

    P.S. Mnie się wydaje, że w tych klasach/kastach społecznych, raczej bardzo rzadko dochodziło do mezaliansów czy popełnienia faux pas w tzw. niższych sferach towarzyskich! Każdy znał swoje miejsce w szeregu. Takie fanaberie groziły utratą statusu w rodzie, wydziedziczeniem i wydaleniem z klanu, chociaż zdarzały się królewskie bastardy.

    https://pl.wiktionary.org/wiki/bastard

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

  40. Zyga

    15 Marzec 2017 o 8:41 PM Edytuj
    Odpowiedz do pana dr Głogoczowskiego .

    No widzisz jak ty możesz pięknie pisać bez wyzywania admina przymiotnikami tworzonymi od pis.
    Nawet nie mam pretensji o t,o że namawiasz innych do opuszczenia tej strony i przeniesienia się na WPS.
    A wdzięczny jestem jednocześnie, bo podsunąłeś mi pomysł sprzedaży książek przez allegro, no może nie podręczników bo te są już tylko w PDF ale mam jeszcze powieści historyczne.
    A przy okazji zauważyłem, że masz zwyczaj zegnać się z nami i jakoś nie możesz nas opuścić. Chyba ci tu jednak dobrze i swojsko.
    Bo my tu mamy znakomitego filozofa, podróżnika i alpinistę, pana Marka Głogoczewskiego i jego wykłady o Szawle Gawle i Mislogos, mamy kika22 który potrafi przybliżyć i objaśnić wiele zagadkowych i niezwykłych spraw, mamy świeże spojrzenie na rzeczywistość, młodszego pokolenia naszego LuK–a i mamy tajemniczego Juliusa który dostarcza nam informacje z tego wszystkiego co najbardziej aktualne i ważne z obecnego strasznie skomplikowanego świata.
    Jak można tak znakomite towarzystwo opuścić, zyga, no jak?
    Po prostu się nie da nie tracąc więcej niż można gdziekolwiek indziej zyskać. Trzeba tylko byś swój umysł nieco przewietrzył z oparów propagandy wrogiej Polsce.

    Polubienie

  41. No „adm” GłogoczOwskiego, nie GłogoczEwskiego. GłogoczEwskim mnie nazwali autorzy książki „Kukuczka”:

    W tym wypadku podejrzewam, że „Deep State” przedstawicielstwo w Polsce, kazał im to celowo zrobić, aby ewentualni czytelnicy nie wnikali zbytnio kto zacz ten GłogoczEwski i jakie ANTY DEEP STATE poglądy, po powrocie w kwietniu 1982 z 14-letniej emigracji do Polski, on głosi. (http://markglogg.eu/?page_id=2)

    A powyżej widzę, że i Adm pod zalecenia DEEP STATE się podłączył – i tylko za to mu ten błąd wybaczę, że w książce historycznej, którą mu korygowałem, podobnych literówek było po kilka na stronie!

    Polubienie

  42. PS. A ten nasz „Zyguś” to tak jak przysłowiowy Żyd, który co chwila zapowiada, że już, już opuszcza Doborowe Towarzystwo – po czym nadal zostaje w jego Doborowym Gronie.

    Polubienie

  43. Właśnie cięzko takie towarzycho opuścić i piszę naprawdę powąznie i żeby nie to że nie znoszę PIS byłoby coollllllll .
    Na marginesie adminku daję ci 10 pasów w tyłek za to że zle napisałeś nazwisko filozofa .Adminku jak ty mogłeś to zrobić i napisać ” Głogoczewskiego”
    i to jest klasyczny przykład jak na ciebie adminku zle wpływają piwa z Biedronki po 1.70 .Zyga pije kromacher czy erdingera i dlatego jak pisał do filozofa to zawsze bezbłędnie czyli Głogoczowski a filozof za to mu nawet nie podziekował tylko czeka aż zyga opuści to towarzycho .
    Dziś leje .Jutro będzie słońce zyga idzie na swój potęzny ogród i filozofie Głogoczowski odetchniesz bo zygi juz nie będzie .
    Zła wiadomość dla filozofa . Niebawem pojawi się tu APA po zimowej przerwie bo on spi jak niedziwedz i zaczna w kierunku filozofa iść słóweczka w rodzaju Szmulek – srulek filzof i powiedz filozof przyznaj się ześ ty żyd .
    Za adminkiem będzie podobnie .
    Jeszcze tu za moja ukladnością i grzecznością zatęsknicie .Zresztą zenuś już się pojawił kilka dni temu i zapowiedział ,że wezmie od nowa za jejeczka wszytskich tu szmulków srulków na tym portalu .
    Póki co czekam na knigi filozofa , które zamówiłem na allegro .Póki deszcz pada trochę się poczyta .
    A filozof nie podziekował za to że kupuje jego knigi i nie przekręcam nazwiska . Ot wychowanie naukowców . ha ha ha .

    Polubienie

  44. Czyli rozumiem ,że masz na mysli PIS adminku . Oczywiście chętnie przewietrzę przy pomocy twojej i Erdingera :
    cytat adminek :
    „Po prostu się nie da nie tracąc więcej niż można gdziekolwiek indziej zyskać. Trzeba tylko byś swój umysł nieco przewietrzył z oparów propagandy wrogiej Polsce.”

    Polubienie


  45. Co do monarchów Europy Zachodniej. Oni jak by się dobrali, wszyscy jednej rasy. Każdy z nich należy do rasy ludzi aszkenazyjskich. I tak w przeszłości …

    Polubienie

  46. Panie Zyga, chcąc uzyskać szerszy obraz problematyki współczesnego świata, ze swojej strony w formie uzupełnienia gorąco polecam również: „Anty-zoologiczną filozofią Naoma Chomskiego” oraz „Młot na rozum liberalnej demokracji”.
    Co ciekawe, te dwie prace plus „Atrapy i paradoksy w nowoczesnej biologii”, które przed trzema laty pożyczyłem memu sąsiadowi, na oko rówieśnikowi ich autora pana Marka Głogoczowskiego, niestety …już nigdy potem do mnie nie wróciły.
    Na temat tej ostatniej mój wiekowy sąsiad wydał ciekawą laurkę, cytuję: „tak mądrej książki jeszcze w życiu nie czytałem…”
    Zatem gratuluję udanego zakupu oraz życzę przyjemnej, ale i wymagającej lektury.

    Polubione przez 1 osoba

  47. Straszny tu jest bałagan ale to tak jest jak Boga nie ma . W dodatku ten idiota co to chwali się piciem piwa . Ludzie ile wy macie lat ? .

    Polubienie

  48. nana,

    Wprawdzie siódmego dnia Bóg z nadmiaru wolnego czasu rozpił się markowym niemieckim piwem, kiedy uważniej przyjrzał się niedorobionemu przez siebie Adamowi, ale jest.
    Więcej, nasz Bożo przewidział cały ten syf po Adamie, i dlatego do sprzątnia po nim, wyjął mu z żebra Ewę.
    Ale Ewa jak to każda kobieta, zawsze coś nie pasuje, czegoś za mało, coś spowszedniało, coś zawsędziało, zachciało jej się konwersacji z samym Szatanem. I dlatego za karę Bóg pogonił z Raju zniewieściałego Adama do wiecznego Ewy pretensji wysłuchiwania.

    Polubienie

  49. Ad Nany

    Straszny tu jest bałagan ale to tak jest jak Boga nie ma.

    ZAWSZE NA POCZĄTKU JEST CHAOS!

    Jakiego BOGA masz na myśli słodziutka kiciusiu? Będę zgadywał! To jest WIELKI BÓG PAN!

    Wyobraź sobie kiciulku, że na portalu ,,WIERNI POLSCE” urzędują sami PAN-OWIE POLACY i nie chce być inaczej! Jak zechcesz ich uznać za swoich BOGÓW to daj nam znać!

    Jak masz inne wyobrażenie o PAN-U BOGU to powinnaś się koniecznie zapoznać z jego dziełem.

    Serdecznie pozdrawiam i wysyłam słodziutkie całuski

    Polubienie

  50. To nic, zrobi sobie makijaż
    Dobre Kika, można się uśmiać.
    Ja to jednak skłonny byłbym uwierzyć, gdyby mi nana, lub jakikolwiek księżulo przedstawił chociaż jeden malutki dowód na istnienie wszechmogącego i miłosiernego do którego modlono się o deszcz w czasie suszy.
    No cóż już 2000 lat mówią nam o Bogu, a dowodu na jego istnienie jak nie dali tak i nie dają.
    Więc jak mam wierzyć?

    Polubienie

  51. Cholera jasna i jeszcze nana mnie opluwa .
    Nanunia kochana jak tam ogród może weż się babo za robotę bo chyba ci się nudzi a zyga dziś z rana kupił w sklepie z zagranicznymi alkoholami 10 krombacherów i 5 erdingerów , które czekają specjalnie na skoki narciarskie .
    Nanunia daj swój adres chętnie ci wyśle samogonu a jak jesteś wybredna to szampan krymski akurat dla bab takich z jajami pycha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Póki co nana łopata w rękę i kopać ogród albo dobry sex z mężem bo strasznie się nudzisz .

    Polubienie

  52. Adminku adminku kochanie ty moje tymi słowami to ty tak nieboraku żonie podpadłeś że sobie długo nie pobzykasz a jak PISowi i cysorzowi .Chłopie gdzie ty do PIs z takimi poglądami .Jaja masz tam urwane w ciągu sekundy .
    To taki chłop Zyga ma przypominać adminkowi uczonemu o Fatimie .To adminek nie wie , że tam słońce tańczyło lambadę potem leciało z potężną prędkością w stronę ludzi aby się w ostatniej chwili zatrzymać . A o kwiatuszkach pięknie pachnących spadających z nieba na ludzi w Fatimie to adminek nie słyszał .
    Nie słyszał adminek także o obrazach świętego Józefa jakie pojawiały się na niebie w Fatimie .
    Adminku miałeś ponad 100 tys świadków tych zdarzeń w dodatku każdy zaopatrzony w aparat foto a ty dalej twierdzisz że nie masz dowodów na istnienie Boga .
    Kara dla ciebie :
    1. Niebawem dołączysz na spacerniak do Piskorskiego za herezje jakie piszesz .Sam cysorz wyda taki rozkaz .W Republice już cię nie zatrudnią abyś tam pier…. głupoty .
    2 Gorsza kara : twoja baba cię do łózka nie wpuści wszak ona wierząca głęboko i już raz cię opier… że w zimie księdza po kolędzie nakopałeś do dupy bu bu ha ha ha .

    cytat admin :
    „Ja to jednak skłonny byłbym uwierzyć, gdyby mi nana, lub jakikolwiek księżulo przedstawił chociaż jeden malutki dowód na istnienie wszechmogącego i miłosiernego do którego modlono się o deszcz w czasie suszy.
    No cóż już 2000 lat mówią nam o Bogu, a dowodu na jego istnienie jak nie dali tak i nie dają.
    Więc jak mam wierzyć?”

    Polubienie

  53. Ostatni argument : Kiedyś długo polemizowałem z Opolczykiem na temat Fatimy . U niego na blogu jest ogromny tekst na temat Fatimy gdzie Opolczyk mm po mm wyśmiewa te cuda .
    Zadałem mu jedno pytanie i Opolczyk wymiękł całkowicie coś tam kluczył mówił o nieprawdzie ale nie wybrnął .Piszę mu tak :
    „Opolczyku jasne , że od strony naukowej lambadę słońca mi wyjaśnisz sam o tym dużo czytałem ale wyjaśnij jedną rzecz dlaczego lambada słońca rozpoczyna się dosłownie zaraz bezpośrednio po okrzyku dziecka ” Patrzcie w stronę słońca” , a wcześniej nic się nie dzieje .Dalej mu piszę ” stań Opolczyku w kierunku słońca i krzyknij żeby robiło lambadę na pewno gów… się stanie .
    Opolczyk zaczął coś tam kluczyć o mistyfikacji o tych 100 tys ogłupionych ludziach ale jakoś średnio mnie przekonał bo sprawa się rypła .
    I to jest argument , który ciężko podważyć i sukiennkowi używają go jak Tulipan PRLowski prezerwatywy .
    Mistyfikacja ?
    W jaki sposób to osiągnąć aby słońce zaczęło lambadować kilka sekund po okrzyku ” patrzcie na słońce ” plus ponad 100 tys świadków i zrobione zdjęcia gdzie Opolczyk pisał że te zdjęcia to podróba i dziwił się skąd w tak biednej Fatimie każdy biedak miał aparat fotograficzny .
    To są argumenty jednak nie przekonujące na 100% . Opolczyk kluczył.
    Może wszystkowiedzący filozof wytłumaczy ten cud bu bu ha ha ha .

    Polubienie

  54. „Straszny tu jest bałagan ale to tak jest jak Boga nie ma . W dodatku ten idiota co to chwali się piciem piwa . Ludzie ile wy macie lat ? .”

    Jak to nie ma? Nasz Adm jest bardzo podobny Bogu – niby jest, też stworzył swój świat (wierni polsce) i też pozostawia go samemu sobie pozwalając niemal na wszystko 😉

    Natomiast ten idiota z piwem to taka święta krowa, która z racji podeszłego wieku uważa, że wszystko mu wolno, a jak ktoś mu zwróci uwagę to jego wysokość śmiertelnie się obraża.

    PS. Kika, te memy to wynajdujesz, czy sam majstrujesz?

    Polubienie

  55. Ad LuK

    Kika, te memy to wynajdujesz, czy sam majstrujesz?

    LuK, CIEKAWOŚĆ TO JEST PIERWSZY STOPIEŃ DO PIEKŁA!

    TO JESTEŚ CAŁY TY?

    Powodzenia, powodzenia, powodzenia… Chi, chi, chi…

    Polubienie

  56. „TO JESTEŚ CAŁY TY?”

    Fiksacje gardłowo-odbytnicze to nie moje klimaty. Na pytanie nie odpowiedziałeś, ale mimo wszystko dobrze wyszedłeś na tym drugim zdjęciu 😀

    Polubienie

  57. Czy Głogoczów to nie jest czasem ta wioska, z której po raz pierwszy na Zakopiance (przy dobrej pogodzie) widać Tatry? A może to był Libertów?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s