„Jak się wytnie ostatnie drzewo to Chrystus powróci”


Wszystko co mamy (antykomunizm, bankowość, demokrację, McDonald, TV Trwam, Solidarność, masową wycinkę drzew, etc.) z USA żeśmy otrzymali…

A zatem w tym zaoceanicznym „(k)raju pod bogiem” należy szukać klucza do rzeczywistości III RP. Na życzenie pani/pana „Doroty” cytuję Czwartą Część „Apokalipsy według MG” sprzed lat 12:

Amerykanskie ideologie

Jeździec Czwarty, zwiastujący ARMAGEDDON I KONIEC ŚWIATA

Ten Czwarty Jeździec drzemał spokojnie, przez blisko dwa tysiące lat, na końcowych kartach Pisma Świętego, aż do momentu, kiedy to Zakon Mamonistów zlikwidował, trwającą przez prawie stulecie, Insurekcję Marksistowską na Wschodzie Europy. Gdy „Imperium Zła” na Wschodzie zostało pokonane, Imperium Boga Dobra znad rzeki Potomac, mogło nareszcie przystąpić do urzeczywistnienia „bożych planów” opóźnionych w realizacji o lat blisko dwa tysiące. Otóż wymienieni wcześniej „trzej jeźdźcy apokalipsy” to ludzie, którzy widzą przed sobą tylko pieniądze, ludzie, którzy w ramach „cnoty egoizmu” dali się wykastrować ze wszelkich odruchów empatii wobec swego otoczenia, oraz ludzie, którzy nauczyli się trzymać język za zębami, odwracając wzrok od obrzydliwości systemu, któremu służą. Ci „ludzie Mamona” w sposób naturalny muszą pielęgnować swe skryte pożądanie, by upodobnić do siebie świat cały. „Konsensus kłamstwa”, postmodernistycznych ELIT ZDRADY, w sposób logiczny wymusza pojawienie się nie tylko znanego już w XIX wieku programu mamonizacji (czyli podporządkowania pieniądzu) całego świata, ale także wymusza realizację programu tegoż świata wyjałowienia oraz dewastacji.

Konsensus Kłamstwa dotyczy w szczególności elit Ameryki Północnej, których nieskomplikowane (patrz Bush) zrozumienie świata jest w znacznej mierze kształtowane przez jedno tylko medium, atmosferą którego jest ten olbrzymi kraj nasycony już od czasów wylądowania w nim protestanckich „Ojców Pielgrzymów” ze statku Mayflower w 1621 roku. Biblia zaś, studiowana w sposób samodzielny, tworzy obraz perwersyjnego „Boga”, którego specjalnością jest ZEMSTA, podobna do tej, w której się specjalizowała wredna grecka bogini Eris względnie jej córka Ate. Ta „boża zemsta” w Biblii przejawia się często w postaci plag, ludobójstw, kradzieży i innych zbrodni Izraela, które to zbrodnie, w zrozumieniu chrześcijan, dwa tysiące lat temu zostały zmazane ofiarą z pierworodnego Bożego Syna. I właśnie takiego perwersyjnego „Pana”, który w swym odkupicielskim syno-baranko-bójstwie przypomina postępowanie starożytnego Baala względnie Molocha, Amerykanie w swej większości czują się być Wybranymi Dziećmi. Tę rzecz doskonale opisał Clifford Longley, angielski publicysta specjalizujący się w analizie religijnych uwarunkowań nowoczesnych, anglosaskich imperiów. W książce „NARÓD WYBRANY” (Chosen People) z 2002 roku zauważa on, iż dla prostych ludzi „USA jest bogiem”, a zatem należy posłusznie realizować tegoż „boga” kolejne, patologiczne podboje.

W okresie, kiedy studiowałem na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley przed ponad 30 laty, to zafascynowanie się Amerykanów Biblią, to był dla mnie tylko lokalny folklor, nie docierający praktycznie w ogóle do środowisk akademickich, w których ja przebywałem. Po niedawnym, powtórnym wyborze „nowo narodzonego chrześcijanina” (newly born Christian) Busha jr. na prezydenta, bardzo wiele się w USA zmieniło. Jak napisał mi jeden z moich berkeleyskich znajomych, dla wychowanej w duchu europejskim części Amerykan ich własny kraj zaczął się jawić jako po prostu kraj obcy, w którym „Słowo Biblii staje się Ciałem”, a zatem zbliża się do nas zapowiedziana przez św. Jana Apokalipsa.

Nie jest to bynajmniej przesadą. W USA, według statystyk blisko 70 milionów ludzi wierzy, iż niezadługo już będzie Koniec Świata, kiedy to Sprawiedliwi (czyli z definicji, oni sami) zostaną żywcem Wniebowzięci, zaś wszyscy niewierzący będą się smażyć w ogniu piekielnym przez Wieczność. Warto w tym miejscu zauważyć, że podobne do tego w USA dzisiaj, totalne zakłamanie życia charakteryzowało zapewne już starożytną, czczącą Mamona Kartaginę, zwłaszcza w okresie, kiedy to napadła ona na Rzym. Zupełna utrata poczucia rzeczywistości miała miejsce także w antycznym Izraelu w jego schyłkowym okresie istnienia. Wtedy to próbował ratować swój naród, przed ambitną ślepotą faryzeuszy, Jezus z Nazaretu, co mu się jednak nie udało. Podobnie jak Kartagina, tak i Izrael haniebnie zniknął z powierzchni Ziemi, jako ślad po sobie pozostawiając naiwnych chrześcijan oraz zachowane przez tych chrześcijan pisma judaistyczne. Z czasem z tych pism wylęgli się Nowi Żydzi, jak na przykład ci, pochodzący z wczesnośredniowiecznego, semickiego plemienia Chazarów znad południowej Wołgi.

Obecnie w USA nadzieję na szybki Armageddon głosi aż 1600 lokalnych radiostacji oraz 250 stacji telewizyjnych, przy których to „chrześcijańskich” rozgłośniach nasze Radio Maryja to jest prawie komunistyczna agentura, marząca o cofnięciu, ponoć nieodwracalnych, procesów prywatyzacji. To pod wpływem takich „chrześcijańskich” rozgłośni, w bardziej odciętych od świata stanach USA, ludność masowo poparła prezydenta Busha w jego „nowo krzyżowej” napaści na Irak, nosząc na pro-wojennych demonstracjach plakaty „Popieraj prezydenta Busha – zawierz Jezusowi” (Suport President Bush – Trust Jesus).

Bush for Jesus Te religijne plakaty były celowo ilustrowane wizerunkami bomby atomowej, samolotów bojowych, czołgów i innych narzędzi śmierci. Co więcej, zniszczenie ekologiczne naszej planety stało się wręcz programem kolejnych amerykańskich administracji, co przypomniał w trakcie oficjalnej mowy, wygłoszonej 1 grudnia 2004, Bill Moyers, odbierając nagrodę Obrońcy Środowiska w Harwardzkiej Szkole Medycyny w Bostonie. Warto przytoczyć kilka urywków z tej mowy:

Po raz pierwszy w ciągu naszej historii ideologia oraz teologia stały się monopolistyczną potęgą w Waszyngtonie, w Owalnym Biurze Prezydenta oraz w Kongresie. Niedawno pismo internetowe Grist.org przypomniało, jak na przykład James Watt, pierwszy Sekretarz Stanu prezydenta Reagana do Spraw Wewnętrznych, zakomunikował Kongresowi USA, że ochrona bogactw naturalnych nie ma istotnego znaczenia w świetle Drugiego Nadejścia Chrystusa. Dosłownie stwierdził on, ze „jak się wytnie ostatnie drzewo, to Chrystus powróci”. (…) W USA ogromna ilość ludzi jest przekonana, że Biblia jest dosłownie prawdziwa. Jest to aż jedna trzecia amerykańskiego elektoratu, w czasie ostatnich wyborów prezydenckich wiele milionów Amerykanów poszło do urn wierząc w „Indeks Żywcem Wniebowzięcia”. Tak, w Indeks Wniebowzięcia. Proszę sprawdzić przez google, że największe bestsellery to są książki wojowników religijnej prawicy. Ci fundamentaliści chrześcijańscy wierzą, że gdy Izrael zdobędzie wszystkie swe tereny wskazane przez Biblię, legiony Antychrysta zaatakują go, rozpoczynając „bój ostateczny” w dolinie Armageddonu. Ci, co naprawdę wierzą, zostaną bez szat w niebo wzięci, gdzie siedząc po prawej ręce Boga, będą się przyglądać swym politycznym i religijnym przeciwnikom, jak ci cierpią plagi wrzodów, szarańczy oraz żab w ciągu wielu lat „trybulacji”, czyli wielkich niepokojów, które nastąpią. (…) Z tego powodu atak na Irak był dla nich tylko rozgrzewką, przewidywaną w „Objawieniu” św. Jana, „kiedy to cztery anioły, które były uwięzione w wielkiej rzece Eufrat, zostaną wyzwolone by wyniszczyć trzecią część ludzkości.” (…)

Gdy po raz ostatni sprawdzałem przez google, Indeks Wniebowzięcia był już na 144, zaledwie jeden punkt poniżej progu krytycznego, kiedy cały świat zostanie zniszczony, Syn Boży powróci, sprawiedliwi pójdą do nieba, zaś grzesznicy zostaną skazani na wieczny ogień piekieł. Wystarczy przeczytać w grist.org, że miliony chrześcijańskich fundamentalistów uważa, że zniszczenia środowiska nie należy się bać, ale na odwrót o oczekiwać go z nadzieją i starać się je przyspieszać, jako znak nadchodzącej Apokalipsy. Bo kto będzie się troszczył o Ziemię, kiedy to susze, powodzie, głody i zarazy, wywołane załamaniem się ekologicznym, są po prostu znakami nadchodzącej Apokalipsy? I kto będzie zawracał sobie głowę problemem przejścia od energii ropy naftowej do energii słonecznej, w sytuacji, gdy Bóg dokonał cudu rozmnożenia ryb oraz chleba, a zatem może on i stworzyć z niczego miliony baryłek z ropą za jednym swoim słowem? Chrześcijanin wie, że potęga boga jest nieskończona i że nie ma braku środków.

Tenże Bill Moyers wyszczególnia kolejne, religijnie umotywowane, programy dewastacji przyrody wprowadzane aktualnie w życie przez administrację USA:

– Rozluźnienie praw ograniczających niszczenie ochronnej warstwy ozonu przez samoloty odrzutowe, a także praktyczna likwidacja ograniczeń emisji spalin przez samochody.

– Zezwolenie na ukrywanie przez korporacje informacji o negatywnych skutkach użycia wytworzonych przez te korporacje produktów (telefony komórkowe, żywność genetycznie zmodyfikowana, wywołujące uzależnienia i inne efekty uboczne medykamenty, etc.)

– Zezwolenie na wiercenia naftowe na terenach, które dotąd były rezerwatami przyrody dzikiej w Arktyce.

– Zezwolenie na powtórne, masowe użycie pestycydów w rolnictwie. Itd.

Co, w świetle powyżej naszkicowanej, promieniującej obficie dziś z USA „nadziei na powtórne przyjście Pana” [i] winniśmy robić? Obowiązująca w naszej, Żydo-Chrześcijańskiej Cywilizacji Pieniądza, zasada „zaciśniętych ust” nie zezwala, by otwarcie głosić poglądy odbiegające od wyobrażeń o świecie czcicieli Mamona-Molocha, którego banki-świątynie szczególnie gęsto usadowiły się w Warszawie wzdłuż Alei noszącej imię przywódcy duchowego Cywilizacji Zachodniej. Ja, ze swej dojrzałej perspektywy życiowej odważę się przyznać, że absolutnie nie zamierzam po śmierci „siedzieć po prawicy boga i przyglądać się, jak przez tegoż boga potępieni męczą się przez wieczność”. Po prostu marzę o tym, aby tak jak się urodziłem, już dobrze przed ponad półwieczem, tak i umrzeć, w jakimś kraju, gdzie nie będzie nakazanej przez prezydenta Busha demokracji i gdzie, co ważniejsze, będzie zakazany nakazany przez MFW Wolny Rynek, czyli inaczej Frymark, jak to się w dawnej Polsce z odrazą mówiło.

i Powtórne nadejście Chrystusa zapowiedział, oczekującym niecierpliwie na Koniec Świata chrześcijanom, Apostoł Paweł, podkreślając, iż będzie to Ponury Chrystus Zemsty, który nadejdzie „W ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa” (II Thes. 1, 8). Ten, niezmiennie „dyszący groźbą i chęcią mordu” [Dz. 9, 1] Święty Paweł, zaczerpnął swój opis „powrotu Boga” z popularnych w ówczesnym Izraelu rojeń proroka Izajasza, które brzmiały w następujący sposób: „Bo oto Pan przyjdzie w ogniu, a wozy jego jak huragan, aby dać upust swojemu gniewowi i spełnić swą groźbę w płomieniach ognia. Gdyż ogniem i swoim mieczem dokona Pan sądu nad całą ziemią i będzie wielu zabitych przez Pana” (66, 15-16). Piszący w Babilonie Izajasz zapewne wyobraził sobie „przyjście Pana” (hebr. Króla, Molocha) na wzór słyszanych przezeń opowieści o podbojach asyryjskiego władcy („Molocha”) Nabuchodonozora, który po krwawym zdobyciu Palestyny, część opornych Żydów przeniósł karnie do Babilonu. Stąd właśnie, na podstawie proroctw Izajasza, na opisanym przez nas „chrześcijańskim” afiszu, popierającym atak Busha na wrogi Izraelowi Irak (Babilon), znalazły się wizerunki „szybkich jak huragan” samolotów i czołgów oraz bomba wodorowa, mająca spalić nieposłuszne „Panu” kraje.

Reklamy

7 uwag do wpisu “„Jak się wytnie ostatnie drzewo to Chrystus powróci”

  1. Biały Dom oskarżył syryjskie władze o przygotowanie nowego ataku chemicznego i ostrzegł o możliwych środkach ze strony Stanów Zjednoczonych.

    „Stany Zjednoczone widzą potencjalne przygotowania do kolejnego ataku z użyciem broni chemicznej przez reżim al-Asada, który może doprowadzić do masowej śmierci cywilów, w tym niewinnych dzieci. Działania są podobne do tych, które przeprowadzono przed atakiem z użyciem broni chemicznej 4 kwietnia 2017 roku” — czytamy w oświadczeniu służby prasowej amerykańskiej administracji
    ——————————–
    Nie trudno się domyśleć, że Amerykanie szykują prowokację, by mieć pretekst do ataku na Assada.
    Ciekawe co Putin na takie zapowiedzi?
    Pan świata USA może wszystko, nawet rozpętać Armageddon

    Polubienie

  2. „Szanowny opatrznościowy mąż Polski, profesor i minister Jan Szyszko” inwokacją do takiego to „lokalnego boga” rozpoczął swój wykład „Filozoficzna analiza ideologicznych podstaw animalizacji człowieka i humanizacji zwierząt i drzew” profesor Tadeusz GUZ z KUL. (Wykład kończy on odwołaniem się, do planowanej przez „zielono-czerwonych” – to skądinąd barwy sztandaru Białorusi! – Ekologów, ZAGŁADY Ludzkości a w tym Polski :

    Polubienie

  3. Panie doktorze jestem kobietą i szkoda wielka że obok płci on / ona nie wymienił pan trzeciej opcji czyli nie wiadomo co można rozumieć jako skrzyżowanie siusiaka z pimpunią bo gdy byłam w USA niedaleko gruz Detroit tam już naprawdę trzecia opcja była dostępna nie tylko pani i pan . Także dziwię się że trzeciej opcji wyboru pan nie wymienia czyli troszkę w rozwoju jest pan z tyłu peletonu .
    Dziękuję za świetny pana wpis .

    Polubienie

  4. Nawet rozpętanie totalnej wojny atomowej nie unicestwiłoby przyrody i ludzkości, a w konfrontacji USA vs Przyroda to USA oddałyby mecz walkowerem, tak więc spokojnie doc. Kiedyś czytałem że gdy Rzym dogorywał, a plemiona barbarzyńskie pustoszyły to miasto, Rzymianie byli pewni że to już koniec świata (dosłownie). Tak więc trochę dystansu, bo z tego co widzę to doc bardzo mocno utożsamia się ze zdychającą łestern cywilizejszyn. Jedno się skończy, drugie się zacznie, wiem że to brzmi bardzo prymitywnie i mało „inteligencko”, ale to prawda.

    „gdy byłam w USA niedaleko gruz Detroit tam już naprawdę trzecia opcja była dostępna nie tylko pani i pan ”

    A po co pani wędrowała aż tak daleko? Wystarczyło przeprawić się przez Bałtyk do naszego komunistycznego sąsiada na północy.

    Polubienie

  5. To o czym ten ksiądz profesor gada?
    I pomyśleć ksiądz profesor. Taki papież nie dorobił się tytułu profesora a tu ksiądz, nie biskup i nie kardynał a ksiądz i profesor i jaki mądry. Nawet nasz ostatni święty nie był profesorem.
    Z drugiej strony jak patrzę na tych wszystkich ludzi którzy siedzieli na sali i nudzili się śmiertelnie udając że słuchają, to pomyślałem sobie, jak by ich wszystkich zagonić do lasu i kazać ścinać…,przepraszam, sadzić drzewa to ile byśmy mieli w kolejnych latach drzew do wycinki

    Polubienie

  6. USA szykują nowy atak na pozycje syryjskich wojsk
    Sputnik. Mikhail Alaeddin

    Stany Zjednoczone szykują nowy atak na pozycje syryjskich wojsk, co jasno wynika z oświadczenia Białego Domu o rzekomym ataku chemicznym przygotowywanym przez prezydenta Syrii Baszara al-Asada – powiedział w wywiadzie dla Ria Novosti wiceprzewodniczący Komisji ds. Obrony i Bezpieczeństwa Rady Federacji Franc Klincewicz.

    Wcześniej w biurze prasowym Białego Domu poinformowano, że prezydent Syrii Baszar-al Asad przygotowuje nowy atak chemiczny. Oprócz tego administracja USA podkreśliła, że jeśli syryjskie władze przeprowadzą nowy atak chemiczny, to „zapłacą wysoką cenę”.

    Stany Zjednoczone szykują nowy atak na pozycje syryjskich wojsk, to jasne. Przygotowywana jest nowa cyniczna i bezprecedensowa prowokacja — powiedział Klincewicz.

    Według niego po tej prowokacjji, „która będzie przedstawiona jako atak chemiczny” USA mogą zaatakować „ugrupowanie, znajdujace się na granicy konstruktywnego rozwiązania sytuacji”. Klincewicz podkreślił również, że w związku z tym istnieje zagrożenie dla przebywających w Syrii wojskowych Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej i innych specjalistów wojskowych.
    „Istnieje realne zagrożenie dla ich życia” — powiedział polityk.
    ——————————–
    Zmiotą czy nie zmiotą rosyjską bazę w Syrii?
    Bo nim Putin się zastanowi czy wydać czy nie wydać zgody na włączenie systemów S–300 to może być już po wszystkim.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s