Kto odszedł, kto przyszedł


Jarosław Kaczyński najwyraźniej poszedł na spore ustępstwa prezydentowi Dudzie.

Za podpisanie przez Dudę ustaw o reformie sądów zapłacił sporo, ale zachował na stanowisku ministra Ziobro i to jest jego sukcesem. Zatrzymał także sobie ministerstwa siłowe, wojsko i milicie oddając pozostałe do dyspozycji premiera Morawieckiego i prezydenta Dudy.

Macierewicza, już zbyt opatrzonego, zbyt kontrowersyjnego, zbyt już śmiesznego, zastąpił Błaszczak.

Odszedł Waszczykowski dość nieustępliwy i morze zbyt kłótliwy jak na dyplomatę.

Odszedł także minister Radziwiłowicz, który nie poradził sobie ze stażystami rezydentami domagającymi się większej kasy dla siebie.

Minister Szyszko pożegnał się z lasami, tego akurat mi żal, bo pozwalał mi ciąć drzewa na własnej działce, a i z puszczami robił porządek.

Co można powiedzieć o nowych ministrach?

Joachim Brudziński to stary wierny PiSowiec, objął w zarząd milicję, pardon policję.

Inni ministrowie mniej lub wcale nieznani.

Jadwiga Emilewicz – jako minister przedsiębiorczości i technologii.

Nie wiem czy kobieta zna się na technologiach i na przemyśle, ale jeśli nie ma chłopów, to jak to mówią na bezrybiu i rak ryba.

Morawiecki finansista z praktyką w bankach, czy ma jakieś pojęcie o tym jak się produkuje obrabiarki, tokarki, lodówki, stal zbrojeniową, pustaki ceramiczne.

Czy wie, że żeby państwo było silne i bogate to 80% jego obywateli musi produkować a nie zajmować się sportem, kulturą, biurokracją, edukacją, leczeniem pierdzeniem i zbijaniem bąków?

Czy nowy rząd, nowy premier i nowi ministrowie sobie poradzą czy tylko będą trwali by trwać zobaczymy?

Na wielkie reformy chyba się nie zanosi.

Reklamy

33 uwagi do wpisu “Kto odszedł, kto przyszedł

  1. W związku z tym, że „opiekę” nad Polską przejął Chabad Lubavitch to rabini wystrugali na premera Morawieckiego a ten musiał dokonać zmian osób nie będących na liscie życzeń Lubawiczerów. Coś pewnie obiecali Rydzykowi za nie wstawianie się za swoimi pupilami.

    Polubienie

  2. Metro
    10 stycznia 2018 o 00:23
    Makaron jest byłym pracownikiem paryskich Rotszyldów. Nie kąsa ręki, która go wykarmiła i zrobiła prezydentem.

    Tutaj rzeczywiście może chodzić o dobranie się do tyłków (relatywnie) bogatym żydom, ale z punktu widzenia oligarchów chodzi tylko o płotki. To jakieś misie, które mogą mieć dochody niezadeklarowane przed francuskim fiskusem. Prawdziwi oligarchowie mają o wiele większe dochody zaparkowane w różnych spółkach w różnych miejscach, zresztą pod dochody Rotszyldów to pisze się ustawy aby ich nie opodatkować.

    W Polsce powołanie takiej komórki nawet chyba nie miałoby sensu. W całej Europie, i nie tylko, prawo podatkowe jest tak napisane, że ciężar podatków spoczywa głównie na ludziach pracy. Bogaci podatków nie płacą. Chodzi o wysokie podatki konsumpcyjne (VAT, akcyza) i opodatkowanie dochodów z pracy. Bogaci żydzi mają tak dużo pieniędzy, że dochody mogą osiągać z dywidend, odsetek czy zysków spekulacyjnych. Takie dochody zwykle są o wiele łagodniej opodatkowane, doskonałym przykładem jest Polska. Poza tym istnieją bardzo łatwe sposoby unikania opodatkowania takich dochodów w transakcjach transgranicznych.

    Przykładowo: jeśli jakiś żyd wybuduje w Polsce centrum handlowe, wynajmie je i sprzeda z zyskiem 100%, to w Polsce zwykle nie będzie zadeklarowany żaden podatek. Sprzedaż zwykle będzie zrealizowana w ten sposób, że udziały spółki posiadającej centrum handlowe należą do spółki np. z Cypru czy Luksemburga i sprzedaż centruma handlowego np. w Zamościu to formalnie sprzedaż 100% udziałów spółki z Cypru czy Luksemburga, która to jest właścicielem polskiej spółki posiadającej owo centrum handlowe. Od tego żadnego podatku w Polsce nie ma. Nawet w papierach nic się nie zmieni mimo zmiany właściciela.

    We Francji, w porównywalne sytuacji podatek by się należał i dlatego można ścigać różnych przebiegłych żydów. A w Polsce nawet nie ma sensu, zwłaszcza wobec ichniej solidarności plemiennej po szwendającej się po różnych sądach.

    To co zrobił Makaron nie dotyczy bogatych bogaczy. To tylko ruch pod publiczkę, choć oczywiście miło że coś takiego zrobił.

    Polubienie

  3. Julius szkoda że na liscie lubawiczerów nie był nasz Tadzio .Dostałby ministra Edukacji aby przeprowadzić swoje reformy tak aby nie było pasozytów po szkołach nic nie robiących a przynajmniej aby się wzieli za lepienie misek .
    Mi by przy okazji jakąs fuchę załatwił .
    Nic straconego może za 2 lata nasz Tadzio się załapie na listę rabinów i może zostanie ministrem czego mu zyczę bo przy okazji mi jakąs fuchę załatwi .Załatwisz Tadzio obiecaj ha ha ha .

    julius 10 stycznia 2018 o 1:33 PM
    W związku z tym, że „opiekę” nad Polską przejął Chabad Lubavitch to rabini wystrugali na premera Morawieckiego a ten musiał dokonać zmian osób nie będących na liscie życzeń Lubawiczerów. Coś pewnie obiecali Rydzykowi za nie wstawianie się za swoimi pupilami.

    Polubienie

  4. Morawiecki te sztuczki zna i jak będzie potrzebował kasę, to może po nią sięgnąć.
    Po to J. Kaczyński zrobił go premierem.
    Jak nie można więcej wydoić z własnej krowy, to można z międzynarodowej.
    I kto mu podskoczy?

    Polubienie

  5. Wężu jak będziesz mi tak wypominał, że się na żadną fuchę rządową czy PiSową nie załapałem, to tak się wnerwię, że wezmę parę misek, ze dwa tłuczki do kapusty, pojadę do Warszawy, zajdę do biura pana posła JK prezesa wszystkich prezesów, skorumpuję miskami kogo potrzeba i o fuchę poproszę.
    Kwalifikancie mam, swoje lata mam, zapas leków na dwa miesiące mam.
    A jak dostanę tą fuchę, to ty wężu pękniesz z zazdrości.

    Polubienie

  6. Adm jeszcze jedno .Dajesz jakoś radę żyć gdy już twoja Dulcynea decyzją Chabad jak twierdzi Julius została usunięta na boczny tor . Nie płaczesz .Dajesz jakoś radę żyć z dnia na dzień ha ha ha .

    Polubienie

  7. Ad Adm-inka

    ,,… Czy wie, że żeby państwo było silne i bogate to 80% jego obywateli musi produkować a nie zajmować się sportem, kulturą, biurokracją, edukacją, leczeniem pierdzeniem i zbijaniem bąków?…”

    Szanowny Adm-inku, hakuna matata, to nie te czasy, gdzie 80% mróweczek stało przy taśmach produkcyjnych i coś produkowało. Przecież już pisałem, że w latach 1980-2000 globaliści zlikwidowali prawie cały światowy przemysł i teraz wdrażają w życie nowe idiotyzmy. W Polsce likwidacja przemysłu odbyła się pod hasłem dzikiej prywatyzacji o której wszyscy dobrze wiemy ale nie uświadamiamy sobie do końca dlaczego tak się stało. To co było, to se ne vrati, no chyba, że globalistom chcesz bardzo popsuć misternie tkane plany i zacząć produkcję miseczek na światową skalę.

    https://synonim.net/synonim/hakuna+matata

    Społeczeństwo postindustrialne

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo_postindustrialne

    W tym celu, musisz się zapoznać z mową anielską, bo w staroświeckich bankach już nie dostaniesz cash-u na rozkręcenie biznesu.

    CZARCI POMIOT Z MAMONĄ, NAZYWANY DLA JAJ ANIOŁKIEM! KOLEJNY POMYSŁ GLOBALISTÓW NA DOŻYWOTNIE ZNIEWOLENIE CZŁOWIEKA – GALERY I GALERNICY.

    Anioł biznesu

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Anio%C5%82_biznesu

    Sieci pasożytniczych pajęczaków, które chcą na innych żerować jak najmniejszym kosztem. Mój pomysł, moje użeranie się z państwową machiną biurokratyczną o udzielenie wszystkich pozwoleń na działalność gospodarczą, moja praca, mój problem ze sprzedażą produkcji, moje obawy czy się wszystko powiedzie oraz płacenie podatków, ZUS-ów, NFZ, VAT-ów! A co oni? Jakaś mizerna ,,startowa” kasa i później dojenie procentowe, bo banki i giełdy, tyle nie dadzą zarobić cwaniakom!

    http://www.lba.pl/

    KOLEJNE AMBER ,,GOLDY”?

    O Sieci Aniołów Biznesu Amber

    http://www.amberinvest.org/pl/o-nas/o-sieci-aniolow-biznesu-amber/

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

  8. No przecież PIS męzowie stanu adminka zajmują się tylko pierdzeniem w stołki to jak ma byc dobrze .Prosze zobaczyć jak im zopy utyły od tego pierdzenia ale nasz xxxx ich do roboty nie goni .
    Widział tyxxxx jak twoja Dulcynea przytyła a widział ty xxxx jaki bancioch od pierdzenia w fotel poselski i nic nie robienia ma Kalkstein .
    To Tadziowi jednak nie wadzi .ha ha ha .

    Ad Adm-inka

    ,,… Czy wie, że żeby państwo było silne i bogate to 80% jego obywateli musi produkować a nie zajmować się sportem, kulturą, biurokracją, edukacją, leczeniem pierdzeniem i zbijaniem bąków?…”

    Polubienie

  9. Kika daj sobie spokój z takim pisaniem .Mało razy ja to xxxi pisałem .xxxx mi natomiast tak na to :
    „Ludzie chcieli w 81 zlikwidować przemysł to wymodlili jego likwidację .”
    xxxx NAPRAWDĘ NIE RUSZA ANI UPADEK PRZEMYSŁU ANI SETKI TYSIĘCY LUDZI KTÓRZY Z POWODU BRAKU PRACY POWIESILI SIĘ NA KLAMPCE DRZWIOWEJ TAKZE DAJ SOBIE SPOKÓJ KIKA Z PISANIEM TAKICH FAKTÓW .

    Szanowny Adm-inku, hakuna matata, to nie te czasy, gdzie 80% mróweczek stało przy taśmach produkcyjnych i coś produkowało. Przecież już pisałem, że w latach 1980-2000 globaliści zlikwidowali prawie cały światowy przemysł i teraz wdrażają w życie nowe idiotyzmy. W Polsce likwidacja przemysłu odbyła się pod hasłem dzikiej prywatyzacji o której wszyscy dobrze wiemy ale nie uświadamiamy sobie do końca dlaczego tak się stało. To co było, to se ne vrati, no chyba, że globalistom chcesz bardzo popsuć misternie tkane plany i zacząć produkcję miseczek na światową skalę.

    Polubienie

  10. BU BU HA HA .
    KIKA TY NAPRAWDĘ NASZEMU FAJNEMU xxxx TAK NIE ŻYCZ BO WYLĄDUJE W CELI OBOK PISKORSKIEGO I TO SZYBKO .

    To co było, to se ne vrati, no chyba, że globalistom chcesz bardzo popsuć misternie tkane plany i zacząć produkcję miseczek na światową skalę.

    Polubienie

  11. Podpowiem rządzącym co zrobić z tymi co szkalują państwo, okradają obywateli, ciągną zyski z oszukańczych piramid.

    Za małe drobne przewinienia pozbawiać obywatelstwa.
    Za większe jak wyżej i do obozu pracy na resocjalizację i na naukę zawodu, na to by zarobili na siebie, na strażników którzy ich będą szkolić i pilnować i na podatki dla państwa.

    Do wiadomości węża

    moje imię i wszelkie jego odmiany znajdują się obenie na liście, która automatycznie odszyła komentarze do kosza.
    Z dnia na dzień, coraz rzadziej będę do tego kosza zaglądał, więc jak chcesz by twoje wpisy się ukazywały, to weź to pod uwagę.

    a pogoda dziś mroźna, zima powraca.

    Polubienie

  12. xxxx wejdzmy w deal .Nie obrażam ciebie choć nigdy nie obrażałem a tylko robie z ciebie sobie jaja a ty mnie odblokowujesz .
    xxxx weż moje wpisy odblokuj z moderacji bo zadałem ci kilka pytań a ty mi zero odpowiedzi .xxxxx brak ci argumentów? .

    xxxx co ty chcesz rządzącym podpowiadać jakieś nauki . Co ty katabas jesteś ?
    xxxx ty masz jaja łyse mając 60 parę lat że takie głupotki naiwne piszesz .
    Zapomniał ty o takim haśle :
    ” dziwka dziwce łba nie urwie „.
    xxxx żebyś ty taki stary chłopisko pisał takie głupotki jak 5 letni dzieciak z łysym ptaszkiem .Wstyd.

    Podpowiem rządzącym co zrobić z tymi co szkalują państwo, okradają obywateli, ciągną zyski z oszukańczych piramid.

    Za małe drobne przewinienia pozbawiać obywatelstwa.
    Za większe jak wyżej i do obozu pracy na resocjalizację i na naukę zawodu, na to by zarobili na siebie, na strażników którzy ich będą szkolić i pilnować i na podatki dla państwa.

    Polubienie

  13. xxxx a gdzieś ty byś na tylu aferałów miejsca znalazł w pierdlu .Chyba że poprosić Putina i zsyłać towarzycho na Syberię jak Putin zrobił z rosyjskimi cipkami Pussy Riot .
    Tylko xxxx ty wiesz od kogo tę zsyłkę trzeba by zacząć ?
    Może od twoich mężów stanu i idoli co zgadzasz się z tym bu bu ha ha ha .

    Podpowiem rządzącym co zrobić z tymi co szkalują państwo, okradają obywateli, ciągną zyski z oszukańczych piramid.

    Za małe drobne przewinienia pozbawiać obywatelstwa.
    Za większe jak wyżej i do obozu pracy na resocjalizację i na naukę zawodu, na to by zarobili na siebie, na strażników którzy ich będą szkolić i pilnować i na podatki dla państwa.

    Polubienie

  14. xxx błagam zaglądnij jeszcze raz do kosza .Daj węzowi szansę chłopie .
    Co się zimą xxxx przejmujesz .
    Opału masz do ch… żona ci napali będziesz miał ciepło .Gacie ci wypierze obiad ugotuje jak przyjmiesz księdza i dasz mu stówkę koszule ci wyprasuje to co ty się zimy boisz .Może małe bara – bara w pięknym domku jaki masz i żyjesz jak w Wersalu .
    Dałbyś z 5 złotych na bułeczkę ofiarom rządów twoich mężów stanu .Zrobiłbyś dobry uczynek .
    ————————
    no to robię, uczynek

    Polubienie

  15. [ Poniższy tekst jest niesłychanie ważny, jako że daje możliwość uzyskania właściwej perspektywy w ocenie stanu naszego kraju w dniu dzisiejszym.
    I.Daszyński był celowo przemilczany, natomiast R.Dmowski był celowo eksponowany.
    O ile Dmowski może być uzupełnieniem Daszyńskiego, o tyle stawianie Dmowskiego na pierwszym miejscu ma za zadanie odsunięcie Polaków od spraw najważniejszych i zastąpienie ich zawieszonym w próżni patriotyzmem, mającym przygotować Polaków do składania ofiary z własnego życia po nic – na ołtarzu imaginacji nazwanej fałszywie patriotyzmem. ]

    Z Klubu Inteligencji Polskiej
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/01/ignacy-daszynski-ksiadz-w-polityce-1924/

    Ignacy Daszyński: Ksiądz w polityce [1924]
    Publikujemy tekst pierwszego Premiera II Rzeczypospolitej – Ignacego Daszyńskiego –który mimo upływu wieku niewiele stracił na aktualności.
    Zachowanie kleru, w tym zwłaszcza hierarchów Kościoła Katolickiego i ich wpływ na utrzymanie władzy bogatych, dziś w dużo większym stopniu obcych, niż na początku II RP, jest niestety podobny.
    Tylko, że obecna III RP została transformacją ustrojową skolonizowana, do czego znaczna część kleru, w tym większość hierarchii bardzo się przyczyniła.
    Na początku II RP było w naszym kraju ponad 1/4 analfabetów. Obecnie wszyscy potrafią czytać i pisać, tylko, że bardzo wielu nie potrafi zrobić z tego użytku, pozwala sobie „wyłączyć umysł” i samodzielne myślenie oraz podaje się „zmaślaczeniu” mózgu.
    Redakcja KIP

    Po wszystkich wsiach i miasteczkach z każdej niemal ambony sypią się bezecne klątwy na socjalistów, zapowiedzi klerykalnych wieców i wezwania, aby chłopi prenumerowali księże pisemka.
    W konfesjonałach obrabia się przede wszystkim kobiety; przy chrzcie, ślubie, pogrzebie wyłazi klerykalne szydło z worka, wszędzie ksiądz ma jakieś dzikie pretensje do ludzi, żeby go w polityce słuchali, na jego kandydatów przy wyborach głosowali.
    A poza kościołem dzieje się jeszcze gorzej. Na czele podburzonych „wiernych” staje taki brutalny ksiądz i wzywa do bicia wszystkich, którzy mają inne przekonaniu polityczne.
    Warto więc spokojnie zawczasu zastanowić się nad tym, jak wygląda i wyglądać musi ksiądz w polityce dzisiejszej.
    Polityka jest to obrona interesów jakiejś klasy społecznej w gminie, kraju i państwie.
    Inną więc będzie polityka klasy ubogiej, nic nie posiadającej, np. robotników, a inną u bogaczy, u klasy posiadającej.
    Robotnik będzie dążył przede wszystkim do tego, aby jego klasie było lepiej w społeczeństwie.
    Pragnie on dlatego krótszego dnia pracy, lepszej zapłaty, bezpłatnej szkoły, bezpłatnej opieki lekarskiej i szpitalnej, pensji dla chorego, kaleki, starca, wdowy i sieroty.
    Aby to osiągnąć, musi robotnik o to walczyć. Musi więc mieć równe prawo wyborcze do gminy i państwa, musi mieć wolność słowa druku, oświaty, prawo wolnego zgromadzania się i stowarzyszania.
    Chłop na wsi potrzebuje więcej roli, lasu, łąk i pastwiska, potrzebuje organizacji kredytowej i wytwórczej, spółek handlowych, a poza tym ma zupełnie te same interesy, co i robotnik.
    Całkiem inaczej wyglądają potrzeby i interesy fabrykantów, bankierów, wielkich posiadaczy gruntów lub kopalń.
    Wiedzą oni, że gdyby robotnicy i chłopi uzyskali większość w gminie lub sejmie, wówczas uchwaliliby ustawy korzystne dla klasy pracującej, a nie dla tych, co żyją z cudzej pracy.
    Dlatego starają się trzymać robotnika i chłopa w ciemnocie i głupocie, żeby tylko nie poznał swojej siły i nie zaczął walczyć, bo w walce muszą przecież miliony ludu zwyciężyć garsteczkę Bogaczy .
    Każdy środek dobry dla bogaczy, żeby tylko chłopa i robotnika otumanić, zgnębić, trzymać w zależności. Wojsko, policja, kryminały bronią majątku i władzy kilkunastu tysięcy bogaczy; mnóstwo urzędników, adwokatów, pisarzy pracuje dla nich całe życie, trzymając się pańskiej klamki.
    Ale najdzielniej dla bogaczy i dla ich władzy stara się i pracuje kler katolicki u nas.
    Na pierwszy rzut oka trudno to zrozumieć, skąd właśnie księża, a więc niby następcy Chrystusa, syna cieśli, biednego „syna człowieczego”, który nie miał domu i jedno miał – darowane – ubranie na sobie, i skąd ci księża tak bronią bezprawia dzisiejszego, dlaczego oni właśnie występują przeciwko robotnikom i chłopom, skoro tylko ci chcą walczyć o swoje najważniejsze interesy.
    Księża to synowie biednych ludzi, chłopów lub drobnych rzemieślników i zdawałoby się, że przyłączą się oni do chłopskich i robotniczych partii politycznych, wystąpią ostro przeciwko bogaczom! Tymczasem wszędzie u nas ci księża najgoręcej bronią bogaczy, a wyklinają socjalistów i ludowców.
    Ani ewangelia, ani pochodzenie przeważnej ilości księży nie każe im prowadzić tej niegodziwej, niemoralnej polityki, którą oni dzisiaj u nas uprawiają.
    Skądże ta polityka księża?
    Aby na to pytanie odpowiedzieć, musimy rozważyć kilka rzeczy.
    Kler katolicki oddzielony jest u nas od reszty narodu i jego klas mnóstwem rzeczy. Już na teologii uczą go przeróżnych, zupełnie niepotrzebnych i fałszywych wiadomości, a natomiast nie zapoznają, ani z nauką, ani z życiem.
    Taki młody ksiądz, wyszedłszy z seminarium, jest zazwyczaj bardzo ciemnym człowiekiem.
    Wyświęcą go, a więc zrobią go „zastępcą” Boga na ziemi, dadzą mu nadzwyczajną, nadludzką władzę religijną, kółko wygolą z tyłu głowy i przyobleką w długą, czarną rewerendę, przy czym musi zgolić brodę i wąsy.
    Nie wolno mu się wcale żenić, ani mieć dzieci. Nikogo w razie jakiegoś konfliktu nie wolno mu słuchać, jak tylko biskupa i papieża.
    Wyodrębniono więc takiego młodego, ciemnego teologa zupełnie ze społeczeństwa, a przykuto w zupełności do rozkazów hierarchii, tj. władzy kościelnej, siedzącej w Rzymie.
    Ponieważ jednak Rzym i papież muszą popierać interesy rządów i dworów panujących, bo od tego zależy wpływ papieża na całym świecie, więc oprócz Rzymu musi taki ksiądz słuchać rządu, zwłaszcza tam, gdzie od tego rządu bierze jako urzędnik rządowy pensję, bogate dochody i spodziewać się odeń może posad kanoniczych, biskupich i arcybiskupich, do czego przywiązane są ogromne dobra, pałace, dochody itd.
    A Chrystus, a syn cieśli? Ksiądz łatwo sumienie swoje uspokoi tym, że przecież papieże i biskupi to następcy Chrystusa na ziemi. Co oni każą, to jakby Chrystus kazał… A oni każą zwalczać socjalizm, oni każą wyklinać z ambon pisma chłopskie i robotnicze, oni każą brać gorący udział w wyborach i głosować za klerykałem.
    Z takimi pojęciami dostaje ksiądz parafię, gdzie zaczyna liczyć swoje dochody.
    Najpierw pensja rządowa, potem dochód z gruntów parafialnych, a wreszcie dochody z parafian. Za mszę, za śluby, za potrzeby gotówką, a to kury, jaja, ręczniki, napitki, przędziwo, pieczywo przy tysiącznych sposobnościach znosić muszą ludziska na plebanię.
    Taki starodawny zwyczaj, tak gdzie indziej robią, więc się z tego „prawo” proboszcza zrobiło. Ksiądz to wszystko zabiera, spienięża, bydło pasie, robociznę oszczędza, zaczyna dobrze żyć po prostu.
    Zaczyna mu się wydawać, że on nie tylko zastępca Chrystusa we wiosce lub miasteczku, ale i członek klasy panującej, reprezentant worka pieniężnego, którego dochody płyną z religijności parafian. „Apetyt przybywa podczas jedzenia” – mówią Francuzi i słusznie, zwłaszcza wobec naszych tłustych proboszczów.
    Im więcej z nich który grosza zbierze, tym gorszy, tym butniejszy, tym chciwszy znowu na grosz. Biada więc chłopu, co by zaczął przeciwko proboszczowi szemrać!
    Proboszcz go znieważy z ambony, odmówi sakramentów, dziecka mu nie ochrzci, ślubu nie da, ogłosi za wroga religii i Boga. A może to zrobić bezkarnie, jeżeli biskupowi umie się przypodobać i rządowi stać się przy wyborach pożytecznym.
    W ten sposób wyrasta szczególnego rodzaju „kapitalista”, człowiek, który nie potrzebuje mieć fabryki, ani nawet i wielkich dóbr, ale za to, za swoje czynności religijne dostaje wspaniałe wynagrodzenie i to od biednej masy, zwłaszcza od chłopów, bo robotnicy miejscy już zmądrzeli i z pieniędzmi swymi do księdza nie spieszą, a jaj i kur i przędzy nie mają do darowania. I „Nie sieje on ani orze”, a zbiera wspaniałe nieraz dochody.
    Księża u nas zatem są majątkowo częścią klasy średniej i poza polityką biskupów i Rzymu bronią swoich „dochodów” tak samo zajadle, jak mniejszy bankier lub średni fabrykant. Tylko, że niczego nie produkują, a odprawiają różne obrzędy.
    Wprawdzie głoszą oni, że ubóstwo jest cnotą, ale wierzą w to tak długo, jak długo są biednymi wikarymi; skoro tylko dorwą się do probostwa, zaczynają kupować papiery wartościowe i składają pieniądze do kasy oszczędności, a nad każdym złotym, wytargowanym od chłopa, trzęsą się chciwie. Nigdzie też nie ma tylu skąpców i chciwców, co wśród proboszczów.
    Z tego już widzimy, że księża są pewnego rodzaju zamkniętą kastą, oddzieloną od biedaków, od całej masy ludu nie tylko przez wychowanie w seminariach, odrębny strój, bezżeństwo itd., ale odróżniają się odeń także majątkowo, mając w tym interes, żeby od swoich parafian jak najwięcej wydobyć pieniędzy, co wobec zubożenia ludu staje się ciężarem tego ludu.
    Oprócz tego wśród hierarchii kościelnej, wśród kardynałów i biskupów wytworzyły się pojęcia o władzy kościoła, pojęcia dawne, dobre może w wiekach średnich, jakich trzysta lub czterysta lat temu, ale dzisiaj wprost szkodliwe i niemożliwe.
    Dawniej kościół był wszechpotężny. Miał olbrzymie skarby, hodował setki tysięcy próżniaczych mnichów i mniszek, miał swoje wojsko, swoje twierdze, swoją policję; szkoły należały do niego wyłącznie prawie. Ale wszystko to opierało się na pańszczyźnie chłopskiej, na niewoli ludu i na jego nieruchliwości.
    Dzisiaj kościół już nie ma szkół, a ma je kraj i państwo; nie ma swojej policji, a stał się policjantem na usługach kapitału; klasztory podupadły, bo nie ma komu żywić pasożytów; biskupi nie mają swoich wojsk. Chłopskiej pańszczyzny nie ma, a jest tylko chłopska bieda, która zabiera się do walki z uciskiem i wyzyskiem.
    Ale wśród biskupów i księży wielu jest takich, co marzą o tym, jak to było dawniej, o dawnej potędze papieża i biskupów. W ich głowach jeszcze są wieki średnie, ich myśli o trzysta lat za późno się rodzą, jeszcze ciągle nie rozumieją, co się wkoło nich dzieje…
    A ponieważ wierzą w diabłów i w piekło, więc wszędzie wietrzą „robotę szatana” i wszystko, czego nie rozumieją – wyklinają i potępiają.
    Taki fanatyk zaludnia świat aniołami lub diabłami – tylko ludzi nie widzi na świecie i ludzi tych nie rozumie. Z jednej strony oczekuje jakichś cudów, z drugiej widzi same dzieła „diabelskiej, nieczystej siły”, jakichś masonów, Żydów, bluźnierców…
    Gdyby kto chciał wierzyć w Boga, ale ominął po drodze księdza, już bluźnierca!
    Uroiło im się w głowach, że Bóg jest zawsze po stronie księdza, chociaż przysłowie mówi, że „piekło wybrukowane tonzurami księży”.
    I nic dziwnego, że potem taki klerykał cieszy się z ambony, jeżeli się spali stodoła ludowcowi lub socjaliście we wsi, bo to w jego oczach „kara boża” za to, że czytał mądrzejszą gazetę lub za to, że nie wierzył w księże brednie na zgromadzeniu wypowiedziane, albo głosował inaczej, niż „jegomość”. Jak się u klerykała stodoła pali, to zwykłe nieszczęście – u socjalisty: „dopust boży”.
    Ksiądz się wtrąca do szkoły i do gminy, bo chce mieć z nauczyciela bierne, pokorne narzędzie swojej woli, a szkołę zrobić – tak, jak to dawniej bywało – dodatkiem do kościoła. Wreszcie, przyzwyczaiwszy się do władzy w kościele chce ją wykonywać i w gminie!
    Nikt mu się sprzeciwiać łatwo nie może, bo z ambony go bez apelacji potępi, a często zbezcześci w brutalny sposób. Gdyby mu się kto przy tym sprzeciwił, zostanie ukarany za znieważenie kościoła.
    Stąd wyradza się w księżach dzika nietolerancja, buta i zarozumiałość o sobie niesłychana. Nawet dzisiaj, gdyby mogli, paliliby swoich przeciwników na stosie, tak jak to czynili przez setki lat, w których tysiące niewinnych ludzi spalili lub zamęczyli podczas „świętej” Inkwizycji.
    Biedny nasz lud ma więc na swoim grzbiecie całą czarną nawałę polityków księżych, którzy złączywszy się pod rozkazami biskupów, chcą narzucić chłopu i robotnikowi wielką ilość posłów klerykalnych, aby sokami i siłami robotniczymi odnowić i odświeżyć wpływy księży.
    Oczywiście że księża są najgorszymi obrońcami klasy pracującej, bo zamiast praw chcą jej dać jałmużnę, a zamiast uczyć odwagi cywilnej i obrony interesów tu na ziemi, mówią ciągle chłopu o pokorze i o nagrodzie – niebie.
    Sami oczywiście nie dadzą ślubu lub nie pochowają nikogo za „nagrodę na drugim świecie”, lecz żądają gotówki i to wiele więcej, niż im się wedle prawa należy…
    Taki ksiądz politykujący miesza ciągle rzeczy ziemskie z niebieskimi lub piekielnymi, widzi wszędzie „masonów” czy diabłów, każe się modlić tam, gdzie działać trzeba, każe być pokornym, gdzie trzeba być opozycyjnym, a zawsze i wszędzie zasłania swoją ziemską, często marną osobę Panem Bogiem, przez co staje się gorszym bluźniercą, niż największy niedowiarek.
    Używać bowiem religii dla uzasadnienia np. zwolnienia i księży od podatków, albo dla obrony wyzyskiwaczów czy dla sfałszowania prawa wyborczego, to w czasach dzisiejszych nikczemność, to największa klęska dla prawdziwego i religijnego uczucia!
    A iluż księży to robi w polityce bez żadnych ceremonii! A ma to takie następstwa, że w ślad za księżmi pierwszy lepszy ich świecki naganiacz także w podobny sposób Boga wciąga do polityki!
    Aż doczekaliśmy się tego, że endecja i chadecja używają religii tak w agitacji wyborczej, jak niegdyś szlachta używała wódki i kiełbasy… Nie wiadomo nawet, co gorsze, czy dawna szlachecka metoda upijania ludzi wódką, czy dzisiejsze klerykalne ogłupiania i straszenia piekłem.
    Naturalnie, że nie mówimy tutaj o księżach poszczególnych, którzy mogą być nie tylko uczciwymi, ale rozumnymi i pożytecznymi politykami ludowymi. Wszak nawet w obozie socjalistycznym są szlachetni i mądrzy księża, których jednak biskupi za to ścigają i prześladują; wszak jeden z bardzo pięknych listów do chłopów napisał męczennik za wolność ks. Ściegienny.
    Ale tam, gdzie księża prowadzą politykę swojej kasty, będąc, na usługach rządu, klas wyzyskujących i zacofania, czyli np. w Polsce politykę klerykalnej „ósemki”, tam należy ich wszelkimi siłami zwalczać i przeszkodzić im w nadużywaniu kościoła i religii przeciwko chłopom i robotnikom.
    Im zajadlej oddadzą się księża na posługi bogaczy, panów i rządu, tym prędzej dosięgną ich smutne skutki tej zabójczej polityki, bo księża nie żyją z bogaczy, a z ubogich.
    Bogaczy jest mało na świecie i bogacze nie chodzą do kościoła; połowa z nich nie ma żadnej religii, a modli się tylko do „złotego cielca”.
    Biedni natomiast tłumnie idą do kościołów, biedni jałmużnę dają kościołowi, z biednych księża majątki zbierają.
    Jeżeli tym biednym otworzą się kiedyś oczy na szkaradzieństwo samolubnej, wrogiej ludowi i jego prawom polityki księżowskiej, wówczas nietrudno przewidzieć, czym się to dla księży i ich sakiewek skończy!…
    Te skutki, to kres zajadłego klerykalizmu. Dzisiejsze rozwydrzenie klerykałów w Polsce wywoła też i wywołać musi odpór ze strony ludu. Minęły czasy panowania księży, minęły epoki ich wyłącznego przywództwa. Dziś lud się ocknął i rewerendą mu już oczu nie nakryją.
    Ignacy Daszyński
    ___________________________
    Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w w tygodniku „Głos Zagłębia – organ Polskiej Partii Socjalistycznej w Zagłębiu Dąbrowskim”, nr 11, 11 maja 1924. Od tamtej pory prawdopodobnie nie był wznawiany, ze zbiorów Remigiusza Okraski, poprawiono pisownię wedle obecnych reguł.
    Na podobny temat warto przeczytać też:
    Aleksy Rżewski: Restaurare omnia in Christo
    Remigiusz Okraska: Za szczęście wasze i nasze, czyli polska teologia wyzwolenia
    Lidia i Adam Ciołkoszowie: Ksiądz Piotr Ściegienny
    Jerzy Świrski: Pierwiastki społeczne kolęd
    Antoni Szech: Socjalizm a Kościół
    Kategoria: Publicystyka, Religia i etyka, Teksty.
    Wpis został opublikowany 5 marca 2012.
    Opublikowano za: http://lewicowo.pl/ksiadz-w-polityce/

    Polubienie

  16. Dodam tu jeszcze coś, co już kiedyś chciałam napisać, ale mi umknęło.
    Otóż, „operator sieci komórkowej” czy kto tam jest, może usuwać zdalaczynnie z naszego telefonu komórkowego zapisane w nim numery (a więc i ma do nich wgląd!!!!!!!!!).

    Zmuszona byłam załatwiać niezbyt miłą sprawę i w tym celu dostałam od znajomych kontakt telefoniczny do pewnego człowieka, urzędnika państwowego.

    Zadzwoniłam tam, rozmawiałam z tym człowiekiem, po czym zapisałam ten numer.

    Co śmieszne, nawet dwukrotnie bo za pierwszym razem wydawało mi się, że zapisanie jego się nie powiodło.

    Po ok. miesiącu, sprawdzając co mam w telefonie, otworzyłam pod nazwą „xxx” okienko, ale numer z niego znikł.

    Nic sobie jeszcze przy tym nie myślałam pamiętając, że zapisywałam to dwa razy, z czego co najmniej jeden raz oddzwaniałam, czyli musiało być czynne.

    Ale i pod inną nazwą „yyy” żadnego numeru też nie było.

    Ponieważ wiem na pewno, że ja go nie usuwałam, więc jest tylko jedna możliwość: został usunięty przez „czynniki zewnętrzne.”

    Po co to piszę?

    A no po to, żeby świadomi stanu rzeczy ludzie ważne numery zapisywali w jakimś zeszycie ręcznie, na papierze, który nie tylko „wiele znosi” ale i zapis jest trwały.

    To tak, ku przestrodze użytkowników telefonów komórkowych, by nie stali się oni ofiarami własnej niefrasobliwości.

    Polubienie

  17. Ooooooo, ja pierdziu, znowu Na na na – hop siup i od nowa Polska Ludowa!

    NO COMMENT – ręce same odmawiają posłuszeństwa do pisania kolejnej riposty!

    WOLĘ POSŁUCHAĆ KOMUNIKATÓW MINISTERSTWA PRAWDY! HOP SIUP! FIKSUM-DYRDUM!

    Komunikat Ministerstwa Prawdy nr 675: Wykładnia rekonstrukcji kaczyzmu

    Na na na, na górze róże na dole fiołki…, na na na…

    Na wszelki wypadek nie pozdrawiam, bo dostanę kolejną zjebkę, no chyba, że będąc bardzo dobrze wychowanym osobnikiem, pokażę małe co nieco! Na na na…

    https://www.miejski.pl/slowo-Zjebka

    Polubienie

  18. Politolog: Stany Zjednoczone są rozczarowane – rosyjska młodzież chce widzieć Rosję jako suwerenną potęgę.

    Młodzi Rosjanie chcą mieć rosyjską władzę suwerenną, sprzeciwiającą się społeczności euroatlantyckiej i odrzucającą prymat prawa międzynarodowego nad krajowym, większość badanych studentów wierzy, że Putin prowadzi kraj po właściwej drodze a na koniec zwraca uwagę: .. Im bardziej wykształceni młodzi Rosjanie, tym bardziej podzielają poglądy antyamerykańskie „- podsumowuje autor.

    http://politrussia.com/news/politolog-ssha-razocharovany-523/

    Polubienie

  19. żeby wcześniej zrobić zapasy węgla na rynku przez co emeryci już nie mają pieniędzy na jedzenie jeśli dostaje 1400 złotych a tona 800 złotych zostaje mu 600 złotych czyli 20 złotych na jedzenie dziennie to PIS poszedł dalej….

    Kika
    Różne osoby, różne śmieszne rzeczy piszą i najczęściej z przekonaniem, że większość to głupcy, a głupiec w każdą bzdurę uwierzy i zrozumie jaka go krzywda ze strony rządu spotyka.
    Większość domów w Polsce nie jest ogrzewanych indywidualnie węglem, lecz centralnie z kotłowni, a te takiej ceny za węgiel nie płacą.
    Po wtóre emeryt ma jeszcze żonę i kolejne 1400 zł.
    Ja na przykład za tonę opału płacę około 180 zł, a jest to drewno grab.
    Kolejno, emeryt to nie kaleka, to człowiek z doświadczeniem zawodowym, z głową i z dwoma rękoma. Może, jak chce, czy jak potrzebuje, pracować, zarabiać, kasę odkładać.
    A ja już za miesiąc dostanę dodatek pielęgnacyjny, czy jak go tam nazywają. Bo lata takie będę miał co uprawniają do niego. A i jakieś darmowe leki.

    Niech żyje zatem socjalizm.

    Żona mi wstępnie obiecała, że mi tej kasy nie będzie zabierała.

    Polubienie

  20. Ad Adm-inka

    ,,… Różne osoby, różne śmieszne rzeczy piszą i najczęściej z przekonaniem, że większość to głupcy, a głupiec w każdą bzdurę uwierzy i zrozumie jaka go krzywda ze strony rządu spotyka…”

    No dobra, może Szanowny Adm-inek nam to wyjaśni, bo mi często i gęsto coś zanika!

    Do Polski sprowadzamy dziś węgiel z całego świata. Dlaczego to się opłaca?

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3445467,do-polski-sprowadzamy-dzis-wegiel-z-calego-swiata-dlaczego-to-sie-oplaca-infografika,id,t.html

    Węgiel z USA dla polskich elektrowni. Paliwo może też przypłynąć z Kolumbii

    http://www.tvp.info/34154867/wegiel-z-usa-dla-polskich-elektrowni-paliwo-moze-tez-przyplynac-z-kolumbii

    Węgiel bierzemy coraz chętniej z… importu

    http://www.pomorska.pl/strefa-biznesu/pieniadze/a/wegiel-bierzemy-coraz-chetniej-z-importu,10252672/

    Kupujemy coraz więcej węgla z zagranicy. Głównie z Rosji. Minister nie widzi problemu

    http://gieldaigospodarka.pl/index.php/2017/08/02/kupujemy-coraz-wiecej-wegla-z-zagranicy-glownie-z-rosji-minister-nie-widzi-problemu/

    Co jest grane, przecież mamy hałdy węgla, nazwożone z całego świata od wielu, wielu lat?

    Węgiel najdroższy od ponad 20 lat

    http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/wegiel-najdrozszy-od-ponad-20-lat,2539904,4141

    Ceny węgla nadal rosną. Najdroższy jest w europejskich portach

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wegiel-ceny-porty,54,0,2374710.html

    Może węgielek ,,wyparował” do najdroższego US-rajskiego serialu, który za miesiąc będzie można obejrzeć?

    Nadchodzi najdroższy serial sci-fi Netflixu

    http://www.strefapopkultury.pl/nadchodzi-najdrozszy-serial-sci-fi-netflixu/

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

  21. kika
    -http://www.tvp.info/34154867/wegiel-z-usa-dla-polskich-elektrowni-paliwo-moze-tez-przyplynac-z-kolumbii
    Dziennik zastrzega, że są to nieoficjalne informacje, bowiem – jak podkreślono – „resort energii wciąż się waha, czy dać energetyce zielone światło dla zakupu importowanego paliwa”..

    Nieoficjalnie to ja ci kika mogę opowiedzieć jak to dzisiaj na spacerze oglądałem jak kaczki i kaczory ślizgały się na lodzie jeziora.
    Oczywiście z górki i pod górkę.
    Kormorany grały w hokeja, a pijawki wierciły całkiem dużych rozmiarów lód, by morsy mogły zażywać coniedzielnych kąpieli.
    Faktem jest, lecz nieoficjalnym, że jeden z kormoranów zrobił fikołka i złamał sobie dziób, a ja w sklepie mięsnym właśnie nabyłem kilka kilogramów węgla z San Escobar

    Tak więc piszą te sieroty po różnych poważnych gazetach, rzeczy mało poważne, ale żeby któryś choć podjechał na skład węgla i zobaczył jaki węziej i w jakiej cenie, kamienny średni, groszek, w bryłach, koks i miał i drewno na rozpałkę z dowozem i z przeładowaniem do piwnicy. W gumowych wanienkach na plecach noszą co widziałem przez okno ubiegłej zimy do sąsiada po przeciwnej stronie ulicy.
    Ja, jak potrzebowałem koksu, to pojechałem z synem, sam załadowałem i sam przywiozłem i do dziś mam, bo ten koks jest do kuźni na działce, jak miecz będę kuł i utwardzał dawną kowalską metodą, może nawet w formie stali damasceńskiej, to jest z twardej i miękkiej stali.

    Dziennikarze mają ciężki kawałek chleba. Szpalty gazet trzeba wypełnić treścią, tematu nie ma, wszystko już zostało opisane no a że zima to o węglu trzeba, że z ziemi włoskiej do Polski, albo że smog i wrzód na d…..e, pardon na płucach.
    Na Neon 24 właśnie leci serial o Biblii.
    Że się chce ludziom o tym pisać.
    W Biblii o węglu ani słowem.

    Polubienie

  22. A w koszu już osiem węza komentarzy leży.
    Same pierdoły.
    Niech leżą, aż wąż zrozumie, że nie po to blog prowadzę by mnie obśmiewał.

    Polubienie

  23. Ad Adm-inka

    ,,… W Biblii o węglu ani słowem.”

    No fakt, w Biblusi Pejsatej Milusi nie ma słowa o węglu ani o szwabie i kangurach, którzy chcą wybudować nowe kopalnie w Polsce, kiedy ekonomiczni mędrcy Syjonu stwierdzili kategorycznie, że to jest g… interes i trzeba istniejące pozamykać na cztery spusty. Nowe kopalnie będą świetnym biznesem, a ja koniecznie muszę się udać na dłuższy wypoczynek do miejscowości uzdrowiskowej w Tworkach!

    ,,Tysiące miejsc pracy w górnictwie chcą stworzyć inwestorzy. Ma to być świetny biznes.”
    (W których będą pracować Ukraińcy z Dombasu?)

    Niemcy wybudują w Polsce kopalnię

    Złożymy wniosek o koncesję wydobywczą dla kopalni Orzesze

    http://nettg.pl/news/143828/zlozymy-wniosek-o-koncesje-wydobywcza-dla-kopalni-orzesze

    Australijczycy chcą budować nową kopalnie w Polsce. Decyzja środowiskowa jeszcze w tym roku?

    http://biznesalert.pl/119231-2/

    W Polsce powstaną nowe, prywatne kopalnie węgla.

    http://www.rp.pl/Wegiel/303289915-W-Polsce-powstana-nowe-prywatne-kopalnie-wegla.html

    Sorrki, jeszcze jedna nacja chce pogrzebać w polskim węgielku!

    Prairie negocjuje z chińskimi bankami większość finansowania kopalni Jan Karski

    http://wyborcza.biz/Gieldy/1,132329,21075494,prairie-negocjuje-z-chinskimi-bankami-wiekszosc-finansowania.html

    Raaaaaaaaaaatuuuuuuuuuunkuuuuuuu poooooooomooooooocyyyy, chyyyyyybaaaaaaaaa oooooooszaaaaaaalaaaaaaaaaaałeeeeeeeeeem…….

    P.S. Wąż, a Ty w tym koszyczku jeszcze dychasz? Chi, chi, chi…

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

  24. Zamienił stryjek…
    Szanowni Państwo!
    Rekonstrukcja rządu entuzjazmu nie wywołała, bo nie bardzo wiadomo kogo, prócz nowych ministrów, miałaby ucieszyć. Totalna Targowica zainteresowana jest wyłącznością dostępu do żłobu i zapewnieniem bezkarności za dotychczasowe przekręty. Nic innego ucieszyć jej nie może. Unia Europejska pozostała nieugięta i nadal grozi sankcjami. Zadowoleni mogą być tak zwani ekolodzy, bo jest realna szansa, że nowy minister ugnie się pod presją unii i pozwoli kornikowi zeżreć Puszczę Białowieską kompleksowo. W tym konkretnym wypadku zamiana „siekierki na kijek” stanie się nie tylko symboliczna.
    Odważny Minister Obrony zdołał zrobić bardzo wiele i miejmy nadzieję, że tego nie da się już odwrócić. Aż dziw bierze, że zachował swe stanowisko tak znienawidzony przez Totalną Targowicę Minister Sprawiedliwości. Czyżby było to jedyne stanowisko, które udało się zachować? Wszędzie tam, gdzie „dobra zmiana” nie dotarła, nadal nie ma szans dotrzeć. Będzie tak, jak było.
    Powstały nowe ministerstwa z myślą o tych, którym się teki ministerialne „należały”, bez względu na koszty i utrudnienia dla wszystkich. Rozrost biurokracji służy jedynie jej samej.
    Cieszmy się zatem z tego, co mamy i próbujmy działać dla dobra Polski każdy jak potrafi. Łączmy też nasze wysiłki wszędzie tam, gdzie to możliwe, na przykład w walce z cenzurą w Internecie.

    Pozdrawiam i do następnej soboty

    Małgorzata Todd

    Polubienie

  25. [Adm
    13 stycznia 2018 o 9:58 AM
    Zamienił stryjek…]

    No tak, znowu to samo i znowu w „imieniu prawdy”.

    Ale nie o rządzie ja tu i nie o tym, kto kogo i dlaczego wydelegował na czoło ministerstwa, bo to leży w innym wymiarze, prawie kosmicznym, i przeciętny zjadacz chleba pojęcia o „polskiej zakulisie” nie miał, nie ma i mieć nie będzie, i to mu zwyczajnie do niczego nie jest potrzebne; nawet, gdyby wiedział – to i tak nie będzie mógł z tym nic zrobić.

    Udało się macherom wmówić ludziom, że można rządzić gromadnie. To jest bzdura!!! Każda społeczność albo ma jednego – JEDNEGO ! – mądrego przywódcę albo idzie ona, ta społeczność na dno i przejmuje ją inna społeczność, która takiego silnego, JEDNEGO, przywódcę ma.

    Nie ma to nic wspólnego z żadnym totalitaryzmem i innymi bzdurami, lecz jest zwyczajną istotą rzeczy, że dla społeczności korzystne jest wybrać sobie przywódcę, dać mu duże prawa i się mu podporządkować. Inaczej żadna, ale to żadna wspólnota nie może funkcjonować.

    Durne gadanie o „demokracji” to zwyczajne maskowanie tego powyższego faktu.

    Weźmy pod uwagę, że np. w naszej gminie, gdzie jest dajmy na to 40 tysięcy ludzi i wcale nie jest to gmina duża, gdyby każda osoba dorosła chciała wyrazić swoją opinię i przeforsować swoje zdanie, to żadne normalne życie nie byłoby możliwe.
    Po pierwsze z racji czynnika czasu.
    Przyjmując, że u nas jest 20 tysięcy osób dorosłych, „uprawnionych do głosowania”, no to gdyby każda z nich chciała się wypowiedzieć, choćby przez minutę – a co to jest te głupie 60 sekund? – to było by tych minut 20. 000! Czyli ponad 300 godzin, o ile dobrze policzyłam. Ale jakoś tak coś koło tego by było.
    No i jeżeli doba ma 24 godziny, a przecież tyle ma, no to ile to dób konieczne byłoby poświęcić, by posłuchać każdego dorosłego mieszkańca naszej gminy przez 1 minutę??????

    To jest tak zwane prawo małych liczb, które zawierają w sobie kolosalne siły.
    Dlatego korzystniej jest działać małymi krokami, ale działać – niż mieć nadzieję na większe skoki, których wykonać i tak nie damy rady.
    Odkładając co dzień po 10 groszy, ale sumiennie, po roku doszlibyśmy do realnej gotówki na drobne wydatki.
    Natomiast oszukując się, że co tam 10 groszy skoro można odłożyć od razu złotówkę albo i stówkę – i jej nie odkładając! – nie dojdziemy do niczego. To też tak działa i akurat to rozumieją tzw. żydzi doskonale, skutecznie skubiąc inne nacje „po groszu”.

    Mam nadzieję, że uświadomiłam rozumnym ludziom ich zaniedbania w tej materii.
    A durnie paszły won!

    Rozumny człowiek wie, zwyczajnie wie, że nie ma wpływu na to, co robi Jarosław Kaczyński ale żyjąc w kraju zarządzanym przez partię PiS, kierowaną przez właśnie J.Kaczyńskiego, zawdzięcza Kaczyńskiemu tak zwany chleb codzienny.
    A także to, że ma wodę w kranach, światło wieczorem, może korzystać z komunikacji miejskiej i międzymiastowej, bankomatów wypłacających! jednak pieniądze oraz może chodzić bezpiecznie po ulicach, bo policja mniej lub bardziej skutecznie czuwa nad tym.

    Dlatego wszelka OGÓLNA krytyka pod adresem PiS jest bezpodstawna, ponieważ nie wiemy, jak byłoby w praktyce, gdybyśmy to my byli przy tzw. władzy i decydowali o sposobie funkcjonowania naszego kraju.

    Nie wiemy tego i się nie dowiemy, jako że nie posiadamy – jako pojedyncza osoba – żadnych struktur politycznych, które dały by nam możliwość przejęcia władzy.
    To, co moglibyśmy w naszej, aktualnej sytuacji zrobić, to jedynie ZEPSUĆ TO, CO JEST, choć nie wiadomo, jakie dalekosiężne skutki by to za sobą pociągnęło.

    Na przykład durnie wołają, żeby Polacy przejęli w swoje ręce banki.
    Co to jest taki bank?
    Jest to instytucja, która ma powiązania zarówno wewnątrz naszego kraju jak i powiązania z instytucjami finansowymi za granicą.
    Przejmując taki bank „w polskie ręce” mielibyśmy co prawda budynek i znajdujące się w nim komputery, ale nie mielibyśmy koniecznych do działania powiązań finansowych ani w kraju ani tym bardziej za granicą.
    Skutek tego byłby taki, że po prostu nie byłoby w obiegu pieniędzy, czyli byłaby samowola, rabunki i kradzieże na masową skalę.
    By przejąć bank „w polskie ręce” to takie „polskie ręce” musiały by przedtem nawiązać odpowiednie kontakty z innymi bankami za granicą, by „utrzymać złotówkę” na jej poziomie.

    Jest pewne, że zagraniczne banki, które się u nas zagnieździły, nie poszły by na takie układy, żeby rezygnować z geszeftu w naszym kraju tylko po to, żeby były „polskie banki w Polsce”.

    Taki czas był, ale Polacy to zmarnowali i tego nie da się odbudować.

    Można zbudować co innego, ale na to trzeba czasu, bardzo wiele czasu i musi być sprzyjająca ku temu sytuacja.
    Czy Polacy potrafią taką sytuację stworzyć, można w to wątpić, ponieważ, ci co posiadają u nas pieniądze i uważają się przy tym za Polaków – chętnie wydają te pieniądze za granicą. A więc w ich interesie jest, by banki były w obcych rękach, bo to gwarantuje im swobodny przepływ ich kapitału.

    Czyli mrzonki o „polskich bankach” należy odstawić w niebyt i zająć się tym, co realnie możliwe.

    Szczerze mówiąc ja i tak się dziwię, że u nas to tak dobrze funkcjonuje i krok po kroku Polacy odzyskują jakieś wpływy we własnym kraju.
    A że odbywa się to pod auspicjami J.Kaczyńskiego nie ma znaczenia, bo raczej należało by być mu wdzięcznym, a nie krytykować go bezpodstawnie.

    Pasożyt ma to do siebie, że musi mieć żywiciela.
    Bez żywiciela nie ma pasożyta.
    A więc w interesie pasożyta jest, by żywiciel był przy życiu.
    Tak się składa, że „żydzi” to rozumieją.

    Ale Polacy tego nie rozumieją i dlatego Polacy są samobójcami z wyboru, walcząc o tzw. przegrane sprawy i zaniedbując sprawy istotne.

    Być może wcale nie musi być tak, że jedyną alternatywą jest relacja pasożyt-żywiciel.
    Jak wiemy, człowiek to istota wyżej zorganizowana, a więc powinna ona być rozumna i postępować zgodnie z rozumem.

    Relacja pasożyt-żywiciel to klincz, niekorzystny dla obu stron.
    Dlatego wciąż są w związku z tym tragiczne wydarzenia, jak wojny czy rewolucje.

    Wyjściem jest współpraca. Tylko i wyłącznie WSPÓŁPRACA.

    By było to niemożliwe, ludziom narzucane są różne polityczne struktury, ale każda z nich choć nazywa się inaczej, jest w gruncie rzeczy taka sama: jest pasożyt i jest żywiciel.

    Znajdujemy się w punkcie, w którym świadomość ludzka jednak chce wyjść na wyższy poziom. Dlatego macherzy wymyślili dla ludzi „demokrację”, czyli coś, czego nigdy i w żaden sposób naprawdę zrealizować się nie da. Jest to fizycznie niemożliwe, ale za to stanowi ogromne pole do wszelkich nadużyć, a więc maskowania faktycznej relacji pasożyt – żywiciel.

    Jeżeli Polacy jako twór kolektywny mają jakiś rozum, to będą zajmować się pracą u podstaw, a nie „przejmowaniem banków w polskie ręce” i tym podobnymi bzdurami, bo z takich działań nie będzie żadnych korzyści dla polskiej społeczności, a będzie to jedynie zmiana w szeregach pasożytów. Na co nam te kwiaty?!?

    Te obecne pasożyty są już znajome, wiemy jak one działają i możemy się w tym jakoś znaleźć.

    Natomiast nie mamy żadnej możliwości wymusić na nich zmianę działania, bo nasza pozycja to totalna od nich zależność. I co najważniejsze, nie stać nas w chwili dzisiejszej na żadne niezależności, bo to by oznaczało, że chaos, nędza i śmierć jest naszym celem, a nie stabilizacja naszego kraju.

    Rujnuje się w sekundę, ale na odbudowę trzeba czasem lat, a nawet stuleci.

    O tym należy pamiętać.

    Kto chętny żyć w nędzy i chaosie oraz narażać swoje życie po nic, może dołączyć to tzw. islamistów i dać się tam zabić.

    Rozsądek nakazuje nauczyć się widzieć rzeczywistość i postępować zgodnie z jej wymogami.

    Umieranie za patriotyzm mamy już od dawna przećwiczone i już wiemy, że dla nas nic dobrego nigdy z tego nie wynikło.

    A więc Polacy powinni wystrzegać się pomyleńców, którzy chcą wysyłać Rodaków na barykady i na śmierć po to, żeby ci pomyleńcy mogli przejąć tzw. władzę.
    Jeżeli komuś się w Polsce nie podoba, to niech albo wyjedzie tam, gdzie jego szczęście albo niech sobie w łeb strzeli ale nie ciągnie ze sobą naiwnych ludzi na śmierć chowając się za ich plecami.

    Jak wiemy z historii, taki klór na ten przykład, to siedział w kąpieli wonnej albo się dziwkował w czasie, gdy lud walczył „o wolność”.
    U nas gestapowcy torturowali i mordowali w czasie okupacji Polki i Polaków, a samozwańczy londyński rząd spijał fajwokloki bawiąc się w politykę.

    Od zawsze tak to wyglądało i nic się pod tym względem nie zmieni bo się zmienić nie może.

    Ja nie mam zamiaru umierać za czyjeś poronione pomysły.

    Trzeba było szanować Polskę Ludową, w której były polskie fabryki i polski bank ogólnokrajowy, a nie najpierw uczestniczyć w rabowaniu mienia państwowego a teraz napuszczać ludzi by to, co „elity” zniszczyły to lud dla tych samych „elit” odbijał z rąk „wroga”.

    Komu życie niemiłe niech się go pozbędzie. Jest to o wiele łatwiejsze i uczciwsze, niż mamić naiwnych ludzi patriotyzmami, demokracjami i wolnościami.

    Demokracji nie było, nie ma i nie będzie, bo to rzecz niemożliwa do realizacji.

    Patriotyzm polega głównie na tym, by lud poświęcał swoje życie dla osobników sprawujących władzę bądź chcących ją sprawować.

    Natomiast wolność jako taka nie istnieje, ponieważ człowiek jest stworzony z materii, podlegającej nieuchronnie rozkładowi, a więc gdy się narodzisz to musisz i umrzeć.
    Więc wolność to stan Ducha, tego Tchnienia Boga, które z materii czyni żywy element, uczestniczący w Grze Kosmicznej zwanej Ewolucją.

    Człowiek jako zwierzę stadne musi odkryć najpierw reguły, które umożliwiają mu życie w tym stadzie, a potem się do tych reguł stosować, by to stado mogło istnieć. Więc o żadnej samowoli mowy tu być nie może, jako że człowiek będący częścią danego społeczeństwa musi spełniać swoją rolę na rzecz tego społeczeństwa.

    Nie jest możliwe, by pojedyncza osoba mogła w takiej społeczności robić sama i wszystko, a więc jest wymiana, jest uzupełnianie się wzajemne i tym samym muszą obowiązywać jakieś reguły to umożliwiające.

    Te dziennikarskie spekulacje na temat, co to może czy co to chce J.Kaczyński czy czego nie chce albo czy czego nie może to mieszanie ludziom w głowach, gra w ręce macherów, mogącym dzięki takim spekulantom trzymać ludzi gremialnie za twarz.
    Żaden z tych dziennikarzyn nie wie co myśli, a więc i co zamierza J.Kaczyński, a więc nie może wiedzieć taka dziennikarzyna, co z tego wyniknie albo nie wyniknie.
    To kur’dziennikarstwo więcej szkodzi niż pomaga ludziom znaleźć się w tym gąszczu dezinformacji.

    Uważam, że każdy powinien nad sobą pracować tak, by stać się człowiekiem w miarę niezależnym, zarówno ekonomicznie jak i mentalnie.
    Jeżeli nie chcesz być panem siebie, będziesz niewolnikiem każdego innego.
    Tak było od zarania ludzkości i tak jest również i dziś.
    Jeżeli coś jest prawdą, to ona obowiązuje niezależnie od upływu czasu i niezależnie od tego, czy ludzie się do niej stosują czy nie.

    Polubienie

  26. Ktoś ciekawski mógłby zapytać: JAK SIĘ PRZECIWSTAWIAĆ OKUPANTOM?
    odpowiedź jest prosta!
    na przykład tak:

    Stań się mistrzem w swojej dziedzinie. To lepiej przede wszystkim dla ciebie samego.

    Polubienie

  27. no i co wy, ludzie, na to?
    Russian Immigrant Family Flees ‚Degenerate’ Germany For Family-Friendly Russia (Russian TV News)
    „The father was put under arrest, fined, and was advised to leave the country.”
    Leo Standish 19 hours ago | 2,441 44
    MORE: Christianity
    The Martens family was going through severe persecution in the „genderless and infertile West”. So they made the best decision that any Christian family could possibly make.
    The family are part of a wave of Russian ethnic Germans who emigrated to Germany under a program begun in the 1980s.
    martens.jpeg

    Emigration to Russia! This clip taken from Russian news with transcript below details the warm reception they have received in their new Christian homeland.

    Transcript:
    Anchor:
    A family from Germany decided to move to Stavropol region. The Martens family, having many children, couldn’t settle down in their historic homeland because of the difference in upbringing traditions. The children refused to attend sex education classes. The father was put under arrest, fined, and was advised to leave the country.
    Correspondent:
    A real theatrical performance awaited the Martens in the airport. The forced migrants name themselves Russian-Germans. Louisa and Evgeniy were taken to Germany by their repatriate parents. The young people were uncomfortable with European values and universal freedoms when they became a family and started raising their own kids.
    Evgeniy Martens:
    „Our daughter said to us, that her teacher told them, that she was living with another woman. You see? And she passes on such an approach to the children.” The house, which Evgeniy helped to fix this summer, was offered to the German family by one of the Stavropol residents.
    Correspondent:
    The story of Evgeniy and Louisa’s difficult return didn’t leave him indifferent.
    Vladimir Poluboyarenko, Stavropol resident:
    „I am a Christian, the family turned to us for help. They’ve gone through hardships and they had some bad experience in the Novosibirsk region. That’s why I think we should show some hospitality here in the Caucasus.”
    „They will live as long as they need to,”
    Correspondent:
    the owner of the house tells us, showing us the storeroom of the house.
    The supplies that the residents are bringing will last the family about a month.
    -„Some nice people brought more candy, enough for two kindergartens.”
    -The fatigue from the journey disappeared when the migrants saw their temporary housing. There is enough room for everybody.
    „It’s very cozy, right? Very homelike atmosphere.”
    Correspondent:
    What the European guests didn’t expect is to meet civil servants from the local government. They promised assistance. This family hopes that they’ve moved for the last time and that the southern part of our country will become their second home.

    http://russia-insider.com/en/russian-immigrant-family-flees-degenerate-germany-family-friendly-russia-russian-tv-news/ri22183

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s