W ostry mróz, gdy wicher mroźny wieje.


Pływanie wyrabia kondycję, a sport zapewnia zdrowie.

Trzy, czy cztery lata temu, gdy w mieście oddano kolejny basen pływacki, zwany akwaparkiem, bo oprócz basenu o wymiarach olimpijskich, były tam także inne liczne wodne atrakcje, sauny i kabiny, pomyślałem sobie, skoro w bliskiej okolicy są takie same, a i stary basen z epoki Gierka też był na dobrym poziomie, bo i z widownią, że ta inwestycja za ponad siedemnaście milionów złotych, to przyszła beczka bez dna wydatków z budżetu miejskiego. To obiekt inwestycyjny, kosztowny i nierentowny w eksploatacji, to w końcu źle wydane pieniądze.

Byłem w tym kompleksie w ubiegły poniedziałek sfilmować mojego wnuczka trenowanego tam przez zawodniczkę, byłą czy aktualną sportsmenkę, jak mnie syn zapewniał, mistrzynię Polski, młodą z wyglądu, niewysoką, szczupłą, zgrabną i przekonałem się, że obiekt jest w pełni wykorzystywany, że wszystkie tory basenu zapełnione pływakami. W piątek zaś filmowałem wnuczka i jego starszych także rówieśników na starym basenie, gdzie tłok był jeszcze większy, gdzie poszczególni, być może przyszli zawodnicy dosłownie ,,deptali” sobie po piętrach, a najgorzej miał mój wnuczek, którego na gwizdek trenera dopuszczono do wody na koniec i z dużym opóźnieniem, co mu nie przeszkodziło wyprzedzić więcej niż połowę młodych zawodników, którzy do basenu wskoczyli dużo przed nim.

Ale wracając do akwaparku z dnia przedwczorajszego. Wszystko było Ok, żona dowiozła mnie samochodem, ale kazała wracać autobusem.

No wiec wracałem miejskim środkiem komunikacji.

Autobus na przystanku przy akwaparku zjawił się dosyć szybko, bo po około 6 minutach. Tylko ja z ostatniego przystanku na którym wysiadłem, do domu, jako, że mieszkam sporo za miastem mam kawał drogi i to drogi wyjątkowo paskudnej. Tak ze dwieście pięćdziesiąt metrów biegnie miedzy dwoma jeziorami. Na jeziorach jak wiemy las nie rośnie, przestrzeń jest całkowicie otwarta. To w tym miejscu było zawsze makabrycznie zimno zimą. Sam mróz nawet jak i 20 stopni to bajka, ale mróz i ostry wiatr, a tam zawsze wieje, zimą w dni mroźne tak jak to było przedwczoraj, nie do wytrzymania. Jeden ból, a kożuchy ostatnimi laty nie w modzie, zaś lekka kurteczka i mało co pod nią, to nie na ten mroźny wieczór z ostrym jak brzytwa wiatrem, to jak kosa kostuchy. Gdyby ta moja trasa nie wynosiła jedną czwartą kilometra, a kilometrów kilka to pewnie byłoby po mnie. Była istna Syberia, lub jeszcze gorzej, ale na szczęcie nie wieczność, więc przeżyłem.

Dominik na basenie

Mój wnuczek też miał na basenie wyraźnie do tyłu. Nie dość że maluch ma zaledwie dwanaście lat, (inni po siedemnaście i osiemnaście) to jeszcze potraktowano go jak piąte koło u wozu. Postawiono na końcu. Do basenu wpuszczono jako ostatniego. A pływać na torze wypadło mu za tym o pięć a może sześć lat starszym chłopcem o głowę wyzszym. Na dodatek problem ze źle dopasowanymi okularami, ale czasami trzeba i to znieść, jak i mroźny wiatr, w mroźny zimowy wieczór.

Kto chce może wnuczka oglądnąć, (to ten mały bez czepka, w okularach), posłuchać i popatrzeć jak pływa on i jego rówieśnicy, także ci starsi. Jak wygląda i jak pływa ta nasza polska młodzież.

Reklamy

5 uwag do wpisu “W ostry mróz, gdy wicher mroźny wieje.

  1. Bardzo ładnie pływają .Kiedyś chciałam pooglądać jak pływają młodziutcy ludzie którzy wchodzili na pływalnię, ale niestety, mimo że basen sportowy był prawie pusty, poszli do małej niecki żeby grać w jakąś debilną piłkę wodną. i musiałam obejść się smakiem.

    Polubienie

  2. Jednak takie zagęszczenie, gdzie na jednym torze jest aż czterech chłopców, to jednak przeszkadza, szczególnie, że jedni pływają szybciej, inni wolniej. Ale jest faktem, że dziś warunki do uprawiania sportów wodnych są zdecydowanie lepsze. Dwie pływalnie, znacznie powiększona plaża, nowy dodatkowy ośrodek wodny na jeziorze. Przy tym rodzice też dbają by ich pociechy miały czas wypełniny nie tylko przez komputer.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s