Komenda


Panie i panowie, szanowna szlachto, zamieszczam pierwszy odcinek nowej powieści.

Tym razem to kryminał i liczę, że w ramach pomocy sąsiedzkiej i starej internetowej znajomości każdy z Was w miarę swoich możliwości podejmie się społecznie i nieodpłatnie poprawiać jej treść z błędów gramatycznych, ortograficznych i wszelkich innych, wskazując gdzie brakuje kropki, przecinka czy pauzy, co się ogólnie nazywa korektą tekstu.

By ułatwić korektę będę dzielił treść na małe ponumerowane fragmenty.

Pan Marek robił to z odcinkami powieści Miecz króla Jana, za co jestem mu głęboko wdzięczny

Teraz czas jajcarzy.

Zatem do roboty, czytać i korygować, a dopiero później jajcarzy.

Książka jest dopiero w pisaniu, więc jej odcinki nie będą się pokazywały zbyt regularnie, bo pisanie to nie taka prosta czy łatwa sprawa. Wymaga zadumy, natchnienia, pomysłów, a całość musi się przecież jakoś sklejać.

Chcę by książka była ciekawa, dobrze napisana i warta wydania.

Czy się to uda zobaczymy.

===================================================

 

Komenda

Copy right by autor © wszelkie prawa zastrzeżone

TWD zacząłem pisać dnia 1 październik 2018 roku

osoby

Major Gruchot, dębowa pała, palant

Kapitan Żelazo, złomek, łom

Kapitan Kowal

Porucznik Ściera, ścierka

Porucznik Gawron, gawronek gawełek

Porucznik Szczypior, szczy,pek, szczy,lek, sikun

Podporucznik Drzazga, patyk

Podporucznik Tereska Ścipka, ścipa, sekretarka

Starszy sierżant sztabowy Ciećko, cieć

Młodszy sierżant sztabowy Jan Stryczek, szubienica,

Prywatny detektyw, kapitan rezerwy Panczena

 

Prezydent miasta Jerzy Makowiecki

Prezes spółdzielni mieszkaniowej Zenon Mrocyk, Corleone

Zastępca prezes Pan Wąsik

Doktor Jasionek

Prokurator Pokrzywa Paweł

Sędzia Zawiśniewicz Agata

Sędzia  Wisiorek Rafał

Dyrektor banku Dawid Rosenschil

……………………………

Jakakolwiek zbieżność czy podobieństwo nazwisk i osób jest niezamierzona i może być całkowicie przypadkowa.

—————————————————————————————-

Rozdział I

Gwałt na ratuszowej wieży

1

Po wąskich drewnianych schodach wchodziła dosyć tęga w biodrach kobieta, za nią szczupły wysoki mężczyzna. Ona oglądała się do tyły by sprawdzić czy za nią idzie, on wpatrywał się w jej pełne zaokrąglone i wypukłe pośladki.

Kiedy już weszli na górę, ona stanęła przy niewielkim okienku opierając się na jego drewnianej framudze w głębokim skłonie. On zadarł jej spódnicę do góry, ściągnął z jej bioder białe damskie majteczki i zaraz po tym rozpiął pasek spodni i opuścił je w dół aż do kostek.

Kobiet a stanęła w rozkroku, mężczyzna tuż za nią prze moment szukając w niej dla siebie miejsca. Gdy znalazł, znużył się do końca i miarowo zaczął popychać. Czuł rozkosz i zadowolenie. Nie spieszył się ani nie oszczędzał. Pracował rytmicznie i wytrwale, aż doszedł do właściwego momentu w którym zaczynał zbliżać się do końca.

–Mogę się w ciebie zlać– zapytał kobiety.

–Możesz– odparła bez wahania.

2

Jeszcze kilka ruchów tym razem gwałtownych i stanął. Czuł jak nogi się pod nim uginają. Chętnie by w tym momencie usiadł, ale na wieży na której się znajdowali nie było żadnych mebli, więc oparł się ręką o belkę stropu i dyszał ciężko.

–Możemy wracać– odezwał się po chwili, jeszcze tylko trochę odsapnę – dobrze mi to zrobiło, ale muszę chwile odpocząć.

Kobieta bez pośpiechu włożyła swoje majtki. Obciągnęła spódnicę i popatrzyła na mężczyznę. Poprawiła mu koszulę, wciskając za pasek.

– Jestem już w czwartym miesiącu ciąży – odezwała się poprawiając mu krawat.

– Jak to w ciąży? –Zapytał zaskoczony.

3

–Zaszłam w ciążę jak wziąłeś mnie pierwszy raz. Nie chciałam ci się dać bo nie byłam pewna czy nasz stosunek będzie bezpieczny, ale ty nie dałeś mi wyboru tylko pchałeś się na całego i zamiast przerwać, zlałeś się do mnie. I jestem w ciąży.

– No to ją usuń.

– Nie mogę. To przecież twoje dziecko.

– To nic. Usuń i już.

–Nie usunę. Nie zabiję własnego dziecka.

–Inne kobiety usuwają i nie robią z tego problemu, więc o co chodzi?

–Jak bym usunęła to nigdy bym już nie mogła urodzić.

–A gówno mnie to obchodzi.

4

– Myślałam, że mnie kochasz, że się ze mną ożenisz. Że razem będziemy żyli.

– Co ty kurwa wygadujesz. Ja mam żonę i dwoje dzieci i ty o tym doskonale wiedziałaś.

– Ale ja jestem z tobą w ciąży. Jak mnie pierwszy raz zgwałciłeś to trzeba było o tym pomyśleć, że mogę zajść w ciążę.

– Zaszłaś to usuń. Prosta sprawa, dam ci na usunięcie, znajdę lekarza i po sprawie.

–Zgwałciłeś mnie. Jesteś gwałciciel.

– Stul pysk, mówię ci stul pysk i przestań mi jęczeć, że cię zgwałciłem. Żadnego gwałtu nie było. Prułaś się na lewo i prawo. Dawałaś dupy każdemu który miał na to ochotę. Cały ratusz o tym gadał.

– Ty parszywy, pryszczaty …uju. – wrzasnęła kobieta. Zapłacisz mi za to.

5

Mężczyzna zamachnął się i z całej siły uderzył kobietę w twarz.

Kobiet a upadła na zakurzone dechy podłogi, ale zaraz wstała trzymając się za policzek. Mężczyzna odwrócił się i zaczął schodzić ze schodów.

Na dole nieco już ochłonął i gdy zobaczył schodzącą za nią kobietę, syknął jej w ucho.

– Nie próbuj robić afery bo cię zniszczę. Żadnej roboty nie dostaniesz w tym mieście i zostaniesz z opinią kurwy i awanturnicy.

Kobieta nie odpowiedziała.

On wrócił do swojego gabinetu prezydenta miasta.

Ona zamówiła sobie taksówkę i kazała się wieść do szpitala miejskiego celem przeprowadzenia przez lekarza obdukcji swojego ciała i doznanych na twarzy obrażeń.

cdn

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Komenda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s