Kommenda (7)


Jak widać tytuł nieco zmieniłem, dostosowując go do tworzonej strony internetowej na wordpress.

Dłuższy odcinek do czytania na całą niedzielę.


Byli na tropie Rysia szantażysty i bandziora co jak dowali to dowali. Widzieli Rysia na własne oczy i poznali jego maniery, więc nie były potrzebne żadne portrety pamięciowe.

Następnego dnia zaraz po godzinie dziesiątej rano, jak tylko komendant pojawił się w pracy stawili się w gabinecie Gruchota by zdać raport z wczorajszej akcji.

–No jak? – Zapytał Gruchot. –Zgarnęliście gagatka.

– Prawie go mieliśmy –odpowiedział Szczypior. –Gdybyśmy przyszli dwie minuty wcześniej mielibyśmy go w garści. A tak, gdy nas tylko zobaczył, zabarykadował się w pokoju, trzymając jako zakładniczkę szefową, a następnie wyskoczył przez okno.

–Ale wiemy kto to był i znamy jego tożsamość– zapewnił porucznik Gawron.

– No kto? – Zapytał komendant.

– Rysio– wyjaśnił Szczypior. – Tylko, że jest taki problem, że ponieśliśmy w tej akcji spore wydatki. Ja tysiąc złotych i Gawron drugi tysiąc. To były jednorazowe wejściówki. Musieliśmy zapłacić, żeby się tam dostać.

– Wiem, zdarza się taki wydatek – się zgodził się komendant

–Tereska – krzyknął komendant– chodź tu.

Pani porucznik Tereska weszła do gabinetu komendanta.

– W związku z wczorajszą akcją porucznik Szczypior i porucznik Gawron ponieśli koszty w wysokości łącznie dwa tysiące złotych, proszę im taką kwotę wypłacić. – Polecił komendant.

–A mają jakieś dokumenty, faktury, rachunki – zapytała Tereska.

– A jakie faktury– oburzył się Szczypior.

–Gdzie miała miejsce ta akcja? – Zapytała Tereska.

–W biurze matrymonialnym– wyjaśnił Szczypior – doszło tam do wyłudzenia znacznej kwoty  ze stosowaniem zastraszenia bronią palną i innymi środkami przemocy.

–W biurze matrymonialnym? – Zakpiła Tereska –W burdelu. Pan pozna Panią. Randka w ciemno. Sex w wielkim mieście. Miłość od pierwszego wejrzenia. Salon masażu i biczowania. A wszystko razem za te uciechy komenda ma zapłacić dwa tysiące złotych. Co za świntuchy. Jak wam nie wstyd tak się nurzać na koszt państwa. Świntuchy. Knury. Obżydlistwo.

– Skąd ona to wszystko wie? – Gawron skierował to pytanie do komendanta.

Komendant wzruszył ramionami.

– No i jak to księgowość zaksięguje? Zapytała Tereska. – Może w kolumnie karma dla policyjnych psów?

–Wypisz dwie delegacje do Niemiec do Berlina, – zaproponował komendant– na przykład po zakup osła. Tam teraz pewnie jest dużo osłów. Araby walą do Niemców drzwiami i oknami pewnie najwięcej na osłach.

– Oni tam przez morze– zauważył Szczypior.

–Jakie morze – zdziwił się Gawron. –U nich nie ma żadnego morza tylko same pustynie. Karawany, wielbłądy, osły, Sahara, nie uczyłeś się w szkole?

–Ale jest przecież półwysep arabski – upierał się Szczypior

–Półwysep to nie wyspa– pouczył go Gawron. –Wyspa to leży na morzu, a półwysep z dala od morza.

– No to dla czego się nazywa półwysep? – Zdziwił się Szczypior.

– Bo właśnie że nie jest wyspą tylko pustynią.

–Ale jakby dwa półwyspy połączyć w jeden kawałek, to przecież musiałaby być wyspa. A wyspy są zawsze na morzu. – dowodził swoje Szczypior.

–Ale po co je łączyć? Nie lepiej mieć dwa półwyspy niż jedną wyspę?

Rozdział 5 Varadero

Wilkowi sprawy układały się znakomicie. Po wielogodzinnym locie przez Madryt i Lizbonę samolot w końcu wylądował w Hawanie skąd całkiem przyzwoity autokar zawiózł turystów Via Blanca biegnącą tuż nad samym oceanem na półwysep Varadero. Tu, po nieco ponad dwóch godzinach jazdy  zatrzymał się przy trzy gwiazdkowym hotelu Grand Caribe Club Karey niezbyt pięknym piętrowym budynku pomalowanym na pomarańczo.

Hotel był nieco zaniedbany, ale miał jednak swój basen od Avenida Kawama i kilka okien z widokiem na ocean.

Gdyby jego pokoje były chociaż raz malowane w ciągu ostatnich dwudziestu lat z pewnością miałby o jedną gwiazdkę więcej.

–Luksusów to tu nie ma– zauważył Wilk, ale jest mała lodówka, a otwierając drzwiczki od lodówki wyciągnął z jej wnętrza dwie nieduże buteleczki z naklejką -limonada.

Było gorąco, zmierzchało się. Wszyscy nowo przybyli turyści zostali zaproszeni na kolację złożoną z makaronu, gotowanej ryby, soku pomarańczowego i miejscowego taniego wina.

Po kolacji Wilk zabrał ze sobą niewielką rozkładaną mapę okolicy i zaczął ją uważnie studiować. Ostatnią czynnością tego dnia był prysznic i uciecha z panią Wiśnicką pod dużym białym prześcieradłem.

Dzień kolejny to śniadanie, leżakowanie na plaży, kąpiel w morzu i znów leżakowanie, obiad, plaża, kolacji, spanie. Trzeciego dnia po porze obiadowej Wilk wypatrzył w okolicy grubego postawnego mężczyznę wysiadającego z samochodu z amerykańską tablicą rejestracyjną i zaczął za nim chodzić. Mijali się tak często i w tak różnych miejscach, że Amerykanin w pewnym momencie fotografując nieduży pomnik jeźdźca na koniu odezwał się pierwszy wskazując na fotografowany właśnie obiekt

– Do you know who it is?

–Don Kichot –odparł Wilk.

–Where are you from? – Zapytał ponownie Amerykanin.

Wilk znał trochę język angielski ale przez chwilę musiał się zastanowić by zrozumieć pytanie.

–Z Polski – odparł na koniec.

–A to ty Polak. Maj mam łez Polak tu. Ja mówić po polsku, rozumieć po polsku i kochać Polskę – wyznał Amerykan.

– Tak myślałem – zaczął Wilk– Jak tylko pana zobaczyłem, pomyślałem sobie musi pan być pochodzenia polskiego. To widać. Wysoki, przystojny, silny mężczyzna.

–No ale nie wszystkie polskie ludzie są wysokie – zauważył Amerykanin– ale ja jestem wysoki. A mówisz, że ja jestem przystojny? – Zapytał z pewnym zadowoleniem.

– Zdecydowanie –potwierdził Wilk –to widać na pierwszy rzut oka.

–I widać też że jestem silny? – Dopytywał dalej Amerykanin.

– Przy tym wzroście, przy tych warunkach fizycznych – Wilk dalej przekonywał swego rozmówcę– musi pan być silny, to widać. Mniejsi i słabsi ludzie schodzą zawsze panu z drogi. Nie zauważył  pan tego?

– A tak, schodzą– zgodził się Amerykan.

– Ty tu na Kubie pracujesz? –Zapytał po chwili Amerykanin niby pół żartem pół serio– Może ty jesteś w kubańskiej tajnej policji?

Wilk się uśmiechnął –Nie, nie jestem policjantem. Jestem biznesmenem. Właścicielem biura turystycznego. Przyjechałem na Kubę z moją główną menadzer zrobić rozeznanie, nawiązać kontakty z tutejszymi właścicielami hoteli. Chcemy tu wysyłać naszych klientów, polskich turystów. Polacy teraz po obaleniu komunizmu maja więcej pieniędzy i chcą więcej podróżować po dobrych do wczasowania miejscach.

Amerykanin wyciągnął do Wika rękę – Maj name is George Foreston– możesz mi mówić Jerzy albo George jak wolisz

– A ja jestem Zbigniew Wilczyński– przedstawił się Wilk – miło mi Jerzy cię poznać.

–Mi tu –odparł Foreston – ja tu też przyjechałem robić biznes. Mieszkam w Teksasie mam tam po dziadkach dużą farmę i nawet kilka szybów pompuje mi ropę. To jest duży pieniądz co płyną z ziemi i mam jeszcze staki w innych firmach naftowych i chcę tu zbudować jeden albo dwa hotele dla bogatych ludzi z Teksasu, żeby sobie tu mogli przyjechać i zobaczyć jaki tu czysty piasek i czyste morze i mili ludzie i ładne młode Kubanki. To może być dobry biznes i już można o nim rozmawiać z kubańskimi politykami z Hawany. Trzeba tylko dać im parę dolarów– Amerykanin znów się uśmiechnął – Ja mogę nawet dać ci dobrą pracę jakbyś chciał u mnie w tym biznesie pracować.

– Jerzy, z pewnością pracować dla ciebie, czy tu na Kubie czy tam w Teksasie byłoby bardzo interesującą sprawą, –zapewnił Wilk– ale dobrze będzie jeśli ty lepiej poznasz mnie, a ja ciebie. A ponad to, może bardzie tobie i mnie będzie się opłacała współpraca biznesowa. Ty będziesz miał hotele, ja będę kierował do nich bogatych klientów z Polski. To będą lepsze pieniądze i dla ciebie i dla mnie. Ja tu przyjechałem nie odpoczywać i leżeć plackiem na słońcu, lecz szukać miejsc i zakwaterowania dla mojej klienteli.

–Doskonale Zbig– zgodził się Amerykanin. – Moje hotele, twoi ludzie. Musimy się znów spotkać wieczorem i porozmawiać, bo biznes jest biznes, a many są many. Zapraszam cię do siebie na drinka.

–Jest ze mną moja menadzer, moja najlepsza pracownica. Nie mogę jej zostawić samej, chyba, że przyjdę także z nią.

–Przyjdź z nią Zbig. –Ucieszył się Amerykanin – Chętnie poznam Polkę z Polski.

*

Atmosfera tego wieczoru była wspaniała. Amerykanin zachwycony Polską, Polska wydała się zachwycona Amerykaninem. On świetnie tańczył, ona wcale nie gorzej. Pani Wiśnicka piła wyśmienicie skomponowane drinki z umiarem. Doskonale wpisywała się w nakreśloną przez Wilka rolę czarując podstarzałego Amerykanina, wiedząc, że być może zaczyna się gra o duża stawkę i spore pieniądze.

Dnia następnego nieco po południu, bo wszyscy dali sobie czas na odespanie poprzedniej nocy Wilk znów odwiedził swojego nowego znajomego mister George Forestona.

–Jerzy– Wilk zaczął pierwszy– pani Wiśnicka była tobą zachwycona. Jak ty to robisz, że tak szybko zdobywasz kobiece serca?

George Foreston uśmiechnął się od ucha do ucha – Mówisz, że była zachwycona? Naprawdę?

– To był szalony wieczór. – Tak mi powiedziała– Nigdy nie czułam się tak szczęśliwa jak tego wieczoru.

Foreston, spoważniał – Czy to prawda, że jej mąż zginął zaraz po ślubie?

–Tak, faktycznie – potwierdził Wilk– To był bardzo przystojny człowiek. Zabił się jadąc na motocyklu. On uprawiał taki sport, u nas to się nazywa zawody żużlowe, taka jazda na motocyklach na stadionach. Myślał, że tak samo można jeździć na ulicach no i na skrzyżowaniu został potrącony przez samochód, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Zginął na miejscu. A ona została wdową i tak jej zostało do dziś. Najpierw nie wychodziła za mąż bo nosiła żałobę, później jakoś nie miała ochoty na powtórny ożenek. Nie zwracała uwagi ani na mężczyzn ani na ich zaczepki. Praca, praca, nic poza tym. Mnie to odpowiadało, mieć taką pracowitą kobietę. Żadnych urlopów macierzyńskich żadnych urlopów na chore dziecko. Robotna kobieta i tyle. Bardzo sumienna i dokładna. –Ale czemu pytasz?– Zagadnął Wilk

–No wiesz, ja się starzeję. Samotność zaczyna mi dokuczać. Czasami sobie myślę, że gdyby mi się trafiła jakaś porządna kobieta. Nie koniecznie dwudziestolatka. Taka nieco już dojrzalsza, spokojna ale pełna radości. Lubiąca domowe życie.

– No, no, George, nie kombinuj– Ja ci takiego pracownika jak pani Wiśnicka w życiu nie oddam. – zastrzegł Wilk– Jesteś bogaty, masz pieniądze, więc każda amerykanka która lubi kasę, a one chyba wszystkie lubią, na ciebie poleci.

–No tak – westchnął Foreston – one na kasę polecą. Ja już się żeniłem z takimi. Pierwsza przyprawiała mi rogi od pierwszych dni małżeństwa. Druga pruła się na lewo i prawo nawet z czarnymi. A trzecia była najgorsza. Podstawiła mi swoją wspólniczkę, a fotograf czekał już za drzwiami z aparatem. Przy rozwodzie zażądała połowę mojego majątku i jeszcze miliona dolarów rocznej renty do końca życia. Więcej takich ślicznotek z Hollywoodu nie chcę. Chcę mieć porządną kobietę taką jaką była moja babka i moja mama. Chcę mieć kobietę z Polski.

–George, ile ty masz lat? – Zapytał Wilk.

–Sześćdziesiąt trzy lata– odparł Foreston

–A pani Wiśnicka trzydzieści dwa. Mogłaby, gdyby chciała, wziąć sobie za męża kogoś, kto ma lat trzydzieści pięć, czterdzieści i wieść spokojne życie w Polsce. A w Ameryce, mogłaby się czuć nieco zagubiona. George wybacz, ale jaki ja miałbym w tym interes by po pierwsze tracić najlepszego w mojej firmie pracownika na którym zawsze i w każdej sytuacji mogłem polegać. No cóż, dla naszych przyszłych wspólnych interesów, mógłbym ją poświęcić, ale sam nie wiem. Jest tobą zachwycona. Boję się, że kilka takich kolejnych wieczorów jak ją poprosisz o rękę to straci kobieta rozum i się zgodzi wyjść za ciebie za mąż. Chyba, że już dziś zabiorą ją powrotem do Polski. Wówczas z czasem zapomni o tobie i dalej pozostanie samotna. Ty samotny, ona samotna.

–Poczekaj Zbig– Nie ma pośpiechu. Nie musisz wyjeżdżać. My amerykanie mówimy, próbuj znowu, try again. A gdybym ci zaproponował rekompensatę w dolarach?

–Chcesz ją kupić za parę dolarów, George? A wiesz ile taka kobieta jak pani Wiśnicka jest warta? Ile ja bym stracił gdybym ją oddał?

–Zbig, dolar jest dolar, dziesięć tysięcy dolarów to dziesięć tysięcy dolarów.

Oj George, George. Za dziesięć tysięcy dolarów to ty nawet dobrego konia czy klaczy nie kupisz, a co dopiero kobietę na żonę. A może ty się zajmujesz handlem kobietami a mnie mówisz, że chcesz się z nią ożenić?

– I never do that –zapewnił George.

To co to znaczy te– I never do that? – Zapytał Wilk

–Ja tak nigdy nie robię– George zapewnił tym razem po polsku– Never, ever.

–No dobra wierzę ci, ale dziesięć tysięcy….licho to widzę.

*

Dwie godziny później już cała trójka bo i z Wiśnicką leżakowała na plaży w pełnym słońcu z lekką bryzą od oceanu.

–Dla ochłody chlup do wody –odezwał się Wilk.

Wiśnicka zerwała się pierwsza i pobiegła w stronę nadciągającej fali, za nią gramolił się z leżaka nieco niezgrabne Amerykanin. Wilk nieco go wstrzymał.

– Zobacz George, jaka zgrabna, jaką ma figurę, w pełni już rozwiniętą, seksowną, a jednak nie grubą. Zawsze dotychczas widywałem ją w długiej szarej spódnicy i nigdy nie przyszło mi do głowy, że to jednak zgrabna i ponętna kobieta.

–Yes, –zgodził się George– zgrabna, bardzo zgrabna. Very sexsi.

– Idź popływaj z nią. Niech ma uciechę– zachęcił go Wilk– Skoro woli ciebie a nie mnie. Skoro ty wpadłeś jej w oko, a ona tobie, to cieszcie się życiem. Ja jeszcze sobie poleżę na słoneczku.

*

Kilka dni później Foreston zapytał Wika wprost, czy jeśli poprosi panią Wiśnicką o rękę, to czy nie dostanie kosza.

–A skąd ja mogę wiedzieć– odparł Wilk – ty z nią flirtujesz, ty ją czarujesz, ty ją bałamucisz pięknymi słówkami. Jest tobą oczarowana, to widać, ale czy zechce się z tobą ożenić? No nie wiem. Musiałbym ją wypytać. Tylko co, jak mnie zapyta –A co ja o tym sądzę? Co mam jej wówczas odpowiedzieć? Tak żeń się, czy nie, nie żeń się, bo cię Foreston oszuka i puści po dwóch tygodniach w trąbę.

–Nie jestem młody – zaznaczył Foreston, –ja to na poważnie myślę wziąć sobie kobietę na resztę życia. Czuję, że to dla mnie ostatni moment. A ona bardzo by mi pasowała. Pod wszystkimi względami. Ja się znam na kobietach. Ona może być bardzo dobra żona.

–Ja też nie jestem młody– odparł Wilk– w każdym razie nie dwudziestolatek. Może też powinienem się ożenić. Miałbym i żonę i pracownika. To by pewnie była większa korzyść w moim życiu niż te dziesięć tysięcy dolarów o których mówiłeś. Jak byś dał pięćdziesiąt tysięcy to bym się zgodził i jeszcze bym ją przekonał, żeby wyszła za ciebie bez wahania.

– Pięćdziesiąt tysięcy, to jest dużo many– Foreston pokiwał przecząco głową– to duże pieniądze. A ja nie chcę kupować kobiety, ja tylko chcę swojemu przyjacielowi wynagrodzić stratę dobrego pracownika. To jest dobra oferta dziesięć tysięcy dla przyjaciela.

–George – zaczął Wilka– powiedz mi, ile ty straciłeś przez ostatnią żonę? Ile płacisz jej co roku alimentów. Mówiłeś że żądała jeden milion rocznie, tak czy nie?

– Ja jej płacę dwieście tysięcy zgodnie z porozumieniem miedzy moim i jej adwokatem przed sądem stanowym Teksas

–A widzisz,– Wilk upierał się przy swoim– a mnie nie chcesz dać pięćdziesięciu tysięcy za taką porządną kobietę na resztę twojego życia. A ja bym ci za to jeszcze tak zrobił, że ty byś nie płacił tej swojej byłej szantażystce ani jednego dolara, ani centa.

–Zbig, to się nie da zrobić, wzajemne porozumienie przed sądem stanowym to jak empire bulding w Nowym Jorku. Tego nikt nie podważy.

– A jak bym ja sprawił, że tych dwustu tysięcy nie musiałbyś płacić to co byś dał? – Zapytał Wilk

– No to ja bym ci dał te pięćdziesiąt tysięcy dolarów i uścisnął jeszcze dłoń– zapewnił Foreston– tylko ja ci mówię, że to jest niemożliwe wzruszyć.

–Słowo, że dasz te pieniądze?

– Czemu nie. Jak mówię ze dam to bym dał. Ale jak ty to zrobisz. Chyba jej nie zabijesz.

– Ja nie, ty nie, ale ktoś inny mógłby ją zabić. Nie w sensie, że poderżnie jej gardło czy udusi, lub żywcem zakopie w ziemi, ale można zrobić jej wypadek samochodowy. Nie ma baby i nie musisz płacić.

–No tak. To łatwo się mówi, – zastrzegł się Foreston– ale później ten co by to zrobił szantażowałby mnie do końca życia i do końca życia musiałbym mu płacić many.

–Masz rację George– potwierdził Wilk – tak by to było. Ale można to zrobić inaczej. Oczywiście nie poszuka ci zawodowego mordercy ani twój adwokat, ani żaden z twoich pracowników. Ale ja mógłbym takiego człowieka poszukać. Nie od razu i nie od ręki. Dziś, jutro się ożenisz, zabierzesz żoną do Teksasu, a za rok czy półtora, przyjeżdżam do ciebie i babę szantażystkę załatwiamy. Jak byś mi odpalił jedną czwartą tego co jej płacisz, to ja wszystko biorę na siebie i po robocie wracam do Polski. Ona ma wypadek, ty masz sprawę z głowy i cieszysz się szczęściem i dostatkiem do końca życia. Dwieście tysięcy dolarów każdego następnego roku zostaje ci w kieszeni. Mówisz pięćdziesiąt tysięcy to dużo. Ja Mówię że dwieście tysięcy to dużo więcej.

– Ty byś to zrobił? –Foreston chciał się upewnić.

–Ja, albo ktoś kogo sobie do tej roboty poszukam – zapewnił Wilk

– Ty Zbig dasz mi kobietę i przekonasz ją by za mnie wyszła, ja dam ci trzydzieści tysięcy dolarów w gotówce i pozostałe dwadzieścia kiedy przyjedziesz do mnie za rok do Teksasu. Czy to ci odpowiada?

–Trzydzieści teraz i dwadzieścia za rok? –Wilk przez chwilę się zastanawiał.

– Trzydzieści tysięcy – powtórzył Foreston. – Ślub może być w tutejszym kościele. Za trzy dni. I za trzy dni mój bank w Teksasie prześle mi pieniądze do banku w Hawanie. To będą pieniądze dla ciebie. A jutro się oświadczę i jutro chcę usłyszeć od mojej miłej –Tak wyjdę za ciebie Foreston. A za rok u mnie na farmie dostaniesz resztę pieniędzy i pogadamy o tym jak załatwić moją byłą żonę i wredną dręczycielkę.

–Ok Foreston. Jesteśmy dogadani. Ludzie honoru i biznesu zawsze znajdą wspólny język i zawsze dojdą do porozumienia.

*

Wilk kładąc się do snu obok swojej niedoszłej ofiary, pani Wiśnickiej, zgasił nocną lampkę. Leżał w milczeniu.

– Pobaraszkujemy? – Zapytała Wiśnicka.

–Muszę ci najpierw coś powiedzieć. – Zaczął Wilk. – Jutro niemal na sto procent Foreston poprosi cię o rękę. Przyjmij oświadczyny, udaj szczęśliwą. Niech załatwia mszę i te wszystkie hokus pokus przed ołtarzem. Facet płaci jakiejś amerykańskiej ździrze z którą się najpierw ożenił a później rozwiódł dwieście tysięcy dolarów rocznie alimentów. Sprawdzałem to w Internecie i z tego co mogłem wyczytać z pomocą translatora Google to jest prawda. To milioner posiadający sporo ziemi w Teksasie, kilka szybów pompujących ropę i pewną ilość akcji Teksaco, firmy naftowej. To dziany facet i nie można go ot tak wypuścić z ręki. Jak się z nim chajtniesz to z mety będziesz milionerką. Rozumiesz, czy mam ci to powtórzyć?

–Rozumiem– przytaknęła Wiśnicka.

–Opcja będzie taka, albo z nim pozostaniesz na stałe i na dobre albo nie. Ja mu obiecałem za parę dolarów usunąć w niebyt tą która go doi na te dwieście tysięcy dolców, albo jak będziesz chciała ze mną a nie z nim, no to usunę i jego. Ale o tym to później. O bigamię się nie martw. Po ślubie zmieniasz nazwisko na Foreston i nikt cię z Polski nie znajdzie, a już na pewno nie twój małżonek święcie przekonany, że cię utopiłem w oceanie.

– Nie wiem czy z tym starym wytrzymam przez cały rok – zmartwiła się Wiśnicka.

– Wytrzymasz. – Zapewnił ją Wilk. –Musisz wytrzymać. Stary w tym wieku za dużo nie pobryka. Zauważyłem że apetyt mu dopisuje, wystarczy jak mu na kolacje zawsze dużo i tłusto napakujesz na talerz. Człowiek nażarty zawsze jest leniwy i szybko usypia. Ciesz się kotku, że trafiłaś na takiego jak ja, bo inny to by pewnie za te parę nędznych groszy od twojego starego albo by cię udusił i spławił rzeką do morza, albo walnął młotkiem w głowę na schodach i popchnął w dół. A ze mną masz i wakacje i słonko i baraszkowanie i na końcu milionera na ślubnym kobiercu.

– Ale obiecujesz, że za rok przyjedziesz do mnie do Teksasu?

– Obiecuję.– Zapewnił Wilk gramoląc się na panią Wiśnicką– I znowu się pokochamy. Obiecuję i obietnicy dotrzymam, bo warta jesteś tego. Dobrze mi z tobą i kocham twoje ciało. Jest rozkoszne. Takich rozkoszy jak miedzy twoimi udami nigdzie nie znajdę.

cdn.

str 49

 

Reklamy

32 uwagi do wpisu “Kommenda (7)

  1. Adminie … .

    Z Twojego opowiadania wyczytałem:

    „– Pobaraszkujemy? – Zapytała Wiśnicka.

    – Muszę ci najpierw coś powiedzieć. – Zaczął Wilk. – Jutro niemal na sto procent Foreston poprosi cię o rękę.”

    No to się przeliczyła ta Wiśnicka, bo wczoraj Foreston założył jej:

    Polubienie

  2. No, no, no, co moje widzą kaprawe oczęta – bardzo gustowne portaski, wykonane przez kowala! Piękna ręczna robótka, wykonana przy pomocy HA-MER-YKAŃSKIEGO HAM-MER-KA. Ciekawe, czy Wonszyk, ,,pies” na baby z niewiedzy mówi, że to są BOKSERKI?! Chi, chi, chi…

    https://www.miejski.pl/slowo-Pies+na+baby

    https://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/hammer

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ku%C5%BAnica_(zak%C5%82ad)

    MAR-VEL – MAR-T-EL, TAK JAK MAR-EK? DZIWNE – TAKA PROSTA RZECZ, A MA TYLE NAZW?

    https://pl.wiktionary.org/wiki/martel

    Mjølner

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Mj%C3%B8lner

    https://www.ebay.com/itm/MARVEL-THORS-HAMMER-SIGNED-By-STAN-LEE-MJOLNIR-LIFE-SIZE-PROP-Replica-Statue-/263243814488

    Hej!

    Polubienie

  3. Coś mi się widzi, że ten king sajz (królewski rozmiar) to nie na babę tylko na chłopa i to niezbyt dobrze przez babę karmionego.
    Myślę, że na węża byłby w sam raz.

    Polubienie

  4. Ruska odpowiedź na żydłackie pichcenie wojny z Rosją: super-bombą nuklearną na Yellowstone i parę miejsc sejsmicznych = koniec USA i globalistów.

    Polubienie

  5. Ksiądz twierdzi, że ateiści nie mogą kochać. „Rodziny nie założą, przyjaciół nie będą mieli

    – Jeśli nie wierzysz w Boga, nie masz żadnych intelektualnych nawet możliwości, żeby wierzyć w miłość – twierdzi ks. Marek Dziewiecki, doktor psychologii, ale też ekspert Ministerstwa Edukacji.
    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,166611,24127580,ksiadz-twierdzi-ze-ateisci-nie-moga-kochac-rodziny-nie-zaloza.html#BoxMTPPush
    komentarze z podanej strony
    jarzebiaknaczczo
    Patrz pan, a ja mam żonę i troje dorosłych dzieci. I sami ateiści.

    takaprawda2015
    Normalny facet nie przebiera się w sukienkę, nie gwałci dzieci i nie wyje do wyimaginowanej postaci.

    occam
    Rodziny nie założy, przyjaciół nie ma – wypisz wymaluj ksiądz 😀

    Jerry de Waldenburg
    Kościół rżnie w dół po równi pochyłej. Oby tak dalej :)))

    jerzysm42
    Czy ksiądz katolicki potrafi kochać ministranta, czy tylko p..ć ?

    rozterka47
    To tak jak większości księzy .

    antipatico
    Jeszcze jeden porąbany czarny szlafrok, który kocha wszystkie dzieci…

    zsm-5
    Widzisz klecho ty też rodziny nie założysz – nikt cię nie kocha, nikt cię nie lubi.

    ochujek
    Kolejny przykład że normalni nie idą do seminariów.

    koszmarex
    Kolejny pajac.

    erg72
    Ten człowiek mając wpływ na edukację, kształtuje przyszłe pokolenia w duchu nauk kościoła katolickiego, czyli z pogardą do innych i inaczej myślących, wierzących, kochających.

    ochujek
    Taki to się zna na zakładaniu rodziny, kochaniu dzieci, uczciwym zarabianiu pieniędzy.

    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,166611,24127580,ksiadz-twierdzi-ze-ateisci-nie-moga-kochac-rodziny-nie-zaloza.html#BoxMTPPush

    Polubienie

  6. 25 października 2018 r. w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN odbyła się międzynarodowa konferencja „Jak rozmawiać o Sprawiedliwych? Reprezentacje w kulturze, znaczenie w edukacji,” zorganizowana przez muzeum i współfinansowana przez ambasadę USA.

    W wystąpieniu otwierającym ambasador Mosbacher zwróciła się do grupy 200 polskich nauczycieli uczestniczących w konferencji: „Jesteście tymi, którzy zmieniają świat, tymi, którzy kształcą przyszłe pokolenia i wpływają na postawy ludzi, jeśli chodzi o zapamiętywanie, omawianie i studiowanie Holocaustu”.

    W otwarciu konferencji udział wzięli zastępca dyrektora POLIN Zygmunt Kępiński, sekretarz stanu Jarosław Sellin z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wiceprezydent miasta Warszawy Włodzimierz Paszyński, ambasador Izraela Anna Azari oraz Stanlee Stahl, wiceprezydent nowojorskiej Żydowskiej Fundacji na rzecz Sprawiedliwych.

    Wśród zaproszonych ekspertów i gości biorących udział w konferencji byli także dr Stephen D. Smith, przewodniczący UNESCO ds. edukacji nt. ludobójstwa, dyrektor kalifornijskiej USC Shoah Foundation, Karen Jungblut, dyrektor Global Initiatives w Shoah Foundation oraz Tom Yazdgerdi, specjalny wysłannik ds. Holokaustu Departamentu Stanu USA.

    Konferencja współfinansowana przez POLIN i ambasadę USA otrzymała także wsparcie Centrum Edukacji Obywatelskiej, Społecznego Towarzystwa Oświatowego, Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń oraz Żydowskiej Fundacji na rzecz Sprawiedliwych. Była to już druga konferencja zorganizowana przez POLIN przy wsparciu ambasady USA, koncentrująca się na wspieraniu nauczycieli i edukatorów z Polski, nauczających o Holokauście. Program współpracy obejmuje również coroczną współpracę między POLIN a ambasadą USA w zakresie naboru polskich nauczycieli do udziału w szkoleniach na terenie USA. Dotychczas w tego typu programach uczestniczyło już 90 nauczycieli z Polski.
    https://pl.usembassy.gov/pl/ambasada-wsparla-konferencje-na-temat-sprawiedliwych-w-muzeum-polin/

    Żydostwo z anglosasami już bez zadnych ceregieli narzuca Polsce nauczanie o holokicie

    Polubienie

  7. NO, CÓŻ, JAK KTOŚ CHCE SPRAWDZIĆ CZY PANI BOZIA ISTNIEJE, NIECH WŁOŻY PALCE DO GNIAZDKA PIERWSZEGO KONTAKTU, TO OD RAZU POCZUJE MOC PANI BOZI I ZALICZY NIEBIAŃSKIE PIESZCZOTY. JA TO KILKAKROTNIE PRZETESTOWAŁEM NA WŁSNEJ SKÓRZE I STWIERDZIŁEM, ŻE COŚ MUSI BYĆ NA RZECZY. DZISIAJ JUŻ NIE MOGĘ TWIERDZIĆ, ŻE W KONTAKCIE NIC NIE MA, POZA WIDZIANYMI DWIEMA DZIURKAMI. Chi, chi, chi…

    Czy Bóg jest energią, wszechświatem, osobą czy bezosobowy

    Energia wszechświata

    http://www.przebudzenieweb.pl/strona_2-1.html

    I TAK MOŻNA BEZ KOŃCA TWORZYĆ PSEUDONAUKOWE BZDURY.

    Wibracje

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wibracje

    Oscylacja

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Oscylacja

    PRZECIEŻ STRUNY PUSZCZONE W RUCH, TEŻ DRGAJĄ, WIBRUJĄ, OSCYLUJĄ ETC.

    Teoria strun (TS)

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_strun

    https://synonim.net/synonim/drganie

    COŚ ZAWSZE TRZEBA ,,GŁUPIEGO” WYMYŚLEĆ, ABY OTRZYMAĆ NASTĘPNĄ PENSJĘ! NA ŚWIECIE SĄ RÓŻNE KATEGORJE CWANIAKÓW, KTÓRZY CAŁY CZAS KOMBINUJĄ I ŻYJĄ CAŁKIEM DOBRZE NA TZW. KRZYWY RYJ.

    http://www.cybertech.net.pl/online/astro/khc/@inetBook/rozdzial10/plik.htm

    Hej!

    Polubienie

  8. Einstein się mylił – Dr Roman Szostek cz.2

    Zapytajcie chłopka-roztropka, naukowe debile, on wam wszystko objaśni, jak to wszystko działa! Chi, chi, chi… A co tam, cha cha, cha…

    https://sjp.pl/ch%C5%82opka-roztropka

    http://www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=40550

    Kto ma więcej rozumu pod czerepem? Chi, chi, chi…

    https://synonim.net/synonim/na+ch%C5%82opski+rozum

    ,,Geniusz z Kowar” – film dokumentalny o Lucjanie Łągiewce

    Zderzak Łągiewki – ,,Rozstrzygający eksperyment”

    http://mlodyfizyk.blox.pl/2011/11/Zderzak-Lagiewki-Rozstrzygajacy-eksperyment.html

    Już mają problem z głowy, teraz mogą spać spokojnie, nikt nie będzie im zawracał czterech liter, ,,niedorzecznymi” wynalazkami.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lucjan_%C5%81%C4%85giewka

    Hej!

    Polubienie

  9. Po wynikach wielu procesów, w tym płk. Kwaczkowa, Juszkowa, widzimy ujednolicony system, w którym sądy, wojsko, prokuratura, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, FSB i Ministerstwo Sprawiedliwości wydają polecenia posadzenia kogoś. Pytanie brzmi: od kogo otrzymują rozkazy i kim jest to centrum, które wydaje rozkazy wszystkim niezależnym ośrodkom systemu prawnego Rosji?

    Administracja prezydenta odrzucamy!

    Zadaniem wszystkich, dowiedzieć się, kto jest tym centrum? Nazwiska, stanowiska, organizacja?

    O procesach z lat 1936-37. Te procesy , kierowane były przez ambasadora USA w Rosji, Williama Bullitta. Kochał to robić!
    Bułhakow pisał o nim w Mistrzu i Małgorzacie.
    https://ant-63.livejournal.com/341069.html

    Polubienie

  10. Ad Andrzeja

    Panie Andrzeju, co w tym jest dziwnego? Cwaniacy wszystkich okradają od lat, ponieważ…

    http://wsjp.pl/index.php?id_hasla=8091

    Na wszystko mają wytłumaczenie – to nie jest żadne złodziejstwo, tylko taka ustawka zwana prawem z dodatkiem paragrafu!

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Podatek

    https://synonim.net/synonim/podatek

    https://synonim.net/synonim/haracz

    https://synonim.net/synonim/danina

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Paragraf

    Hejka!

    Polubienie

  11. 90 polskich(czy aby na pewno) przeszkolonych w USA w nauczaniu o holokicie. 200 kolejnych wyjeżdża w przyszłym roku. W takim tempie to już za parę lat w każdej szkole będzie przeszkolony przez amerykańskich Żydów nauczyciel i będzie wbijał do głowy poskim dzieciakom na osobnym przedmiocie, zamiast historii Polski to nauka o holokicie, brednie urojone w żydowskich głowach.

    Polubienie

  12. Narodowy Marsz Niepodległości we Wrocławiu planowany na 11 listopada nie odbędzie się. Taką decyzję podjął ustępujący prezydent miasta Rafał Dutkiewicz. Podkreślił na Twitterze, że zrobił to „po zasięgnięciu opinii Policji i w porozumieniu z prezydentem elektem Jackiem Sutrykiem”.

    „Świętujmy pięknie, świętujmy mądrze!” – skomentował Jacek Sutryk.

    Narodowy Marsz Niepodległości we Wrocławiu odwołany

    W marszu miało wziąć udział ok. 10 tys. osób. W uzasadnieniu swojej decyzji Dutkiewicz powołał się na opinię Komendy Miejskiej Policji, z której wynikało, że w poprzednich tego typu zgromadzeniach w mieście uczestniczyły osoby „identyfikujące się ze środowiskami skrajnie prawicowymi, utożsamiające się z organizacjami takimi, jak Młodzież Wszechpolska, ONR, Ruch Wolności oraz pseudokibice WKS Śląsk Wrocław”.

    Dutkiewicz zwraca uwagę, że organizator Marszu w przeszłości uczestniczył w wydarzeniach, podczas których prezentowane były „postawy ksenofobiczne, charakteryzujące się agresywnym, antagonistycznym nastawieniem do osób o odmiennym światopoglądzie”. I nie tylko uczestniczył, ale również sam organizował zgromadzenia, podczas których dochodziło do przepychanek.

    W związku z tym według prezydenta Wrocławia istniało zagrożenie, że na Marszu Niepodległości 11 listopada mogą pojawić się niebezpieczne przedmioty, a także może dojść np. do nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych i wyznaniowych.
    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24134346,wroclaw-rafal-dutkiewicz-zakazuje-marszu-niepodleglosci-po.html#BoxMTPPush

    A co na to wojewoda z nadania PiS?

    Polubienie

  13. Prof. Litwińska o odrze: Nie możemy zwalać winy na Ukraińców. To wina rodziców

    – Nie możemy zwalać winy na przyjeżdżających do Polski Ukraińców, dlatego, że u nas szczepienia przeciwko odrze są bezpłatne i powinny być wykonywane zgodnie z kalendarzem szczepień – mówi prof. Bogumiła Litwińska, kierownik zakładu wirusologii w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – PZH. I dodaje: „gdyby wszyscy rodzice się do tego stosowali, to tych przypadków zachorowań na odrę w Polsce nie byłoby”.

    Łukasz Kijek: Jak w tej chwili wygląda sytuacja, jeśli chodzi o zachorowania na odrę?

    Prof. Bogumiła Litwińska: Sytuacja jest o tyle nadzwyczajna, że w tym roku mamy ponad dwa razy więcej zachorowań na odrę niż w tym samym okresie zeszłego roku. Nie ma w Polsce epidemii odry, ale są ogniska tej choroby. Takim dużym ogniskiem, o którym wszyscy mówią, jest ognisko w Pruszkowie.

    Skąd się wziął wirus odry w Polsce?

    W zasadzie nie ma krążenia szczepu rodzimego, to znaczy wirusa odry, która się szerzy wśród naszej populacji przez co najmniej dwa lata. Wszystkie przypadki zachorowań, które w tym roku mieliśmy, to były tak zwane przypadki odry zawleczonej. Ona głównie jest zawlekana przez mieszkańców Ukrainy, którzy tutaj przyjeżdżają do pracy. W tej chwili odra na Ukrainie się rozprzestrzenia, w zeszłym tygodniu podawano, że jest sporo ponad tysiąc zachorowań. Dlaczego na Ukrainie jest taki problem? Po prostu tam nie są prowadzone regularne szczepienia
    Więcej: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24132991,prof-litwinska-o-odrze-nie-mozemy-zwalac-winy-na-ukraincow.html#BoxMTPPush

    Polubienie

  14. Najbardziej absurdalne w tym przypadku są siły wojskowe Sojuszu Północnoatlantyckiego, który, jak się okazało, nie może walczyć w temperaturach poniżej -8 stopni Celsjusza.
    Przed przyłączeniem się do armii NATO obcokrajowcy są przyzwyczajeni do komfortu. Ideologia konsumpcjonizmu narzuca rodzaj piętna na charakterze przyszłego żołnierza.
    Warunki umowy dla takich osób – święte! Powiedzieć, że wydaje się 3 rolki papieru toaletowego dziennie, to oznacza, że dowódcy są zobowiązani do wydawania tak wielu rolek, w przeciwnym razie ich żołnierze z okopów nie wyjdą. Ta sytuacja jest zrozumiała dla „elitarnej armii” Zachodu.
    Ale jeśli zdarzy się, że temperatura otoczenia będzie poniżej ośmiu stopni, to żołnierze nie będą nawet wystawiać nosa z koszar. To prawdziwy ból głowy dla dowództwa.
    Dowodem na to są ćwiczenia wojskowe United Trident organizowane przez NATO w Norwegii. Tak więc w trakcie ćwiczeń wojskowych „drużyna narodowa” Wielkiej Brytanii kategorycznie odmawiała trenowania na mrozie. Według dowódcy Tronda Thomassena, który bronił wojska, odmowa szkolenia w „nieodpowiednich” warunkach dla armii brytyjskiej wynika z troski o własne zdrowie.
    Warto zauważyć, że Norwegowie w tej sytuacji są dość dobrze rozpieszczani, ponieważ przywykli do podobnych warunków, w przeciwieństwie do żołnierzy z Europy Środkowej i Zachodniej.
    Z tego wynika, że ​​tylko Norwegowie są przystosowani do wojny w całym zachodnim świecie.
    https://news-front.info/2018/11/05/zima-blizko-pochemu-soldaty-zapada-ne-pridut-voevat-s-rossiej/?utm_referrer=https%3A%2F%2Fzen.yandex.com

    Polubienie

  15. Alianci wygrali II WŚ nie dla tego, że mieli więcej dobrze wyszkolonych żołnierzy, ale więcej czołgów, dział, samolotów.
    Jeśli doszłoby do wojny NATO z Rosją nie pogoda zadecyduje, ale technika, celność uderzeń, kto pierwszy i na większą skalę uderzy, głębia strategiczna, rozmieszczenie sił, częściowo data.
    To ostatnie jest o tyle istotne, że latem cała Ameryka może spłonąć w pożarach, sucha trawa, suchy las i krzaki, domy z drewna, gęsta zabudowa miast. Nie wiem na ile jest prawdą z Yellowstone, czy uderzenie w to miejsce bombą termojądrową uaktywni super wulkan. Z kolei nie wierzę, że po wymianie atomowych uderzeń, nastanie zima. Pyły szybko opadną w wyniku burz i deszczy i słonko znowu będzie świeciło. Gorzej będzie z żywnością, lekami, dystrybucją, porządkiem, bezpieczeństwem.
    Szanse na przeżycie w USA, choćby ze względu na wspomniane pożary i wysoką temperaturę będą znacznie mniejsze niż na zimnej Syberii.

    Polubienie

  16. BARDZO SPRYTNIE!

    Chiny zbudowały nowy kwantowy radar, który może wykrywać nawet obiekty w kosmosie

    http://www.geekweek.pl/news/2018-06-18/chiny-pokazaly-nowy-radar-kwantowy-ktory-moze-wykrywac-nawet-obiekty-w-kosmosie/

    Chińczycy chwalą się nowym radarem. Jest w stanie wykryć obiekty z technologią „Stealth”

    https://tech.wp.pl/chinczycy-chwala-sie-nowym-radarem-jest-w-stanie-wykryc-obiekty-z-technologia-stealth-6264097573029505a

    Anglo-amerykański establishment buduje systemy wojskowe Chin.

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/angloamerykaski,p532297970

    Hej!

    Polubienie

  17. Sterylizacja, czemu nie?
    Ludzi jest za dużo.
    Polska powinna być modelem wzorcowym dla pozostałych krajów. O ile byłoby lepiej gdyby w takim USA było tylko 15 mln obywateli.
    Prawda, że byłoby spokojniej na świecie?

    Polubienie

  18. Szanowni Państwo!

    W imieniu Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji pt.: ”Reforma ustroju politycznego III Rzeczypospolitej: Prawo wyborcze w nowej Konstytucji”.

    Konferencja odbędzie się w sobotę 17 listopada 2018 r. w Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu (ul. Grabiszyńska 184) w godzinach 11.30 – 16.00.

    Ramowy Program Konferencji Ruchu JOW:

    „Reforma ustroju politycznego III Rzeczypospolitej.Prawo wyborcze w nowej Konstytucji”

    17 listopada 2018 r., godz. 11.30 – 16.00

    Centrum Historii Zajezdnia, ul Grabiszyńska 184, Wrocław

    11.30 – 13.00 Sesja ekspertów: „Prawo wyborcze a polska tradycja konstytucyjna”

    Uczestnicy, m.in.:
    dr Wojciech Błasiak
    dr Elżbieta Hibner
    prof. dr hab. Antoni Kamiński
    dr Wojciech Kaźmierczak
    prof. dr inż. Tomasz Kaźmierski
    prof. dr Mirosław Matyja

    – Dyskusja

    13.00 – 13.45 – Przerwa na lunch

    13.45 – 15.30 Panel Samorządowy: „Analiza przebiegu i wyników wyborów samorządowych w 2018 r. Samorząd wobec zmian w ordynacji wyborczej”.
    Prowadzenie: Patryk Hałaczkiewicz

    – Dyskusja

    15.30 Apel do mediów ogólnopolskich o udostępnienie łam i anten stowarzyszeniom, organizacjom i obywatelom spoza elit politycznych oraz o rzetelne i poważne prowadzenie debaty publicznej nt. reform ustrojowych.

    16.00 Zakończenie konferencji

    Serdecznie zapraszamy!

    Nadawca:
    Fundacja „Jednomandatowe Okręgi Wyborcze” im. Prof. Jerzego Przystawy
    ul. Legnicka 65, 54-206 Wrocław

    Polubienie

  19. Premier uważa, że ​​silne kraje mają prawo do okupacji

    Szef izraelskiego rządu powiedział, przemawiając do członków partii politycznej Likud, że silne państwa mają prawo zajmować terytoria i wysiedlać ludzi bez żadnych konsekwencji.
    Według Army Radio, oświadczenie zostało złożone przez Benjamina Netanyahu na posiedzeniu frakcji parlamentarnej, która odbyła się w poniedziałek. Źródło, które rozmawiało z dziennikarzami, dodaje także, że premier Izraela podkreślił, że w polityce zagranicznej najważniejsza jest siła i władza, ponieważ nikt nawet nie odważy się mówić o dużych krajach okupujących obce terytoria.
    http://www.isra.com/news/222112?utm_referrer=https%3A%2F%2Fzen.yandex.com

    „W związku z powyższym czekamy na ogłoszenie oficjalnej okupacji Polski przez Izrael I USA.”

    Polubienie

  20. Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła właśnie, że zakazuje Marszu Niepodległości.

    Hanna Gonkiewicz-Waltz zakazała Marszu Niepodległości. Na konferencji zwróciła uwagę na kilka powodów. Jednym z nich jest „historia”. – Warszawa dość już się wycierpiała przez agresywny nacjonalizm – mówiła urzędująca prezydent miasta. – W czerwcu skierowałam pismo do ministra Brudzińskiego w sprawie wspólnego zabezpieczenia uroczystości organizowanych w Warszawie 11 listopada. Pismo to zostało kompletnie zignorowane. Nie odezwał się do mnie minister – mówiła Gronkiewicz-Waltz.

    Prezydent zwraca uwagę, że przez rok nie sporządzono aktu oskarżenia, dotyczącego Marszu Niepodległości w ubiegłym roku. – Chociaż prokuratura dysponuje opinią biegłego o zakazanych ideologiach na marszu.

    Pełne uzasadnienie Gronkiewicz-Waltz opublikowała na swoim Twitterze.

    Ponadto prezydent stolicy przywołuje rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wzrostu liczby „neofaszystowskich aktów przemocy w Europie”. Rezolucja ta, jak mówi Gronkiewicz-Waltz „wzywa państwa członkowskie do podjęcia kroków przeciwko mowie nienawiści i przemocy”. – Na koniec powiem tak: dwukrotnie pisałam do ministra Ziobry w sprawie delegalizacji ONR, a wiemy, że przewodniczący marszu to osoba. która pełni funkcję w pruszkowskim ONR. Uważam, że nie tak powinno wyglądać 100-lecie odzyskania przez państwo niepodległości.

    Na pytanie dziennikarza, jak jej decyzja ma się do faktu, że marsz jest wydarzeniem cyklicznym na liście wojewody. – My mamy odpowiedzialność przed mieszkańcami. Mamy zapewnić bezpieczeństwo. To jest moja odpowiedź – mówi stwierdziła Gronkiewicz-Waltz.

    Prezydent przyznała, że nie bez znaczenia jest sytuacja w policji – przypomnijmy, że od kilku dni obserwujemy odpływ policjantów na masowe zwolnienia. – Nasze obawy są poświadczone chociażby tym, że komendant chciał wezwać (policjantów – red.) oferując konkretne pieniądze, ale nie widać tu istotnej zmiany.

    Jeden z dziennikarzy zwrócił uwagę, że organizatorzy odcinają się od najbardziej radykalnych uczestników. – Odcinanie to za mało. Oni muszą nad tym panować. Muszą brać odpowiedzialność za tych, którzy są w marszu. Przecież pan premier Morawiecki powiedział, że nie idzie dlatego, bo się boi prowokatorów – stwierdziła.

    Przypomnijmy, że wczoraj marszu we Wrocławiu zakazał Rafał Dutkiewicz.
    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24138426,hanna-gronkiewicz-waltz-zakazuje-marszu-niepodleglosci.html#BoxMTPPush

    Polubienie

  21. Bardzo bym prosił Adm o usunięcie zdjęcia tej baby ponieważ patrzenie na jej gębę doprowadza u mnie do kłopotów zdrowotnych a nie jest to raczej portal sympatyzujący z takimi osobami.

    Polubienie

  22. Ad Adm-inka

    Szanowny Adm-inku, a ci panowie od JOW-wów, w ogóle czytali tą śmieszną broszurkę, zwaną dla jaj KONSTYTUTĄ-PROSTYTUTĄ III RP? Tam, wszystko jest wyraźnie napisane co i jak, tylko to wszystko należy ogarnąć rozumkiem i wtedy będzie GIT!

    Co KONSTYTUTA-PROSTYTUTA III RP pisze na temat JOW-ów?

    ART.4.

    1. Władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej należy do Narodu.
    2. Naród sprawuje władzę przez swoich PRZEDSTAWICIELI lub BEZPOŚREDNIO.

    W obu punktach artykułu czwartego, nie ma mowy, że w Polsce władzę mają sprawować SYJONISTYCZNE PARTIE.

    W KONSTYTUTCIE-PROSTYTUTCIE III RP, nigdzie nie jest napisane, że władzę w Po—lin sprawują tzw. PARTIE POLITYCZNE, obierane stadnie do Sejmu i Senatu z PARTYJNYCH LIST WYBORCZYCH.

    Co w tej dziwnej broszurce, można wyczytać na temat SYJONISTYCZNYCH PARTYJEK.

    ART. 11.

    1. Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych. Partie polityczne zrzeszają na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa.
    2. Finansowanie partii politycznych jest jawne.

    ART. 100

    1. Kandydatów na posłów i senatorów mogą zgłaszać polityczne oraz wyborcy.
    2. Nie można kandydować równocześnie do Sejmu i Senatu.
    3. Zasady i tryb zgłaszania kandydatów i przeprowadzania wyborów oraz ważności wyborów określa ustawa.

    NIC INNEGO NIE MA NA TEMAT PARTII POLITYCZNYCH W TEJ ŚMIESZNEJ BROSZURZE.

    Czemu zasady i tryb zgłaszania kandydatów i przeprowadzania wyborów oraz ważności wyborów OKREŚLA USTAWA?

    TO, WSZYTKO POWINNO BYĆ WYRAŹNIE NAPISANE W KONSTYTUCJI, A NIE W JAKIEJŚ SZEMRANEJ USTAWIE, ZWANEJ ,,KODEKSEM WYBORCZYM”, który nigdy nie został oficjalnie pokazany SPOŁECZEŃSTWU i poddany osądowi w NARODOWYM REFERENDUM.

    Podejrzewam, że głównym celem spotkania PANÓW JO(JO)W-watych będzie LUNCH!

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jojo

    https://portal.abczdrowie.pl/pytania/jak-zwalczyc-efekt-jo-jo

    Może panowie z efektem JOJO, zamiast na spotkaniu pieprzyć o wszystkim i o niczym, odsłuchaliby starych audycji radiowych i się zapoznali, jak SYJONISTYCZNY SYSTEM w Po—lin wszystkich gojów DYMA ,,DEMOKRATYCZNIE.”

    WSPANIAŁY CZŁOWIEK, KTÓRY ZADAŁ SOBIE TRUD, ABY PRZEPROWADZIĆ DOKŁADNĄ ANALIZĘ SYSTEMU I PRZEKAZAĆ TO SPOŁECZEŃSTWU – ZOSTAŁ NIEZAUWAŻONY I DOCENIONY PRZEZ POLAKÓW.

    Partie a Konstytucja III RP 01

    Partie a Konstytucja III RP 02

    ZRESZTĄ, TEMAT BYŁ ,,WAŁKOWANY” NA STRONIE WPiO!

    Czy pisanie kolejnych konstytucji ma sens, jak one wszystkie były, są i będą do podtarcia d…? Przez manipulacje książkowe szmuli, wszyscy zapomnieli jak wyglądało PRAWO w I RP i dalej są skłonni tworzyć kolejne brednie bezprawne na obraz i podobieństwo szmulowskich ,,USTAWEK” zwanych bezczelnie PRAWEM?”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_zwyczajowe

    KTO NAM TO WMÓWIŁ, ŻE TO JEST NASZE PRAWO, KTÓRE CAŁY CZAS, WSZYSTKICH TRZYMA KRÓTKO ZA MORDĘ, TWIERDZĄC, ŻE MAMY JAKĄŚ POJ….BANĄ GRECKĄ DEMOKRACJĘ I SKUNDLONĄ RZYMSKĄ ,,WOLNOŚĆ” OSOBISTĄ?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie

    CHYBA JUŻ NAJWYŻSZY CZAS GŁOŚNO POWIEDZIEĆ, ŻE TE WSZYSTKIE ZAKŁAMANE SZMULOWSKIE USTAWKI UDAJĄCE PRAWO I ICH ,,RADOŚNI” TWÓRCY, NIECH SIĘ GRZECZNIE WYNIOSĄ TAM, SKĄD POCHODZĄ I PRZESTANĄ NAM ZAWRACAĆ GŁOWĘ, ALBO CZTERY LITERY – MIEJSCE DOCELOWE EXODUSU TO ROMA, BATMANY TOŻE.

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s