Kommenda (8)


Kapitan Żelazo wszedł do gabinetu komendanta i zameldował, że musi jechać do Sempopola.

– A ty po co? –Zapytał major Gruchot.

– Ruski wyłowili z Łyny trupa i odwieźli na posterunek w Sępopolu.

– Wyłowili? A po której stronie granicy wyłowili? Po polskiej czy po ruskiej?

–Po ruskiej– odparł kapitan Żelazo.

–No to jak po ruskiej, to jest to trup rosyjski. Wrzucić z powrotem do Łyny i niech go sobie znowu wyłowią. I nie wpuszczać ich na polską stronę. A jak będą się pchali na siłę to strzelać. Oczywiście w niebo a nie w rusków.

– Pancer mówił że to kobieta z naszego miasta.

–To on już w Sępopolu? No pospieszył się.

– Czy zawieść mu zlecenie na prowadzenie dochodzenia?– Zapytał kapitan Żelazo.

– Możesz zawieść, – zgodził się Gruchot –ale daj mu dopiero jak zobaczysz jakąś dobrą ruską wódkę. Nie będzie miał wódki to mu nie dawaj.

W drzwiach pokazała się głowa porucznik Tereski

–Jest zgłoszenie, że zaginęła kobieta.

– Oj Tereska, że ty nam jeszcze nie zginęłaś – zażartował Gruchot –Mówisz że zginęła? Poszła balować na całą noc i zgłaszają że zginęła i my mamy ją szukać?

– Nie wróciła z pracy– wyjaśniła porucznik Tereska– Pytałam gdzie pracuje. Mąż odpowiedział że w ratuszu.

– O kurwa mać –wyrwało się Gruchotowi. –Tego tylko brakowało.

– Jedź do tego pieprzonego Sępopolu– major Gruchot zwrócił się do kapitana Żelazo– i powiedz Pancerniakowi, że ma się do tego przyłożyć. Niech nie czeka na autopsję, tylko niech sam dokładnie obejrzy ciało, czy zgwałcona, pobita, duszona, czy w ciąży, czy ma jakieś inne obrażenia i ślady. Czy były przy niej jakieś dokumenty i tak dalej. I jak najszybciej niech z tym u mnie się pokaże. Czuję, że będzie śmierdzieć.

–Trupy zawsze śmierdzą, a topielce jeszcze bardziej– zauważył kapitan Żelazo.

–Ja nie o takim smrodzie– mruknął major.

*

Dwa dni po powrocie do Polski Wilk zadzwonił do kapitana Żelazo.

–Cześć, Wilk mów.

–A witaj Wilk, już wróciłeś? Załatwiłeś sprawę?

–Załatwiłem– potwierdził Wilk. Mam dla was kasę. Przyjdź z Kowalem na cmentarz to się rozliczymy.

– Za godzinę?

–Tak za godzinę.

Wilk odłożył słuchawkę.

Kapitan Żelazo wstał z fotela i poszedł do kapitana Kowala.

–Wrócił Wilk, ma dla nas kasę. Zbieraj się za godzinę mamy być na cmentarzu.

–Po dziesięć tysięcy? – Zapytał Kowal.

–No nie pytałem, ale chyba tak.

–No to jedziemy. Twoim wozem czy moim?

Wilk nie kazał na siebie długo czekać. Podszedł, przywitał się wyciągnął tysiąc złotych i podał kapitanowi Żelazo.

– No kurwa co to ma znaczyć– zapytał Żelazo. –Miało być po dziesięć tysięcy a ty dajesz tysiąc. Oszalałeś czy co?

–Mało być po dziesięć?– Uśmiechnął się Wilka. – A kto tak powiedział? Nie wiecie? To ja wam powiem. Będzie po tysiąc złotych i nie więcej i czekam na następną informację. Tak płaci Wilk, a nie jak jakiś palant w mundurku czy bez mundurka sobie życzy. Tysiąc złotych Żelazo i ani grosza więcej.

– No kurwa Wilk, to my cię zaraz w kajdanki i posadzimy za morderstwo– Zagroził Żelazo. – Albo gramy uczciwie i dajesz kasę jak była mowa albo już po tobie.

–Chcecie mi udowodnić morderstwo? A kto mi go zlecił? Zastępca komendanta policji kapitan Żelazo i jego pomocnik kapitan Kowal, tak czy nie?

–A kto w takie bzdury uwierzy. Takiego pajaca jak Wilk to ja jeszcze nie widziałem. Bandzior i morderca schwytany przez policję oskarża policję. A ty wiesz, że takie sprawy to się załatwia w więziennej celi. Więzień się powiesił, albo tak długo walił głupim łbem w mur, że aż się sam zabił.

Wilk wyciągnął z kieszeni dyktafon. – Wiecie co to jest i do czego służy?

Żelazo popatrzył na Kowala, Kowal na Żelazo. Wilk to zauważył i ledwie Kowal zrobił w jego kierunku pół kroku, dostał od Wilka kopa w jaja, Żelazo uderzony w żołądek zgiął się wpół.

– Chcecie mnie aresztować, czy tylko zabrać dyktafon? A wiecie, że on z nadajnikiem i ktoś albo coś odbiera sygnał i nagrywa. A wszystko pod hasłem i pod szyfrem i nie da się tego wykasować. A wy durnie wołacie mnie i chcecie bym mordował na wasze zlecenie ludzi i dawał wam za to kasę po dziesięć tysięcy? Dwóch takich palantów na etacie funkcjonariusza policji umyśliło sobie brać kasę za każdego wisielca, topielca, samobója? Tak sobie to wyobrażaliście? Który z was wpadł na taki genialny pomysł, Kowal czy Żelazo? –Ja się zgodziłem z wami grać, ale zasady i zwyczaje to ja ustalam. I ja ustalę stawkę. Tysiąc złotych za pewnego łebka. Może być chłop, może być baba, byle by byli dziani w dużą kasę. – No to co umowa stoi? – Pytał Wilk– Tysiąc złotych za kolejnego do ogolenia i skasowania. No Kowal nie krzyw się, mocno cię w te twoje jaja nie kopnąłem. Macie do mnie numer telefonu. Będziecie coś mieli to dzwońcie. Będę czekał. A teraz mam jeszcze coś do załatwienia, więc cześć czołem.

Wilk poklepał, Kowala po ramieniu, kiwnął głową kapitanowi Żelazo i wydawało się że zamierza odejść.

– A jeszcze jedno chcę wam powiedzieć. Strasznie chudego leszcza mi daliście na początek. Ledwie siedem tysięcy złotych dało się z niego wydusić. Facet po prostu miał kupę długów. A z tych siedmiu patyków, trzy tysiące poszły na koszty, jeden dla was i raptem trzy zostały dla mnie za moją robotę. Kapujecie? Trzy tysiące i taka gówniana ryzykowna robota, a wy jeszcze mi o celi gadacie. Ogarnijcie się chłopaki. Następny ma być z kasą, bo inaczej nic z tego nie będzie. Rozumiecie, czy nie? Facet czy facetka muszą być dziani. Są tacy tylko się postarajcie. Byle łach, czy dziad swoje problemy niech załatwia sam a nie szuka wyręczycieli. No i szybko dawajcie następnego bo te trzy badole na długo mi nie starczą, a żyć trzeba.

Wilk posłuchaj – zaczął Kowal– a może byś tak moją starą?

– A ty co żonaty? – Zapytał Wilk.

–Nie, nie żonaty, ale mam taką jedną kobitę z którą mieszkam.

– No to jak nie żonaty, to możesz sobie ją zmienić kiedy tylko zechcesz. W czym problem? Kopa w dupę i paszoł won z mojego życia.

–Ale widzisz, ona ma trzy pokojowe mieszkanie a ja u niej kątem. Żeby mieszkanie było moje to bym ja szurną za drzwi a tak nie mogę. A baba jest stara, sześć lat starsza ode mnie i czasami mnie po prostu wnerwia. Jakbyś ją mógł załatwić, to bym się kilka dni wcześniej z nią ożenił i miał własny kąt.

–Ona taka stara i co męża nie miała?

– Miała, ale wyjechał do Stanów i został i dał jej rozwód bo sobie tam znalazł tłuściutką amerykanicę.

–A będzie się chciała z tobą ożenić? Z gliniarzem?

– Bedzie. Już mnie kilka razy napierała, żebym się z nią chajtnąć, ale z taką starą?

–Dobra, – zgodził się Wilk. – Zobaczymy co się da zrobić. Daj mi jej adres, zdjęcie jak masz i powiedz gdzie pracuje.

– Ma budę z warzywami na rynku.

–A, no to ją łatwo znajdę. Tylko pamiętaj –zastrzegł Wilk –za frajer nie robię. Jak chcesz jej trzy pokojowe mieszkanie to pomyśl ile mnie za taki gift odpalisz kasy.

–A tobie Żelazo też żonę usunąć? Już za jednym zamachem, seryjnie? – żapytał Wilk

– Nie no, mnie nie. Przynajmniej na razie. – Odparł kapitan Żelazo.

–Jak nie macie innych życzeń to spadam. Dzwońcie jak się znajdzie jakiś frajer z kasą. Ale niech to będzie jakaś tłusta rybka a nie byle chudzina.

Wilk odszedł. Żelazo i Kowal zostali sami.

–No i co ty o tym sądzisz?– Zapytał Żelazo.

– O tym, że dał nam tylko tysiąc złotych? Chyba nas oszukał.

–A ja myślę – zaczął Żelazo – że cwaniaczek, zrobił nas w konia. Ale nie z nami te numery. Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Tak się ustawiać to kapitan Żelazo, zastępca komendanta policji się nie da.

–A co możemy zrobić? – Zapytał kapitan Kowal

–Nie wiem, –Odparł Żelazo –ale coś trzeba zrobić. Może też trzeba kupić sobie taki dyktafon. A o tej twojej kobiecie to mu niepotrzebnie gadałaś.

*

Wilk tak samo jak za pierwszym razem wsiadł do auta Wiśnickiego gdy ten się go bynajmniej nie spodziewał. Z tylnego siedzenia, będąc w gumowej masce na twarzy, kazał Wiśnickiemu jechać.

– Wszystko jest w porządku– odezwał się po chwili– chociaż nie tak jak sobie zaplanowałem i nie tak jak powinno to wyglądać. Nie wiem czy ja miałem pecha, czy ta twoja żona miała pecha, czy oboje razem mieliśmy pecha.

–Żyje czy nie? – Zapytał mocno zdenerwowany Wiśnicki.

– Spokojnie, nie denerwuj się – uspokoił go Wilk.– Ja, jak się za coś biorę to fuszerki nie odstawiam. Chociaż tak najczęściej bywa, że się coś planuje, że ma być gładko, szybko i bezboleśnie a wychodzi szydło z worka i burdel nie plan. Nie da się po prostu wszystkiego przewidzieć.

–To znaczy co? –Zapytał Wiśnicki.

–No to czego nie przewidziałem– wyjaśnił Wilk– Nie przewidziałem, że w nocy jak tylko się zakwaterowaliśmy wybuchnie w hotelu pożar. Na kolację wypiłem dwie szklaneczki kubańskiej tekily i sobie zdrowo chrapnąłem a tu pożar. Ledwie mnie Wiśnicka dobudziła i krzyczy –ratuj. Dobre sobie, ratuj, jak cały budynek w ogniu, a buda musiała być cała z drewna bo tak się hajcowała, że jeszcze dziesięć minut i byłbym zwęglonym trupem. Korytarz, jedna ściana dymu i ognia. Byliśmy zakwaterowani na parterze, ale jak wybiłem okno to się okazało, że z tej strony hotelu była stromizna i trzeba było skakać dosłownie jak z półpiętra co najmniej. Twoja żona skoczyła pierwsza i nic się jej nie stało a ja tak jakoś nieszczęśliwie skoczyłem że jedną nogą na piach a drugą na ostrą skałę i poleciałem po skarpie w dół i głową w pień palmy Jak mi przytomność wróciła to widzę nad sobą Wiśnicką a ona mnie pyta czy wiem gdzie jestem, a obok niej jakiś kubańczyk w białym kitlu. –O w mordę dziobany– myślę sobie szpital. No i cztery tysiące dolarów nie moje. Kuba, komunizm, a leczenie jak w kapitalizmie za kasę. Zwichnięta noga, naderwane ścięgna, opatrunek na skaleczenia, wstrząs mózgu i suma sumarum cztery tysiące do zapłacenia, Inaczej z Kuby nie wyjedziesz.

–Tak to bywa, bo nieszczęścia chodzą parami – zauważył Wilk. –Hotel gdzie mieliśmy opłacony pokój się spalił. Więc trzeba było szukać nowej kwatery, a te cwaniacki, zdziercy hotelarze w takich okolicznościach to albo płać potrujcie, albo śpij pod gołym niebem, a tam to cię najpierw złodziejaszki okradną a później karabinieros cię zgarną do aresztu.

Cała ta impreza z pańską żoną kosztowała mnie dokładnie dwadzieścia dwa tysiące złotych. To były koszta. A gdzie mój zarobek? Umawialiśmy się że za dwadzieścia dwa tysiące usunę pańską żonę z pańskiego życia. Rzecz jasna koszty pośrednie obciążają pana nie mnie. I tą umowę ja ze swej strony wypełniłem w całości. Nie ma pani Wiśnickiej. Znikła z pańskiego życia i jest pan wolnym człowiekiem. A ja dwa razy o mały włos nie zginąłem. Raz w pożarze hotelu, drugi raz gdy wciągnąłem Wiśnicką pod wodę. Nie wiedziałem, że jest taka silna, że się uczepi mnie jak kleszcz. No i to sumienie. Ona mnie ratowała z pożaru, a ja ją utopiłem w oceanie. Niech mi pan wierzy, to paskudne uczucie tak jej się odwdzięczyć.

No wiec proszę pobrać z banku te dwadzieścia tysięcy złotych i mieć stale przy sobie. Wezmę przy następnym spotkaniu

–Ale ja przecież już dałem te pieniądze– Wiśnicki próbował oponować.

–Ale, ale, alleluja, wezmę pałę walnę w ….uja. – zrymował Wilk– Forsa musi być i tu nie ma gadania. Inaczej prześle to nagranie na policję. – Wilk pokazał Wiśnickiemu dyktafon– Nagranie naszej ostatniej i przedostatniej rozmowy, oczywiście bez mojego głosu. Gliniarze jak posłuchają co jest grane i co sobie Wiśnicki zażyczył to wezmą Wiśnickiego za dupę i posadzą. Więc dasz mi te dwadzieścia tysięcy i ja znikam, a ty pójdziesz za tydzień na policję i zgłosisz że twoja żona nie wróciła z wycieczki na Kubę. Oni takimi żonami co do domu z wczasów nie wracają się nie przejmują. Wiec będziesz miał spokój i luz pas. Co najwyższej sąsiadka sąsiadce będzie cię palcami pokazywała i mówiła – O popatrz tego to żona rzuciła dla innego. Inna opcja to strzelę ci w łeb, pistolet wcisnę ci w łapę żeby wyglądało na samobójstwo, przetrzepię mieszkanie i zabiorę to co tam znajdę. No wiec jak chcesz żyć to kasę noś przy sobie. Równo dwadzieścia tysięcy złotych i żadnych sztuczek. A teraz zatrzymaj, wysiadam i do następnego razu.

Reklamy

58 uwag do wpisu “Kommenda (8)

  1. „Gliniarze jak posłuchają co jest grane i co sobie Wiśnicki zażyczył to wezmą Wiśnickiego za dupę i posadzą.”

    Nic mu nie zrobią, bo prawie wszyscy na zwolnieniach lekarskich lub strajkują!

    Polubienie

  2. Jeśli Jezus był Żydem to dlaczego jesteśmy katolikami?

    Termin „Żyd” używany jest w co najmniej dwóch znaczeniach w Piśmie Świętym: odnosi się do tych, którzy są etnicznymi Żydami i do tych, którzy są religijnym żydami. Jezus był Żydem w obu znaczeniach. W rzeczywistości realizował religię żydowską, pełniąc rolę Mesjasza (Chrystus), którego prorocy od dawna przepowiedzieli.

    Dokończona forma żydowskiej religii znana jest jako chrześcijaństwo, a jej wyznawcami są chrześcijanie lub „naśladowcy Chrystusa”. Niestety, wielu ludzi będacych etnicznymi Żydami nie uznało roli Jezusa jako Mesjasza i dlatego nie przyjęli chrześcijaństwa, dokończonej formy judaizmu. Zamiast tego pozostali przy swojej, częściowej, niekompletnej formie judaizmu. Inni Żydzi (apostołowie i ich naśladowcy) uznali, że Jezus był Mesjaszem i przyjęli nową, ukończoną formę judaizmu.

    Wkrótce potem uznano, że można być naśladowcą Chrystusa, nawet jeśli ktoś nie przyłączył się do narodu żydowskiego. W ten sposób apostołowie zaczęli nawracać wielu pogańskich wyznawców na wiarę chrześcijańską. Jest zatem możliwe, aby osoba była żydem religijnym (ponieważ zaakceptował chrześcijaństwo, ukończoną formę wiary żydowskiej), ale nie był Żydem etnicznym. Tak jest w przypadku większości chrześcijan dzisiaj.

    To właśnie ta różnica między byciem Żydem etnicznym i religijnym kryje się za stwierdzeniem Pawła w Liście do Rzymian.
    Chrześcijanami są ci, o których Paweł mówi, że są wewnętrznie (religijnie) żydowscy, podczas gdy niechrześcijańscy Żydzi są tymi, o których mówi, że są zewnętrznie (etnicznie) żydowscy.
    Niestety, z biegiem czasu niektórzy chrześcijanie oderwali się od Kościoła, który założył Jezus, więc była potrzebna nazwa, aby odróżnić ten Kościół od tych, którzy od niego odstąpili. Ponieważ wszyscy uciekinierzy byli specyficznymi, lokalnymi grupami, postanowiono nazwać Kościół Jezusowy, który założył, „powszechnym” (grecki, kataholos = „według całości”) Kościołem, i dlatego nazwa „Katolicki” została do niego zastosowana.

    Właśnie dlatego Jezus był Żydem, a my jesteśmy katolikami: Jezus przybył, aby dokończyć religię żydowską, tworząc Kościół, który byłby jej wypełnieniem i był otwarty dla ludzi wszystkich ras, a nie tylko dla etnicznych Żydów. Jako katolicy jesteśmy tymi, którzy zaakceptowali wypełnienie się żydowskiej wiary, przystępując do Kościoła, który założył Jezus.
    https://www.catholic.com/qa/if-jesus-was-a-jew-why-are-we-catholic

    Polubienie

  3. Kryminał z życia wziety.
    Komisja Nadzoru Finansowego w opublikowanym oświadczeniu zaprzecza doniesieniom „Gazety Wyborczej”. Propozycja taka nigdy nie padła – czytamy w piśmie. Do sprawy odniósł się już premier Mateusz Morawiecki.

    Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała oświadczenie związane z doniesieniami „Gazety Wyborczej”. Przypomnijmy – Leszek Czarnecki, właściciel Getin Banku i Idea Banku twierdzi, że Marek Chrzanowski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, podczas marcowego spotkania zaoferował mu przychylność „i życzliwe podejście KNF i NBP” do planów restrukturyzacji tych banków.” W zamian za mniej więcej 40 mln zł.

    Bankier miałby zatrudnić prawnika wskazanego przez Chrzanowskiego. To do niego miałyby trafić pieniądze – w formie wynagrodzenia. 

    Czarnecki zawiadomił prokuraturę. Dokumenty złozył pełnomocnik Czarneckiego, mec. Roman Giertych.

    KNF też zawiadamia
    Komisja w opublikowanym oświadczeniu stwierdza, że wykonała dokładnie taki sam ruch.

    Urząd KNF odczytuje opisane w artykule działania p. Leszka Czarneckiego […] Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski podjął kroki prawne w związku z fałszywymi oskarżeniami wysuwanymi przez p. Czarneckiego oraz w związku ze zniesławieniem mającym na celu utratę zaufania publicznego.
    Komisja wyjaśnia też, że spotkania z Leszkiem Czarneckim były prowadzone wyłącznie w ramach normalnej działalności. Zaprzecza też składaniu propozycji korupcyjnej.

    Przewodniczący KNF nie formułował także obietnic, które miałyby wiązać się z działaniami organu nadzoru wobec banków p. Czarneckiego nie pozostającymi w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa oraz nieadekwatnymi do ich rzeczywistej sytuacji. Informacja zawarta w publikacji „Gazety Wyborczej” pochodząca od p. Leszka Czarneckiego dotycząca zaoferowania przez Przewodniczącego KNF przychylności dla Getin Noble Banku w zamian za ok. 40 mln zł jest nieprawdziwa – propozycja taka nie padła podczas żadnego ze spotkań z p. Czarneckim.
    – czytamy w piśmie.

    Chrzanowski twierdzi też, że jego propozycje miały charakter „luźnej sugestii”. Obecnie znajduje się na służbowym wyjeździe w Singapurze.

    Jakie dowody ma Czarnecki?
    Jak donosi „Wyborcza” Leszek Czarnecki udał się na spotkanie z Markiem Chrzanowskim, szefem KNF, wyposażony w dwa cyfrowe dyktafony i minikamerę. Gospodarz spotkania poinformował, że włącza zagłuszanie, przez co dwa z urządzeń nic nie nagrały. Jeden z dyktafonów zdołał jednak wyraźnie nagrać głosy obu rozmówców.

    Co miał zaoferować szef KNF
    Według „Wyborczej” podczas spotkania szef Komisji miał zaproponować – w zamian za zatrudnienie wskazanego prawnika – usunięcie z KNF Zdzisława Sokala. To przedstawiciel prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

    Dlaczego Czarnecki miałby się zgodzić?
    Zdaniem Chrzanowskiego Sokal jest zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego przez państwo.

    Jeżeli celem jest przejęcie tego banku za złotówkę i przekazanie go czy też znacjonalizowanie, to nazywam rzecz po imieniu: to jest po prostu kradzież. Coś nieprawdopodobnego.
    – mówi Chrzanowski na nagraniu zarejestrowanym przez Czarneckiego. 

    Premier żąda wyjaśnień

    Premier Mateusz Morawiecki zareagował już na publikację. Jak zdradził w RMF FM Michał Dworczyk z KPRM, szef rządu „zlecił prokuraturze i służbom niezwłoczne zebranie informacji”. Od Chrzanowskiego zażądał natomiast „natychmiastowych wyjaśnień”.
    Więcej: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24161668,knf-odpiera-zarzuty-leszka-czarneckiego-bankier-oskarza-prezesa.html#BoxMTPPush

    Polubienie

  4. andrzej
    Nic mu nie zrobią, bo prawie wszyscy na zwolnieniach lekarskich lub strajkują!

    Co robią w tym czasie też trzeba bedzie napisać.

    Polubienie

  5. Panie Wąż, nie chciał Pan po dobroci, to będziemy musieli to zrobić po naszemu. I na nic się Panu zda ukrywanie albo zmienianie pseudonimów. Drużyna APA wytropi Pana wszędzie.

    Polubienie

  6. Przypominam że Węże, węże, wonsze, w Polsce są pod ochroną.
    Dajcie mu żyć i nie straszcie, bo to stworzenia płochliwe.
    Wężu wracaj na podwórko i nie bój nic.
    Za rozrabianie jak pijany zając na miedzy nic ci nie grozi.

    Polubienie

  7. Ad Juliusa

    Jeśli Jezus był Żydem to dlaczego jesteśmy katolikami?

    Julius, to jest pytanie tego rzędu, na które nigdy nie było i nie ma odpowiedzi! Trzeba znać SYMBOLIKĘ, aby to wszystko zrozumieć.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Catholic_(term)

    CAT-HOLIC – tak to się poprawnie pisze i wskazywałoby na to, że to jest wiara w…

    https://en.wikipedia.org/wiki/Cat

    Wiara w kiciusia, prawdopodobnie się od niego wywodzi, a nie od czarnego jak noc Israela z fałszywą gwiazdą Dawidowa.

    http://pantheraleo.prv.pl/lew_w_kulturze.html

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lew_Judy

    Kto mu dał skrzydła?

    MOŻE JUDASZ, ALBO MAREK – KTO TO WIE?

    https://m.deon.pl/215/art,319,komu-patronuje-sw-marek.html

    ALKO-HOLIC – HOLIC – ON TEŻ MOCNO WIERZY W PEŁNĄ FLASZKĘ, WYPEŁNIONĄ ŚWIĘCONĄ, OGNISTĄ WODĄ/BODĄ!

    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

  8. Jeszcze dodam, że trzeba się znać troszeczkę na astrologii/astronomii, żeby można było wiedzieć o takim zjawisku.

    WSZYSTKO JEST ZAPISANE W GWIAZDACH.

    REGULUS – KRÓLEWSKA GWIAZDA.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Regulus

    SYLABA REG W WIELU WYRAZACH WYSTĘPUJE NP:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Regina_(imi%C4%99)

    http://www.regalia.pl/2017/04/13/czym-sa-regalia/

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Regia

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Regulamin

    KICI, KICI = WIELKA WŁADZA I WIARA.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adcy_Anglii

    Hej!

    Polubienie

  9. „Wiara w kiciusia, prawdopodobnie się od niego wywodzi, a nie od czarnego jak noc Israela z fałszywą gwiazdą Dawidowa.”

    Kika ty to jednak jesteś łebski gość. Wiedzą już o tym nawet za oceanem.

    Kika, kika, Kika(chu) !
    Dedukcja, indukcja, i do przodu!

    Polubienie

  10. Kapitalizm się chwieje. „Kolejny kryzys może być tak głęboki, że zatopi wszystkie łodzie”

    dolarowych długów kraje rozwijające się mają już tyle, że nawet niewielkie wydarzenie może wywołać panikę i uruchomić domino bankructw.

    Na świecie zyski rosną, pensje spadają. Dzisiejszy kapitalizm to maszynka, która produkuje kolejny wielki kryzys – z ekonomistką dr Hanną Szymborską rozmawia Grzegorz Sroczyński.
    Będzie powtórka?

    Tak. I to gorsza, bo problemy zamieciono pod dywan. Właściwie nic przez te 10 lat się nie zmieniło. Tuż po kryzysie było mnóstwo oburzenia, wściekli obywatele okupowali Wall Street, nakręcono kilka filmów o patologiach systemu bankowego, wyszło kilkadziesiąt książek z propozycjami reform, a potem wszystko rozeszło się po kościach. W USA i Europie wprowadzono co prawda nowe regulacje sektora bankowego, ale zbyty nieśmiałe. Kryzys światowej gospodarki trwa. Utajony.

    Przecież w Stanach wzrost PKB poszybował do 4 procent, spadło bezrobocie, a giełda bije kolejne rekordy. Europa też ma się nieźle.
    Przed każdym kryzysem tak to wygląda. Interes się kręci i nikt się niczego nie spodziewa.

    Ceny akcji rzeczywiście są napompowane do granic absurdu, bo w system bankowy po kryzysie wpompowano setki miliardów dolarów i euro. Duża część tych pieniędzy trafiła na giełdy. Dodatkowo, Trump obciął podatki największym firmom, które zaoszczędziły dzięki temu kolejne miliardy. Nie poszły na budowę nowych fabryk, tylko wylądowały na giełdach i w funduszach hedgingowych. Elity biznesowe mają się świetnie i traktują wzrosty giełdowe jako dowód, że gospodarka światowa wyszła na prostą. To pokazuje, jak nierówne było doświadczenie kryzysu z 2007 roku.

    Nierówne?
    Inne dla bogatych, inne dla klasy średniej. Mam wrażenie, że więcej rozsądku w ocenie stanu światowej gospodarki wykazują zwykli obywatele, którzy po kryzysie wciąż nie doszli do siebie. To oni częściej pytają, czy grozi nam powtórka. Bogaci w czasie kryzysu stracili górę pieniędzy, ale to były straty na chwilę. Potem portfele akcji znowu poszybowały. Natomiast klasa średnia i mniej zamożni, którzy nie utrzymują się z inwestycji kapitałowych, tylko z własnej pracy, nie widzą poprawy. „Wzrost PKB wrócił, gospodarka światowa się rozwija” – słyszą w mediach. Owszem, ale trzeba widzieć, jaka jest struktura światowego PKB po kryzysie. Wzrost rozkłada się bardzo nierównomiernie, mamy stagnację płac klasy średniej i klasy niższej, za to rosną dochody najzamożniejszych. W krajach takich jak Włochy czy Hiszpania prawie każdy zna osobiście kogoś, kto stracił mieszkanie czy dom za długi. Myślę, że zaufanie obywateli do takich wskaźników jak PKB i do tego, co o stanie gospodarki opowiadają eksperci w mediach zostało bardzo ograniczone.

    Słusznie?
    Chyba tak. Podobną nieufność do optymistycznych danych prezentowanych w mediach widzę wśród ekonomistów, zwłaszcza z młodszego pokolenia. Doktorat robiłam na Uniwersytecie w Leeds, teraz pracuję na Open University pod Londynem i duża część naszej pracy polega na kwestionowaniu poglądów, które od kilku dekad uchodziły w ekonomii za racjonalne.
    Co właściwie jest nie tak ze światową gospodarką?
    Po pierwsze góra długów. Dramatycznie wygląda wskaźnik zadłużenia sektora prywatnego, czyli firm i gospodarstw domowych. W historii światowej gospodarki tak duży wzrost prywatnego długu zawsze zapowiadał gigantyczne kłopoty. Tak było przed Wielką Depresją w latach 30. i podobnie przed ostatnim kryzysem. W niektórych krajach – jak Wielka Brytania – nie chodzi tylko o kredyty hipoteczne, ale też o zadłużenie na kartach kredytowych. Jest ono pod pewnymi względami bardziej niebezpieczne, bo wyżej oprocentowane.

    Jeśli miałabym narysować wykres prywatnego zadłużenia, to linia idzie do góry od lat 80., w kryzysie 2007-2008 roku nieco spada, teraz znów błyskawicznie rośnie.

    Dlaczego?
    Bo kredyt jest tani. Przez 10 lat po kryzysie prowadzono niekonwencjonalną politykę pieniężną, która polegała na utrzymywaniu zerowych, a nawet ujemnych stóp procentowych. Banki centralne w Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej i w USA postanowiły zarzucić rynek łatwo dostępnymi kredytami, które miały rozruszać inwestycje i przywrócić wzrost PKB.

    No i udało się.
    Ok. Jeżeli mamy niskie stopy procentowe to popyt na zadłużenie wzrasta. Ci, którzy mogą zakwalifikować się do pożyczki, dostają większą zachętę, żeby kredyt wziąć. Tyle że kredyt ma licznik i mianownik. Licznik to suma kredytu, a mianownik – dochody, z których ten kredyt się spłaca. I jeżeli spojrzymy na mianownik, to jest fatalnie. Dochody zdecydowanej większości grup społecznych nie wzrastają tak szybko jak wzrasta dług.

    To po co ludzie te kredyty biorą?
    Bo w dzisiejszym kapitalizmie szwankuje podział kapitał-praca. Ekonomiści od kilku lat zażarcie dyskutują o tym problemie. Tłumaczyć?

    Tak.
    Jeśli jakaś firma produkuje na przykład krzesła, to z punktu widzenia ekonomii wytwarza za każdym razem tzw. wartość dodaną. Jest to przychód ze sprzedaży krzeseł pomniejszony o wszystkie koszty zewnętrzne takie jak surowce czy energia. Następnie wartość dodaną dzielimy na tę część, która trafia do pracowników w formie wynagrodzeń i na akumulację finansową, czyli zysk właściciela. Od początku istnienia kapitalizmu główny spór dotyczy właśnie tego podziału. Gdy właściciele kapitału mają większą siłę, wtedy do pracowników trafia mniej. A gdy pracownicy są silniejsi – na przykład organizują się w związki zawodowe – wtedy płace rosną, a zyski właścicieli są nieco niższe. Powojenny sukces państw Zachodu polegał między innymi na tym, że pilnowano podziału kapitał-praca. Dbano, aby pracownicy byli wystarczająco silni i płace rosły razem z produktywnością.

    Jeśli zsumujemy wartość dodaną wytworzoną przez wszystkie firmy, możemy obserwować jak ten podział – na pensje pracowników i zyski właścicieli kapitału – wygląda na poziomie całej światowej gospodarki. Dane są niepokojące. Systematycznie spada udział płac w światowym PKB, a zwiększa się część, która trafia do kapitału. To oznacza, że nawet gdy cały tort rośnie – czyli gdy mamy wzrost gospodarczy – sytuacja ludzi żyjących z pracy nie musi się poprawiać. W wielu krajach Zachodu PKB rośnie, giełdy zwyżkują, ale realne dochody klasy średniej tkwią w stagnacji. I to od kilku dekad. Jednocześnie rosną koszty przyzwoitej edukacji dzieci i usług zdrowotnych, więc ludzie czują się zmuszeni żyć na kredyt. Nie mają wyjścia, jeśli chcą zachować standard życia na podobnym poziomie.

    Dlaczego udział płac w światowym PKB spada?
    Głowi się nad tym połowa ekonomistów.

    Zjawisko trwa od lat 80., kiedy zaczęto prowadzić politykę neoliberalną i ograniczono wpływ rządów na gospodarkę. Politycy są jacy są, ale przynajmniej wybieramy ich demokratycznie. Gdy mieli narzędzia, żeby ingerować w gospodarkę, mogli to robić w imieniu dużych grup wyborców, czyli klasy średniej. Państwo pilnowało, żeby wzrost płac nie omijał większości. Dziś po dekadach deregulacji rządy uważają, że z problemem stagnacji płac niewiele można zrobić. „To nie nasza sprawa, tylko wolnego rynku” – mówią politycy.

    Biznes jest motywowany zyskiem, szuka więc tańszej siły roboczej. Raz będzie to przenoszenie produkcji do Chin, Bangladeszu, a innym razem sprowadzanie do Wielkiej Brytanii imigrantów z Polski.

    Czyli gdyby nie było Chin i polskiego hydraulika w Londynie, to płace klasy średniej na Zachodzie by rosły?
    Nie. To jest narracja populistów. Fałszywa.

    Pierwszy powód to abdykacja państwa. Polityka przemysłowa stała się zależna wyłącznie od rynków, a państwa się wycofały ze wspierania określonych sektorów gospodarki, na przykład tych, które stwarzają bardziej wartościowe i stabilne miejsca pracy. Po drugie przetrącono kark związkom zawodowym, uzwiązkowienie jest coraz niższe, czyli siła pracowników w sporze z kapitałem osłabła. Po trzecie uznano, że stagnacja płac klasy średniej to efekt globalizacji i robotyzacji, zjawisko obiektywne, z którym nie da się walczyć.

    Tak naprawdę podstawowym problemem jest sposób myślenia. Polityczny mainstream w większości państw Zachodu uważa, że jedynym narzędziem wpływu rządów na gospodarkę jest polityka monetarna. Można podnosić lub obniżać stopy procentowe – w zależności od koniunktury – i patrzyć, co się dzieje.

    No ale to działa, przecież udało się wyjść z kryzysu. Czy polityka utrzymywanie niskich stóp procentowych przez ostatnie lata była błędna?
    To nie o to chodzi, że była błędna, tylko że była jedyna. Żeby wyciągnąć po kryzysie gospodarkę światową ze stagnacji obniżono stopy procentowe i uruchomiono tani kredyt. Ruszyła więc rzeka pieniędzy. Ale gdzie ta rzeka popłynęła? O tym już zdecydował rynek.

    Źle zdecydował?
    To było największe zaskoczenie dla autorów tej polityki. Okazało się, że firmy wcale nie wydają pieniędzy, tylko je gromadzą. A potem z powrotem wkładają do banków jako własne inwestycje finansowe. Dochodzi do absurdów. Koncern motoryzacyjny woli przeznaczyć miliardy dolarów na kupno krótkoterminowych instrumentów finansowych, niż zbudować nową fabrykę i trzymać się swojej podstawowej działalności, czyli produkować auta.

    Bo?
    Nikt do końca nie wie. To kolejny problem dzisiejszej gospodarki, nad którym głowią się ekonomiści.

    Od lat 80. radykalnie zmienił się model zarządzania. Dawniej właściciel dużej firmy, który często był też jej prezesem, miał następującą hierarchię wartości: dobry produkt, zadowoleni klienci i oczywiście zysk. Teraz właścicielami korporacji są akcjonariusze, często rozproszeni i słabo związani z firmą. Nie wynajmują prezesa po to, żeby produkował coraz lepsze produkty, tylko żeby dawał im co roku konkretny zwrot z kapitału. Strategia zarządzania, która skupia się na zyskach dla udziałowców, z zasady będzie krótkoterminowa. Jeśli w ciągu roku akcje wzrosną o 10 procent, to udziałowcy będą zadowoleni i dadzą prezesowi premię. Jeśli nie – zaczną się rozglądać za kimś nowym.

    I co z tego wynika?
    Krótkoterminowe inwestycje. Jeśli jest pan prezesem rozliczanym w ten sposób, to co będzie dla pana bezpieczniejsze? Wyłożyć pięć miliardów dolarów na nową fabrykę, która zacznie działać za dwa lata, a ewentualny zysk zacznie przynosić za lat dziesięć, czy raczej włożyć te pieniądze do funduszu hedgingowego, który wypracuje 7 proc. zysku za rok? Prezesi coraz częściej robią to drugie.

    Firmy nie są dziś nastawione na inwestycje długoterminowe, które wymagają zamrażania większego kapitału początkowego i dużej cierpliwości. Badania podstawowe, nowe technologie, nowa infrastruktura to są zawsze inwestycje obarczone wieloletnim ryzykiem. Coraz więcej korporacji woli inwestować nadwyżki w instrumenty finansowe. Akcjonariuszy nie interesuje, żeby Ford, Volvo czy GM koniecznie produkowały samochody, mogą równie dobrze zarabiać na zakupie opcji na ryż na giełdzie w Szanghaju, jeśli tylko daje to odpowiedni zwrot z kapitału.

    Firmy zachowują się racjonalnie ze swojego punktu widzenia. Prezesi są pod gigantycznym naciskiem akcjonariuszy i nie opłaca im się inwestować w długoterminowe projekty, które zapewniałyby bardziej stabilne miejsca pracy i wyższe płace pracownikom.

    Polityka monetarna rządów po kryzysie ignoruje cały ten kontekst. Owszem, zadbano o to, żeby w systemie bankowym pojawiły się pieniądze. Góra pieniędzy. Tyle że nie zadbano, żeby zostały zainwestowane w to, co daje dobrobyt większości obywateli.

    I co z tym problemem robić?
    Politycy muszą przypomnieć sobie, jak skutecznym inwestorem jest państwo.

    Niech pan spojrzy na swoją komórkę. Ekran dotykowy, bateria litowo-jonowa, system GPS i kilkanaście innych technologii powstało dzięki inwestycjom państwowym. Te technologie były wiele lat rozwijane z państwowych dotacji – głównie dla wojska. Biznes znalazł dla nich rynkowe zastosowanie dopiero później. Bez państwa te technologie by nie powstały, bo prywatny biznes nie miałby cierpliwości, żeby pakować tak duże pieniądze w tak niepewne projekty.

    Od lat 80. po wycofaniu się państw z gospodarki spada tempo innowacyjności. Większość firm woli ograniczać się do wymyślania nowych technik marketingowych, żeby atrakcyjnie opakować i sprzedać technologie, które od dawna istnieją. Nie inwestują aż tyle w badania podstawowe, ile kiedyś inwestowały państwa.

    Bo?
    Już mówiłam. Akcjonariusze nie chcą czekać tak długo na zyski. I to zyski niepewne, bo badania podstawowe mogą prowadzić do ważnych odkryć, ale nie muszą prowadzić do sukcesów komercyjnych.

    Jeśli system działa tak jak działa – czyli każdą rzekę pieniędzy przemienia w inwestycje krótkoterminowe – to może pan dorzucać do pieca w nieskończoność. Z tego nie będzie stabilnych miejsc pracy i wzrostu, który daje dobrobyt wszystkim. Będzie wzrost dla zamożnych, czyli właścicieli kapitału na giełdach. Obecny system jest bardzo rentowny dla grupy, która ma dużą siłę i możliwość wpływania na politykę. Dlatego jest podtrzymywany.

    Ten nadchodzący kryzys jak będzie wyglądał?
    Są dwa scenariusze, ale w obu źródło kłopotów jest to samo: zadłużenie.

    Pierwszy scenariusz przewiduje, że pożar wybuchnie tym razem w krajach rozwijających się. Chiny, Turcja, Indie, Argentyna, Brazylia. Tamtejsze firmy są zadłużone w innych walutach niż waluty krajowe. Najczęściej w dolarach. I osłabienie lokalnych walut – tureckiej liry, argentyńskiego peso, chińskiego yuana – może uruchomić lawinę bankructw. 

    To po co firmy w krajach rozwijających się biorą kredyty w dolarach!?
    Bo inaczej nie miałyby dostępu do kapitału. Inwestorzy – czyli ci, którzy za pośrednictwem banków dają pieniądze – chcą trzymać swoje aktywa w dolarach. I kraje rozwijające się akceptują ten układ.

    Czy to można porównać do Polaka, który wziął kredyt we frankach?
    Można. To podobny mechanizm. Bank mówi chińskiej firmie: „W juanach możemy wam dać tylko połowę sumy, której potrzebujecie. A w dolarze damy wam więcej i na niższy procent”.

    Tych dolarowych długów kraje rozwijające się mają już tyle, że nawet niewielkie wydarzenie może wywołać panikę i uruchomić domino bankructw.

    Więcej: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24144057,rozmowy-sroczynskiego-kapitalizm-sie-chwieje-kolejny-kryzys.html#BoxMTPPush

    Polubienie

  11. Najlepsze z tego artykułu zdanie:

    Firmy chińskie przestaną spłacać swoje dolarowe długi i banki na Zachodzie zostaną z pustymi rękami?
    Więcej: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24144057,rozmowy-sroczynskiego-kapitalizm-sie-chwieje-kolejny-kryzys.html#BoxMTPPush

    Już bardziej kota ogonem nie można było obrócić.
    Wszyscy jesteśmy przekonani, że to Ameryka jest zadłużona po czubek nosa u Chińczyków, a tu się pisze, że to chińskie firmy są zadłużone na zachodzie.
    No proszę. Może rzeczywiście tak się dzieje. Biorą chiński produkt i jego wartość wpisują jako chiński dług.

    Polubienie

  12. Za rok wybory parlamentarne. Czy do tego czasu powstanie w Polsce jakaś siła bedąca w stanie wgrać wybory i posprzątać i zlikwidować burdel po PO i PiS. Doprowadzić kraj do normalnego stanu. Czy dalej Polska zjeżdżała będzie po równi pochyłej.

    Polubienie

  13. julius, ani za rok ani za pięć lat.
    Jeśli coś się zmieni to tylko w wyniku zmian na świecie.
    Na przykład w wyniku konfliktu na linii EU, USA, Polska.
    Inna możliwość to jakiś człowiek z szeregów PiS, ale to po zmianie lidera. Ta opcja jest jednak mało prawdopodobna.

    Polubienie

  14. Chi, chi, chi…

    Najniebezpieczniejszy lotniskowiec świata

    https://kresy24.pl/najniebezpieczniejszy-lotniskowiec-swiata/

    Niemcy wyjdą z NATO i utworzą sojusz z Rosją?

    https://kresy24.pl/niemcy-wyjda-z-nato-i-utworza-sojusz-z-rosja/

    Rosyjski minister obrony przyleciał do Mińska i grozi Polsce odwetem

    https://kresy24.pl/rosyjski-minister-obrony-przylecial-do-minska-i-grozi-polsce-odwetem/

    Putin o koncepcji ,europejskiej armii”: stanowiska nasze i Francji pokrywają się

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wladimir-putin-w-paryzu-o-koncepcji-europejskiej-armii-macrona,882828.html

    Hello, głupie goje!

    Rozpoczął się szczyt G20. Oczy całego świata skierowane na Trumpa i Putina

    https://londynek.net/wiadomosci/article?jdnews_id=45445

    W tym roku, światowe szczytowanie odbędzie się w słonecznej Argentynie.

    Putin i Trump spotkają się w Argentynie na G20

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Putin-i-Trump-spotkaja-sie-w-Argentynie-na-G20-4174803.html

    Hej!

    Polubienie

  15. Powtórka z rozrywki – szmulowska Makrela carycą! Chi, chi, chi…

    ,,Der Spiegel”: kanclerz Merkel jest fanką carycy Katarzyny – jej portret zdobi biurko kanclerz. Miejmy nadzieję, że nie przyjdzie jej do głowy naśladowanie imperatorowej

    https://wpolityce.pl/polityka/188675-der-spiegel-kanclerz-merkel-jest-fanka-carycy-katarzyny-jej-portret-zdobi-biurko-kanclerz-miejmy-nadzieje-ze-nie-przyjdzie-jej-do-glowy-nasladowanie-imperatorowej

    Dr Brzeski: Na biurku Merkel stoi zdjęcie Katarzyny. Ona ma ambicję carycy

    http://telewizjarepublika.pl/dr-brzeski-na-biurku-merkel-stoi-zdjecie-katarzyny-ona-ma-ambicje-carycy,52724.html

    Zdemaskowani: Angela Merkel, Katarzyna Wielka i Lech Wałęsa.

    https://www.salon24.pl/u/kaczakomuna/424668,zdemaskowani-angela-merkel-katarzyna-wielka-i-lech-walesa

    Hmm, bardzo gustowny mebelek.

    Stolik z ,,erotycznej” kolekcji carycy Katarzyny Wielkiej.

    Jak bardzo rozpustne były rosyjskie caryce?

    https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/12/17/jak-bardzo-puszczalskie-byly-rosyjskie-caryce/#2

    Trony Polskie cd. Tron królów Polski sedesem Katarzyny II.

    https://www.salon24.pl/u/zbrozlor/485314,trony-polskie-cd-tron-krolow-polski-sedesem-katarzyny-ii

    Hej!

    Polubienie

  16. Federacja Rosyjska może wejść do „jednolitej przestrzeni europejskiej”, ale tylko wtedy, gdy Stany Zjednoczone nie będą nią”rządzili”, twierdzi niemiecki analityk polityczny Alexander Rahr.

    Rosja może stać się częścią jednej przestrzeni europejskiej, ale tylko wtedy, gdy Stany Zjednoczone nie bedą w niej „rządzić”. Taką opinię na kanale internetowym „PolitWera” wyraził niemiecki politolog Alexander Rahr.

    Według niego w dającej się przewidzieć przyszłości można rozpocząć zjednoczenie Europy od Lizbony do Władywostoku. Z racji tego, że prezydent Władimir Putin jest „zwolennikiem dużej Europy”, sam jest zainteresowany tym, by Federacja Rosyjska była jej częścią.

    „Nie jestem zaskoczony, jeśli w dalszej dyskusji, oczywiście, nie teraz, ale poczekaj kilka lat, i ten sam Putin złoży interesującą, kuszącą ofertę, że Rosjanie są gotowi dołączyć do europejskiej armii, jeśli jest ona europejska, to Rosja również będzie częścią Europy” – sugeruje Rahr.

    Ekspert zwraca uwagę na wzrost pan-islamskiego ekstremizmu, wzrost populacji w Afryce i zagrożenie migrantami jako motywację dla takiego „związku”. Faktem jest, że wiele wyzwań jest postrzeganych przez Rosję i Zachód inaczej, ale kiedy naprawdę stają się „niebezpieczne i zauważalne”, politycy rosyjscy i europejscy są świadomi bezsadaności swoich różnic: „znikną w tle”.

    Rahr podsumował, że w przyszłości konflikt w formacie Północ-Południe może stać się zaawansowanym problemem. W rezultacie Unia Europejska i Rosja zaczną myśleć o strategicznej współpracy, po czym zacznie się układać wspólna przestrzeń „od Lizbony do Władywostoku” ….
    Źródło: https://politpuzzle.ru/121647-ruskie-mogut-vojti-v-evropu-esli-tam-ne-budet-ssha-nemetskij-ekspert-ozvuchil-stsenarij-voennogo-obedineniya-rf-i-es/

    Polubienie

  17. Deputowany do niemieckiego parlamentu, Alexander Neu, udzielając wywiadu stwierdził, że kraj naprawdę potrzebuje nowego systemu zbiorowego bezpieczeństwa.

    Deputowany do Bundestagu podkreślił, że NATO się wyczerpało. Jest przekonany, że Niemcy potrzebują nowego systemu zbiorowego bezpieczeństwa – bez NATO, ale z udziałem Rosji. Neu zauważył, że „armia paneuropejska” zainicjowana przez Macron, która będzie skierowana przeciwko Federacji Rosyjskiej, nie pomoże zapewnić bezpieczeństwa. Co więcej, jest przekonany, że próbuje się wprowadzić w błąd opinię publiczną używając słowo „europejska”. Odbywa się to w celu ukrycia imperialistycznych skłonności Francji.

    „Czas NATO dobiega końca, Niemcy muszą go opuścić. Ponadto ważne jest obecnie stworzenie nowego systemu zbiorowego bezpieczeństwa w Europie, w tym z udziałem Rosji „- powiedział deputowany, przedstawiciel partii lewicowej w komisji obrony Bundestagu. Pomimo tego, że stanowisko takie zostało wyrażone przez przedstawiciela opozycji, takie poglądy coraz bardziej rozprzestrzeniają się w RFN. Krótkoterminowa polityka migracyjna Angeli Merkel i jej całkowite podporządkowanie Waszyngtonowi powodują zmęczenie i irytację w społeczeństwie, więc całkiem możliwe, że naród niemiecki mając do wyboru opcję pomiędzy Francją a Rosją wkrótce wybierze tę drugą.
    http://www.pravda-tv.ru/2018/11/14/390778/koalitsiya-s-rf-vmesto-nato-novyj-plan-germanii

    Polubienie

  18. „Czas NATO dobiega końca, Niemcy muszą go opuścić. Ponadto ważne jest obecnie stworzenie nowego systemu zbiorowego bezpieczeństwa w Europie, w tym z udziałem Rosji ”

    Armia euroazjatycka czy europaische wehrmacht… oto jest pytanie!

    Polubienie

  19. Ad julius

    „W rezultacie Unia Europejska i Rosja zaczną myśleć o strategicznej współpracy, po czym zacznie się układać wspólna przestrzeń „od Lizbony do Władywostoku” …”

    Ideolog i wizjonerka Róża Luksemburg i jej poglądy z perspektywy czasu zamieszczam do przemyślenia.

    „(…)państwo polskie – gdyby powstało – byłoby czynnikiem reakcyjnym w
    Europie. Pod tym względem Róża Luksemburg dobrze przewidywała, bo gdyśmy
    powstali jako państwo, byliśmy popierani przez konserwatystów angielskich, przez
    prawicę francuską, byliśmy wałem ochronnym Europy przed bolszewizmem.”

    „Róża Luksemburg uważała, że małe państwa i małe narody, ze względu na ograniczone
    możliwości zbytu swoich produktów, nie mogą być samowystarczalne ekonomicznie,
    a więc muszą zniknąć – muszą zostać wchłonięte przez wielkie państwa i wielkie narody.”

    „(…)te wielkie narody utworzą w Europie – jeszcze w epoce kapitalizmu -jedno wspólne, kapitalistyczne państwo, które po zwycięstwie rewolucji proletariackiej stanie się państwem
    komunistycznym.”

    „(…)uznała ona program odbudowy Polski niepodległej za „mistyfikację,
    obliczoną głównie na zdziczenie umysłowe w sferach nacjonalistycznej inteligencji
    polskiej”.

    „Według Luksemburg powstanie styczniowe zostało wywołane przez szlachtę polską, aby utrzymać pańszczyznę i stłumić rozwój burżuazji.”

    „Przeciwnie, Luksemburg mówi tam, że prawdziwym spadkobiercą
    założycieli chrześcijaństwa, samego Chrystusa i ewangelistów oraz Ojców Kościoła jest
    socjalizm ze swoją krytyką niesprawiedliwości i władzy bogaczy. Można podsumować jej
    argument następująco: „My, socjaliści, jesteśmy ich prawdziwymi dziedzicami – a nie obecne
    Kościoły pozostające w służbie kapitału i burżuazji”

    „Kler, nie mniej ni klasa kapitalistyczna, żyje na plecach ludu, ciągnie korzyści
    z degradacji, ignorancji i ucisku ludu.”

    „w społeczeństwie klasowym naród jako jednolita całość społeczno-polityczna nie istnieje, istnieją natomiast w każdym narodzie klasy z antagonistycznymi interesami”
    Wcześniejsza jedność narodowa to raczej iluzja i uzurpacja jednej grupy społecznej”
    https://poznan.koliber.org/files/R%C3%B3%C5%BCa-Luksemburg-pogl%C4%85dy.pdf

    „W tym samym czasie broniła prawa do rozwoju kulturalnego społeczeństwa polskiego pod zaborami. W opublikowanej przez siebie broszurze „W obronie narodowości” wskazywała, że Polacy mają prawo do zachowania swojej tożsamości i języka, a prawdziwym przeciwnikiem tego nie jest społeczeństwo niemieckie, a jego kapitalistyczne elity, dla których nacjonalizm jest sposobem tworzenia sztucznej identyfikacji społecznej.”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCa_Luksemburg

    Ostatnio tworzy się nowa moda na ów nacjonalizm(Białoruś,Ukraina,Polska—arena przyszłej „ruchawki”?).

    Polubienie

  20. grzanek
    Na poszukiwanie węża ruszył już ppłk Żeliwo i

    w towarzystwie Iwona Besettet

    jest podejrzenie, że wonsz jest w afrykanskiej dżungli, ale też może być z panienkami na Bahamas.

    Polubienie

  21. Przejawem amerykanizacji japońskiego społeczeństwa są tego typu teleturnieje jak poniżej.Jak daleko/blisko Polacy są wobec idącego przekazu niech Czytelnik odpowie sobie sam(a tak na marginesie czy czasem zwiastun „nowego-lepszego świata” nie jest praktykowany na co bardziej „patriotycznych” portalach?!).

    Szalone japońskie teleturnieje!

    Polubienie

  22. Rozumiem intencje Maksa, ale nie nazwałbym tego zjawiska ‚amerykanizacją’ japońskiego społeczeństwa. Te dziwaczne, a czasem wręcz zboczone teleturnieje są charakterystyczne dla Japonii. Jeśli w innych krajach (w tym USA) są podobne, to najpewniej zerżnięte od samurajów. Pewnie rodzima kultura uległa jakiemuś wypaczeniu pod wpływem okcydentalizacji, ale w Ameryce takich surrealistycznych dziwactw w tamtejszej TV nie uświadczysz. Azjaci-wariaci!

    Polubienie

  23. „Azjaci-wariaci!”

    Jednak Ci „wariaci” mają więcej oleju w głowie. Jakoś przez tysiące lat nie ulegli takiemu zażydzeniu, jak Słowianie. U nich w dużej mierze zachowała się rodzima kultura, choć nie bez pewnych naleciałości zachodnich. Jeżeli kogoś miałbym darzyć sympatią to właśnie skośnookich Azjatów. Chińczyków, Wietnamczyków, Koreańczyków. Japończyków przede wszystkim. Życzę im wyrównania rachunków z jankesami.

    Polubienie

  24. Japończyki mają przerąbane (nawet nie mają własnej armii w prawdziwym tego słowa znaczeniu, tylko jakieś ‚siły samoobrony’, i różnica nie ogranicza się bynajmniej do samej nazwy) ale za to w Korei parę razy próbowali nieśmiało fikać, kiedy hamburgery wkładali kij w szprychy kiedy ci chcieli się pojednywać z Północą. Generalnie, podobno rasa mongoloidalna ma statystycznie najwyższe średnie IQ spośród wszystkich ras, dlatego sam mam wiele sympatii i szacunku do narodów Azji Wschodniej, zwł. Japończyków, choć akurat nie za to co robili z Chińczykami czy Koreańczykami podczas 2WŚ.
    A ‚azjaci-wariaci’ zwykle używa się w pozytywnym sensie 🙂

    Polubienie

  25. A może jednak coś pokićkałem :/ Teraz widzę, że są na 4. miejscu pod względem siły militarnej i na 8. pod względem budżetu wojskowego. Ale kojarzę wyraźnie, że kiedyś czytałem na ten temat, i generalnie chyba wielu rzeczy im nie wolno. W dużym stopniu kontrolowani są przez USA. A może to chodziło o Koreę?
    Ech starość nie radość :/

    Polubienie

  26. Ad Maksa

    Ideolog i wizjonerka Róża Luksemburg i jej poglądy z perspektywy czasu zamieszczam do przemyślenia.

    Panie Maks, już najwyższy czas, żeby wyj…ać w kosmos, SYJONISTYCZNY CZRWONY SOCJALIZM – tutaj nie ma co rozmyślać nad parchatym WIELKIM G…, który celowo mąci ludziom w głowach!

    CZERWONA SOCJALISTYCZNA ŻYDOWICA.

    https://sjp.pwn.pl/doroszewski/Zydowica;5533198.html

    Róża Luksemburg

    Z pochodzenia Żydówka, była najmłodszym z pięciorga dzieci kupca Eliasza Luxenburga i Liny z domu Loewenstein. Nazwisko Luksemburg to wynik błędu urzędnika. W dzieciństwie na ponad rok przykuła ją do łóżka choroba biodra. Leczono ją nieprawidłowo i przez resztę życia Róża Luksemburg wyraźnie kulała.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCa_Luksemburg

    Jej parchate nazwisko.

    https://sjp.pl/luks

    https://sjp.pl/burg

    Pierwotnie się pisało BOR-G i oznaczało MIASTO, (Mal-BOR-(K)G, Göte-BOR-G, Ham-BOR-G…) później zmienili na BUR-G, a na końcu na STADT. LUKSEMBURG = LUKSEMSTADT.

    https://pl.wiktionary.org/wiki/borg

    https://pl.bab.la/slownik/niemiecki-polski/stadt

    Niby drobiazgi, ale komuś bardzo zależy, aby to wszystko cały czas zmieniać/podmieniać.

    MAL-BOR-(K)G???

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Malbork

    Hej!

    Polubienie

  27. Specjalnie dla grzanka taki tekst znalazłem:

    „Z kolei Japonia do dziś uchodzi za wzorcowy przykład przyswojenia zachodniej kultury. Mało kto jednak pamięta, że japońska droga do stania się częścią świata zachodniego była kręta i wyboista.

    Samuel Huntington wyróżnił trzy typy reakcji niezachodnich społeczności na wpływy Zachodu. Pierwsza to odrzucenie. Tak właśnie stało się w Chinach końca XIX wieku, a obecnie pozornie w niektórych krajach muzułmańskich. Drugim jest westernizacja, czyli bezkrytyczne przyjmowanie zachodnich wzorców, często połączone z siłowym ich narzucaniem przez władze. Podręcznikowym przykładem takiego procesu jest Turcja pod rządami Atatürka i jego następców. Wreszcie tzw. reformizm, gdzie niezachodnie społeczeństwo twórczo wykorzystuje zachodnie wzorce i po przefiltrowaniu łączy je z własną kulturą. Za najlepszy przykład takiego podejścia uważana jest Japonia. Jednakże Kraj Kwitnącej Wiśni w ciągu niemal 150 lat od restauracji Meiji (1868 r.) przechodził przez wszystkie wymienione etapy. Do czasu odnowienia władzy cesarskiej w Japonii (1868 r.) kraj był klinicznym przypadkiem odrzucenia Zachodu (i generalnie świata zewnętrznego) we wszystkich aspektach, łącznie z zamknięciem granic dla „barbarzyńców”. Po objęciu władzy przez cesarza Mutsuhito (pośmiertnie nadano u imię Meiji) rozpoczęły się równolegle procesy westernizacji i reformowania. Te ostatnie to zakrojona na ogromną skalę reforma państwa i systemu edukacji. Japońscy studenci byli wysyłani za granicę, by zapoznawać się z osiągnięciami europejskich mocarstw, w szczególności zaś cieszących się ogromnym prestiżem w ich oczach Niemiec.
    Na japońskie uczelnie zapraszano europejskich i amerykańskich naukowców. Wystarczy wymienić tu Amerykanów Edwarda Sylwestra Morse’a i Jamesa Curtisa Hepburna, Brytyjczyka Josiaha Condera czy Niemca Erwina Bälza. Z drugiej strony w życiu elit i klasy średniej można było zaobserwować radykalną i prawie całkowitą westernizację.”
    https://nczas.com/2011/05/16/oblicza-westernizacji-azji/

    „Ze wszystkich narodów świata żaden nie jest do tego stopnia amerykanizowany, co Japonia, z jej grą w baseball, ogromnym rynkiem zbytu dla McDonald’s i projektowanymi przez Japończyków przestrzeniami, których celem jest symulowanie Nowego Świata. Dla Japończyków Ameryka jest ciągle „ostateczną strefą przyjemności, słonecznych pieniędzy i wakacji(…)Japończycy połknęli haczyk „American Dream” i starają się wchłonąć jak najwięcej tamtejszych zwyczajów i marek(…)”
    http://www.driftinsider.com/amerykanizacja-japonczykow-america-mura-i-formulad/

    Polubienie

  28. @Maksa

    Nie twierdzę, że Japonia nie jest zokcydentalizowana/zamerykanizowana, tylko że te dziwaczne, typowe tylko dla Japonii turnieje nie są dobrym przykładem tej amerykanizacji, bo jeśli już, to inne kraje te dziwaczne formuły teleturniejów adoptują od Japonii, a nie odwrotnie.
    Z tą wybitną amerykanizacją to też bym nie przesadzał, w Japonii chyba nie widzi się tej tzw. kultury rapu/hiphopu, tych wszystkich „white niggers” chcących być, nie wiadomo dlaczego, amerykańskimi Murzynami – w w każdym razie nie w takim stopniu jak u nas.
    Poza tym, nie wiem na ile może to być miernikiem amerykanizacji, ale jakoś nie słyszy się o licznych Japan-Town w amerykańskich miastach. Są Chinatown, Germantown, Italian town czy nawet Pole town. Ale Japanese town?
    Japończycy są przez USA okupowani, (nb. mimo to Japonia zachowuje po dziś dzień podziwu godną homogeniczność etniczną) i pewnie dlatego zauważalne jankeskie naleciałości. Ale żeby zaraz twierdzić, że są zamerykanizowani najbardziej na świecie? Trochę moim zdaniem przesada.

    Polubione przez 1 osoba

  29. Japończyki mają przerąbane (nawet nie mają własnej armii w prawdziwym tego słowa znaczeniu, tylko jakieś ‚siły samoobrony’…

    NIC NOWEGO! KOLEJNA POWTÓRKA Z ROZRYWKI GLOBALISTYCZNYCH PAJACÓW! TWORZĄ UROJONYCH WROGÓW (Chiny, Korea Północna, Południowa) I PÓŹNEJ JEST PRETEKST, ŻEBY WYDAWAĆ OGROMNE PIENIĄDZE PODATNIKÓW NA G… ZABAWKI MILITARYSTÓW, A MŁODYCH BEZROBOTNYCH, UBIERAĆ W MORA I KAMASZE.

    Japonia uruchamia piechotę morską

    https://www.wnp.pl/parlamentarny/swiat/japonia-uruchamia-piechote-morska,30779.html

    Japonia: Nowa jednostka piechoty morskiej rozpoczęła manewry

    https://forsal.pl/artykuly/1122088,japonia-nowa-jednostka-piechoty-morskiej-rozpoczela-manewry.html

    ,,Obronny” lotniskowiec i supermyśliwce. W Tokio powstaje plan bez precedensu

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/japonia-partia-rzadzaca-rekomenduje-pozyskanie-lotniskowca,824157.html

    SOCJALIZM PEŁNĄ GĘBĄ! PANIE CESARZ, SPADAJ PAN NA DRZEWO!

    Rząd Japonii przyjął rekordowy budżet na 2018 r.

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rzad-Japonii-przyjal-rekordowy-budzet-na-2018-r-4051835.html

    ,,UMARŁ” KRÓL, NIECH ŻYJE KRÓL – CZY JAKOŚ TAK I ZNOWU WSZYSTKO BĘDZIE OD NOWA PO STAREMU!

    84-letni cesarz wrócił do pracy

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/cesarz-japonii-wrocil-do-wykonywania-obowiazkow,851441.html

    WSZYSTKO JASNE PANIE PREMIER!

    Shinzō Abe

    ,,… Abe zapowiadał zmianę pacyfistycznej konstytucji Japonii i zwiększenie roli polityczno-militarnej państwa, jak to wynika z potencjału gospodarczego i demograficznego…”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Shinz%C5%8D_Abe

    Spotkanie Shinzō Abe i Władimira Putina podczas szczytu G-20

    http://pulsazji.pl/2017/07/24/spotkanie-shinzo-abe-vladimira-putina-szczytu-g-20/

    Hej!

    Polubienie

  30. Niemcy i Francja zrobiły pierwszy krok w kierunku wycofania się z NATO

    Wiadomym się stało, że Francja i Niemcy zgodziły się na utworzenie wspólnego parlamentu, powiedział przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schäuble po spotkaniu ze swoim francuskim odpowiednikiem Richardem Ferannem.

    Niemcy i Francuzi zgodzili się, że nowa struktura parlamentarna będzie reprezentowana przez 50 przedstawicieli każdej ze stron. Spotkanie parlamentarne odbędzie się dwa razy w roku.

    Utworzenie wspólnego parlamentu dwóch największych mocarstw europejskich pozwoli Berlinowi i Paryżu rozwiązać najważniejsze problemy, które pojawiły się w ostatnich latach.

    Ta decyzja Francji i Niemiec pokazuje, że kraje te poważnie zamierzają wdrożyć niedawne oświadczenie Macrona dotyczące utworzenia wspólnej europejskiej armii.

    Pozwolę sobie przypomnieć, że dosłownie, francuski przywódca oświadczył, że „mając partnerskie stosunki z Waszyngtonem nie oznacza bycia jego wasalem”. Te słowa były odpowiedzią na krytykę Donalda Trumpa, który sprzeciwia się stworzeniu wspólnej europejskiej armii.

    W rzeczywistości Francja i Niemcy doskonale wiedzą, dokąd może prowadzić polityka Donalda Trumpa wobec krajów europejskich, a ponadto amerykański przywódca wielokrotnie demonstrował swoje lekceważenie opinii wielu europejskich przywódców.

    Unia Europejska pęka w szwach od kilku lat, początkiem była Wielka Brytania, która opowiadała się za odseparowaniem od UE. Dla Francji i Niemiec oznacza to w rzeczywistości, że obciążenie finansowe dla ich krajów wzrośnie. Kto chce wyżywić bezużyteczną Estonię, Łotwę i Litwę? Kto chce przywrócić zrujnowaną gospodarkę Grecji? Oprócz tego Stany Zjednoczone, kierowane przez Trumpa, zmuszają Europę do inwestowania coraz większej ilości pieniędzy w swoje bezpieczeństwo, podczas gdy Waszyngton dąży wyłącznie do realizacji własnych interesów.

    W Niemczech coraz więcej poltyków wzywa do wycofania się z NATO. Wielu niemieckich polityków opowiada się za sojuszem z Rosją, która ich zdaniem pomoże Niemcom zbudować znacznie silniejszy system bezpieczeństwa.

    Definitywnym słowem dla Niemiec i Francji było oświadczenie Donalda Trumpa o wycofaniu się USA z INF. Przywódcy niemieccy i francuscy rozumieją, że Waszyngton przygotowuje się do wojny z Rosją, podczas gdy Francja i Niemcy, członkowie NATO stają się zakładnikami tej wojny. Ani Paryż, ani Berlin nie chcą walczyć z Rosją. Dlatego najlepszym wyjściem z trudnej dla nich sytuacji jest stworzenie wspólnego parlamentu, a następnie wspólnej armii. Umożliwi to wycofanie się z NATO, które od momentu powstania realizował wyłącznie interesy Stanów Zjednoczonych, a nie Europy, bez żadnych poważnych konsekwencji.
    https://zen.yandex.ru/media/ruspolitic/germaniia-i-franciia-sdelali-pervyi-shag-k-vyhodu-iz-nato-5bed6b6433501200a9885ac9?&from=feed

    Polubienie

  31. Jeszcze tekst Józefa Czechowicza z „Kurier Lubelski”, 1932, nr 70

    „Józef Czechowicz: Przeciw amerykanizacji.
    Kontynenty w latach powojennych dymią i kipią. W ogniu niespokojności wypala się nowa wartość, ściślej – nowe wartości. Myli się ten, kto twierdzi, że Azja europeizuje się – ona się amerykanizuje. Miasta Chin, Japonii, Indii mają charakter międzynarodowych skupień typu Chicago, Detroit czy San Francisco. Kultura Ameryki, mająca układ raczej poziomy niż pionowy, w przeciwieństwie do głębokiej kultury europejskiego Zachodu, bardziej jest przystosowana do nowych państw i do uniwersalizujących się kultur, jak w Japonii, na gruzach kultur nacjonalnych i tradycjonalnych.”

    „Szeroka – ale łatwa, pełna cyfr – ale pozbawiona zagadek, ustalona na standardowych punktach – ale entuzjazmująca się indywidualizmem cudzym, amerykanizacja, zalewająca milionowe rynki Azji, Australii i obu Ameryk, najmniej może daje się odczuwać w Afryce.”

    „Przeszłość, w istocie rzeczy zaledwie stuletnia, oraz wychowania pokoleń w czci dla pieniądza i równości, objawiającej się tym, że wszystkie niemal miasta amerykańskie są jednakowe, a domy, karabiny maszynowe, wyroki sądowe, hasła polityczne i filmy produkuje się seriami – od stempla – wszystko to w sumie daje mieszkańcom Stanów optymistyczne nastawienie na dzień jutrzejszy. Beztroski młyn dnia nie jest tam beztroskim ze względu na poczucie humoru czy filozoficzną beztroskę – po prostu wynika z braku zamyślenia się.”
    http://xportal.pl/?p=32606&utm_campaign=shareaholic&utm_medium=facebook&utm_source=socialnetwork&fbclid=IwAR2mNMsf4Qfi9Y6yBnqgH58N-TvfZ_t_kqH_Xc-4BfXw6g80hkgLuU7Kphw

    Komentatorzy mają troski o „Księstwie Warszawskim”(Polska w przyszłości…?!).Dla nas Polaków jednak ten „pokój” może stać się bardziej zabójczy niż niejedna „oczyszczająca” wojna.Społeczeństwa nie posiadające wojen przez okres 100 lat degenerują się(patrz:USA/Anglia).

    Polubienie

  32. Z Bocheńskiego na temat polityki Rosji-Niemiec:

    „”…Rosja zgodziła się na pierwszy rozbiór pod grozą sojuszu turecko – austriackiego i szantażu ze strony Prus, które oferując rozbiór, mogły jednocześnie, w razie odmowy, grozić przystąpieniem do bloku antyrosyjskiego. Akcja przeciwpolska była cementem łączącym oba mocarstwa….”
    Ha, ha, jak to historia się powtarza!! (por. Pakt Ribbentrop-Mołotow czy obecny bałtycki rurociąg). Autor, we wstępie, tłumaczy, że przedstawiając nam zbiór niezależnych pamfletów, nie jest w stanie uniknąć wielokrotnego powtarzania się. Oczywiście, to przekłada się na bałagan w moich uwagach. I tak już na stronie 17 mamy pierwszą podsumowującą refleksję, którą chętniej ujrzałbym we wnioskach na końcu książki:
    „…Przeciętny Polak przez 150 lat dałby się zabić za to, że to konfederacja barska, Sejm Czteroletni i Kościuszko ratowali, a Stanisław August i późniejsi ugodowcy ja zgubili, ergo, że naśladując tych „patriotów” barskich, działało się na korzyść Polski, a naśladując mądrego króla, na jej szkodę. Tak to nas historia była ‚vitae magistra’….”
    Poprawka, po 221 latach nasilają się tendencje do tworzenia „jedynej słusznej, patriotycznej, bogoojczyźnianej” historii Polski.”
    http://wgwg1943.blogspot.com/2016/03/aleksander-bochenski-dzieje-gupoty-w.html

    Polubienie

  33. Chi, chi, chi, Kaczor będzie gasił świeczki/gwiazdki, cha, cha, cha…

    Wstrząsający sondaż! Będzie potężny niespodziewany EXIT, 7 NAJWIĘKSZE państwo Unii chce odejść

    https://pikio.pl/wstrzasajacy-sondaz-bedzie-kolejny-potezny-exit-7-najwieksze-panstwo-unii-chce-odejsc/

    KOLEJNA UTOPIA SOCJALISTÓW ZMIERZA KU RUINIE!

    https://synonim.net/synonim/utopia

    „Unia Europejska rozpada się na naszych oczach!” Francuski minister Bruno Le Maire nie pozostawia złudzeń

    https://nczas.com/2018/06/21/unia-europejska-rozpada-sie-na-naszych-oczach-francuski-minister-bruno-le-maire-nie-pozostawia-zludzen/

    „Unia Europejska upadnie tak jak Związek Radziecki. Najdalej za kilkanaście lat”

    https://nczas.com/2018/04/03/unia-europejska-upadnie-tak-jak-zwiazek-radziecki-najdalej-za-kilkanascie-lat/

    Hejka!

    Polubienie

  34. JAK POWSTAWAŁ FAŁSZYWY KRZYŻACKI ZAMECZEK?

    Historia / Wielka odbudowa

    http://www.zamek.malbork.pl/historia/wielka-odbudowa-8

    http://visitmalbork.pl/415,HISTORIA.html

    CZY TO BYŁO CELOWE ZNISZCZENIE FIKCYJNEGO ZAMECZKU?

    Tak odbudowywano po wojnie zamek w Malborku

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35612,15598289,Tak_odbudowywano_po_wojnie_zamek_w_Malborku__ZDJECIA_.html

    PO OSTATNIEJ WOJENCE, JAKIEŚ ,,MURY OBRONNE” DOBUDOWANO.

    Malbork, ok. 1895…

    … i obecnie.

    BARDZO DZIWNE, KRZYŻACY NIGDY NIE WALCZYLI POD ZIELONYM LASEM (czytaj Grunwaldem)!

    Bitwa pod Tannenbergiem (1410)

    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=de&u=https://de.wikipedia.org/wiki/Schlacht_bei_Tannenberg_(1410)&prev=search

    https://de.wikipedia.org/wiki/Schlacht_bei_Tannenberg_(1410)

    Jeden (niewielki) protest na koniec wystawy Nieznalskiej

    http://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/1,48726,15666395,Jeden__niewielki__protest_na_koniec_wystawy_Nieznalskiej.html

    Hej!

    Polubienie

  35. Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder nie przebierał w słowach mówiąc o obecnym ambasadorze USA w swoim kraju, Richardzie Grenellu, twierdząc, że potraktowanie kraju, w którym jest gościem było obraźliwe. Stwierdził, że działania ambasadora sugerują, że wierzy on w to, że Niemcy znajdują się pod amerykańską okupacją.
    „Nie możemy zaakceptować bycia traktowanym jak okupowany kraj. Kiedy patrzę na zachowanie amerykańskiego ambasadora w Niemczech, odnoszę wrażenie, że on sam jest raczej oficerem wojsk okupacyjnych niż ambasadorem w suwerennym kraju.”
    W wywiadzie Schroeder wezwał do ściślejszych więzi między Niemcami i Chinami, mówiąc, że pomoże to zarówno w walce z protekcjonistyczną polityką prezydenta USA Donalda Trumpa. Ostrzegł przed demonizowaniem Pekinu i przekonywał, że chińscy inwestorzy są lepsi dla Europejczyków od amerykańskiej „szarańczy” – terminu używanego przez jego kolegę z partii Franza Muenteferinga do opisywania zachowania amerykańskich firm finansowych.
    Kraje dotknięte konfliktami mającymi swoje źródlo w Stanach Zjednoczonych będą musiały się zbliżyć. Nie możemy stać się częścią amerykańskiej wojny handlowej z Chinami.
    Grenell szybko uderzył w Schroedera, a także zaatakował Reutera za rozpowszechnienie tego, co uważał za „przesłanie od Putina”.
    https://www.rt.com/news/444207-germany-occupied-by-america/

    Polubienie

  36. O takich rzeczach, chyba się szybko nie zapomina?

    Afera podsłuchowa w Niemczech. Czy w Berlinie komputery zostaną zastąpione maszynami do pisania?

    http://wyborcza.pl/1,75399,16326938,Afera_podsluchowa_w_Niemczech__Czy_w_Berlinie_komputery.html

    WikiLeaks: USA podsłuchiwały nie tylko Merkel

    https://fakty.interia.pl/swiat/news-wikileaks-usa-podsluchiwaly-nie-tylko-merkel,nId,1845205

    ,,Między przyjaciółmi nie ma miejsca na szpiegowanie”? WikiLeaks: USA podsłuchiwały nie tylko Merkel

    https://www.wprost.pl/swiat/512534/miedzy-przyjaciolmi-nie-ma-miejsca-na-szpiegowanie-wikileaks-usa-podsluchiwaly-nie-tylko-merkel.html

    Gerhard Schröder szefem rady dyrektorów Rosnieftu. Chce złagodzenia sankcji dla Rosji

    https://www.tvp.info/34196860/gerhard-schrder-szefem-rady-dyrektorow-rosnieftu-chce-zlagodzenia-sankcji-dla-rosji

    Putin – Schroeder. Historia wielkiej przyjaźni

    https://www.tvp.info/27244094/putin–schroeder-historia-wielkiej-przyjazni

    Hej!

    Polubienie

  37. DEBILE!

    Film niedostępny

    Obejrzyj ten film w YouTube. Jego właściciel wyłączył możliwość odtwarzania go na innych stronach.

    OBEJRZYJ FILM WSTAWIAJĄC KOPIĘ TYTUŁU DO GOOGLE:

    TANNENBERG DENKMAL / OLSZTYNEK

    Hej!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s