1 września


Ostanie posunięcia polskojęzycznego rządu odnośnie Białorusi dość jasno pokazują, że Polacy nie wyciągnęli właściwych wniosków z tak tragicznej dla nich lekcji, jaką mieli we wrześniu 1939 roku.

„Schleswig-Holstein” ostrzeliwuje Gdynię z portu w Gdańsku (13 września).

Wrzesień kojarzy się nam przede wszystkim z nowym rokiem szkolnym. Mam jednak nadzieję, że nie tylko. To także początek jakże tragicznej dla nas wojny. W sumie to już wszystko na jej temat powiedziano i napisano. Rozważano różne warianty, analizowano błędy, krytykowano politykę zagraniczną Sanacji – „egzotyczne sojusze” oraz gospodarczą. Niewątpliwie błędów było wiele i wiele złego uczynił Polsce i Polakom Piłsudski, a jednak na krótko przed śmiercią, chyba w 1934 roku, powiedział tzw. sierotom po Marszałku mniej więcej tak: Wojna będzie, daje wam pięć lat, za więcej nie ręczę. Polska pod żadnym pozorem nie powinna wchodzić do wojny jako pierwsza, a najlepiej, jak wejdzie do niej jako ostatnia. Lepszej rady nie mógł udzielić. Czyżby ruszyło go sumienie i w ten sposób chciał zrehabilitować się i uchronić Polskę przed najgorszym? Tego nigdy nie dowiemy się i nie dowiemy się, czym się motywował, udzielając takiej rady swoim „sierotkom”. Sierotki postąpiły dokładnie odwrotnie. Czy dlatego, że były tak głupie, czy może kierowały nimi inne motywy i inspiracja przyszła z zewnątrz. Osobiście nie uważam, że to byli głupi ludzie, pozostaje więc druga ewentualność.

Czy Polska w ogóle powinna była się bronić? Że co? Że Niemcy zabiorą nam Wielkopolskę i Pomorze? Zabiorą – i co z tego? Czechom zabrali Sudety a później całe Czechy, a dziś Sudety znowu są czeskie. Nikt w Europie nie chciał walczyć z Niemcami, bo nikt nie chciał kopać się z koniem. Kopać się z koniem mogła tylko Anglia i Związek Radziecki i kopali się. Takie kraje jak Węgry, Rumunia i Bułgaria walczyły nawet u boku Niemiec przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Po wojnie stały się one częścią bloku sowieckiego i nie miały z tego powodu żadnych nieprzyjemności. Tak jak były lojalne wobec Niemiec, tak i stały się lojalne wobec Związku Radzieckiego. Mocarstwo wie, że państwa lojalne wobec jednego, będą również lojalne wobec drugiego, a te nielojalne zawsze takimi pozostaną. Wszystkie państwa Europy kontynentalnej zaakceptowały zaistniałą sytuację, nawet Francja, która uchodziła za mocarstwo, musiała się jakoś z Niemcami ułożyć. Tylko Polska się postawiła.

Czy Polska powinna była się bronić? Tak na zdrowy rozum, mając wyjątkowo niekorzystny układ granic z Niemcami, który po zajęciu przez III Rzeszę Czech i Moraw i wkroczeniu niemieckich wojsk na Słowację, stał się jeszcze bardziej niekorzystny – 1600 km i możliwość zaatakowania Polski z północy, zachodu i południa. Już sam ten fakt skłaniał do refleksji, że przy takim układzie granic walka z daleko silniejszym przeciwnikiem jest szaleństwem. Przewaga militarna również nie pozostawiała złudzeń co do wyniku konfrontacji. Strona niemiecka wystawiła 1.850 tys. żołnierzy, polska – 950 tys., dział: 11 tys. – 4,8 tys., czołgów: 2.800 – 700, samolotów: 2000 – 400. A więc dwa razy więcej żołnierzy, ponad dwa razy więcej dział, cztery razy więcej czołgów, pięć razy więcej samolotów. Trzeba być wyjątkowym idiotą, by podejmować walkę przy takiej przewadze militarnej i tak niekorzystnym układzie granic. A jednak tę walkę podjęto. Czy to byli idioci? Raczej nie. Czy liczyli na to, że Anglia i Francja zaatakuje Niemcy? Sądzę, że – nie. W relacjach silniejszy – słabszy realizowane są interesy silniejszego. Nie mam wątpliwości, że rządzący Polską zdawali sobie z tego sprawę, a jednak podjęli takie decyzje, jakie podjęli. Jakie były ich motywy? Wygląda na to, że świadomie dążyli do zniszczenia państwa, do jak największych start ludzkich i materialnych. Ale dlaczego? W sytuacjach ekstremalnych najważniejsze jest przetrwanie narodu, zachowanie jego dorobku materialnego i kulturalnego. Argument, że poddanie się Niemcom oznaczałoby oddanie im Wielkopolski i Pomorza jest kretyński. Nie było szans na obronę, a Niemcy i tak włączyli te ziemie do Rzeszy. Wprawdzie poborowi z tamtych terenów walczyli w AK, ale nie była to Armia Krajowa, tylko… Afrika Korps – przynajmniej niektórzy z nich.

Mówi się, ze II wojna światowa była tylko dokończeniem pierwszej, a traktat wersalski niczego nie załatwiał, tylko rodził nowe konflikty. Problemem było to, że w wyniku pierwszej wojny światowej nastąpił upadek Austro-Węgier, co skutkowało powstaniem nowych państw, które wcześniej wchodziły w skład tego imperium. Powstał też problem Polski, bo jej część należąca do Austro-Węgier stała się wolna. W takiej sytuacji musiała również powstać Polska, tylko co, oprócz Galicji, miało miało ją tworzyć? Klecono więc naprędce nową mapę Europy. A co nagle, to po diable.

Czechy wchodziły w skład Austro-Węgier. Po ich rozpadzie stały się niepodległym państwem. Po włączeniu Austrii do Niemiec (kwiecień 1938) wbijały się one klinem w III Rzeszę. Dla Hitlera nie była to zbyt komfortowa sytuacja. Tereny przygraniczne z Niemcami i Austrią były zamieszkałe w zdecydowanej większości przez ludność niemiecką (85%) i to było podstawą jej roszczeń i chęcią przyłączenia ich do Niemiec oraz przedmiotem konferencji w Monachium w dniach 29-30 września 1938 roku. Wygląda więc na to, że granice Czech wykreślono tak, by stanowiły one zarzewie konfliktu. Podobnie było w przypadku Śląska Cieszyńskiego, gdzie ludność polska stanowiła większość, a mimo to teren ten został przyłączony do Czech.

Po zakończeniu konferencji monachijskiej 30 września 1938 roku i uznaniu przez rząd Czechosłowacji cesji terytorialnych na rzecz Niemiec, gwarantowanych przez Francję, Niemcy, Wielką Brytanię i Włochy, Polska zażądała 30 września o godzinie 23:45 od rządu Czechosłowacji korekty granicy polsko-czechosłowackiej na terenie Zaolzia na zasadzie rozgraniczenia etnicznego. Po zgodzie rządu Czechosłowacji, Polska przejęła okupowane w 1919 roku i przejęte bez plebiscytu przez Czechosłowację, w konsekwencji konferencji w Spa i decyzji Rady Ambasadorów, powiaty: trzyniecko-karwiński, zaolziańską część powiatu cieszyńskiego i część powiatu frydeckiego Śląska Cieszyńskiego.

Tak więc przejęcie Zaolzia przez Polskę było konsekwencją cesji terytorialnych Czechosłowacji wobec Niemców, przyjętych przez rząd Czechosłowacji i zaakceptowanych przez mocarstwa zachodnie na konferencji monachijskiej. Skoro można było zastosować takie prawo wobec Niemiec, bo konferencja ustanowiła pewne prawo międzynarodowe, to dlaczego nie miałoby z niego skorzystać inne państwo? Rząd czechosłowacki wyraził zgodę, bo cóż innego mógł zrobić? Niemcom oddajemy, a Polakom – nie? Nie było tak jak chcą niektórzy, że Polska zajęła Zaolzie w momencie, gdy Niemcy wkroczyły do Czech i Moraw w marcu 1939 roku, a Słowacja ogłosiła niepodległość i poddała się pod protektorat Niemiec. Można by zapytać w tym momencie, dlaczego nie kierowano się tą zasadą w Wersalu? Dlaczego w Polsce robiono plebiscyty, a nie robiono ich na terenach przyszłej Czechosłowacji? Gdyby je zrobiono na terenach przekazanych Niemcom, to nie byłoby problemu. Od razu zostałyby włączone do Niemiec. Ale chyba o to chodziło, by był problem, a tu już czuć żydowską rękę: konflikt poprzez sprzeczności.

W kwietniu 1938 roku Austria zostaje wcielona do Rzeszy. W październiku tego roku, w wyniku postanowień konferencji w Monachium, zostają zajęte przygraniczne tereny na granicy czesko-niemieckiej i czesko-austriackiej. 24 października 1938 roku minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop, w rozmowie z ambasadorem RP w Berlinie Józefem Lipskim, wysunął następującą propozycję:

• przyłączenie do Niemiec Wolnego Miasta Gdańska

• przeprowadzenie eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej przez Pomorze, czyli tzw. korytarz polski

• przystąpienie Polski do paktu antykominternowskiego, czyli zadeklarowanie się Polski jako sojusznika III Rzeszy i przeciwnika ZSRR

W zamian III Rzesza proponowała:

• przeprowadzenie przez korytarz Gdańska podobnej eksterytorialnej autostrady lub drogi oraz linii kolejowej oraz wolny port

• gwarancję zbytu polskich towarów na terenie Gdańska

• wzajemne uznanie granicy polsko-niemieckiej lub uznanie terytoriów obu państw

• przedłużenie układu o nieagresji o kolejne 25 lat

• niemiecką zgodę na zmiany terytorialne na wschodzie na korzyść Polski i wspólną granicę polsko-węgierską

• niemiecką zgodę na zmiany terytorialne na wschodzie na korzyść Polski i wspólną granicę polsko-węgierską

• wzajemne konsultowanie wszystkich decyzji dotyczących polityki zagranicznej

Niemieckie propozycje pozostawały tajne do końca marca 1939 roku. No właśnie! Dlaczego tajne do końca marca 1939 roku? 6 stycznia 1939 roku Ribbentrop w rozmowie z Józefem Beckiem, podczas jego wizyty w Niemczech, zażądał zgody na eksterytorialną autostradę i linię kolejową oraz przyłączenie Gdańska do III Rzeszy. Po powrocie Becka, na Zamku Królewskim w Warszawie, odbyła się narada z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego i Edwarda Rydza-Śmigłego, na której uznano niemieckie żądania za niemożliwe do przyjęcia. Uczestnicy narady stwierdzili, że ich przyjęcie doprowadziłoby do utraty niepodległości i roli wasala Niemiec.

30 września 1938 roku konferencja monachijska przyznała Niemcom Kraj Sudetów, zamieszkały przez etniczną większość niemiecką. 1 października Czechosłowacja przyjęła wystosowane 30 września ultimatum Polski, wyrażając zgodę na zajęcie Zaolzia. W listopadzie Węgry na mocy pierwszego arbitrażu wiedeńskiego zajęły południową Słowację i południową Ruś Zakarpacką, zamieszkałą przez etniczną większość węgierską.

W konsekwencji układu monachijskiego i załamaniu się dotychczasowego systemu sojuszy Czechosłowacji opartych o Francję, wobec rezygnacji Francji i ZSRR z obrony integralności terytorialnej sojusznika, do dymisji poddał się dotychczasowy prezydent Edvard Benes (nastawiony proradziecko i profrancusko). Zastąpił go Emil Hacha, apolityczny prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Czechosłowacji, nastawiony na prowadzenie polityki proniemieckiej na zasadzie appeasementu, czyli ustępstw. Po utracie fortyfikacji w Kraju Sudetów, kraj był faktycznie bezbronny wobec III Rzeszy, pomimo posiadania znacznych zasobów sprzętu wojskowego i fabryk przemysłu zbrojeniowego. Próba odsprzedaży części tego sprzętu Polsce i krajom bałkańskim została zablokowana przez III Rzeszę. Nowy czeski rząd, na czele którego stanął premier Rudolf Beran zaczął kopiować model włoskiego faszyzmu, tworząc Partię Jedności Narodowej i wprowadzając cenzurę. Działalność Komunistycznej Partii Czechosłowacji i Kominternu w Czechosłowacji została zakazana.

W październiku 1938 roku Niemcy zajmują Kraj Sudetów. W związku z tym 1 października 1938 roku następuje przekształcenie republiki Czechosłowackiej w państwo federacyjne zwane drugą republiką, złożone z Czech, Słowacji i Ukrainy Zakarpackiej. Jego oficjalna nazwa to Republika Czecho-Słowacka, Czecho-Słowacja. Zostało ono zlikwidowane 16 marca 1939 roku, po utworzeniu 14 marca Republiki Słowackiej i aneksji pozostałej części przez III Rzeszę jako Protektorat Czech i Moraw. Słowacja poddaje się Niemcom i uznaje siebie jako ich protektorat.

21 marca1939 roku Adolf Hitler jako wódz i kanclerz Rzeszy wystosował oficjalne pisemne memorandum do rządu RP, ponawiając przedstawiane do tej pory ustne żądania Rzeszy w sprawie aneksji Gdańska i eksterytorialnego tranzytu przez Pomorze. Rokowania polsko-niemieckie trwały 5 miesięcy, od 24 października 1938 roku do 26 marca 1939 roku, kiedy to zakończyły się oficjalną odmową Polski wobec żądań Hitlera.

31 marca 1939 roku Wielka Brytania udzieliła jednostronnie Polsce gwarancji niepodległości (ale nie integralności terytorialnej), obiecując pomoc wojskową w przypadku zagrożenia. Podobnych gwarancji udzieliła ona też Rumunii i Grecji (kwiecień 1939). 6 kwietnia Beck podpisał w Londynie układ o dwustronnych gwarancjach polsko-brytyjskich, który stał się podstawą formalnego układu sojuszniczego pomiędzy Polską a Wielką Brytanią, zawartego 25 sierpnia, jako odpowiedź na pakt Ribbentrop-Mołotow. Układy Polski z Wielką Brytanią stały się dla Hitlera pretekstem do wypowiedzenia 28 kwietnia polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy z 26 stycznia 1934 roku. W odpowiedzi Hitlerowi Beck wygłosił 5 maja w Sejmie exposé, w którym po raz pierwszy poinformował o żądaniach Rzeszy wobec Polski i gotowości do dalszych negocjacji, pod warunkiem poszanowania przez Niemcy traktatowo zagwarantowanych praw Polski do dostępu do Morza Bałtyckiego.

Żeby dokonać oceny polityków rządzących Polską bezpośrednio przed wybuchem II wojny światowej, to trzeba przeanalizować to, co oni wiedzieli i nie oceniać ich z dzisiejszej perspektywy. Niewątpliwie wiedzieli, jaki jest układ polskich granic, a po marcu 1939 roku, gdy Niemcy zajęły Czechy i Morawy a Słowacja poddała się im, sytuacja stawała się wręcz katastrofalna. Czesi po utarcie swojego systemu fortyfikacji w wyniku przekazania przygranicznych terenów Niemcom uznali, ze walka nie ma sensu, pomimo że broni i amunicji im nie brakowało. Podjęli rozsądną decyzję. W przypadku Polski nie było systemu fortyfikacji, nie było też broni, przewaga militarna Niemiec była druzgocąca. I o tym również wiedzieli „polscy” politycy.

Co jeszcze oni wiedzieli? Wiedzieli, na przykładzie Czechosłowacji, że sojusze z silniejszymi nie działają. Czesi mieli sojusz z Francją i Związkiem Radzieckim. Byli profrancuscy i proradzieccy. Niestety sojusznicy ich zawiedli. Polska miała zawarty w 1932 roku sojusz ze Związkiem Radzieckim, który w momencie wybuchu wojny nadal obowiązywał. Jak to się skończyło?

To, co się dzieje od marca 1939 roku, wygląda jakby politycy niemieccy, angielscy i „polscy” zmówili się, że zrobią wszystko, by wybuchła wojna, w której Polska zostanie zniszczona. Po załatwieniu sprawy Czech, Moraw i Słowacji Hitler zabiera się za Polskę i 21 marca 1939 roku wystosowuje oficjalne pisemne memorandum do rządu RP, ponawiając żądania w sprawie aneksji Gdańska i eksterytorialnego tranzytu przez Pomorze. 31 marca – ni z gruchy, ni z pietruchy – Anglia udziela Polsce jednostronnie gwarancji niepodległości, obiecując pomoc wojskową w przypadku zagrożenia. Jaką pomoc? Anglia była potęgą morską, a nie – lądową. Obiecywać każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. Ta obiecanka, która przekształciła się w sierpniu w sojusz, była tylko alibi dla Hitlera i sanacyjnych polityków. Dla Hitlera, bo 28 kwietnia wypowiedział polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy z 26 stycznia 1934 roku. Dla sanacyjnych polityków, bo mogli powiedzieć: „Wprawdzie jesteśmy w beznadziejnej sytuacji militrano-strategicznej, ale mamy sojusznika – Anglię!” Doszła też, jako sojusznik, Francja, która wcześniej olała Czechy. Ale kto by tam przejmował się takimi szczegółami!

W odpowiedzi Hitlerowi Beck wygłosił 5 maja w Sejmie exposé, w którym po raz pierwszy poinformował o żądaniach Rzeszy wobec Polski i gotowości do dalszych negocjacji, pod warunkiem poszanowania przez Niemcy traktatowo zagwarantowanych praw Polski do dostępu do Morza Bałtyckiego. Można by w tym momencie zapytać: o czym on bredził? W niemieckich propozycjach nie było mowy o odcięciu Polski od morza. Wprost przeciwnie! Była mowa o przeprowadzeniu przez korytarz Gdańska podobnej eksterytorialnej autostrady lub drogi oraz linii kolejowej oraz o wolnym porcie. Samo zaś przeprowadzenie eksterytorialnej autostrady nie przesądzałoby o odcięciu Pomorza od Polski, chyba że warunkiem byłoby to, że Polska nie mogłaby budować nad nią wiaduktów lub przekopywać tunelów. I jeszcze ten wolny port! 24 października 1938 roku Ribbentrop proponuje Polsce wolny port! To jakaś paranoja! Przecież Polska miała już wtedy Gdynię! W 1933 roku oddano do użytku linię kolejową Górny Śląsk – Gdynia. Wszystko sztuczne! Niemieckie żądania i propozycje pozbawione były sensu i przedstawiono je tylko po to, by wywołać konflikt.

Nie ulega wątpliwości, że Niemcy nie wypełniliby swoich zobowiązań wobec Polski, gdyby ona na nie przystała. Żaden polityk nie powinien mieć co do tego najmniejszych wątpliwości. Przyjęcie tych propozycji oznaczałoby tylko przystąpienie do wojny po stronie Niemiec, bo wojna i tak by wybuchła. Komuś jednak bardzo zależało na wywołaniu wojny polsko-niemieckiej i zniszczeniu kraju i jego ludności.

22 sierpnia, podczas narady wyższych dowódców Wehrmachtu w Obersalzbergu, Hitler powiedział:

„Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. Nawet gdyby wojna miała wybuchnąć na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być naszym pierwszym zadaniem. Dla celów propagandy podam jakąś przyczynę wybuchu wojny, mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna, czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie. W sprawach z rozpoczęciem i prowadzeniem wojny nie decyduje prawo, lecz zwycięstwo. Bądźcie bezlitośni, bądźcie brutalni!”

Carl von Clausewitz w swoim dziele poświęconym sztuce wojennej napisał, że istotą wojny ma być pokonanie przeciwnika i skłonienie go do realizacji naszej woli. A więc nie zniszczenie, tylko podporządkowanie go własnej woli. Skąd u Hitlera tyle nienawiści do Polaków i Polski? Czy miał jakieś osobiste powody? A może wypadałoby zadać inne pytanie? Jaka nacja najbardziej nienawidzi Polaków? Komu Polacy przeszkadzają, zajmują miejsce w ich własnym kraju, który ta nacja uważa za swój. Jeszcze w trakcie trwania I wojny światowej robiła wszystko, by nie powstało państwo polskie, a jak już nie dało się, to robiła wszystko, by było jak najsłabsze. Stąd chociażby te plebiscyty, których w Czechosłowacji nie było. Hitler był finansowany przez tę nację i jej zawdzięcza dojście do władzy. Może właśnie to był powód, dla którego stał się tak bezwzględny wobec swojego wschodniego sąsiada.

Nie ulega wątpliwości, że Żydzi mieli i mają wpływ na politykę we wszystkich znaczących krajach. Toteż wydaje się prawdopodobne, że te wszystkie działania dyplomatyczne, począwszy od konferencji monachijskiej aż do wybuchu wojny, były przez nich inspirowane i kontrolowane. Dotyczyło to Anglii, Francji, Niemiec, Związku Radzieckiego i Polski. Polska miała stanąć do beznadziejnej wojny z Niemcami tylko po to, by dać Hitlerowi pretekst do jej zniszczenia. Zachowanie „polskich” polityków było irracjonalne, ale tylko z pozoru. Z ich własnego punktu widzenia takim nie było. Zaczęli wojnę i zaraz uciekli, pozostając zupełnie obojętnymi na losy bezbronnej ludności i niszczenie ich dorobku materialnego. Jakby tego było mało, to zafundowali jeszcze te kretyńskie powstanie, kretyńskie z naszego punktu widzenia i tylko z naszego.

Zbliża się kolejna rocznica tego tragicznego września i znowu będzie dużo gadania o bohaterstwie polskiego żołnierza, zdradzie sojuszników, o tym, co by było, gdyby… i wielu innych wydarzeniach początku tej wojny, a wszystko to po to, by ukryć prawdę. Cóż, jak ma się w ręku edukację i media, to nie jest to trudne.

Autor:   Wiesław Liźniewicz

Źródło:   https://bb-i.blog/2020/08/25/1-wrzesnia/

Tekst zamieszczono za zgodą autora.

28 sierpnia 2020 roku

===============================

Autor wstępu do ww. artykułu:   Andrzej

Fotografie:   archiwum II wś

12 uwag do wpisu “1 września

  1. Ciekawy artykuł i nieco nieznanych mi faktów. Jeśli tak to wyglądało, to najrozsądniejszym rozwiązaniem było jednak zawrzeć sojusz z Niemcami, dać Hitlerowi to co sobie życzył i pozwolić na wykrwawienie się Niemców w wojnie z Rosją i zachodnimi aliantami, zakładając, że Anglia jednak nie będzie spokojnie się przyglądała jak na kontynencie Niemcy wyrastają na super potęgę mogącą im Anglikom w kolejnym okresie zagrozić.

    Polubienie

  2. Obecnie też jakby za sprawą Polski zaczyna nieco pachnieć prochem.
    Tym razem na granicy wschodniej z Białorusią.
    Ktoś może podpuszcza polskie władze w sprawie odebrania Białorusi Grodna.
    Taki typowy precedens.
    Polacy odbiorą Grodno, to czemu by Niemcy nie mogli odebrać Polsce Wrocławia i Szczecina.

    Polubione przez 1 osoba

  3. „Ktoś może podpuszcza polskie władze …”

    Nie sądzę, aby polskie władze były na tyle durne, żeby dawać się podpuścić.
    Oni z pełną premedytacją realizują przyjęte poza granicami Polski założenia stosownie do powstałych okoliczności. Przy czym trzon planu pozostaje niezmienny od dziesięcioleci. O ten sam plan oparte były wydarzenia po pierwszej wojnie światowej, potem okres międzywojenny, następnie II wojna światowa i jej konsekwencje.
    Niestety, zdecydowana większość Polaków nie będąc świadoma tej gry przyzwala na jej kontynuację, zamiast przejrzeć na oczy i obalić stół z tutejszymi graczami.

    Polubienie

  4. Twój komentarz został strącony z grani w dół, ponieważ niezgodny z postanowieniem, z 25 sierpnia 2020 o 8:37 PM.

    Jednak nadal mam nadzieję, że między nami może być zgoda. Oczekuję zatem sensownych komentarzy odnośnie ww. artykułu.

    Polubienie

  5. Kmieć 28 sierpnia 2020 o 09:16

    Jak się robi DEMOKRATYCZNE protesty? Zatrudnia się aktorów!

    Treść ze zdjęcia:
    „Potrzebni aktorzy.
    Aktorzy/wsparcie potrzebni do jutrzejszego wydarzenia w godzinach 14:00-23:00.
    Wynagrodzenie: 15$ na godzinę.
    W ramach obowiązków: aktywność protestacyjna, trzymanie transparentów/tablic z hasłami przeciwko Donaldowi Trumpowi.
    Mniejszości [prawdopodobnie LGBT, BLM, itp.] mile widziane i pożądane.
    Oferta dla około 500 osób.”

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2020/08/27/bialorus-na-krawedzi/#comment-187389

    Polubienie

  6. Czemu, ach czemu w polskiej histerii z września 1939 r. jest bardzo cicho o drugim szwabskim pancerniku, który brał udział w tej całej siurpryzie?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/SMS_Schlesien

    Hel, Hel-iodor, kuracja klimatyczna w Egipcie i amen w pacierzu, czyli bajeczki dla potłuczonych.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Heliodor_Laskowski

    Szkolny pancernik był niby uzbrojony po zęby i powinien zrobić ,,ch…, d… i kamieni kupa” z tego miejsca, ale nie zrobił – bardzo dziwne!

    Uzbrojenie Schlesiena

    4 działa kalibru 280 mm, 14 dział kalibru 170 mm, 20 dział kalibru 88 mm, 6 podwodnych 450 mm wyrzutni torped.

    Bateria artylerii nadbrzeżnej nr 31 im. Heliodora Laskowskiego

    http://www.bunkrowo.pl/portal/turystyka/bateria-artylerii-nadbrzeznej-nr-31-im-heliodora-laskowskiego/

    31 Bateria im. Heliodora Laskowskiego w Helu

    http://www.rodzinna-turystyka.pl/militaria-i-fortyfikacje/schrony-bunkry/fortyfikacje-w-polsce/fortyfikacje-polskie/fortyfikacje-II-wojna/bateria-laskowskiego-bunkry-hel.html

    BARDZO WAŻNY CYPELEK DLA POLACZKÓW I SZWABÓW!? Chi, chi, chi…

    Obrona Helu w 1945 przez Wehrmacht

    ,,… Hel był jednym z ostatnich miejsc, w którym skapitulowały ostatnie oddziały niemieckie w 1945 roku – broniący Helu żołnierze Wehrmachtu poddali się Armii Czerwonej dopiero 14 maja…”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrona_Helu

    https://pl.wiktionary.org/wiki/cypel

    Hej!

    Polubienie

  7. ZWYCZAJNA SOCJALISTYCZNA PROPAGANDA SUKCESU, DOKONANA POST FACTUM!

    Historia Jednej Fotografii

    http://historiajednejfotografii.blogspot.com/2014/09/symbol-wrzesnia-39.html

    CZY TO TEŻ JEST KOLEJNY PROPAGANDOWY BAJER, CZYLI PIC NA WODĘ, FOTOMONTAŻ?

    Westerplatte | Ostrzał z pancernika Schleswig-Holstein

    https://pl.wiktionary.org/wiki/pic_na_wodę,_fotomontaż

    CO ONI BRONILI – PUSTYCH MAGAZYNÓW?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojskowa_Składnica_Tranzytowa_(Westerplatte)

    GDZIE KRĘCILI TEN PROPAGANDOWY FILM? CZY TO DOPIERO W 1967 R. SAPERZY Z LWP WYKONALI DEMOLKĘ NA WESTERPLATTE?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Westerplatte_(film)

    WESTERPLATTE broni się nadal | cały film HD | Stanisław Różewicz | Wojenny / Dramat [1967, Polska]

    TAAAAA, OFICJALNY KONIEC WOJNY BYŁ W 1945 R., ALE SOCJALIŚCI NADAL SIĘ NAPIERDALAJĄ O WESTERPLATTE! Chi, chi, chi…

    Transparenty wokół ruin Nowych Koszar na Westerplatte. To akcja sprzeciwu wobec specustawy. Interweniowała policja

    https://gdansk.naszemiasto.pl/transparenty-wokol-ruin-nowych-koszar-na-westerplatte-to/ar/c1-7270279

    Hej!

    Polubienie

  8. Jak to jest z tą historią, co to lubi się powtarzać?
    Przed pierwszą wojną światową podział polityczny był taki, że każdy – także lokalny – konflikt mógł prowadzić do wojny na szeroką skalę.
    [A JAK MAMY DZIŚ?]
    I tak, gdy zabity został arcyksiążę franciszek ferdynand w słowiańskim Sarajewie (mogli go ubić gdziekolwiek indziej, jako że ów podróżował, ale Sarajewo było dla ich planów właśnie w sam raz – no to ten ferdynand został wysłany właśnie tam. Przecież wizyty na „wyższym szczeblu” nie są kaprysami wizytujących, ale pedantycznie przygotowaną wycieczką z uruchomioną osłonką służb tajnych kraju wizytującego i wizytowanego) stało się to ponoć powodem do wojny. Więc ten ferdynand miał za zadanie wykonać rolę trupa i ją wykonał. Nie takie ofiary były składane bogom wojny, żeby wreszcie mogła ona wybuchnąć.

    [A JAK MAMY DZIŚ? Przecież to z Białorusi chcą zrobić księcia ferdynanda]

    Austro-Węgry oczywiście wykorzystały sytuację (no a jak miały jej nie wykorzystać, jeżeli aż tak starannie ją przygotowały?) i przystąpiły do zniszczenia Serbii, nie chcącej się w ten austrowęgierski bardak dobrowolnie wpisać.
    Postawiono więc Serbii upokarzające i ostre ulitmatum – stawiały je te austrowęgry – i uzyskano wsparcie berlina.

    [A JAK MAMY DZIŚ? Czego chce ten śmierdzący i zgniły zachód od Białorusi?]

    Ultimatum wystosowano 23 lipca 1914 roku, a już w pięć dni później wypowiedziano Serbii wojnę. Spieszyło im się, gadom przeklętym, bo gdyby zostawili trochę czasu na działania dyplomatyczne, to konflikt – dla nich nie daj Boże! – by udało się zażegnać.
    W tej sytuacji Rosja, związana umowami z Serbią, ogłosiła 30 lipca 1914 roku mobilizację.
    Na co niemcy 1 sierpnia wypowiedziały Rosji wojnę!
    A 3 sierpnia niemcy wypowiedziały wojnę Francji.
    Natomiast 4 sierpnia do wojny włączyła się anglia.
    Więc wojną została objęta cała europa!

    [A JAK MAMY DZIŚ?]

    Choć tak zwana sprawa polska nie miała wpływu na konflikt, to jednak było oczywiste, że działania wojenne odbywać się będą na ziemiach polskich.

    [A JAK MAMY DZIŚ?]

    Rosjanie ruszyli frontem znad Niemna i Narwi na prusy wschodnie, a z Wołynia i Podola na galicję.
    Kontrofensywa austrowęgierskoniemiecka poszła na Dęblin i Warszawę, ale dostali łupnia.
    Zimą 1914-1915r front się ustalił na linii Augustów-Mława-Płock-Bzura-Rawka-Pilica-Nida.
    W maju 1915 roku wojska austrowęgierskoniemieckie złamały linię frontu pod Gorlicami, weszły do galicji wschodniej i w lubelskie.

    No i co państwo powiedzą?
    5 sierpnia niemcy weszli do Warszawy, a w połowie września do Wilna. Całe polskie ziemie weszły w posiadanie elementu austrowęgierskoniemieckiego.

    W Królestwie Polskim (!!!) w czasie pokoju dowództwo rosyjskie powoływało co roku ok. 40 tysięcy rekrutów, na 3 do 4 lat, zależnie do rodzaju broni.
    W prusiech brali co roku 15 tysięcy Polaków na 2 do 3 lat.
    A w austrowęgrach powoływano przymusowo 33 tysiące poborowych rocznie, w tym około połowy Polaków, na 3 lata.
    Polacy z poboru rosyjskiego służbę odbywali głównie na Syberii (niech się durniowie nie dadzą zwieść i nie myślą, że Syberia to tylko śnieg i mróz, bo tak nie jest).
    U austrowęgrów służbę odbywali po części w Bośni.
    A u niemców – Polaków rozpraszano drobnymi grupami po wszystkich korpusach.
    Na rzecz I.wojny austriacy zmobilizowali w galicji 7,4 miliona ludzi.
    Natomiast niemcy na ziemiach zaboru pruskiego około 1 miliona.
    A Rosjanie w Królestwie Polskim (!!!) niecałe 600.000 żołnierzy.
    Więc w I. wojnie światowej liczba walczących Polaków wynosiła biorąc sumarycznie ok. 2 milionów.
    (tu należy sobie przypomnieć, że na „ziemiach polskich” nie mieszkali wyłącznie Polacy, jak by niektórym się wydawało)
    Było to naszą narodową tragedią, że w ciągu czterech wojennych lat Polacy zabijali się wzajemnie za całkowicie im obcą sprawę.

    [A JAK WYGLĄDA SYTUACJA DZIŚ?]

    Z mieszkańców ziem, które weszły po 1921 roku w skład Polski, zginęło w armii rosyjskiej ok. 55 tys. w niemieckiej 100 tys. a w austrowęgierskiej 220 tysięcy ludzi.

    [CO TO POWINNO NAM MÓWIĆ?]

    Zniszczenia wojenne:
    Działania wojenne objęły CAŁY ZABÓR ROSYJSKI, prawie całą galicję, a z zaboru pruskiego kilka powiatów na Mazurach.
    Zdewastowano obszar 85 tysięcy km2.
    Zniszczono więcej niż połowę mostów, dwie trzecie dworców kolejowych, spalono i zdewastowano 1,9 miliona budynków – przeważnie na wsiach.
    Straty bezpośrednie wojenne wyceniono na 10 miliardów złotych w złocie (porównywalnie ok.2 mld dolarów ówczesnych).

    W sposób absolutnie rabunkowy eksploatowali niemieccy i austrowęgierscy okupanci zasoby wiejskie i leśne zaboru rosyjskiego.
    [gdyby było tam tak, jak się niektórym dziś wydaje, no to nie byłoby co rabować, prawda? A widać, że było co rabować i na to właśnie rzucili się zachodni barbarzyńcy]
    W ciągu 3 lat w samym Królestwie Polskim (!!!) wyrąbali okupanci zachodni ok. 600.000 hektarów lasów!

    [A CO MAMY DZIŚ? CO SIĘ STAŁO Z POLSKIMI LASAMI?]

    Straty poniesione przez Królestwo Polskie (!!!) były ogromne.
    Głównie niemcom chodziło o zniszczenie konkurencyjnego dla nich przemysłu polskiego.

    [A NA CZYM POLEGAŁA „TRANSFORMACJA” LAT ‘80/’90?]

    Częściowo rekwirując, częściowo konfiskując, częściowo zmuszając właścicieli do sprzedaży za pół darmo, niemcy wywozili maszyny, surowce i zapasy gotowych wyrobów do rajchu.
    Z fabryk włókienniczych w Łodzi wywieziono do niemiec ok. 10 tysięcy ton złomu…

    [A JAK TO WYGLĄDAŁO W CZASIE „TRANSFORMACJI”? W każdym, nawet najmniejszym miasteczku prosperował skup złomu biorący wszystko jak leci. I gdzie się to podziało?]

    … około tysiąca motorów, 1,3 miliona metrów skórzanych pasów transmisyjnych, 25 tysięcy ton surowców włókienniczych, 14 tysięcy ton gotowych tkanin.
    Z 4391 zakładów przemysłowych w Królestwie Polskim (!!!) w roku 1916, unieruchomionych było na skutek tego 1898 i to tych większych.

    Gdyby wziąć to procentowo, zniszczenia wojenne w Królestwie Polskim, przypadały by w 56% na niemcy, 22% na austrowęgry, w 18% na Rosję.
    Same bezpośrednie zniszczenia wojenne to „tylko” ok. 4%.
    No więc jak przedstawiała się sytuacja gospodarcza „wolnej Polski”, której rzekomo przyznano niepodległość w 1920 roku?

    Wynika z tego jasno, że „kwestia polska” nie miała znaczenia w wojennych rozgrywkach.
    I. wojna światowa „prowadzona aż do zwycięstwa” pociągnęła by za sobą konieczną zmianę granic.

    Rząd rosyjski/carski już we wrześniu 1914 roku! zapowiadał aneksję galicji wschodniej i utworzenie związanej politycznie z Rosją Polski, złożonej z Królestwa Polskiego, galicji zachdniej, poznańskiego oraz części Śląska.

    Natomiast rząd niemiecki w przypadku zwycięstwa w tej wojnie planował utworzenie „Miteleuropy”, czyli zlepku państw europy środkowej, podporządkowanych rzeszy. Nie wykluczano sformowania wasalnego państwa polskiego, gdyby taka konieczność zaistniała.

    A austrowęgry w tych rozgrywkach miały niewielką siłę przebicia, jako że silne niemcy nie musiały się liczyć z austrowęgrami, Ewentualne nowe zdobycze mogły by właściwie tylko zachwiać utrzymywaną z wielkim trudem równowagę wielonarodowościowej monarchii habsburskiej.

    Wynikało z tego, że żadne z tych mocarstw nie miało na względzie interesów Polaków i to ze zrozumiałych przyczyn. Jednakże fakt prowadzenia działań wojennych na ziemiach polskich wymuszał na tych mocarstwach konieczność zjednania sobie miejscowej ludności.
    Na przykład niemcy wydali odezwę do Polaków, niby oferując „wolność i niepodległość”, a jednocześnie przypominając „jęki Sybiru, rzeź Pragi i katowanie unitów”, wzywając tym samym Polaków do powstania przeciw Rosji. Jednakże niemcy nie oferowali Polakom nic konkretnego.

    [A CO MY MAMY DZIŚ?]

    W takim wiedniu były namiestnik Bobrzyński żebrał u cesarza franciszka józefa, żeby wydał manifest do narodu polskiego i zapowiedział złączenie Królestwa Polskiego z galicją, jako trzeciego członu monarchii habsburskiej.
    Nie zgodzili się na to węgrzy.
    Ale nie miało to większego znaczenia, ponieważ nie zgodziłby się na to także i berlin.

    Jako ciekawostkę można tu przytoczyć, że już w tydzień po wybuchu wojny poseł do Dumy Wiktor Jaroński, zadeklarował w imieniu Koła Polskiego, że Polacy w imię jedności Słowiańszczyzny wezmą udział w walce pod dowództwem Rosji, aby uzyskać połączenie „rozdartego na trzy części narodu polskiego”. Inicjatywa wyszła od ministra spraw zagranicznych Sazonowa, tekst odezwy aprobował nawet car, a formalnie 14.08.14r od naczelnego wodza armii carskiej wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza. Polska miała w ramach tego uzyskać „wolność wiary, języka i samorządu”. Jednak tym działaniom nie nadano dalszego biegu.

    Teraz ponoć Polacy chcą „odebrać Grodno” Białorusi.

    Czy nie najwyższy już czas, by poważnie brać nauki Historii i nie dawać się wciągać w rozgrywki odbywające się naszymi rękami, ale nie w naszym interesie?

    Polubione przez 1 osoba

  9. //Kika22 28 sierpnia 2020 o 1:21 PM
    ZWYCZAJNA SOCJALISTYCZNA PROPAGANDA SUKCESU, DOKONANA POST FACTUM!
    Historia Jednej Fotografii//

    Szanowny Kika22 raczy łaskawie wziąć następujące pod bystrą uwagę:
    (także) niemcy nas osrywają* (teraźniejszo i historycznie) i my siebie też osrywamy* (teraźniejszo i historycznie), no to mamy z tego jedno, wielkie, podwójne gówno**.

    Sami niemcy siebie samych nie osyrwają*, a przeciwnie – gdzie się da podstawiają „nazistów” jako chłopców do bicia.

    No to jak widzisz, Szanowny Kika22, jaki musimy wyciągnąć z tego wniosek?
    A no taki, że niekoniecznie musimy osrywać* niemców, ale w żadnym razie nie wolno nam, absolutnie i nigdy! samym się dobrowolnie osrywać* i dawać tym możliwość spychania nas pod podwójną warstwę gówna**: tego własnej produkcji i dodanej warstwy obcej.

    W tym celu powinniśmy własną historię brać tylko tu dokładnie, gdzie to nam służy. Na przykład w sądzie nikt nie wymaga, by oskarżony sam siebie obciążał zeznaniami. Korzystajmy z tej zasady. Nie tylko nam to nie zaszkodzi, ale pozwoli łatwiej odgarnąć to obce gówno**, jakie na nas jest spychane.

    Podeszłam do tematu ściśle ekskrementalnie, ale według mnie było to koniecznym zabiegiem oczyszczającym.

    Wszystkiego dobrego, Szanowny Kika22.

    * zamiennie można z powodów estetycznych czytać jako „łajnienić” bądź „mierzwować”
    ** a tu jak wyżej, można czytać jako „łajno” i „mierzwa”. W grę możne również wchodzić zamiennik i pochodne słowa „kał”.

    Polubione przez 1 osoba

  10. TAAAAA, ZAWSZE ZWARCI I GOTOWI, AŻ ZWIERACZE PUSZCZAJĄ ZE ŚMIECHU I HUZARSKIE PIÓRA SAME WYPADAJĄ Z ODBYTU!

    FON – Fundusz Obrony Narodowej

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Obrony_Narodowej

    9 kwietnia 1936 powstał Fundusz Obrony Narodowej. Co stało się z ogromnymi środkami zebranymi przez społeczeństwo. „Wyjątkowo bolesna i upokarzająca dla Polaków sprawa”

    http://niezwykle.com/9-kwietnia-1936-powstal-funduszu-obrony-narodowej-co-stalo-sie-z-ogromnymi-srodkami-zebranymi-przez-spoleczenstwo-wyjatkowo-bolesna-i-upokarzajaca-dla-polakow-sprawa/

    OOOOO, BĘDZIE POWTÓRKA Z ROZRYWKI, CZYLI ŻYDKI ZNÓW SZUKAJĄ STADA JELENI, LUB FRAJERÓW NA ZAKUP FIKCYJNEGO MILITARNEGO SZMELCU DO ZABIJANIA GOJÓW?

    Błaszczak zapowiada: Powstanie Fundusz Obrony Narodowej

    https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/580539,blaszczak-fundusz-obrony-narodowej-pieniadze-polityka-pis-mon.html

    PANIE MINISTRANT OD PUKAWEK, CZY TO DLA WAS JEST JESZCZE ZA MAŁO?

    Polska prymusem w NATO. Ledwie pięć krajów spełnia wymogi wydatków na obronność

    https://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,22140736,polska-prymusem-w-nato-ledwie-piec-krajow-spelnia-wymogi-wydatkow.html?disableRedirects=true

    Hej!

    Polubienie

  11. Ad Kolejna prosba o ban permanentny.

    ,,… Reagowałeś tylko gdy się z lekka szanowną nanunię upomniało i to już świadczy o tym,że stosujesz podwójne standardy wobec ludzi na blogu 5 osób to pięciu ale ludzi.Ponadto akceptujesz linki z gazeta.pl nicku internetowego”Kika 22″ i inne durnoty nie na temat jego autorstwa , a innym ludziom jak mi wyskakujesz z jakimiś nakazami z ulicy Mysiej…”

    TROLLU, KRÓTKA PIŁA – ODPIERDOL SIĘ OD MOJEJ SKROMNEJ OSOBY! PEJSPEDIA BEEEE…, KOSZERNA ,,GAZETA.PL” ŚMIERDZI CZOSNKIEM… ITD I ITP – WIECZNY MALKONTENT.

    https://pl.wiktionary.org/wiki/malkontent

    POWTARZAM, NIE BAW SIĘ W TAKIE ŻYDOWSKIE GIERKI!!!

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Demagogia

    https://pl.wiktionary.org/wiki/wykręcać_kota_ogonem

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Manipulacja_(psychologia)

    NAWIEDZONY TROLLU, BARDZO POLECAM ,,WYBITNIE NAUKOWE” PORTALE DOSTOSOWANE DO TWOJEGO IQ!

    https://www.pudelek.pl

    https://www.plotek.pl/plotek/0,0.html

    https://www.pomponik.pl

    Chi, chi, chi… Wielce obrażalski troll, któremu korona z cymbała spadła! Cha, cha, cha…

    Hej!

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.