Kryzys gospodarczy


Jedno wydaje się pewne, że jest to kolejny kryzys żydowski, z którego Żydzi próbują wyjść obronną ręką.

Kontrowersyjny blog | Wiesław Liźniewicz | 23 sierpień 2021

W swoich blogach często cytowałem fragmenty z książki Henryka Rolickiego Zmierzch Izraela. Wypada więc wyjaśnić skąd taki tytuł? Rolicki pisał tę książkę na przełomie lat 20-tych i 30-tych. Pierwsze wydanie ukazało się w 1932 roku. Później były kolejne. Mój egzemplarz jest prawdopodobnie reprintem drugiego wydania. To był czas wielkiego kryzysu z roku 1929, ale to był przede wszystkim wielki kryzys żydostwa. Tak uważał Rolicki i w tamtym czasie wydawało się mu, że żydostwo tego nie przetrwa. I stąd taki tytuł książki. On sam nie mógł być już świadkiem, jak ono z niego wybrnęło. Na przełomie 1939 i 1940 roku, jako przedstawiciel ONR(Obóz Narodowo-Radykalny), próbował przedostać się do Francji. Niestety w górach na Słowacji odmroził sobie nogi i pomimo operacji w szpitalu w Budapeszcie zmarł na początku 1940 roku.

Rolicki opisał ten kryzys w przedostatnim rozdziale zatytułowanym Kryzys gospodarczy. On zbiegł się również z kryzysem duchowym żydostwa. I temu kryzysowi też poświęcił on oddzielny rozdział. W rozdziale Kryzys gospodarczy cytuje on historyków, ekonomistów i polityków żydowskich. I dlatego to jest takie ważne, bo któż lepiej, niż oni sami, dokona analizy tego kryzysu, ich kryzysu.

Ja ten rozdział zacytuję w całości, bo on, w dobie obecnego kryzysu, staje się bardziej aktualny – jak nigdy wcześniej. I co ważniejsze, wyjaśnia, po co Żydom te ich wymysły typu socjalizm, kapitalizm, liberalizm itp.

»Już socjalizm głosił koncentrację kapitału i upadek małych przedsiębiorstw. Razem z nimi tracił możność egzystencji pośrednik żydowski. Już w połowie XIX w. przewidywali żydzi tę katastrofę, pozbawienie chleba szerokich mas żydowskich i szukali ratunku w dyktaturze proletariatu.

Wojna światowa okazała, że część diagnozy socjalistycznej jest słuszną. Nie upadły wprawdzie małe przedsiębiorstwa, lecz podważony został byt ekonomiczny mas żydowskich, skupionych na wschodzie Europy. Żydostwo wschodnie żyje od lat kilkunastu na koszt żydostwa amerykańskiego i staje się dlań nieznośnym, gniotącym ciężarem.

„Cała poprzednia rola pośredników stała się dziś na wskroś niepewną podstawą bytu” – Ignaz Zollschan Revision des judendischen Nationanlismus.

Cóż ma wobec tego począć żydostwo wschodnie? Ciężaru jego utrzymania nie wytrzyma długo żydowsko-amerykańska finansjera.

„Zostaje więc tylko jedna alternatywa: emigracja w inne kraje – albo przewarstwowienie (o ile to możliwe) w tym samym kraju ze wszystkimi jego skutkami.” – Zewi Parnass Kwestia żydowska w świetle nauki.

Łatwo to powiedzieć. Przewarstwowienie żydów, nadanie im społecznego wyglądu narodu normalnego, aby oprócz handlu i zawodów miejskich, mieli także odpowiednio liczną warstwę rolniczą i robotniczą, wymaga kompletnej reorganizacji żydowskiego życia.

„Żydostwo stoi przed zadaniem swej reorganizacji.” – Ignaz Zollschan Revision des judendischen Nationalismus.

Wojna światowa ujawniła w całej jego grozie kryzys gospodarczy wśród żydostwa wschodniego. Po prostu byt tego ośrodka czystego judaizmu został zagrożony. Bolszewizm mógł uratować sytuację, ale tylko wtedy, gdyby rozpostarł się na całą Europę. Klęska nad Wisłą zepsuła rachuby. Ograniczony do Rosji bolszewizm powiększył tylko nędzę żydostwa wschodniego. W Rosji przestał istnieć drobny handel, a przynajmniej został zredukowany do ciasnych granic. Pozarosyjskie żydostwo wschodnie utraciło możność handlu z Rosją.

„Dzisiejsze położenie żydów wschodu podobne jest do rozpaczliwego położenia żydów w krajach Europy zachodniej przed wojną trzydziestoletnią, w których wówczas przeważająca część żydostwa żyła. Jak wówczas katastrofa światowa stała się ratunkiem dla żydów, powołując ich do odbudowy zniszczonej Europy, tak zdaje się i wojna światowa w swoim łonie ukrywać zbawienie dla żydów dzisiejszych (chodzi tu o Palestynę – przyp. autora).” – Zewi Parnass Kwestia żydowska w świetle nauki.

Celem spieszenia z pomocą żydom wschodnim połączyły się wszystkie kierunki żydowskie. Na posiedzeniu Jointu w dn. 9 października 1926 r. mówił Louis Marshall:

„Ortodoksi i ultraortodoksi; żydzi reformowani, socjaliści i ultrasocjaliści pracowali wspólnie dla jednego celu; nie dać upaść żydostwu”. – „Moment” z dn. 31 października 1926 r., nr 248.

Hasło przewarstwowienia wśród żydów wschodnich, stanowiących rezerwuar żydostwa, zostało uznane za jedyny środek ratunku. Postanowiono złamać przeszło dwudziestowiekowy obyczaj i uczynić z żydów „naród normalny”. Do tak rozpaczliwych zamiarów doprowadziła groza położenia, szczególnie w Polsce.

W lutym 1929 r., prezes światowej organizacji „Ort”, na konferencji przedstawicieli prasy żydowskiej w Warszawie, dr Leo Bramson, „zastanawiał się nad przyczynami kryzysu ekonomicznego żydów w Polsce i wskazał, że główną jego przyczyną nie jest judofobia. Społeczeństwo żydowskie trawi choroba, która wpływa bardzo silnie na sytuację; my posiadamy za dużo kupców, my nie mamy dobrze wyszkolonych rzemieślników, my nie rozporządzamy dostatecznymi kredytami… Przy tym nasuwa się zajmujące zjawisko; różne zdobycze społeczne, każda dobra reforma państwowa, która jest pożyteczna dla innych, złą jest dla żydów.” – „Moment” nr 44 z 1929 r.

Próbowano sobie radzić z kryzysem sztuczkami, w jakie obfitują zakamarki ustroju kapitalistycznego.

„Zagadnienie, jakie mają rozwiązać angielscy właściciele kopalń, jest analogiczne do tego, jakie staje przed żydami polskimi, pracującymi w zawodach, które nie mogą wyżywić ich w większej liczbie. Tak, jak nowe rynki zbytu dla węgla angielskiego mogłyby rozwiązać zagadnienie angielskich właścicieli kopalń, tak samo dostatecznie szeroki rynek zbytu dla produktów drobnego przemysłu i handlu żydowskiego w Polsce mógłby w szerokich wymiarach rozwiązać gospodarcze zagadnienie żydowskie.” – G. Gliksman L’aspect économique de la question juive en Pologne.

Żydostwo widzi dwa wyjścia z sytuacji: rozszerzenie bolszewizmu na Europę, tzw. Weltoktober, albo zlikwidowanie bolszewizmu w Rosji.

Cytowany G. Gliksman jest zwolennikiem Weltoktober. „W świetle naszego studium radykalne rozwiązanie całości tych problemów, które oznacza się nazwą kwestii żydowskiej, nie wydaje się nam możliwe w społeczności kapitalistycznej, opartej na anarchicznej produkcji.” – G. Gliksman L’aspect économique de la question juive en Pologne.

Gliksman zdaje sobie sprawę, że przewrót ten jest ryzykownym zamiarem o charakterze politycznym i szuka wzrokiem sprzymierzeńców poza rzeszami żydowskimi.

„Skoro przeszkody do takiego rozwoju są przede wszystkim natury politycznej, więc w dziedzinę polityczną w pierwszym rzędzie muszą się skierować wysiłki tych wszystkich, którzy chcą się przyczynić do rozwiązania zagadnienia gospodarczego wśród żydów. Spośród wszystkich sił politycznych, działających w obecnej chwili w polskim życiu społecznym, mógłby – jak się zdaje – jedynie ruch socjalistyczny wprowadzić w życie te zasady ustroju ogólnego, na które właśnie wskazałem.” – G. Gliksman L’aspect économique de la question juive en Pologne.

Od chwili, gdy pisano te słowa, sytuacja pogorszyła się znacznie. Ujawnił się gospodarczy kryzys światowy. Narody w obronie własnej poczynają zrywać z dotychczasowymi zasadami swobody handlu międzynarodowego. Przykład daje Anglia, klasyczny kraj liberalizmu.

Zarówno kryzys, jak i jego skutki uderzają coraz silniej w żydowską finansjerę, tę ostoję wschodniego żydostwa. Rozmiary i trwałość kryzysu światowego zmuszają ludzi do myślenia, do szukania przyczyn. Ustala się zdanie, że przyczyny kryzysu leżą w podstawach samego ustroju kapitalistycznego.

Równocześnie chwieje się bolszewizm. System socjalistyczny nie zdał egzaminu.

Ustrój kapitalistyczny został narzucony światu przez żydów i przystosowany do ich potrzeb, do potrzeb nienormalnego narodu. W ich interesie oparł się na liberalizmie, na swobodzie międzynarodowego handlu, na anarchicznej produkcji towarowej, szukającej sztucznie tworzonych rynków zbytu. Wciągnął w pracę miliony maszyn i tworzył nie po to, by zaspokoić rzeczywiste potrzeby, lecz po to, by handlować. Rysy w tym ustroju widać było już z dawna i widzieli je sami żydzi, szukając ratunku dla siebie w przyszłym państwie socjalistycznym, równie beznarodowym i uniwersalnym, jak beznarodowy i uniwersalny był ich handel i przemysł światowy. Tymczasem próba ratunku zwiodła. Rewolucja rosyjska nie stała się uniwersalną, a zamknęła rosyjski rynek zbytu. Ustrój, rysujący się, nie mógł wytrzymać tego wstrząsu. Rewolucja rosyjska, o której od lat marzyły pokolenia żydowskie, runęła im na głowy już dzisiaj.

Śni im się jeszcze, że przez zlikwidowanie bolszewizmu przy pomocy graniczących z Rosją państw i wprowadzenie do niej ustroju liberalnego uda im się załatać dziurę. Ale naiwnych coraz mniej i marzenia takie wydają się równie niedościgłe, jak rozszerzenie rewolucji na zachód, jak Weltoktober. Oba prądy w łonie żydostwa wiodą zaciekłą walkę.

A kryzys postępuje dalej nieuchronnie, bezlitośnie. Żydzi, jako stojący w samym środku ustroju kapitalistycznego, oni, naród pośredników, biorą straszliwe cięgi. Kryzys objął już nawet czteromilionową rzeszę żydowską w Stanach Zjednoczonych. W Polsce sroży się bez pamięci i nie widać zeń wyjścia dla żydowskich mas, odkąd zasiłki żydów amerykańskich, objętych dziś katastrofą, muszą wysychać. Kryzys wśród nieżydów, mimo swego natężenia, jest tylko słabym odbiciem kryzysu wśród żydostwa.

W odezwie do żydów polskich z r. 1932, podpisanej przez wszystkie główne organizacje syjonistyczne, czytamy:

„W obecnym ciężkim czasie, kiedy jesteśmy wypierani ze wszystkich naszych pozycji, kiedy jesteśmy zajęci sprawą suchego chleba, kiedy nie ma jednej żydowskiej izby, która by nie była nawiedzona okropnym kryzysem, grzebiącym coraz więcej nasz byt ekonomiczny – w tym ciężkim okresie przychodzimy do was, towarzysze, z żądaniem przyłączenia się do hebrajskiego związku światowego… Prawda, że mamy jeszcze dość władzy i siły, aby kontynuować naszą narodową walkę na całym froncie, ciągnącym się z jednego końca świata na drugi, z pól i miast Syjonu do każdego zapadłego kącika żydowskiej izby w innym kraju. Naród żydowski jest nieśmiertelny i tak, jak zawsze w poprzednich pokoleniach przetrwaliśmy różne katastrofy i przełomy, tak również w dobie obecnej wyjdziemy zwycięsko z naszej walki starego narodu z najpotężniejszymi i najsilniejszymi tego świata; w końcu wznowimy nasze narodowe życie zarówno w Erec Izrael, jak we wszystkich innych krajach…” – „Hajnt” z dn. 2 marca nr 52.

W lutym 1932 wygłosił Chaim Bialik, uczeń i następca Achad-ha-Ama, po powrocie z Europy odczyt w Tel Awiwie w Palestynie, który streszcza żargonowy „Hajnt” w artykule, zatytułowanym: Bialik przekazuje Erec Izrael (Palestynie – przyp. autora) smutne pozdrowienia z golusu (krajów wygnania – przyp. autora).

„Jak się okazuje, dzięki troskom ostatnich lat doszło się do syjonizmu, który ma sens i wartość nie tylko dla ogółu, lecz również dla jednostki. Albowiem gospodarcze podstawy zostały zachwiane w tej mierze, że prawie każdy żyd czuje, że utracił swoje korzenie. Najgorzej jest z podrastającym pokoleniem. Ono „wisi w powietrzu” bez gruntu pod nogami. Wszędzie, gdzie żyją żydzi, wisi w powietrzu pytanie: co robić z dziećmi? To uczucie narzuca lęk i zwątpienie… Słyszeliście niewątpliwie o położeniu fabrykanta Oszera Kohna (właściciel widzewskiej manufaktury – przyp. autora), który przyobiecał nam duże rzeczy. Spotkałem się z nim i zobrazował mi położenie swoje i podobnych do niego. Człowieka ten obraz przejmuje przerażeniem. Spytałem go, czyżbyście nie mogli uratować części swego majątku, przenosząc go do Erec Izrael tak samo, jak dzisiaj jesteście dumni z tego, że dookoła was znajdują utrzymanie w waszym mieście setki rodzin. Odpowiedź brzmiała: Przy całej mojej woli nie mogę nic już uratować. Jeżeli bym wyrwał część, zapadnie się cała budowla. Jestem związany łańcuchami z układem moich stosunków. Nie mogę ruszyć ani ręką, ani nogą. Jak się okazuje, w takim samym położeniu są inni fabrykanci. Wszystko zależy od cudu, wszystko wisi na pajęczynie, na sztuczkach i kombinacjach, które umożliwiają pozorny byt. Jeżeli wyrwie się z tego jeden kamień, rozleci się wszystko.”

Światowy kryzys gospodarczy zachwiał Izraelem. Odczuwamy go i my, nieżydzi. Dlaczego? Bo daliśmy sobie narzucić ustrój gospodarczy, wymyślony przez żydów i dostosowany do potrzeb narodu chorego, przeżywającego stały kryzys od tysiącleci. Ratunku przeciw niedomaganiom tego ustroju szukaliśmy w ustroju socjalistycznym, wymyślonym znowu przez żydów i znowu dla potrzeb chorego narodu. Ocalić nas może tylko wyrwanie się z ustrojów sztucznych, a poszukiwanie ram, w których mogłyby żyć i rozwijać się narody zdrowe.

Naród, przeżywający wieczny kryzys, gdy narzuca swe myśli, zaraża otoczenie. Twórczość jego w każdej dziedzinie, a więc także w gospodarczej, wlecze za sobą zarodki choroby.«

W ostatnim rozdziale Perspektywy Rolicki pisze:

»Naród żydowski jest narodem chorym. Nie jest to wynikiem jego dziejów, wieki rozproszenia tylko spotęgowały jego chorobę. Istotną przyczyną jego choroby, jego tragicznego położenia jest jego dążenie mesjańskie, chęć narzucenia swej władzy i swego ducha innym narodom świata.

Poczucie choroby nurtuje wśród żydostwa. Wszak w r. 1929 poseł Grunbaum w swoim referacie w Lublinie powiedział wyraźnie:

„Chorego nie można tolerować. Nawet ojciec lub matka, jeżeli są stale chorzy, stają się ciężarem. Narody nie mogą nas znieść. My zarażamy powietrze, jako naród chory…” – „Moment” z r. 1929, nr 272.

Stwierdzenie jest, brak tylko wśród żydostwa należytego rozpoznania choroby. A dzieje jego wskazują, że bywały chwile, gdy przeciw tej chorobliwej manii mesjańskiej, wymagającej wiecznie ofiar z własnego plemienia, jak krwiożerczy Moloch, przeciw temu opętaniu zrywał się bunt wśród żydowskich rzesz. Przecież po niewoli babilońskiej w okresie reform Ezdrasza i Nehemiasza, mających na celu przez ogrodzenie Zakonu uzdolnić Izraela do roli mesjańskiej, ma miejsce secesja Samarytan nie chcących się poddać wymaganiom reformatorów. Jest to bunt przeciw tajnej organizacji, reprezentującej mesjanizm.

Potem znowu w Babilonii, gdy Izraelowi zarzuca się więzy Talmudu, zacieśniając ogrodzenie do ostatecznego stopnia dla tych samych celów co ongiś, zrywa się wśród żydostwa potężny ruch karaitów. I znowu jest to bunt przeciw tajnej organizacji, reprezentującej mesjanizm.

Są to chwile, w których rzesze trzeźwieją i krzyczą głośno, że mają dość bezustannych ofiar w imię chimery.

Dziś żydostwo, jak w końcu XV wieku, znalazło się znowu w położeniu rozpaczliwym. Gmach wzniesiony z takim nakładem starań, kosztem takich ofiar, rysuje się groźnie i znikąd nie widać podpory. We wszystkich narodach budzi się poczucie, że naród chory zaraża powietrze. Ta świadomość rośnie i będzie wzbierać z każdym rokiem. Pora zmyślnych sztuczek już nie wróci. Kryzys światowy likwiduje pomocnicze organizacje Izraela wśród nieżydów. Reszty dokona blask prawdy.

Diaspora żydowska po wiekach jest znowu poważnie zagrożona. Dziś żydzi jeszcze mogą przyczynić się do tego, by rozwiązanie nastąpiło z najmniejszym bólem, na pół dobrowolnie. Gdy świadomość wśród narodów wzrośnie, do czego mogą się jeszcze przyczynić nowe eksperymenty żydostwa, gnanego lękiem, który zaciemnia rozsądek, to nad głowami ludu izraelskiego zbierze się taka burza, że nie powstrzyma jej nic. Wtedy na ratunek, na spokojne rozwiązanie kwestii żydowskiej będzie już za późno.«

Rolicki był w swoim osądzie zbyt optymistyczny. Żydzi znaleźli sposób na wyjście z sytuacji, zdawałoby się bez wyjścia. On tego nie mógł zobaczyć, ale dzięki jego analizie łatwiej nam zrozumieć, co później zaszło. „Lekiem na całe zło” był kryzys 1929 roku, który Żydzi sami wykreowali, a który w efekcie doprowadził do wojny, zmieniającej diametralnie światową rzeczywistość. Po niej zastosowano Weltoktober w ograniczonej formie, tzn. ograniczono się do Europy wschodniej. Teraz już wiadomo dlaczego po II wojnie światowej nastąpił taki podział Europy. Wschodnia Europa stała się socjalistyczna pod dominacją bolszewizmu. Wariant z jego likwidacją nastąpił dopiero po 1989 roku. Instalując socjalizm w Europie wschodniej rozwiązywali Żydzi problem wschodnioeuropejskiej biedoty żydowskiej. W państwie socjalistycznym wszyscy mieli pracę, a ta żydowska biedota znalazła zatrudnienie nie tylko w państwowych zakładach, ale też w administracji, milicji, wojsku, sądach itp. To prawda, że w wyniku wojny część tej żydowskiej biedoty zginęła w obozach koncentracyjnych, ale to była stosunkowo niewielka część z większej całości, a poza tym to był koszt całej operacji. Żydzi nigdy nie mieli problemu ze składaniem ofiar z własnego narodu w celu realizacji swoich chorobliwych idei mesjańskich.

Obozy koncentracyjne na terenie Polski były więc częścią planu mającego na celu rozwiązanie problemu biedoty żydowskiej w Europie wschodniej. Nie było z tym problemu. Wśród nazistów aż się roiło od Żydów. A po wojnie, gdy zaczęli wymierać ci, którzy pamiętali tamte czasy, Żydzi zaczęli odwracać kota ogonem. Do spółki z nazistami, niemieckimi nazistami znaleźli „prawdziwego” winowajcę. I jeszcze domagają się odszkodowań za mienie, które pozostawiła ta biedota. Absurd? Ależ nie! Wystarczy tylko zmienić programy szkolne, wydawać odpowiednie „prace naukowe”, kręcić odpowiednie filmy i mieć w swoich rękach środki masowego przekazu.

Takie przedstawienie przez Rolickiego kryzysu żydostwa przed wojną skłania też do wniosku, że Stalin, Churchill i Roosevelt byli tylko kukiełkami, a Churchill wcale nie sprzedał Polski Stalinowi. I nie ci trzej panowie wyznaczali powojenny podział Europy.

W 1981 roku miałem okazję słuchać wykładu Kuronia. To, co wtedy mnie zaszokowało, to to, że on ciągle powtarzał, że Związek Radziecki musi upaść. Siedziałem, słuchałem i w duchu myślałem sobie: co on pier…! Taka potęga? To niemożliwe! Od kiedy żyłem, Związek Radziecki zawsze był potężny i nikogo się nie bał. A jednak! Kuroń miał rację. Skąd on to wiedział na 10 lat wcześniej? No wiadomo skąd!

Po 1989 roku dwubiegunowy porządek polityczny przestał istnieć. Jego likwidacja była wstępem do tworzenia porządku jednobiegunowego, co w praktyce oznaczało tworzenie rządu światowego. I dziś taki rząd istnieje, wprawdzie nieoficjalnie, ale istnieje. A Chiny jako przeciwwaga dla Ameryki? Chiny, tak samo jak reszta świata, stosuje reżim sanitarny wobec swoich obywateli. Wygląda na to, że zbliżamy się do ostatecznego rozwiązania. Tylko dla kogo będzie ono ostateczne? Czy ci, którzy dążą do niego, nie przeliczą się?

A może wcale nie chodzi o ostateczne rozwiązanie, tylko o znalezienie wyjścia z żydowskiego systemu finansowego, który zawiódł. System, oparty na niczym nieograniczonym kredycie, musiał się kiedyś załamać i załamał się. Załamuje się wszystko: systemy emerytalne, rynki finansowe, handel, produkcja, usługi, finanse państwowe i samorządowe. Żeby sobie z tym poradzić, potrzebne są radykalne posunięcia. Wojna światowa nie wchodzi w grę, bo mamy rząd światowy. Więc kto z kim miałby walczyć? Dlatego wymyślono pandemię. Ona ma zrobić to, co wcześniej robiły wojny. Ma zmienić obowiązujący porządek, którego nie da się już utrzymać. A czy on będzie wyglądał tak, jak nam mówią, że będzie to świat ludzi podłączonych do globalnego systemu informatycznego i całkowicie sterowalnych? Może tak. A może jest to tylko środek do celu, którzy znają ci, którzy to wszystko zaplanowali. Jedno wydaje się pewne, że jest to kolejny kryzys żydowski, z którego Żydzi próbują wyjść obronną ręką.

.

https://bb-i.blog/2021/08/23/kryzys-gospodarczy/

3 uwagi do wpisu “Kryzys gospodarczy

  1. Mazury. Jezioro Mokre. Naprzeciw jedna z pięciu wysp jeziora – porośnięta lasem mieszanym Puszczy Piskiej.

    Fotografia własna – wykonana w dniu: 30.07.2021 o godz. 18.29.27.

    Polubienie

  2. „Każdy, kto podporządkowuje się niesprawiedliwemu prawu, ponosi odpowiedzialność za to wszystko, co jest tego konsekwencją. Jeżeli więc prawo i sprawiedliwość są w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa”.

    ***

    Mam nadzieję, że nowe władze Afganistanu nie pozwolą, aby tym razem satanistyczne zło w postaci nowego zamordyzmu i szczepień ponownie objęło ich kraj, a także, że zostanie ukrócona produkcja narkotyków w tamtym rejonie.

    Polubienie

  3. James Madison:
    „Wiedza zawsze będzie rządzić ciemnotą, i ludzie, którzy chcą być swoimi władcami, muszą uzbroić się w siłę jaką daje wiedza.”

    Albert Einstein:
    „Słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej, niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, które są ponadto dość dziecinne.”

    Maria Curie-Skłodowska:

    RESET

    Pojęcie resetu objawiło się jak grom z jasnego nieba przed około półtora roku elektryzując przede wszystkim inteligentną część ludzkości – internautów i zwolenników teorii spiskowych. Społeczność telewizyjna natomiast inteligentna co prawda nie jest, ale jest za to w pełni nieświadoma nadchodzącego resetu. Delikatna równowaga w przyrodzie pozostała więc zachowana i nie grozi nam panika homo odbiorników.

    Tekstów jak ten, homo telewizor nigdy nie przeczyta, będąc na stałe podłączony do kroplówki cztery kilo ultra hade sączącej mu 24/7 domózgowo cuchnący kał z rynsztoka. Siedem na siedem, od rana do wieczora.

    Tej zagadkowej społeczności nawet nie warto resetem niepokoić, bo zakłócić mogłoby to jej szczęśliwą wegetację w równoległym wszechświecie dobrych koszernych pożyczek, jeszcze lepszych leków na grzybicę pochwy i niezachwianej wiary w błogosławionego pincet razy Jarosława.

    Reset jednak mimo to nastąpi, bo jest nawet dla nie mających o nim pojęcia nieuchronny. Dla wtajemniczonych będzie to po prostu reset, a dla reszty: koronowirus, kryzys ekonomiczny, konflikt cywilizacyjny, jakaś wojna światowa albo inny temat zastępczy – na przykład stara, dobra epidemia.

    Temat resetu okazał się mega interesujący. Oraz równie przerażający, bo mówimy o niemal totalnej zagładzie ludzkości. Cyklicznej, która regularnie jak w zegarku wybija ludzi na planecie – o czym wiedza jest przed nią starannie utzymywana w sekrecie. Stwierdzam, że nie było jeszcze aż tak mocnej teorii spiskowej, od czasu kiedy powstała ta gałąź nauki.

    Zgłębiłem więc temat aby wydobyć z niego przystępną dla wszystkich esencję oraz tradycyjnie udostępnić dla chętnych moje wnioski oraz przemyślenia.

    Temat resetu jest niezwykle mroczny, dlatego bardzo długo tym razem szukałem odpowiedniego podkładu muzycznego do tekstu i okazało się to sprawą dużo trudniejszą niż odszukanie wartościowych informacji na temat samego resetu. Poprzeczkę postawiłem wysoko jak nigdy, bo nie może to być przecież byle jaka pioseneczka, skoro mamy do czynienia z najbardziej dramatycznym wydarzeniem w dziejach ludzkości. Ciężko było… ech… no ale w końcu jest – podkład muzyczny idealny. Muzyka, którą polecam odpalić w innej zakładce, bezbłędnie wkomponowana jest w tęsknotę za umierającą cywilizacją. Słowa pieśni oszczędnie lecz perfekcyjnie oddają klimat tak epickiego wydarzenia z perspektywy umęczonego człowieka obserwującego wszystko bezpośrednio. Natomiast sama intonacja pochodzącego z najwyższej półki prestiżowego wykonawcy, dodatkowo podkreśla dramaturgię pieśni tak, że aż dreszcze wędrują po kręgosłupie. Przyznam że nawet nie spodziewałem się, że największy polski rycerz, jest także największym polskim tenorem i posiada tak dopracowane brzmienie, że uniesie w eter aż tyle emocji w tak krótkiej bądź co bądź pieśni. Jego przejmujący utwór wyraża więcej doznań, dramatu, beznadziei oraz tęsknoty w trzy minuty niż siedem oper Giaccomo Pucciniego. Podkład muzyczny, jaki wyszukałem w otchłani netu odpowiada w stu procentach zapotrzebowaniu, ale to nie koniec dobrych wieści. Otóż, aby wyciągnąć dwieście procent z tego muzycznego arcydzieła proponuję nie tylko je zapętlić by się odtwarzało bez końca, ale w ustawieniach zwiększyć prędkość odtwarzania do jeden dwadzieścia pięć lub półtora – wówczas ten ponadczasowy utwór z największego nawet twardziela wyciśnie tony łez i egzystencjonalnego żalu nad upadkiem cywilizacji.

    .https://www.youtube.com/watch?v=4nKHQG3MqHQ

    Przez minione miesiące tyle się w temacie resetu pojawiło, że w jednym artykule nie sposób zagadnienia w pełni przedstawić ale postaram się wydobyć chociaż sedno, żeby każdy mógł temat na swój własny rozum ogarnąć.

    Na początek najważniejsze: czym jest reset?

    Reset jest globalnym kataklizmem. Pojawiającym się na naszej planecie cyklicznie i powodującym masowe wymieranie. Ludzkość od niepamiętnych czasów przez reset przechodziła i robiła co w jej mocy aby go przetrwać oraz ostrzec o nim kolejne pokolenia. Władza natomiast odwrotnie – zawsze tuszowała istotę regularnego resetu kłamliwie przykrywając wymieranie ludzkości czynnikami z innej beczki, na przykład naturalnymi epidemiami. Okupacyjna władza rzecz jasna, bo rodzima odwrotnie – budowała dla naszych ludzi schrony i gromadziła zapasy żywności. Na nasze nieszczęście cała spisana słowiańska wiedza została wymazana po dwóch ostatnich resetach. Przetrwały tylko jej fragmenty w innej niż spisana formie – na przykład w nazwach geograficznych, których nie udało się najeźdźcom zmienić – ale zostały one ukryte przed nami i przywłaszczone przez okupantów, którzy udając starszych i mądrzejszych, na swój chory sposób, resetem nas od stuleci straszą – całkowicie zniekształcając jego istotę po to, aby go wykorzystać wyłącznie na naszą szkodę. Nie nazywają go oczywiście resetem lecz przepowiedniami swoich rzekomych mędrców lub proroków. I tak na przykład w biblii napisanej dla nieżydów przez hebrajczyków istnieje osławiona apokalipsa świetnego Jana i liczba bestii czyli 666, która naprawdę świetnie, bo w czasie uwaga przeszłym (!) straszy ludzkość bestią wychodzącą z morza, szeregiem plag oraz innych nieszczęść. No cóż… według mnie czyli logicznych zasad zdrowego rozsądku… gdyby to miało być proroctwo z natchnionej duchem świętym pustynnej dupy, a nie dajmy na to relacja z minionych wydarzeń, no to powinno być przecież napisane w czasie przyszłym a nie przeszłym, no tak czy nie tak?

    Nie jesteśmy jednak świadkami jehowy, nie badamy natchnionych pism naskrobanych na pustyni i nie będziemy się samogwałtem umysłowym judaizować. Apokalipsa spisana w czasie przeszłym – nie, to nie ma żadnego sensu a więc nieważne…

    Ważne w tym hebrajskim pseudoproroctwie (które oczywiście nie jest żadnym proroctwem ale zapisem któregoś wcześniejszego resetu) jest tylko to, że liczba 666 określona jest jako liczba, którą kto ma rozum ten obliczy. No i obliczono ją, szanowni Słowianie, drodzy Polacy.

    Więcej na: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2021/08/reset/

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.